Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
: 12.03.2019, 09:13
On z internetu. Daj mu spokój.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Kolego fakt było to ponad 10 lat temu i nie chce się sprzeczne ale przecież byliście tez Wy z nimi. Myślę że liczbowo było nas porównywalnie. Zresztą na tym turnieju rozmawiałem z jednym chłopczyna od Was bodajże ksywa na W .... gdzie miałem z nim kontakt za tamtych czasów na tym chacie tutaj i jak sam stwierdził na tym turnieju cytuje"zaraz będziemy się ciąć ";)PCHLG pisze: 11.03.2019, 08:50Nie chce tu robić za adwokata Wisły, ale was był wtedy autokar a ich kilkunastu, i jak sam zaznaczyłeś nie byli jakąś super ekipą. Wszyscy byliśmy w "gościach" i wasze zachowanie w mojej opinii było słabe...Real pisze: 10.03.2019, 22:06 Gnoju czy jak się tam nazywasz słaba masz pamięć no byliście obecni na rezerwach wtedy kiedy zawisł owy transparent, na tym meczu pojawiło się od was paręnaście osób pamiętam mocno spietych jeden na pewno był w koszulce Lechii i przypadkowe osoby to nie były więc jakby nie było jakieś zaineteroswanie nami jest.Teraz jeśli chodzi o wasza aktywność to jedyne co pamiętam to na turnieju we Wrocławiu fakt lata temu szczurów od was trzymających kurczowo kosy w rękach jak wyjechaliśmy do was wtedy na sali gimnastycznej no i atak wasz na Chelmianke gdzie tam wymachiwaliscie jakąś meczeta z samochodu .Tak jak kolega wyżej napisał nie wspominając o kulawym numerze gdzie chłopczyna od nas zrywal się przed łobuzami a wy go nie wpuscilicie do bramy.Jeszcze paroma asami z rękawa mógłbym Ci sypnac; )Przyznasz jednak że jak na ekipę mająca o sobie mniemanie z samej góry to raczej słaba aktywność. Zresztą wasza prawdziwe oblicze wyszło jakieś 3 lata temu; )
Będzie oficjalne oświadczenie co zaistniało i z jakich pobudek, czy może pozostanie to "słodka tajemnica" wislackiej rodziny?
Jaki masz z tym problem?? Rekiny( inaczej sharki) są grupą trzymającą władze na Wiśle i to oni ustalają reguły gry. Gównarzeria podpadła to dostała bęcki i nie będzie więcej podskakiwać. Kibicowanie nie ma nic wspólnego z demokracją, tu jest ścisła hierarchia i albo sie podporządkujesz albo dostaniesz w kły.Leon_88_OR pisze: 16.03.2019, 13:44Będzie oficjalne oświadczenie co zaistniało i z jakich pobudek, czy może pozostanie to "słodka tajemnica" wislackiej rodziny?
Byl wrzatek wlewany?Fizmatenty pisze: 16.03.2019, 15:58Jaki masz z tym problem?? Rekiny( inaczej sharki) są grupą trzymającą władze na Wiśle i to oni ustalają reguły gry. Gównarzeria podpadła to dostała bęcki i nie będzie więcej podskakiwać. Kibicowanie nie ma nic wspólnego z demokracją, tu jest ścisła hierarchia i albo sie podporządkujesz albo dostaniesz w kły.Leon_88_OR pisze: 16.03.2019, 13:44Będzie oficjalne oświadczenie co zaistniało i z jakich pobudek, czy może pozostanie to "słodka tajemnica" wislackiej rodziny?
Był, do herbaty i kawy.oitak pisze: 16.03.2019, 17:18Byl wrzatek wlewany?Fizmatenty pisze: 16.03.2019, 15:58Jaki masz z tym problem?? Rekiny( inaczej sharki) są grupą trzymającą władze na Wiśle i to oni ustalają reguły gry. Gównarzeria podpadła to dostała bęcki i nie będzie więcej podskakiwać. Kibicowanie nie ma nic wspólnego z demokracją, tu jest ścisła hierarchia i albo sie podporządkujesz albo dostaniesz w kły.Leon_88_OR pisze: 16.03.2019, 13:44
Będzie oficjalne oświadczenie co zaistniało i z jakich pobudek, czy może pozostanie to "słodka tajemnica" wislackiej rodziny?
