Rodzice vs Wyjazd

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

safjke
Posty: 4
Rejestracja: 12.04.2016, 20:40

Rodzice vs Wyjazd

Post autor: safjke »

Witam was bardzo serdecznie.
Na wstępie poinformuję że jestem młodym kibicem pewnej drużyny - nie ma większego sensu informować jakiej.
Pomimo że kocham to co robię to jednak rodzice kategorycznie zabraniają realizować się w mojej pasji. Szybkimi krokami zbliża się ważny wyjazd, jest to spotkanie na drugim końcu kraju, a więc wszelki wymówki odpadają. Wiadomo, na wyjazdy się jeździ, ale oficjalnie to impreza czy urodziny ;)
A więc związku z tym prosiłbym was o różne argumenty i sposoby by przekonać moich rodziców by mnie puścili na ten mega ważny mecz. Podkreślę że gadka w stylu "ale mi bardzo zależy" na nich nie działa :/ A więc liczę że dacie mi jakieś super argumenty lub sposoby bo ja powoli już tracę nadzieję :/
Z góry wszystkim dzięki i Pozdro :D
iparts.pl
bazylzbazaru
Posty: 77
Rejestracja: 29.12.2013, 01:41

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: bazylzbazaru »

Odwołaj się do Trybunału Konstytucyjnego. Art. 52 Konstytucji ust. 1 - Zasada wolności poruszania się.
1925
Posty: 850
Rejestracja: 21.06.2007, 09:01
Lokalizacja: New Jersey

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: 1925 »

Ty tez sie musiales do niej odwolywac ? .... Nie wiem jak Ty ale pewnie wiekszosc z Nas musiala sie za mlodu gimnastykowac przed rodzicami. Poniewaz jest cieplo .... wymysl ze jedziesz na.dzialke z kilega, dziewczyna .... jesli. ci jej brak to popros kolezanke by Ci pomogla I tyle .....
spectrum
Posty: 5
Rejestracja: 22.03.2013, 23:04

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: spectrum »

Powiedz staremu ze poznałeś fajna dziewczynę na Roxie. Jak jest kumaty to szybko usadzi mamę.
Kolejny nick
Posty: 82
Rejestracja: 01.04.2016, 09:33

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Kolejny nick »

Gorzej jak jest tak "kumaty" , że będzie chciał skorzystać z prawa pierwokupu ... :D
safjke
Posty: 4
Rejestracja: 12.04.2016, 20:40

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: safjke »

Z laską fajny pomysł. Ale to jest wyjazd z rodzaju. Wyjazd około północy w piątek a przyjazd dopiero w niedzielę jakoś trzecia. To jednak są dwa dni. Jeden to lajcik, zwłaszcza że mam laskę. Ba z grillem też idzie powiedzieć. No ale to są te jebane dwie noce. Więc nie ma c**** by łykneli taką ściemę. Zamierzam powiedzieć jasno i konkretnie co zrobię i tylko szukam dobrym argumentów by to oni mnie puścili :/
Emigrant'92'KS
Posty: 97
Rejestracja: 10.12.2012, 15:51

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Emigrant'92'KS »

Wal prosto z mostu, nie ma co ściemniać przed każdym wyjazdem bo się nerwicy nabawisz. Mów jasno , że będziesz jeździł i c***.
chulik
Posty: 30
Rejestracja: 14.05.2015, 12:57

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: chulik »

Ja miałem o tyle farta jeśli o to chodzi, że na pierwszy wyjazd w życiu zabrał mnie mój ojciec :)
Później gdy przyszło jechać samemu - odradzał, ale szybko pękł gdy zobaczył zakupy, zrobione kanapki i spakowany plecak.
Po prostu postawiłem go przed faktem dokonanym. Podziałało - pojechałem wróciłem i tak od kilkunastu ładnych z małymi przerwami lat przygoda trwa.
pseudofan
Posty: 134
Rejestracja: 01.02.2010, 13:56

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: pseudofan »

hahaha dobry temat aż mi się przypomniało jak wciskałem kit swoim "jankom" :)
Znawca GŚ
Posty: 1351
Rejestracja: 28.01.2009, 12:43

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Znawca GŚ »

