Wisłoka Dębica - Igloopol Dębica (19.05.2018)
Derby Dębicy na Parkowej 1, mobilizowały nas o wiele bardziej niż te jesienne, z racji tego, że tak jak zapowiadaliśmy, Igloopol mógł wejść do sektora gości, a my mieliśmy tą pewność, iż żadna plandeka nie zasłoni nam widoku na mecz. Myśleć o derbach zaczęliśmy już na trzy miesiące przed datą spotkania, organizując wśród wszystkich fanów Wisłoki z Dębicy, FC i emigracji zbiórkę pieniędzy na oprawę oraz gościnę zgód co dało konkretny efekt zebranych ponad 26 tysięcy złotych! Mobilizację pod innym aspektem również rozpoczęliśmy dużo wcześniej często odwiedzając główne osiedle Morsów, ciągle zapewniając im atrakcję. Finał naszych działań przed derbowych odbył się na dwa tygodnie przed meczem w majówkę, gdzie późną porą w 25 osób siedzimy na stadionie Igloopolu , czekając aż morsy się zbiorą i do nas wyjdą . Po półtoragodzinnym czekaniu, nasz rywal wychodzi do nas w podobnej liczbie, gdzie po krótkim starciu salwują się ucieczką. Derby Dębicy dla naszych działaczy były również nie lada wyzwaniem, zorganizowanie imprezy masowej, której na Parkowej nie było kilka dobrych lat (nie licząc meczu z Polonią Przemyśl) było wysiłkiem wielu osób, efektem czego publika na całym stadionie wyniosła ok. 2000 osób , a samych biletów zabrakło już tydzień przed meczem. Otrzymaliśmy również sporo zapytań zza granicy (głównie z Niemiec) od tamtejszych „groundhopperów” zainteresowanych spotkaniem. Dzień meczu to tradycyjna juz zbiórka na dębickim rynku, gdzie wiele grup schodziło się osiedlami z odpalaną pirotechniką. Najlepiej pokazała się połączona, ponad 100-osobowa grupa FC z Pustkowa i Bobrowej, która wchodzi na rynek z okolicznościowym transem "Je*ać Pe*sów " oraz odpalonymi racami. Po chwili na zbiórkę dochodzą kibice Górnika Zabrze, którzy tego dnia wsparli nas w ok. 250 osób (w tym zakazowicze) oraz ROWu Rybnik, których było 55 osób. We wspólnym pochodzie pojawiamy się na stadionie ok. półtorej godziny przed meczem, gdzie po krótkim czasie dołączają do nas fani Siarki Tarnobrzeg w sile 100 osób. Na meczu obecni również zaprzyjaźnieni Węgrzy z Szegedu w 5 osób. Widowisko tego dnia rozpoczynamy od oprawy w postaci transu o treści : "Nierozerwalnie wpisani w historię tego miasta byliśmy, jesteśmy, będziemy - to jest kwestia jasna", gdzie całość uzupełnia chaos z 400 pasiaków na kijach oraz 40 biało-zielonych świec dymnych co dało konkretny efekt. Po oprawie na płot ląduje 13 flag w tym jedna naszych przyjaciół z Górnika, łączona z ROWem, dwie Siarkowców oraz dwie, które tego dnia zaliczają swój debiut („Biało – Zieloni” oraz FC Ropczyce). Prócz flag wiszą również dwa transparenty – „Paweł , Szopen, Cechu Trzymajcie się” – dla chłopaków przebywających na przymusowych wakacjach oraz "To propaganda i wstyd dla miasta, historia dębickich przekrętów i łapówkarstwa - Kaziu Sak dziękujemy za szczerość!" – była to odpowiedź na oprawę Igloopolu z poprzednich derbów dotyczącej ich rzekomych sukcesów w piłce. Kazimierz Sak (pracownik klubu Igloopol, któremu Morsy często dziękują w relacjach za pomoc w organizacji turnieju kibiców) zdradził w lokalnej prasie jak naprawdę wyglądały czasy największych „sukcesów” Igloopolu na które złożyło się m.in. zmienianie regulaminu specjalnie pod nich, „goszczenie sędziów” kilka dni przed meczami oraz bardzo wymowne zdanie w którym p. Sak stwierdził, z ulgą, że dobrze że słynna wrocławska prokuratura zajmująca się przypadkami korupcji w sporcie nie działała w tamtych czasach, za co tym razem podziękowania dostaje, ale od kibiców Wisłoki . Przez cała polowe prowadzimy raz lepszy, raz gorszy doping na co wpływ miały problemy z nagłośnieniem . Fani Igloopolu wchodząc na sektor ścierają się z ochroną i policją. Druga połowa to już ciągły festiwal bluzgów zarówno z jednej jak i drugiej strony . Pod koniec meczu prezentujemy drugą oprawę składającą się z sektorówki na wzór flagi "ŁHE" z transparentami o treści - " Nie znacie dnia ani godziny, gdy wpadniemy w odwiedziny" w asyście małych transów na kijach z przekreśloną śnieżynką. Całość uzupełnia 20 czarnych świec dymnych oraz kilkadziesiąt rac. Po prezentacji tej oprawy na płocie pojawiają się dwie flagi Igloopolu w wiadomej pozycji oraz okazały dywan z szali, koszulek, bluz, czapek i smyczek. Wszystko płonie przy kompletnie biernej postawie kibiców Igloopolu, którzy tylko mruczeli pod nosami. Piłkarsko derby przegrywamy, mimo tego dziękujemy piłkarzom za walkę tego dnia. Nasz młyn oceniamy na ok. 1000 osób w tym nasi przyjaciele, których liczby podaliśmy wyżej . Doping tego dnia , mimo takiej liczby również stal na średnim poziomie, a fani morsów oprócz estetycznie wykonanej sektorówki, nie zaprezentowali nic godnego uwagi. Podziękowania dla wszystkich fanów Wisłoki za wsparcie finansowe zbiórki na oprawę i gościnę, a szczególnie dla Wisłoki Chicago, która wsparła nas kwotą 7000 zł! Podziękowania również dla wszystkich naszych zgód za konkretne wsparcie na tym ważnym meczu.
