PODSUMOWANIE ...
Tradycyjnie już jak co roku kibice Górnika przy współpracy z klubem zabawili się w Świętych Mikołajów i zorganizowali podopiecznym wielofunkcyjnej placówki opiekuńczo-wychowawczej w Kijanach Mikołajki. Tegoroczna akcja była szczególna z kilku względów. Zebraliśmy rekordową ilość funduszy, przygotowania rozpoczeły się grubo miesiąc wcześniej, a w dodatku impreza została włączona w obchody 30-lecia Górnika pod hasłem "Kibice i piłkarze dzieciom".
W tym roku postanowiliśmy odbiedz troszkę od corocznego szablonu i zaskoczyć dzieciaków, dla których przygotowaliśmy cały dzień wrażeń. Ale od początku...
Wszystko rozpoczeło się jeszcze na początku listopada. Dziesiątki aukcji charytatywnych, kilka zbiórek słodyczy oraz funduszy. Potem zakupy i dogrywanie szczegółów. Wszystko po to aby 6 grudnia wszystko grało jak w szwajcarskim zegarku.
Na godzinę 8 zaplanowaliśmy pod klubem zbiórkę, po której ruszyliśmy autokarem do Kijan, gdzie czekały na nas już maluchy. Ostatecznie z 32 podopiecznych w autokarze znalazło się 22 dzieci. Grupa najmłodszych maluszków oraz kilkoro starszych zostało w placówce, ale Mikołaj nie zapomniał także o nich - ale o tym później. Tym razem zamiast tradycyjnej podróży do Łęcznej autokar odjechał w stronę ... Lublina, gdzie tego dnia rozgrywała się spora część atrakcji.
O 9.30 byliśmy już na lubelskim lodowisku IceMania. Tam na dzieci i kibiców czekał już Sławek Nazaruk oraz Grzegorz Bronowicki w towarzystwie żony i syna. Były reprezentant Polski wspólnie z kibicami i dziećmi przez dobrą godzinę szalał na lodowej tafli. Mimo, że nie obyło się bez drobnych kontuzji to wszystkim szarże na lodzie sprawiły dużo radości.
Po sportowych emocjach udaliśmy się do restauracji McDonald, aby uzupełnić zapasy sił; bowiem tego dnia czekało na nas jeszcze kilka atrakcji. Kolejnym punktem programu był seans filmu "Opowieść wigilijna 3D" w Cinema City. W kinie dołączyli do nas Jakub Wierzchowski i Rafał Niżnik wraz ze swoimi córkami oraz Piotr Karwan. Po seansie udaliśmy się jeszcze na pamiątkowe zdjęcie pod ogromną choinką w CH Plaza i mogliśmy wracać do autokaru który zabrał nas do Łęcznej, gdzie zaplanowaliśmy drugą część dzisiejszego dnia. Na miejscu udaliśmy się jeszcze na szybką wizytę na halę gdzie odbywał się barbórkowy turniej tenisowy, a potem do szatni aby przygotować się do stającego się powoli - tak jak i nasze spotkania - tradycją, meczu. Nie zabrakło oczywiście kolejnych piłkarzy. Grzegorz Bronowicki, Krystian Michalak oraz Krystian Wójcik wraz z dziewczętami z Kijan utworzyli drużynę, która zagrała przeciwko kibicom i męskiej części wychowanków placówki.
Mecz rozgrywany przy sztucznym oświetleniu na bocznym boisku, wygrali po raz kolejni kibice (w czerwcu górą także byli kibice wraz z chłopaki z Kijan) ogrywając piłkarzy i dziewczęta 2-1. Nie wynik był jednak najważniejszy, lecz dobra zabawa. Spotkanie pomimo, później pory i chłodu panującego na dworze nie trwało zbyt długo, więc po pamiątkowej fotografi udaliśmy się ponownie do klubu. Tam jak zwykle na wszystkich czekał skormny poczęstunek no i oczywiście Święty wraz z prezentami. W paczkach było pełno słodyczy, skromnych upominków od kibiców, klubowych plakatów, czy też gadżetów - smyczy, portfeli i vlepek. Dzieciaki otrzymały także paczki ufundowane przez firmę Fischer Tranding Group. Głównym prezentem był jednak pakiet Cyfry + wraz z abonamentem na najbliższy rok oraz telewizor LCD. Ten do placówki trafi niebawem. Na zakończenie wizyty obejrzeliśmy jeszcze specjalnie przygotowany filmik, którego tematem przewodnim był "Górnik na wesoło".
Pomimo ogromnego zmęczenia, na twarzach dzieciaków widać było uśmiechy. Po dniu pełnym wrażeń, przyszła pora na powrót do Kijan. Na miejsce udał się także Mikołaj, który nie zapomniał o nieobecnych oraz najmłodszych podopiecznych. Każde z nich otrzymało wcześniej przygotowane paczki. Po krótkiej wizycie w pokojach, i wspólnej zabawie pora było się pożegnać. Wszytkim bowiem należał się odpoczynek po dniu pełnym atrakcji.
"Nie ma drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." Drogą do uśmiechów dzieciaków. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy czynem, bądź wkładem finansowym lub rzeczowym wsparli tegoroczną akcję Górnicy dzieciom. Niech zapłata będą dla Was uśmiechnięte twarze i radość maluchów. Bez Was nie udało by się tego dokonać. Szczególne podziękowania kierujemy dla małej Oliwki i Moniki za przekazane zabawki. "A na zakończenie powtórzę za Maleńkim Timem (postać z Opowieśći wigilijnej": niech nam Bóg błogosławi, każdemu z nas". Braci się nie traci!
http://i47.tinypic.com/2nrd84p.jpg
http://i49.tinypic.com/11ljsw6.jpg
Zdjęcie które oddaje ilość "atrakcji" jakie zapewniliśmy dzieciakom ;) :
http://i45.tinypic.com/1vyh5.jpg
Tu jeszcze zdjęcie części prezentów (bardzo małej części):
http://i46.tinypic.com/11cbmkg.jpg
Dzięki wszystkim, którzy chcieli przyłączyć się do naszej akcji i licytowali. Serdecznie polecam wszystkim ekipom tego typu przedsięwzięcia ... nie dla sławy bo swojego obrazu i tak nie zmienimy. Wygodniej jest pisać o kibicach źle ... kiedyś ktoś w pierwszej polskiej encyklopedii przy haśle "Koń" napisał: "Koń - jaki jest koń każdy widzi" - sytuacja analogiczna do naszej - "Kibic - jaki jest kibic każdy widzi" ... po co mącić ludziom w głowach?