Znam ten ból miałem podobnie. Moja Mama nie miała informacji z tvnu tylko od swojej starszej siostry. Kuzyn od małolata latał w ekipie mocnych wrażeń (lata90) to problemów narobił sobie sporo. Dlatego w domu zawsze było NIE do pewnego momentu kiedy powiedziałem dosyć. Postawiłem sprawe jasno od dziś jezdze po całej Polsce czy tobie się to podoba czy nie. Nie zamierzam uciekać z domu czy konbinować bo wiem jak mnie ciężko sama wychowujesz dlatego sprawe stawiam jasno. Problemów mogę sobie narobić wszędzie np. w szkole a wiesz że mam do tego talent :) mniej więcej taki byl poczatek rozmowy. Matka nie przyjeła tego dobrze ale wtedy ja na spokojnie jej tłumaczyłem że to nieuniknione i dała się przekonać. Chodz miała racje że narobie sobie problemów:). Powodzenia młody.
Pitfas
Posty: 181
Rejestracja: 12.10.2012, 17:38

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Pitfas »

Ja swoich postawiłem przed faktem dokonanym, jadę i już, siłą mnie nie zatrzymają. ;) Więc myślę, że mów prosto z mostu co i jak bo przekombinujesz.
safjke
Posty: 4
Rejestracja: 12.04.2016, 20:40

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: safjke »

Pitfas pisze:Ja swoich postawiłem przed faktem dokonanym, jadę i już, siłą mnie nie zatrzymają. ;) Więc myślę, że mów prosto z mostu co i jak bo przekombinujesz.
Akurat tak się zastanawiam czy by mnie siłą nie zatrzymali. W sumie pewnie by nie byli wstanie. No ale jednak :/ Wiadomo, mogę iść się zapisać. I co? Nie puszczą mnie, wtedy nie dość że nie pojadę to również hajs jestem w plecy - choć to już nie jest tak ważna kwestia, bo to tylko kilka papierków.
Mogę spróbować taką metodę że postawię przed faktem dokonanym, ale co jak i tak stwierdzą że nie? Jakie wówczas kroki podjąć by pojechać?
Kolejny nick
Posty: 82
Rejestracja: 01.04.2016, 09:33

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Kolejny nick »

Mialem podobnie , też nic nie docierało i wogole nie było nawet rozmowy .
I jak dla mnie w Twojej sytuacji nie ma innej rady ...

Musisz obmyslec dobry kit. I musisz tym 1 wyjazdem otworzyć sobie drogę do następnych ....

Wyjazd ponad 24 h , więc powiedz że jedziesz gdzieś z dziewczyną na działkę do kolegi , będziecie tam 2 dni , albo że kumpel ma wolną chatę i robi urodziny, idziesz wcześniej mu pomóc. Zresztą sam wiesz najlepiej w co uwierzą twoi starzy , pilnuj się tylko żebyś wcześniej nie wygadal się, że wtedy właśnie jest wyjazd, bo starzy mogą się pokapowac że coś kręcisz...
Po wszystkim koniecznie przyznaj się gdzie byłeś , i powiedz że przykro ci że musiales ich oszukać ale wymagała tego sytuacja.

Możesz powiedzieć nawet że idziesz na imprezę do kolegi na jeden dzien, a podczas wyjazdu jak już termin twojego powrotu z "imprezy" się będzie zbliżał - napisz smsa że jestes na meczu , żeby się nie martwili bo nic ci nie jest , i jak wrócisz to pogadacie . Później koniecznie wyłącz telefon ;)

Skutek będzie taki , że starzy zobaczą że wyjazdy to nic strasznego i że nic złego ci się nie stanie .
WAZNIEJSZYM JEDNAK SKUTKIEM BEDZIE TAKI , ZE ZOBACZA - ZE Z TĄ PASJĄ NIE WYGRAJA BO JESTES GOTOWY NA WSZYSTKO ZEBY JECHAC NA MECZ...
a na następny wyjazd pozwolą Ci jechać , bo nie będą chcieli żebyś ich oklamywal ...