Człowieku kiedy ty zrozumiesz, że nieodzownym elementem obecnego kibicowania jest dostać po głowie od kibiców własnej drużyny. Zgadzam się, że niejednokrotnie jest to podwójnie upokarzające np. kiedy przekopią cię chłopy w torebkach; tzw. koledzy po szalu. Tu nie ma reguły, co zespół to obyczaj. Jakieś bzdurne ideały to powinieneś juz dawno wybić z głowy zanim ktos nie zrobi tego za ciebie zaparzając herbate w twoim gardle.
Od nas autokar i dwie osoby nocnym pociagiem.Wysiadka 5 rano na Plaszowie gdzie juz czekala obcinka Cracovi.Na stadion wbijamy sie na godzine przed meczem ,niedlugo potem podjezdza autokar i z pobliskich knajp i rowniez ze stadionu wybiega ekipa gospodarzy, awantura ze sprzetem jak i wszystkim co bylo pod reka bez cofki ani z jednej tak i z drugiej strony,mnostwo kufli leci w nasza strone i jednen z nich przewietrza nam boczna szybe w autokarze,szybko odgradzaja nas psy i reszta wchodzi na stadion.Od nas jedna osoba wymaga pomocy lekarskiej.Ogolnie dobry wyjazd i duze zaskoczenie wsrod gospodarzy cala akcja .Polish Power pisze: 11.03.2019, 12:26 Wrzuci ktoś opis tej awantury pod stadionem z meczu Cracovia-Motor, 96 rok ??
Ty tak na poważnie?ProudOfPoland pisze: 08.04.2019, 18:49 Wisła zbierająca pieniądza na... kare za race w meczu z Legią to jakiś nowy wymiar modern futbolu.
Nie, dla jaj.P141171215B pisze: 08.04.2019, 20:31Ty tak na poważnie?ProudOfPoland pisze: 08.04.2019, 18:49 Wisła zbierająca pieniądza na... kare za race w meczu z Legią to jakiś nowy wymiar modern futbolu.
Ludzie, którzy 10-15 lat temu brali czynny udział w życiu kibicowskim muszą mieć niezłą bekę z niektórych ekip w obecnych czasach.bez-napinki pisze: 09.04.2019, 10:29 Jesteś ku*** zjebem. W sumie dalej nie ma co pisać. Kolega wyżej zadał bardzo dobre pytanie.
Powinni zbierać do 2 puszekMENTOL1 pisze: 09.04.2019, 19:36Dokladnie starsi kibice patrza na to co wyprawiaja te dzisiejsze piknikokibice co mowia na siebie kibole :) cipy w rurkach a nie kibole. Same zbiorki pieniedzy na wszystko a kibolki zero. Ale stare czasy nie wroca i wszyscy sie na to godzą jak to powiedzial znany kibol jestesmy dinozaury.ProudOfPoland pisze: 09.04.2019, 18:44Ludzie, którzy 10-15 lat temu brali czynny udział w życiu kibicowskim muszą mieć niezłą bekę z niektórych ekip w obecnych czasach.bez-napinki pisze: 09.04.2019, 10:29 Jesteś ku*** zjebem. W sumie dalej nie ma co pisać. Kolega wyżej zadał bardzo dobre pytanie.
No ale co tam, proponuję dalszy brak odpalania, nie stanie na schodach itp. rzeczy, żeby przypadkiem nie dostali kary.
Ew. niech znowu zrobią zrzutkę z wyprzedzeniem,żeby ta śmieszna komisja ligi mogła sobie walnąć jeszcze większe kwoty.
