TEMAT ZASTĘPCZY - KIBICE [Nagonka cz.II]
: 28.08.2013, 12:50
Jako, że obecna władza zapowiedziała "walkę z kibolstwem" vol.2 tyle tylko że wystawiają coraz większe działa łamiące prawa z "wpływaniem na sądy i prokuratorów " włącznie, bo jest to dobry temat zastępczy w mediach.
Zakładam temat, w którym można będzie o tym dyskutować i wklejać różne artykuły z "nagonki"
Powyższy tekst jednoznacznie stwierdza, że zaczęła się "ostateczna bitwa", ale obecna władza zniszczy do końca ruch kibicowski w Polsce, albo cała zjednoczona Polska kibicowska, która już nie raz pokazała, że sprytem i dobrym patentem można zagrać na nosie decydentom.
Co do w/w tekstu i prokuratora generalnego to nie możemy takich wypowiedzianych zdań zostawić bez żadnego echa, dlatego oczekuję od OZSK czy zamierzają coś w tym kierunku działać (zgłosić takie wypowiedzi do odpowiednich organów w kraju jak i Europie) czy też nie mają zamiaru nic robić tylko skupić się na akcjach mających mało wspólnego z ruchem kibolskim. Niech się określą.
I kolejna nowa sprawa :
Zakładam temat, w którym można będzie o tym dyskutować i wklejać różne artykuły z "nagonki"
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/ ... ,id,t.htmlTymczasem rząd rozpoczyna ofensywę wobec kibiców. We wtorek do poznańskiej Prokuratury Apelacyjnej trafiły najnowsze wytyczne Prokuratora Generalnego. Andrzej Seremet żąda od prokuratorów, by w sprawach karnych, dotyczących kibiców, domagali się bezwzględnych kar pozbawienia wolności, a jeżeli sąd uzna inaczej i wyda wyrok w zawieszeniu, wnosili apelacje. Prokuratorzy będą mogli czy będą musieli wnosić o kary więzienia?
- Będą musieli - mówi prokurator Marek Konieczny z Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu. - To obligatoryjne zalecenie.
Za co kibice mogą teraz trafić za kratki? - Za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, policji i służbom porządkowym oraz złamanie przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - wylicza M. Konieczny.
To oznacza, że prokurator będzie żądał kary więzienia za race. Ostatnie zdanie wciąż będzie miał sąd, który teraz za race karze pracami społecznymi. Taki też wyrok, jak donosi "Gazeta Wyborcza" usłyszało sześciu kibiców Lecha oskarżonych o prowokowanie do bójki kibiców z Gorzowa i skopanie ich autokarów. Pozostałych dwunastu zostało uniewinnionych. Prokuratura zapowiedziała, że nie będzie składać apelacji. Prawdopodobnie zrobiła to po raz ostatni, jeżeli w przyszłości nie chce narazić się Prokuratorowi Generalnemu, który już zapowiedział kontrolę swojego zalecenia.
Powyższy tekst jednoznacznie stwierdza, że zaczęła się "ostateczna bitwa", ale obecna władza zniszczy do końca ruch kibicowski w Polsce, albo cała zjednoczona Polska kibicowska, która już nie raz pokazała, że sprytem i dobrym patentem można zagrać na nosie decydentom.
Co do w/w tekstu i prokuratora generalnego to nie możemy takich wypowiedzianych zdań zostawić bez żadnego echa, dlatego oczekuję od OZSK czy zamierzają coś w tym kierunku działać (zgłosić takie wypowiedzi do odpowiednich organów w kraju jak i Europie) czy też nie mają zamiaru nic robić tylko skupić się na akcjach mających mało wspólnego z ruchem kibolskim. Niech się określą.
I kolejna nowa sprawa :
i z forum WL:- Urzędnicy wojewody nie przekazali nam informacji, by planowano zamknięcie jakiejkolwiek części stadionu - mówi jednak rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. I dodaje, że policja poprosiła jedynie prezydenta Poznania, by uznał niedzielne spotkanie z Zawiszą za mecz podwyższonego ryzyka. W takiej sytuacji Lech musiałby zatrudnić dodatkowych ochroniarzy. Policja spodziewa się, że do Poznania może przyjechać nawet tysiąc bydgoskich kibiców.
Właśnie na pasku WTK, przewinęła się mniej-więcej tej treści informacja (piszę z pamięci):
Prezes Lecha spotkał się dziś z wojewodą. Wojewoda zapowiedział bezwzględne karanie kibiców blokujących przejścia przeciwpożarowe.
Łącząc to z informacją od Marcelego, że dziś policja ćwiczyła coś, co wyglądało na siłowe udrażnianie przejść, wniosek nasuwa się jeden: szykowana jest prowokacja, mająca doprowadzić do zadymy, którą następnie trzech muszkieterów: Tusk, Sienkiewicz i Florek, będą dzielnie potępiać i ścigać "bandytów". Chyba wszyscy pamiętają, jak skończyła się niedawna próba udrażniania przejść na Żylecie?
W tej sytuacji, w połączeniu z obecnymi dziwnymi ruchami klubu, jedynym rozsądnym wyjściem wydaje mi się totalne olanie tego meczu. Niech się bawią sami, z wolnymi przejściami i pustym/cichym Kotłem. No może Skwiercz doping z głośników ogarnie, ale nie wiem, czy go to przypadkiem nie przerośnie.
Kara :