Pamiętaj tylko że jak będziesz już tam to jak ognia unikaj psow i różnych prowokacji z ich strony . Wstawaj zawsze w dużej grupie i nie cwaniakuj broń boże . Jeśli starzy mieli by Cię odbierać na takim nielegalu z dołka w drugim końcu Polski , to pewnie skutecznie byś sobie zakończył wyjazdowa karierę ( przynajmniej na ta chwilę )
safjke
Posty: 4
Rejestracja: 12.04.2016, 20:40

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: safjke »

Kolejny nick pisze:Mialem podobnie , też nic nie docierało i wogole nie było nawet rozmowy .
I jak dla mnie w Twojej sytuacji nie ma innej rady ...

Musisz obmyslec dobry kit. I musisz tym 1 wyjazdem otworzyć sobie drogę do następnych ....

Wyjazd ponad 24 h , więc powiedz że jedziesz gdzieś z dziewczyną na działkę do kolegi , będziecie tam 2 dni , albo że kumpel ma wolną chatę i robi urodziny, idziesz wcześniej mu pomóc. Zresztą sam wiesz najlepiej w co uwierzą twoi starzy , pilnuj się tylko żebyś wcześniej nie wygadal się, że wtedy właśnie jest wyjazd, bo starzy mogą się pokapowac że coś kręcisz...
Po wszystkim koniecznie przyznaj się gdzie byłeś , i powiedz że przykro ci że musiales ich oszukać ale wymagała tego sytuacja.

Możesz powiedzieć nawet że idziesz na imprezę do kolegi na jeden dzien, a podczas wyjazdu jak już termin twojego powrotu z "imprezy" się będzie zbliżał - napisz smsa że jestes na meczu , żeby się nie martwili bo nic ci nie jest , i jak wrócisz to pogadacie . Później koniecznie wyłącz telefon ;)

Skutek będzie taki , że starzy zobaczą że wyjazdy to nic strasznego i że nic złego ci się nie stanie .
WAZNIEJSZYM JEDNAK SKUTKIEM BEDZIE TAKI , ZE ZOBACZA - ZE Z TĄ PASJĄ NIE WYGRAJA BO JESTES GOTOWY NA WSZYSTKO ZEBY JECHAC NA MECZ...
a na następny wyjazd pozwolą Ci jechać , bo nie będą chcieli żebyś ich oklamywal ...

Pamiętaj tylko że jak będziesz już tam to jak ognia unikaj psow i różnych prowokacji z ich strony . Wstawaj zawsze w dużej grupie i nie cwaniakuj broń boże . Jeśli starzy mieli by Cię odbierać na takim nielegalu z dołka w drugim końcu Polski , to pewnie skutecznie byś sobie zakończył wyjazdowa karierę ( przynajmniej na ta chwilę )
Właśnie się zastanawiam czy by nie przyznać się teraz do mojego weekendowego wyjazdy co mnie też cały dzień było - tyle co zjadłem śniadanie w domu a powrót około 23. Wiadomo, walnąłem że byłem na urodzinach. By miało to podobny efekt do tego jakbym z tym nadchodzącym wyjazdem zrobił samowolkę. A tak przynajmniej gdyby nie zaakceptowali tego to bym się nie musiał wygadywać z kolejnym wyjazdem i na niego bym pojechał ;)
A co do POlicji, to dobrze wiem jak postępować ;) Choć przyznam że czasem bierze mnie kurwica na wyjazdach gdy widzę te ich pieprzone prowokacje :/
stylkibolski
Posty: 14
Rejestracja: 05.04.2016, 17:25

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: stylkibolski »

Powiedz rodzicom, że zabierasz dziewczynę na weekend,z okazji waszej rocznicy,albo jakiegoś innego powodu ;) Jak dobrze pójdzie, to i nawet wesprą Cię finansowo:) Myślę,że powód dobry i nie powinni robić przez to problemów.
Kolejny nick
Posty: 82
Rejestracja: 01.04.2016, 09:33

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Kolejny nick »

;)
To już indywidualna kwestia relacji , i podejścia do tematu samych rodzicow .
Chłopak nie jest głupi , zna swoich rodziców najlepiej , więc sam pewnie oceni co i jak w jego wypadku czynić ...
kary07
Posty: 48
Rejestracja: 29.11.2015, 13:17

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: kary07 »

Idź wyrzucić śmieci i wyłącz telefon !
Kolejny nick
Posty: 82
Rejestracja: 01.04.2016, 09:33

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Kolejny nick »

Można i tak , i wiele takich historii już slyszalem ;)