Masz 40 lat i mówisz, że zawsze było sztywniutko i honorow i na gołe łapy ? Zabawa to może były kamionki (z koktajlami mołotowa włącznie) katowanie klamrami (gdzie sam znam przypadek chłopaka, który stracił oko przez takie ,,zabawy'') może nie było napierdalnia czym popadnie z młotkami,brechami,płytami chodnikowymi i c*** wie czym jeszcze. Skończ pierdolić i wybielać ,,swoje'' czasy, jeżeli rzeczywiście masz 40 lat.ultra81 pisze: 13.04.2019, 00:17 Kraków z kibicowaniem od lat nie ma nic wspólnego. Żeby rodak, rodaka maczetą siekał tylko dlatego, że kibicuje innemu klubowi, to w głowie się nie mieści. Kraków, jak i każdy inny klub bujający się ze sprzętem powinien być automatycznie omijany przez resztę kibolskiej Polski. Może ja stary jestem, bo już po czterdziestce, ale zasady zawsze były proste. Mecz, mordobicie, alkohol, kobiety, 1312, powrót prędzej czy później do domu, ale zawsze powrót. I to była adrenalina, zabawa, przygoda. To co się teraz odpierdala, to zwykłe frajerstwo. I możecie mi od c**** wafla cisnąć, ale kibicowanie stało się zwykłym biznesem i zatraciło całą autentyczność, fanatyzm i spontan.
Nie wychwalam dawnych lat. Napisałem tylko, że człowiek nie jechał na mecz z myślą, że mu odpierdolą maczetą rękę czy wsadzą kosę pod żebra. Wiedział na co może liczyć. Obicie mordy, przeoranie pleców klamrą od pasa. Była patologia i owszem, ale wszystko było autentyczne i związane z kibicowaniem. Podoba się Wam teraz to całe gówno? Biznesy, narkotyki, maczety, patriotyzm na siłę? Większość małolatów w bluzach z Polską Walczącą nie wie, kiedy Powstanie wybuchło. Lans, torebki, wyjazd w 300 osób uznawany za słaby, jakieś pierdolone rankingi. To nie jest patologia? Wszystko jest wymuszone. Akcje charytatywne po to, aby wygładzić obraz kibola. Fanatyzm nakręcany na siłę. Nie tylko mi chce się rzygać tym co teraz się dzieje, takich osób po szalu jest więcej. Pisanie o tym niczego nie zmieni, pewnie, ale ciężko przejść obok tego obojętnie.MR Q pisze: 13.04.2019, 17:18 Rozumiem, a mi z kolei chodzi o to, że wkurwia mnie niemiłosiernie ,,wychwalanie'' dawnych lat, z tych pięknych lat 90tych można było zapamiętać owszem całą mase fajncyh wspomnieć ale też calą mase patologii wszelakiej. Chlanie do porzygu i robienie totalnego syfu, katowanie swoich małolatów, okradanie, napierdalanie sie bez jakichkolwiek reguł (tak-z ostrym sprzętem na czele). Teraz są akcje charytatywne, pielgrzymki etc a kiedyś ? Kiedyś to kibol (nie będe przytaczał z jakiej ekipy, żeby nie robić gównoburzy bo nie o to chodzi) srał za przeproszeniem w tramwaju przy przypadkowych ludziach. Teraz psy się wiesza na Wiśle czy Ruchu a te same osoby ,,wpsominają'' jak to fajnie było się napierdalać z Triadą. Czasy się zmieniają, każde czasy mają swoje plusy jak i swoje minusy. Pozdro
