List otwarty do wszystkich ekip
: 13.02.2024, 09:00
Szanowni koledzy,
zwracam się do Was dzisiaj jako części naszego społeczeństwa, które stoi na skraju poważnego kryzysu, dotykającego nie tylko nasze życie codzienne, ale także przyszłość naszego narodu. Jest to czas, kiedy musimy zjednoczyć się, niezależnie od naszych barw i różnic, by stawić czoła wyzwaniu, które zagraża naszej suwerenności i zdrowiu – wojnie handlowej prowadzonej przez Ukrainę, która zalewa nasz rynek toksyczną żywnością i z premedytacją niszczy kolejne branże polskiej gospodarki.
Ukraińcy, poprzez swoje działania, nie tylko zagrażają bezpośrednio naszym źródłom utrzymania, ale również otruwają naszych obywateli, dostarczając na nasz rynek żywność niskiej jakości, bez atestów i pełne toksyn. Jest to działanie celowe, mające na celu osłabienie naszego narodu od wewnątrz, podczas gdy polski rząd, w akcie niezrozumiałej hojności, przegłosował kolejne 6 miliardów pomocy dla wyznawców bandery przebywających w Polsce.
Ta sytuacja jest nie tylko absurdalna, ale również niebezpieczna, ponieważ świadczy o braku odpowiedzialności i dalekowzroczności naszego rządu. Nasza solidarność z uchodźcami nie może iść w parze z narażaniem własnych obywateli na szwank.
Reakcja naszego społeczeństwa była do tej pory niewystarczająca. Protesty, choć ważne, nie przynoszą oczekiwanych efektów z powodu zbyt małej liczby uczestników. Na granicy pojawiają się kolejne grupy społeczne: są już rolnicy, transportowcy, branża budowlana, pszczelarze, górnicy czy nawet pracownicy leśni. Jest to sytuacja, w której konieczne jest zjednoczenie sił i podjęcie zdecydowanych działań.
W tym kontekście zwracam się do Was, moich kolegów ze środowisk kibicowskich, które od zawsze były przecież symbolem siły i jedności w trudnych momentach. Nasze zaangażowanie i determinacja są właśnie tym, czego protestujący potrzebują, aby ich działania nabrały mocy i skuteczności. Nasza zdolność do mobilizacji i organizacji może znacząco przyczynić się do zmiany obecnej sytuacji. Nie możemy stać bezczynnie, gdy nasze rolnictwo jest celowo niszczone, a ludność narażona na skutki spożywania toksycznej żywności. Nasza reakcja musi być jednoznaczna i zdecydowana.
Apeluję, dołączmy do protestujących rolników i przedstawicieli innych sektorów, którzy wychodzą na granicę, aby wyrazić swój sprzeciw wobec nieuczciwych i kolejnych to aroganckich zachowań Ukraińców w stosunku do Polski. Wołyń, Przewodów, donosy na Polskę do organizacji międzynarodowych, ostatnio kolejny zniszczony polski cmentarz na Ukrainie. Ile jeszcze tych upokorzeń ze strony tych kmiotów jesteśmy w stanie wytrzymać? Ta banderowska antypolska świnia, mer Lwowa, poszła jeszcze dalej i publicznie oskarża nas Polaków o współprace z Putinem i agenturą Rosji.
Mój list otwarty nie jest tylko wezwaniem do udziału w manifestacjach na granicy. To apel o obronę naszych wspólnych wartości, naszego zdrowia i przyszłości naszego kraju. Działania Ukraińców nie ograniczają się tylko do sfery gospodarczej; ich wpływ może mieć dalekosiężne konsekwencje dla nas wszystkich.
Zachęcam Was do zaangażowania się w działania na rzecz naszego wspólnego dobra. Podnieście temat wśród swoich własnym ekip. My kibice, mamy szansę pokazać, że w obliczu wyzwań potrafimy działać zjednoczeni i skuteczni. Odłóżmy na bok waśnie kibicowskie i poglądy polityczne. Pokażmy nasze wsparcie dla polskich interesów na flagach i sektorach. Działajmy, bo za chwilę może być już za późno.