Generalnie chodzi o to żeby pokazać lub też udowodnić rodzicom że z tą pasją nie ma co walczyć, tylko trzeba się pogodzić .
Co byś nie wymyślił najważniejsze powiedzieć później starym wprost co robiłeś i gdzie byłeś , i że wiedziałeś że będą się martwili więc nie chciałeś ich za wczasu martwić ,że nie dało się normalnie dogadać , nie docierały argumenty itd
Nivek
Posty: 38
Rejestracja: 20.04.2015, 16:05

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Nivek »

Wspomnienia wracają :D

Stawiasz przed faktem dokonanym i tyle, skoro tacy "ucywilizowani" to po czasie zrozumieją że wszystko ok.
Ja zawsze starszym tłumaczyłem że prędzej dostanę po głowie pod dyskoteką (a większość dzieciaków znajomych już jeździło) niż na jakimkolwiek wyjeździe (co jest po części faktem).
Ewentualnie do kumpla/koleżanki na noc (co oczywiście znajomi wcześniej potwierdzali)

Pamiętam jak zacząłem jeździć 16 lat (z kumplami) wkręcało się że lubimy się z tymi gdzie się jedzie, a przynajmniej na pierwszych kilku moich wyjazdach, była taka awantura ze na paskach w tv pisali.
Powrót do domu a stary się śmieje że gdzie nie pojedziesz to awantura ewentualnie jak przegrana to bekę ze mnie kręcił :D
Później był wydrukowany terminarz na lodówce żeby wszystko było jasne gdzie się wybieram i kiedy i przypadkiem coś nie wypadło.
Jaskół
Posty: 144
Rejestracja: 25.08.2013, 10:05

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Jaskół »

A miał ktoś kiedy sytuację, że jakaś matula was prosiła byście jej gnojka zabrali na mecz? Ja miałem kiedyś, ale małolat nie poczuł bakcyla i na jednym wyjeździe się skończyło.
zgredzik
Posty: 266
Rejestracja: 06.07.2011, 02:57

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: zgredzik »

Gadka, że na mecz gdzie nas lubią, to co drugi wyjazd była. Raz przykitowałem, że od rana z chłopakami nad wodę jedziemy, to nawet ręcznik ze sobą zabrałem hehe.
storczyk88
Posty: 54
Rejestracja: 23.08.2015, 22:10

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: storczyk88 »

Ehhhhhh, przypominają się czasy za małolata, lat 13-14 jak się było w stanie wszystko wymyślić, byleby pojechać, na szczęście moja drużyna wtedy się tułała po niższych ligach i maksymalnie 300 km do pokonania było, więc jakoś nad takimi wykrętami na 2 dniowy wyjazd kombinować nie musiałem.
Red power
Posty: 176
Rejestracja: 30.03.2016, 08:42

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Red power »

Dobra pany nie pierdolić tylko przyznawać się kogo kobita nie puszcza na wyjazd.
nisc
Posty: 1308
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: nisc »

'91 Polska-Anglia, Poznan, wyjazd "na zakupy", babcia dala 50 000 zl (dla tych ktorzy nie pamietaja czasow z przed denominacji), starzy wpadli w furie po tym jak sie ojciec skapnal ze zakupy sa 350km od domu haha, bilet na pociag w obie strony kosztowal zdaje sie okolo 30 000, bilet na mecz 10 000
arleska
Posty: 103
Rejestracja: 04.10.2015, 23:14

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: arleska »

Śmieszą mnie komenty kumaczy,którzy nie rozumieją dzieciaka(WAŻNE ,ŻE MA ZAJAWKĘ) i chce lecieć za ukochaną drużyną na koniec Polski.Niektórzy mają rodziców jakich mają i trzeba to uszanować....ja dzieciaku w końcówcelat 80 miałem podobny problem do Ciebie i na kilka wyjazdów bujnołem się na patencie (mając 11lat-tak,tak JEDENAŚCIE lat),że jestem harcerzem buhahahahahah tj.zapisałem się do zuchów i chodziłem niby na tzw rajdy.Moja Ś.P kochana mamusia to łykała.Na mecz na pewno by mnie nie puściła mimo,że jeżdziłem ze starszymi chłopakami z dzielnicy ale działo się troszkę wiecej hihihi jak teraz i niekiedy leciało się na drugi koniec Polski w 30osób i jak to w tamtych czasach praktycznie zawsze bez obstawy
arleska
Posty: 103
Rejestracja: 04.10.2015, 23:14

