Strona 1 z 1
Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 02.07.2013, 17:27
autor: holendrowie i beldzy
Zawsze interesowało mnie czy owe zależności miały swój początek w kontaktach na linii:
Rzeszów-Łódź
Trójmiasto-Dolny Śląsk-Kraków
Dębica-Górny Śląsk
pewnie o innych parach czy trójkątach zapomniałem ,ale te jasno pokazują o co mi chodzi.
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 02.07.2013, 22:38
autor: Zupełnie Zielony.
holendrowie i beldzy pisze:Zawsze interesowało mnie czy owe zależności miały swój początek w kontaktach na linii:
Rzeszów-Łódź
Trójmiasto-Dolny Śląsk-Kraków
Dębica-Górny Śląsk
pewnie o innych parach czy trójkątach zapomniałem ,ale te jasno pokazują o co mi chodzi.
Kibice Wisłoki powstali dosyć wcześnie jak na takie małe miasto, bo była to połowa lat 70tych. Przyczyną tego było 7 lat gry w II lidze 1972/73 - 1978/1979 gdzie witali do Dębicy kibice przyjezdni. W latach 80tych Wisłoka należała do tzw "rodziny Cracovii" a to znów zaowocowało m.in. kontaktami z Górnikiem Zabrze. Oficjalna zgoda zawiązała się w 1988r na pucharze Polski który własnie został rozegrany między obiema drózynami, jednak przyjazne kontakty były już wcześniej. Ot takie czasy.
Z Igloopolem było podobnie w sposób analogiczny: powstali w Dębicy na bazie fan clubu Wisły -> zgoda Wisły z Ruchem potem już jako samoistna ekipa - zgoda z Ruchem i jakoś tak poleciało. Jak bedą chcieli to sami sie wypowiedzą... Do tego były jeszcze takie analogie jak:
Wisłoka -> Górnik Zabrze -> Górnik Wałbrzych
Igloopol -> Ruch -> Zagłębie Wałbrzych
Jako ciekawostke podam że jeszcze do 1995 roku mieliśmy takie zgody ze Śląska jak: Górnik Zabrze (Concordia Knurów), Polonia Bytom, GKS Tychy. W tymże roku stwierdziliśmy że pozostawiamy tylko KSG i tak już zostało do tej pory.
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 03.07.2013, 12:19
autor: nbsiemce1920
holendrowie i beldzy pisze:Zawsze interesowało mnie czy owe zależności miały swój początek w kontaktach na linii:
Rzeszów-Łódź
Trójmiasto-Dolny Śląsk-Kraków
Dębica-Górny Śląsk
pewnie o innych parach czy trójkątach zapomniałem ,ale te jasno pokazują o co mi chodzi.
IGLOOPOL DĘBICA - zgoda ta została zawarta podczas wyjazdów Ruchu na Stal Mielec. Ruch zawsze wtedy musiał zaliczyć przymusową przesiadkę w Dębicy, gdzie aktywnie działała Wisłoka. Z odsieczą chorzowianom przychodził zawsze dębicki Igloopol, który pomagał Ruchowi w walce z Wisłoką na zasadzie przeciwieństwa. W drugiej połowie lat 80-tych pod upadku sposnora Igloopolu i jednocześnie upadku klubu zgoda ta umarła śmiercią naturalną. Od roku 2004, gdy Igloopol wsparł Ruch Chorzów podczas baraży ze Stalą Rzeszów na meczu w Rzeszowie, relacje zostały nawiązane ponownie. źródło Niebiescy.pl
tak to mniej więcej wyglądało na lini Ruch-Igloo
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 03.07.2013, 14:37
autor: UTYMAN
nbsiemce1920 pisze:holendrowie i beldzy pisze:Zawsze interesowało mnie czy owe zależności miały swój początek w kontaktach na linii:
Rzeszów-Łódź
Trójmiasto-Dolny Śląsk-Kraków
Dębica-Górny Śląsk
pewnie o innych parach czy trójkątach zapomniałem ,ale te jasno pokazują o co mi chodzi.
