Strona 1 z 1

Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 29.11.2016, 21:45
autor: RobertWlkp
Zawsze mnie zastanawiał pewien temat. Jak czytam większość postów tutaj wychodzi na to że większość forumowiczów to twardzi wojownicy z młyna którzy stoczyli niejedną bitwę, albo większość chce za takich uchodzić. Ja jako zwykły kibic trafiłem na stadion bo interesowałem się piłką. Dopiero później zainteresowała mnie otoczka i doping. Nigdy nie byłem ,,fighterem,, obserwuje scenę z pozycji zwykłego kibica dla którego kibicowanie wciąż jest związane z wydarzeniami na zielonym kawałku trawy w środku stadionu. No i tu zaczyna się moje pytanie jak zostaliście kibicami, jak trafiliście na stadion ? Jak zaczynaliście ? (Do dzisiaj pamiętam swój pierwszy mecz domowy i pierwszy wyjazd) Zapraszam do dyskusji mam nadzieję że taki wspominkowy temat się przyjmie.

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 02:22
autor: BezKlubu :)
Ja na pierwszy mecz chciałem iść w podstawówce (ale rodzice którzy za dużo oglądali Tv się bali mnie puścic itp). Mój pierwszy mecz to GKS KATOWICE vs Sandecja gdzie UG 0,3 prezentuje oprawę "Dom wariatów wita " od początku się zakochałem w zapachu racy. i od tamtego meczu jak mecz nie koliduje mi z pracą (wiadomo że nie zawszę da się pochytać wolne" to jestem na każdym meczu

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 08:22
autor: marrrek
Nie wiem byłem za mały zeby pamiętać.Obecny szwagier ,ojciec ,sąsiedzi,koledzy na meczu to ja też ;).Pierwszy wyjazd to Słupsk w wieku 14 lat.Za zgodą rodziców po wielkiej naradzie.Przy dzisiejszych mediach nie widzę szans na "puszczenie" mnie na wyjazd w takim wieku.Matka raczej nadopiekuncza niz patologiczna.Rok 83 czyli jeszcze chyba stan wojenny ,albo zaraz po ...ehhhh to były czasy.

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 11:04
autor: RobertWlkp
Co do mnie trafiłem na stadion dość późno. Biorąc pod uwagę region z którego pochodzę wybór był jeden. pamiętam do dziś swój pierwszy wyjazd pociągowy i od razu Chorzów. Pamiętam telefon od matuli zupełnie z poza klimatu jak mijaliśmy Tarnowskie Góry: ,,Synek a może byś jednak nie zakładał szalika,,?;) Spore wrażenie zrobił na mnie wtedy sam stadion i ilość Ruchu (graliśmy na Śląskim). Z takich ciekawszych sytuacji zawsze jarałem się przyjezdnymi na Remes Cup w Arenie. Do dzisiaj pamiętam gabaryty chłopów z Górnika i to jak ryknęli : Zagraj jak za dawnych lat.

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 11:36
autor: pangrzegorz1975
Mój debiut na stadionie to rok bodaj 1983,Polonia Bytom-Cracovia,zima,śnieg,mama zrobiła mi na drutach szalik pasiak taki dluuuugi.W tym samym roku równiez debiut na hokeju i też z Cracovią,wynik 7-6 dla PB.2000 widzów.Potem juz poszło lawinowo

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 18:39
autor: wypityjanusz
Mój debiut na stadionie to 1996, mecz Górnik - Legia, wygrany 3:2. Pamiętam że prowadziliśmy 2:0, Legia wyrównuje, Koseła pod koniec strzela z karnego i szał radości. Bilety za złotek :)
Obrazek

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 30.11.2016, 19:44
autor: AMF
Na pierwszy mecz trafiłem razem z moim świętej pamięci dziadkiem jakoś w 82 roku. Przyznam, że na początku mimo w sumie częstych wizyt na stadionie nie złapałem bakcyla. Dopiero po 18 urodzinach klimat zaczął mnie wkręcać mocniej. Kibicuje Polonii Warszawa bo dziadek kibicował ale też w opozycji do sąsiadek, generalnie zawsze główne i najbardziej popularne nurty mnie odrzucały.

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 01.12.2016, 12:38
autor: Emigrancik spoRtowy
Witam . U mnie zajawka na mecze pojawiała sie od młodych lat .Pierwszy mój mecz byl w roku 1997 jak miałem 14 lat i zamiast na trening piłki uciekłem na stadion . Zafascynowało mnie jak starsi kibice z mojego miasta jeździli z dworca na mecze do Chorzowa . Dla mnie jako małolata byli kims wyjątkowym . Odrazu mnie wciągla atmosfera mocniejszych wrażeń a najbardziej jak sie czekało na przyjezdnych na dworcu w batorym . Pozdrawiam wariaty

Re: Kibicowskie początki kibicowanie okiem piknika

: 02.03.2018, 08:55
autor: domin 1982
Mój znajomy chodził na Lecha jako piknik, dopiero po roku trafił do młyna Lecha i zakochał się w tym.