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: arleska »

storczyk88 pisze:Ehhhhhh, przypominają się czasy za małolata, lat 13-14 jak się było w stanie wszystko wymyślić, byleby pojechać, na szczęście moja drużyna wtedy się tułała po niższych ligach i maksymalnie 300 km do pokonania było, więc jakoś nad takimi wykrętami na 2 dniowy wyjazd kombinować nie musiałem.
pamiętam wyjazdy 120k ,które trwały ponad dobe jak było chu..we połączenie-uroki lat90.Pamiętam na GKS.B-124KM wyjazd trwał ok30godz,na Resovie również dobrze ponad dobe ...takie ciekawe połączenia były kiedyś z Radomia ale to dotyczyło całej Polski
KSZO GANG
Posty: 79
Rejestracja: 23.03.2013, 22:12

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: KSZO GANG »

Jak coś trenujesz zawsze możesz wymyślić jakiś turniej.Ja byłem na turnieju POLSKA-ANGLIA 93(za małolata grałem w piłke) ;).Po latach było troche śmiechu jak się bilet znalazł.
Kick
Posty: 36
Rejestracja: 21.12.2015, 09:39

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Kick »

safjke pisze:Witam was bardzo serdecznie.
Na wstępie poinformuję że jestem młodym kibicem pewnej drużyny - nie ma większego sensu informować jakiej.
Pomimo że kocham to co robię to jednak rodzice kategorycznie zabraniają realizować się w mojej pasji. Szybkimi krokami zbliża się ważny wyjazd, jest to spotkanie na drugim końcu kraju, a więc wszelki wymówki odpadają. Wiadomo, na wyjazdy się jeździ, ale oficjalnie to impreza czy urodziny ;)
A więc związku z tym prosiłbym was o różne argumenty i sposoby by przekonać moich rodziców by mnie puścili na ten mega ważny mecz. Podkreślę że gadka w stylu "ale mi bardzo zależy" na nich nie działa :/ A więc liczę że dacie mi jakieś super argumenty lub sposoby bo ja powoli już tracę nadzieję :/
Z góry wszystkim dzięki i Pozdro :D
Na wstępie to chciałbym pogratulować Ci polszczyzny - pomimo faktu, że jak piszesz jesteś młody, Twój post gramatycznie wygląda lepiej niż 90% ludzi z tego forum - tak więc brawo.
Po drugie wg mnie nie ma na to złotego środka, rodzice są różni, jedni mniej lub bardziej surowi. Czasy się też zmieniły i dzisiaj każdy rodzic może szybko przeczytać "co tam się działo" i wyciągać z tego wnioski, które zazwyczaj z prawdą mają mało wspólnego, niepokój o dziecko jednak pozostaje.
Ja od początku waliłem prosto z mostu, że jadę na mecz. Oczywiście zdarzały się jakieś historie, które nie do końca były prawdziwe. Zazwyczaj były to wyjazdy na grille, turnieje, namioty itd, czyli coś, co czasowo mogłoby współgrać z wyjazdem na mecz- zawsze w ten sposób dobierałem wymówkę :)

Z fartem!
Garnek
Posty: 260
Rejestracja: 08.12.2011, 19:28

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Garnek »

Każdy powinien wiedzieć, bo to najstarsze triki świata, że najlepiej przyznać się mamie, że jedziesz na mecz i przy okazji uświadomić ją, że:
1) to będzie mecz, na którym na pewno nie będzie żadnych awantur, bójek, bo akurat kibice obu drużyn się lubią (+objaśnienia na czym polegają "zgody" miedzy kibicami. Dodaj, że przy stadionie kibice będą oddawali krew, albo będzie jakaś akcja charytatywna),
2) na mecz jedzie znajomy kuzyn, albo kolega z klasy (z tzw. "dobrą opinią") z tatą i przypilnują Cię "w razie czego",
3) zapowiadają ładną pogodę ale i tak weźmiesz w plecak ciepłą kurtkę :)

