Re: Kto jest największą kurwą w Polsce. I dlaczego PZPN?
: 30.05.2009, 00:53
http://sport.wp.pl/kat,1715,title,To-sk ... omosc.html" target="_blank
Kadra reprezentująca Polską Federację Beach Soccera nie otrzymała kluczyków do hotelowych pokoi. Bulwersujące jest to tym bardziej, że to właśnie ten zespół wywalczył prawo gry w Pucharze Europy, a nie ekipa PZPN-u. Piłkarze Federacji Beach Soccera będą oglądali turniej z wysokości trybun.
"To co zrobił PZPN jest bezprawne i ingeruje w działalność naszej organizacji. PZPN zafundował nam po raz kolejny skandal. Tym razem to skandal międzynarodowy" - słyszymy od przedstawicieli Polskiej Federacji Beach Soccera. "PZPN jest podmiotem reprezentującym piłkę nożną plażową. Wynika to wprost z treści Statutu PZPN, który - w brzmieniu obejmujących wskazanie wymienionej dyscypliny - został zatwierdzony przez Ministra Sportu" - takie stanowisko przyjmuje PZPN.
Przyjrzyjmy się bliżej stanowiskom obu stron:
"PZPN nie może wystawić oficjalnej reprezentacji Polski w piłce plażowej, gdyż nie spełnia wymogów formalnych, zgodnie z ustawą o sporcie kwalifikowanym, na którą PZPN się powołuje. PZPN nigdy nie uzyskał, a co za tym idzie nie dysponuje zgodą Ministra Sportu na działalność w dyscyplinie sportu „Beach Soccer”, jak i nie spełnia pozostałych wymogów formalnych, aby tytułować się Polskim Związkiem Beach Soccera. Tym samym reprezentacja, która wywalczyła w zeszłym roku awans do turnieju finałowego o Puchar Europy w Beach Soccer, musiała opuścić hotel (czytaj: została wyrzucona). Jutro Polska gra z Portugalią, a występ drużyny PZPN z trybun będą obserwować zawodnicy, którzy ten awans Polsce zapewnili."
„Czegoś takiego nikt z nas się nie spodziewał. To co zrobił PZPN jest bezprawne i ingeruje w działalność naszej organizacji. W tej chwili przygotowywane są pozwy sądowe przeciwko PZPN, która przy pomocy pana Tomasza Iwana, nie tylko podzieliła drużynę narodową i cale środowisko Beach Soccera w Polsce, ale także stworzyła precedens na skalę światową. PZPN zafundował nam po raz kolejny skandal. Tym razem to skandal międzynarodowy, w którym stroną są zawodnicy reprezentujący nasz kraj na międzynarodowych rozgrywkach Beach Soccera w Europie i na świecie, którzy odnosili sukcesy. Niestety PZPN zniszczył dziś wszystko co my ciężką pracą budowaliśmy w tym kraju od 6 lat.” – mówi Michał Sieczko – Prezes Polskiej Federacji Beach Soccera.
„Do ostatniego momentu rozmawiałem z prezesem PZPN, Panem Grzegorzem Lato. Pan Prezes poinformował mnie, iż posiada władzę, pieniądze i media, które nas zniszczą. Do końca starałem się doprowadzić do porozumienia i zapobiec międzynarodowemu skandalowi. Niestety pozycja siły PZPN okazała się silniejsza od prawa i zdrowego rozsądku. To przykre, że PZPN kradnie to co ja wraz z zawodnikami tworzyłem w tym kraju od 2003 roku. Wspólnie stworzyliśmy reprezentację naszego kraju. Doprowadziliśmy tę drużynę do sukcesów międzynarodowych, jakich nikt w tym kraju się nie spodziewał. Niestety, najlepsi polscy zawodnicy Beach Soccera jutro nie zagrają w meczu z Portugalią. Nie zagrają, gdyż PZPN próbuje zniszczyć dorobek ciężko wypracowany, przez wszystkich nas z rodziny Beach Soccer Polska. Dziwi mnie, iż przy próbie porozumienia, Pan Iwan i Pan Górko kłamali i nadal kłamią, co udowodnimy na drodze postępowania sądowego” – mówi Jacek Ziober, rzecznik prasowy PFBS.
"Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że światowe władze beach soccera uznały drużynę PZPN jako jedyną reprezentującą nasz kraj. Stosownie do postanowień art. 11 ust. 1 Ustawy o sporcie kwalifikowanym w danej dyscyplinie sportu może działać tylko jeden polski związek sportowy. Tym samym PZPN jest podmiotem reprezentującym piłkę nożną plażową. Wynika to wprost z treści Statutu PZPN, który - w brzmieniu obejmujących wskazanie wymienionej dyscypliny - został zatwierdzony przez Ministra Sportu" - czytamy w oficjalnym komunikacie PZPN-u.
"Brak mi słów, by opisać cenzuralnymi słowami sytuację, która dzisiaj mam miejsce. Działacze PZPN pokroju przysłowiowego betonu, kolejny raz pokazują nam wszystkim, że nic na lepsze w polskiej piłce się nie zmienia a co gorsza rujnują wieloletnią pracę, często i marzenia wielu zawodników BS w Polsce. Jak zwykle żądza pieniądza decydentów PZPN przesłania podstawowe zasady moralne i etyczne, którymi wszyscy powinni się kierować." - czytamy na forum Beach Soccer Polska.
Która ze stron ma rację w tym sporze? Niezależnie od odpowiedzi, wydarzenie to stawia Polskę w bardzo niekorzystnym świetle. Szkoda działaczy budujących w naszym kraju podwaliny pod piłkę plażową. Szkoda zawodników, którzy awansowali na turniej, a będą go mogli co najwyżej obejrzeć z trybun. Szkoda również sympatyków beach soccera, którzy liczyli na dobre wyniki naszej kadry. "Ostatni mecz Polska - Portugalia zakończył się zwycięstwem Polski 5:4 (Tignes 2007). Zwycięstwo nad jedną z najlepszych drużyn świata wywalczyli zawodnicy, którzy jutro zasiądą na trybunach i będą przyglądać się temu co wyprawia Pan Tomasz Iwan i spółka." - czytamy na stronie PFBS.
Reprezentowanie barw Polski powinno być największym zaszczytem. Niezależnie od płci, sytuacji życiowej czy poglądów, narodowa reprezentacja powinna wszystkich łączyć, a wspólne starania powinny prowadzić do jak najlepszych wyników. Ale w Polsce jak zwykle jest inaczej...