DĘBICA JEST NASZA !
Odnosząc się do relacji Igloopolu :
Po raz kolejny przekraczanie granice bezczelności i przyzwoitości. Przed jesiennymi derbami okazaliście szczyt skurwienia, nie tylko nie robiąc nic abyśmy mogli wejść na stadion w satysfakcjonującej nas liczbie, ale jeszcze praktycznie uniemożliwiliście oglądanie meczu montując plandeki. Teraz jednakże macie czelność pruć się o to, że ochrona was trzepała przed wejściem na imprezę masową, przez co nie wnieśliście piro oraz koktajla mołotowa i wyrzutni rakietnic, które znaleźliśmy w krzakach za sektorem gości . Powinniście się cieszyć, ze w ogóle weszliście na ten mecz, wnieśliście transparenty i oprawę oraz dostaliście tyle biletów ile chcieliście, chociaż nawet tego nie potrafiliście wykorzystać. Czym innym jest wysłać listę na 300 osób a co innego przyjść w te 300 osób. Wiemy doskonale, że straszyliście ludzi z waszych osiedli, że jak nie pójdą na derby to dostaną w*******, wpisywaliście na listę nieistniejące osoby (jak np. Adolf Hitler – co za debil wymyśliłby coś takiego?) oraz, że na liście znalazły się osoby, które nawet nie wiedziały, że na niej są. Co do waszej oprawy, to oprócz tego że jest ładnie namalowana, pokazała tylko to że dla was trzymanie flag w piwnicy jest całkowicie rzeczą normalną i nie widzicie w tym nic złego. Piszecie że nie mieliśmy odwagi inaczej ich zdobyć mimo tego że wiedzieliśmy gdzie są na co odpowiadamy - każdy kto żyje w mieście derbowym wie, że gdy jest okazja zdobyć flagi największego wroga to po prostu się to robi, a nie czeka, bo taka okazja może się nie powtórzyć. Swoją drogą bardzo zabawnie wygląda to, że prezentujecie taką oprawę po czym pozdrawiacie Ruch. Mamy rozumieć, że kibice Ruchu, do których bezskutecznie pucujecie się od lat też są szczurami, ze względu na to jak weszli w posiadanie flag GieKSy czy ROWu? Pretensje możecie mieć tylko i wyłącznie do samych siebie. Odniesienia do żydów czy arabów już nas tylko śmieszą, co kibice 40-letniego, komunistycznego ekskrementu mogą wiedzieć o historii dębickiego sportu? A co do transu na chłopaka od nas FC Pustków to nawet szkoda odpowiadać na te bzdury, które sobie wymyśliliście. Żyjcie sobie dalej w swoim wyimaginowanym świecie, ciągłym szukaniem aferek z d***, na które nikt już nie zwraca uwagi , zamiast realnym działaniem, zróbcie sobie więcej chuligańskich gadżetów anty, walczcie z nami dalej w Internecie, a nie na ulicy, a jednak rzeczywistość pokazała wam przez ostatnie trzy miesiące kto w tym mieście rozdaje karty. Co do komentowania przez was naszych opraw to powiemy tylko tyle, że wiemy na co nas stać jak dla nas możecie sobie malować najpiękniejsze transparenty czy sektorówki, jednakże nie zmieni to w żadnym stopniu waszego położenia w mieście, gdzie jesteście skazani na zamknięcie na Zatorzu. W kibicowskim świecie, a zwłaszcza derbowym mieście, liczy się bardziej kto ma więcej atutów na ulicy niż na płótnach materiału. Tyle od nas!
DĘBICĄ WŁADA - BIAŁO ZIELONA BRYGADA