Mamę, jak to każdą mamę, trzeba uspokoić. Jeśli podejdziesz do tematu "jadę i c***" to wszystko skończy się w zależności jakich masz rodziców. Albo powiedzą "a to sobie jedź, jak dostaniesz w japę to na mnie nie patrz", albo ojciec wypłaci Ci płaskiego i nawet na mecz u siebie nie pójdziesz w przyszłym tygodniu.
Ja często opowiadałem o przyjaźni między kibicami. Tata akurat wiedział o co chodzi, bo sam nie jest z pierwszej łapanki i takie kity wstyd było mu wciskać, ale mama czuła się spokojniejsza.
Misiek88
Posty: 325
Rejestracja: 23.01.2011, 07:28

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Misiek88 »

Ja na pierwszy wyjazd po prostu spierdoliłem z domu ;). Z racji, że był to trochę dalszy wyjazd ( Katowice - Poznań ) postanowiłem zadzwonić w pociągu i powiedzieć gdzie jestem, co robię i że nie ma już odwrotu. Jak wróciłem mama powiedziala mi mniej więcej takie zdanie: Widze, że wróciłeś cały, poradziłeś sobie sam daleko od domu ( dobrze, że nie wie jak wyglądają wyjazdy) od dziś będziesz mógł jeździć oficjalnie :). Przypuszczam, że jej decyzja była spowodowana wiedzą, że na następny wyjazd też bym spierdolił.
amf0508
Posty: 262
Rejestracja: 05.09.2012, 14:57

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: amf0508 »

Misiek88 pisze:Ja na pierwszy wyjazd po prostu spierdoliłem z domu ;). Z racji, że był to trochę dalszy wyjazd ( Katowice - Poznań ) postanowiłem zadzwonić w pociągu i powiedzieć gdzie jestem, co robię i że nie ma już odwrotu. Jak wróciłem mama powiedziala mi mniej więcej takie zdanie: Widze, że wróciłeś cały, poradziłeś sobie sam daleko od domu ( dobrze, że nie wie jak wyglądają wyjazdy) od dziś będziesz mógł jeździć oficjalnie :). Przypuszczam, że jej decyzja była spowodowana wiedzą, że na następny wyjazd też bym spierdolił.
Moim zdaniem to najlepsza opcja w trudnych przypadkach. Nie ma co się przekrzykiwać, niektórych rodziców i tak nie przekona. Pojechać bez słowa lub skłamać, że niby wypad gdzieś ze znajomymi typu grill na działce, zdzwonić z wyjazdu, wrócić. Kilka dni będzie nieciekawie w domu, ale kwestia 2-3 wyjazdów i się przyzwyczają.
C1365O
Posty: 508
Rejestracja: 01.08.2015, 20:54

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: C1365O »