IGLOOPOL DĘBICA - zgoda ta została zawarta podczas wyjazdów Ruchu na Stal Mielec. Ruch zawsze wtedy musiał zaliczyć przymusową przesiadkę w Dębicy, gdzie aktywnie działała Wisłoka. Z odsieczą chorzowianom przychodził zawsze dębicki Igloopol, który pomagał Ruchowi w walce z Wisłoką na zasadzie przeciwieństwa. W drugiej połowie lat 80-tych pod upadku sposnora Igloopolu i jednocześnie upadku klubu zgoda ta umarła śmiercią naturalną. Od roku 2004, gdy Igloopol wsparł Ruch Chorzów podczas baraży ze Stalą Rzeszów na meczu w Rzeszowie, relacje zostały nawiązane ponownie. źródło Niebiescy.pl
tak to mniej więcej wyglądało na lini Ruch-Igloo
Na lini Iglo.-Ruch odnowione kontakty wygladały całkiem inaczej . Na mecz Ruchu pojawiło sie kilku kibiców Iglo. i tak to sie zaczeło .
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 03.07.2013, 14:56
autor: pseudofan
Cracovia-Arka, Wisła-Lechia wypowie się ktoś jak to wyglądało?
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 06.07.2013, 11:59
autor: holendrowie i beldzy
widać ,że temat w którym żeby napisać coś mądrego i przydatnego wymaga wiedzy a nie tony napinki nie jest zbyt popularny
możemy za to poczytać po raz siedemdziesiąty w tym roku kto rządzi na Azorach i w której klatce na osiedlu X kibicuje się komuś kogo tam przecież nie ma
Re: Wróg mojego wroga moim przyjacielem..
: 06.07.2013, 13:00
autor: igi28
pseudofan pisze:Cracovia-Arka, Wisła-Lechia wypowie się ktoś jak to wyglądało?
Za historiawisly.pl
"Wy [kibice Śląska - przyp. red.] już mieliście zgodę z Wisłą, my co najwyżej odruchową sympatię. Bo nasza zgoda z Wisłą zaczęła się w 1978. Wtedy to Wisełka przyjechała do Lechii na mecz o PP. Spotkanie to przeszło do historii głównie z tego powodu, że podczas meczu z dachu trybuny odleciała drewniana litera (przerdzewienie prętu trzymającego) raniąc chłopca do podawania piłek. Jednak o wiele bardziej brzemienne miało skutki na stosunki między kibicami. Na mecz ten przyjechali także sojusznicy z Legii, którzy chcieli bić kibiców Wisły. Nasi jednak stanowczo się sprzeciwili i tak skończył się mariaż z Legią, a zaczął z Wisłą i utrwalił ze Śląskiem." - TANGENS z LECHII [Zgoda Lechii z Legią trwała trochę dłużej i nie skończyła się na tym meczu - przyp. red.]
Stosunki z Lechią pogorszyły się w momencie zerwania zgody ze Śląskiem. Konkretnie chodziło o Jagiellonię. Coraz lepsze relacje z Jagą, oznaczały również zacieśnienie stosunków Lechii ze Śląskiem, z którym w tym okresie Wisła miała kosę. Można więc powiedzieć, że we Wrocławiu utworzył się trójkąt: Śląsk - ŁKS - Lechia, natomiast Wisła znalazła się w grupie razem z Jagą, Ruchem Chorzów oraz Widzewem Łódź. Jakiegoś wielkiego wydarzenia, które przyczyniłoby się do zerwania kontaktów z gdańszczanami nie było. Podobnie jak z fanami WKS-u, tak i z Lechią stało się po prostu "nie po drodze". Zgoda rozpadła się z przyczyn naturalnych, np. brak kontaktów, wymiana pokoleniowa. Niektórzy kibice nawet twierdzą, że zgoda się nigdy nie rozpadła, jedynie trwała w jakimś zawieszeniu.
Odnowienie kontaktów z gdańszczanami nastąpiło podczas wspomnianych, przy okazji Śląska, meczów reprezentacji Polski. Zgoda, która została zawarta kilka miesięcy później, trwa do dziś.