Za dużo nie piszę, raczej czytam co w chwili obecnej jest mało spotykane. Z niejednego pieca jadłem, ale zasady jednak jakieś były. Smutne to jest, gdyż w chwili obecnej poza biznesem, wygląda to naprawdę żenująco. Pomimo że jestem i byłem wrogiem ekipy numer 1 w moim otoczeniu wielokrotnie pokazywali że liczy się szacunek dla wroga, i w miarę upływu czasu bardziej mam dla nich respekt i poważanie niż dla obecnego koalicjanta.ultra81 pisze: 13.04.2019, 21:02Nie wychwalam dawnych lat. Napisałem tylko, że człowiek nie jechał na mecz z myślą, że mu odpierdolą maczetą rękę czy wsadzą kosę pod żebra. Wiedział na co może liczyć. Obicie mordy, przeoranie pleców klamrą od pasa. Była patologia i owszem, ale wszystko było autentyczne i związane z kibicowaniem. Podoba się Wam teraz to całe gówno? Biznesy, narkotyki, maczety, patriotyzm na siłę? Większość małolatów w bluzach z Polską Walczącą nie wie, kiedy Powstanie wybuchło. Lans, torebki, wyjazd w 300 osób uznawany za słaby, jakieś pierdolone rankingi. To nie jest patologia? Wszystko jest wymuszone. Akcje charytatywne po to, aby wygładzić obraz kibola. Fanatyzm nakręcany na siłę. Nie tylko mi chce się rzygać tym co teraz się dzieje, takich osób po szalu jest więcej. Pisanie o tym niczego nie zmieni, pewnie, ale ciężko przejść obok tego obojętnie.MR Q pisze: 13.04.2019, 17:18 Rozumiem, a mi z kolei chodzi o to, że wkurwia mnie niemiłosiernie ,,wychwalanie'' dawnych lat, z tych pięknych lat 90tych można było zapamiętać owszem całą mase fajncyh wspomnieć ale też calą mase patologii wszelakiej. Chlanie do porzygu i robienie totalnego syfu, katowanie swoich małolatów, okradanie, napierdalanie sie bez jakichkolwiek reguł (tak-z ostrym sprzętem na czele). Teraz są akcje charytatywne, pielgrzymki etc a kiedyś ? Kiedyś to kibol (nie będe przytaczał z jakiej ekipy, żeby nie robić gównoburzy bo nie o to chodzi) srał za przeproszeniem w tramwaju przy przypadkowych ludziach. Teraz psy się wiesza na Wiśle czy Ruchu a te same osoby ,,wpsominają'' jak to fajnie było się napierdalać z Triadą. Czasy się zmieniają, każde czasy mają swoje plusy jak i swoje minusy. Pozdro
Z jednej strony masz rację a z drugiej nie dostrzegasz albo nie potrafisz zrozumieć że zmieniły się czasy.Jak ja zaczynałem jeździć na mecze to było bardzo niewiele rozrywek dla małolata w porównaniu z dzisiejszymi czasami.Wtedy piłka i stadion to była rozrywka dziś dla małolata to już nie jest nic ciekawego iść na mecz i oglądać kopanie się po czołach pseudograjków a i na trybunach już nie jest ciekawie.ultra81 pisze: 13.04.2019, 21:02Nie wychwalam dawnych lat. Napisałem tylko, że człowiek nie jechał na mecz z myślą, że mu odpierdolą maczetą rękę czy wsadzą kosę pod żebra. Wiedział na co może liczyć. Obicie mordy, przeoranie pleców klamrą od pasa. Była patologia i owszem, ale wszystko było autentyczne i związane z kibicowaniem. Podoba się Wam teraz to całe gówno? Biznesy, narkotyki, maczety, patriotyzm na siłę? Większość małolatów w bluzach z Polską Walczącą nie wie, kiedy Powstanie wybuchło. Lans, torebki, wyjazd w 300 osób uznawany za słaby, jakieś pierdolone rankingi. To nie jest patologia? Wszystko jest wymuszone. Akcje charytatywne po to, aby wygładzić obraz kibola. Fanatyzm nakręcany na siłę. Nie tylko mi chce się rzygać tym co teraz się dzieje, takich osób po szalu jest więcej. Pisanie o tym niczego nie zmieni, pewnie, ale ciężko przejść obok tego obojętnie.