Ja na pierwszy wyjazd z Ceramika do Radomska jechalem z wujkiem ktory byl kierowca w Pksie i akurat mial kurs z kibicami,. Dzieki temu dwa lata pozniej mamuska zgodzila sie ze pojade na mecz de facto tez do Radomska pod warunkiem ze wujas znow bedzie kierowal. Na moje nieszczęście byl inny ale zadzwonilem i nagralem na poczte, ze ide do kolegi na urodziny. Wtedy myslalem ze mi uwierzyla, dzis jestem pewien ze znala prawde.
Z pierwszym wyjazdem na Widzew tez mialem historie. Pierwszy mecz Widzewa i derby Łodzi. W szkole akurat mialem problemy, grozilo mi nieklasyfikowanie za opuszczenie ponad 50procent lekcji. Koniec roku byl blisko, ale tak bylem podjarany tym meczem, ze bez patrzenia na nic zamiast do szkoly wyruszylem samotnie pksem do Łodzi. Byla to pierwsza samotna podroz do tego miasta, wczesniej bywalem tylko z matka jak lezalem kilka razy w CZMP. Za kazdym razem jak wracalismy ze szpitala prosilem wracac gorsza trasa przez Tomaszow aby zobaczyc chociaż jupitery. Stad wiedzialem gdzie lezy stadion i gdzie z Pksu musze wysiasc. Pierwszy mecz i odrazu derby to bylo jedne z najpiękniejszych przezyc jakie mialem. Malolat ktory jedynie widzial maks 3 tysieczny stadion w Opocznie wyrusza na takie swieto jak derby. Podjaranie bhlo takie ze jadac z Opoczna do Łodzi pksem nie zwracalem uwagi ze po meczu powrot mialem jedynie do oddalonego o 25 km Tomaszowa. A c*** tam najwyzej wroce z buta :-D. Na szczęście na meczu spotkalem starych z miasta ktorych znalem tylko z widzenia a oni mogli mnie kojazyc jako malolata ktory przychodzil do mlyna Ceramiki. Pomogli wejsc na mecz bez biletu i zagwrantowali mi powrot na szostego w polonezie do samego Opoczna.
Nastepnego dnia wizyta w szkole u dyrektora, klotnie z matka ale do konca mowilem ze nie bylem na meczu. Podczas ogladania powtorki w telewizji matka zapytala gdzie tam jestem. Nic nie odpowiedzialem, nie musialem, moj usmie h na twarzy mowil wszystko.
Mamuska wiedziala od zawsze ze najbardziej na swiecie kocham kibicowanie. Mimo ze szkole zawalilem, nie raz powtorzylem samotne wypady do lodzi z tym ze juz o tym wiedziala a nawet wyjezdzala po mnie do Tomaszowa.
U mnie to bylo zgodne z powiedzeniem Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije.
Jesli cos kochasz jestes w stanie poswiecic wiele.
Wiec jak sie zastanawiasz, pakuj plecak z jedzeniem i ruszaj nie patrzac na nic.
Ja bede mial co opowidac wnukom, Ty swoje wspomnienia zaczynasz tworzyc juz dzis :-)
Pitfas
Posty: 181
Rejestracja: 12.10.2012, 17:38

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Pitfas »

safjke pisze:
Pitfas pisze:Ja swoich postawiłem przed faktem dokonanym, jadę i już, siłą mnie nie zatrzymają. ;) Więc myślę, że mów prosto z mostu co i jak bo przekombinujesz.
Akurat tak się zastanawiam czy by mnie siłą nie zatrzymali. W sumie pewnie by nie byli wstanie. No ale jednak :/ Wiadomo, mogę iść się zapisać. I co? Nie puszczą mnie, wtedy nie dość że nie pojadę to również hajs jestem w plecy - choć to już nie jest tak ważna kwestia, bo to tylko kilka papierków.
Mogę spróbować taką metodę że postawię przed faktem dokonanym, ale co jak i tak stwierdzą że nie? Jakie wówczas kroki podjąć by pojechać?

Wiesz co, ja nie dopuszczałem do siebie myśli, że nie pojadę, jadę i koniec. Wcześniej powiedziałem mamie, że jadę do Kielc na wyjazd, podkoloryzowałem trochę wszystko, żeby się nie martwiła, jej reakcja nie była zbyt przychylna. W dniu wyjazdu wstałem jakby nigdy nic, zacząłem się pakować i mówię, że jadę, pamiętam tylko " uważaj na siebie i żebym Cię nie musiała z policji odbierać". Swoją drogą moja mama nigdy nie była zbyt surowa, gdyby mocniej się wzbraniała to pewnie bym spierdolił i tak pojechał.
Nie znam Twoich rodziców, może są bardziej restrykcyjni niż moi, może Ty się trochę za bardzo boisz co jest zrozumiałe, ale sądzę, że nic złego nie robisz i powinieneś jechać.
Jakie kroki podjąć? Iść na żywioł.
krokiet_z_grzybami
Posty: 522
Rejestracja: 18.01.2009, 13:46

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: krokiet_z_grzybami »

Hehe, z tym kitem to w sumie dzisiaj to już nie taki problem, ale autentycznie historia mojego znajomka, (lata około 2003), kiedy puścił farmazon rodziom, że jedzie do kolegi na impreze czy cos w tym stylu..., a oczywiscie pojechal na mecz, to byl jeden z tych meczy z tych lat, gdzie byla konkretna awantura i generlanie nie dosc, ze oberwał to go psy zawineły (miał 16 lat), wiec telefon do rodziców.. a we wszystkich wiadomosciach mowili o tej awanturze ;) , takze przypał mega... , oczywiscie potem miał mega kose z rodzicami i chyba przez rok nie chodził na mecze, później troche dorósł i juz bez problemu jeździł, że tak powiem na wlasna odpowiedzialnosc ;)
-E4-
Posty: 178
Rejestracja: 20.08.2015, 10:32
Lokalizacja: Odra Opole