Z kibicowskim pozdrowieniem
Robert
PS. Oto nagrania ze wczoraj, taki syf do nas płynie w nieograniczonej ilości:
https://twitter.com/MateuszKacperk2/sta ... 7430294600
https://twitter.com/AgroProfil/status/1 ... 4517605676
zwracam się do Was dzisiaj jako części naszego społeczeństwa, które stoi na skraju poważnego kryzysu, dotykającego nie tylko nasze życie codzienne, ale także przyszłość naszego narodu. Jest to czas, kiedy musimy zjednoczyć się, niezależnie od naszych barw i różnic, by stawić czoła wyzwaniu, które zagraża naszej suwerenności i zdrowiu – wojnie handlowej prowadzonej przez Ukrainę, która zalewa nasz rynek toksyczną żywnością i z premedytacją niszczy kolejne branże polskiej gospodarki.
Ukraińcy, poprzez swoje działania, nie tylko zagrażają bezpośrednio naszym źródłom utrzymania, ale również otruwają naszych obywateli, dostarczając na nasz rynek żywność niskiej jakości, bez atestów i pełne toksyn. Jest to działanie celowe, mające na celu osłabienie naszego narodu od wewnątrz, podczas gdy polski rząd, w akcie niezrozumiałej hojności, przegłosował kolejne 6 miliardów pomocy dla wyznawców bandery przebywających w Polsce.
Ta sytuacja jest nie tylko absurdalna, ale również niebezpieczna, ponieważ świadczy o braku odpowiedzialności i dalekowzroczności naszego rządu. Nasza solidarność z uchodźcami nie może iść w parze z narażaniem własnych obywateli na szwank.
Reakcja naszego społeczeństwa była do tej pory niewystarczająca. Protesty, choć ważne, nie przynoszą oczekiwanych efektów z powodu zbyt małej liczby uczestników. Na granicy pojawiają się kolejne grupy społeczne: są już rolnicy, transportowcy, branża budowlana, pszczelarze, górnicy czy nawet pracownicy leśni. Jest to sytuacja, w której konieczne jest zjednoczenie sił i podjęcie zdecydowanych działań.
W tym kontekście zwracam się do Was, moich kolegów ze środowisk kibicowskich, które od zawsze były przecież symbolem siły i jedności w trudnych momentach. Nasze zaangażowanie i determinacja są właśnie tym, czego protestujący potrzebują, aby ich działania nabrały mocy i skuteczności. Nasza zdolność do mobilizacji i organizacji może znacząco przyczynić się do zmiany obecnej sytuacji. Nie możemy stać bezczynnie, gdy nasze rolnictwo jest celowo niszczone, a ludność narażona na skutki spożywania toksycznej żywności. Nasza reakcja musi być jednoznaczna i zdecydowana.
Apeluję, dołączmy do protestujących rolników i przedstawicieli innych sektorów, którzy wychodzą na granicę, aby wyrazić swój sprzeciw wobec nieuczciwych i kolejnych to aroganckich zachowań Ukraińców w stosunku do Polski. Wołyń, Przewodów, donosy na Polskę do organizacji międzynarodowych, ostatnio kolejny zniszczony polski cmentarz na Ukrainie. Ile jeszcze tych upokorzeń ze strony tych kmiotów jesteśmy w stanie wytrzymać? Ta banderowska antypolska świnia, mer Lwowa, poszła jeszcze dalej i publicznie oskarża nas Polaków o współprace z Putinem i agenturą Rosji.
Mój list otwarty nie jest tylko wezwaniem do udziału w manifestacjach na granicy. To apel o obronę naszych wspólnych wartości, naszego zdrowia i przyszłości naszego kraju. Działania Ukraińców nie ograniczają się tylko do sfery gospodarczej; ich wpływ może mieć dalekosiężne konsekwencje dla nas wszystkich.
Zachęcam Was do zaangażowania się w działania na rzecz naszego wspólnego dobra. Podnieście temat wśród swoich własnym ekip. My kibice, mamy szansę pokazać, że w obliczu wyzwań potrafimy działać zjednoczeni i skuteczni. Odłóżmy na bok waśnie kibicowskie i poglądy polityczne. Pokażmy nasze wsparcie dla polskich interesów na flagach i sektorach. Działajmy, bo za chwilę może być już za późno.
Z kibicowskim pozdrowieniem
Robert
PS. Oto nagrania ze wczoraj, taki syf do nas płynie w nieograniczonej ilości:
https://twitter.com/MateuszKacperk2/sta ... 7430294600
https://twitter.com/AgroProfil/status/1 ... 4517605676