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: -E4- »

U mnie cała rodzinka kibicowska kuzyni ojciec matka też mecze ogląda więc od małego na mecze jeździłem ojciec mi nawet szalik Odry Opole kupił w wieku 12 lat, a jak miałem 16 lat pierwszy raz odebrał mnie z policji po meczu Odra - Śląsk w 1997 roku ;D ale fakt każdy ma w domu inaczej...
nisc
Posty: 1308
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: nisc »

jeszcze odnosnie rodzicow i wyjazdow, gdzies tak w 1998 roku chyba, moj stary byl na paru wyjazdach szoferem calej kilkuosobowej wtedy ekipy wyjazdowej (Braniewo itd), a wczesniej ostrzelala go policja w czasie slynnych derbow z Lechia 1997...a pare lat wczesniej starzy wyszli z zalozenia ze lepiej wiedziec gdzie jest ich syn (np na wyjezdzie na Slask latem 1993) i nawet ojciec podrzucil mnie od autokar o 1 w nocy (bylem jeszcze niepelnoletni)...a ze sam jezdzil na Ejsmonda w tlustych latach 70-tych to wiedzial co i jak, ciekawostka jest ze jego posrednim podwladnym w tamtych czasach byl Megafon haha
Znawca GŚ
Posty: 1351
Rejestracja: 28.01.2009, 12:43

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Znawca GŚ »

Wyłapał ktoś z Was zakaz stadionowy na pierwszym wyjezdzie? Znanm dwie osoby które miały takie szczeście. Pierwszy wyłapał jak wjechali z bramą drugiego przypadku nie pamiętam.
Averno
Posty: 397
Rejestracja: 30.06.2007, 13:44

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Averno »

Jeśli masz dziewczynę, to dobra ściemę możesz dać. Ale wpierw, podejdź do ojca i powiedz że jest sytuacja, jej rodzice gdzieś jadą, więc chcesz z nia spędzić wieczór, kolacja przy świecach, później "przytulanie się", ojciec będzie Cie jeszcze krył przed matką, matce powiesz, że idziesz do niej i tyle. Oczywiście dziewucha, musi cie kryc w razie czego, kup jej kwiatki i po wyjeździe zaproś gdzieś
Kiedyś to się z domu uciekało, aż w końcu , pomoc społeczna zapukała i parę pasów się dostało...
mms
Posty: 501
Rejestracja: 16.12.2012, 19:18

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: mms »

safjke pisze:Z laską fajny pomysł. Ale to jest wyjazd z rodzaju. Wyjazd około północy w piątek a przyjazd dopiero w niedzielę jakoś trzecia. To jednak są dwa dni. Jeden to lajcik, zwłaszcza że mam laskę. Ba z grillem też idzie powiedzieć. No ale to są te jebane dwie noce. Więc nie ma c**** by łykneli taką ściemę. Zamierzam powiedzieć jasno i konkretnie co zrobię i tylko szukam dobrym argumentów by to oni mnie puścili :/
Powiedz, że jedziesz z laską do jej koleżanki na działkę na weekend, bo jej koleżanka ma urodziny i wrócisz w niedzielę. Dogadaj się z dziewczyną, żeby Cię kryła w razie czego i tyle.
Ewentualnie jak Twoi rodzice znają jakiś Twoich starszych kolegów, którzy są grzeczni i odpowiedzialni to powiedz wprost, że jedziesz z takim kolegom. Możesz nawet go poprosić by on porozmawiał w Twoim imieniu z rodzicami i powiedział, że będzie Cię pilnował. Oczywiście pod warunkiem gdy jeden z tych ułożonych kibiców też jedzie na wyjazd :)
Ukochane Miasto
Posty: 126
Rejestracja: 14.08.2014, 10:33

Re: Rodzice vs Wyjazd

Post autor: Ukochane Miasto »

"Dogadaj się z dziewczyną, żeby Cię kryła w razie czego i tyle."

jeśli chodzi o krycie to tak czy siak się z nią dogadaj żeby Cię kryła a Ty Ją .. :-)
ODPOWIEDZ