Dziś wyszedł artykuł napisany przez starego kadłuba Gołego, opisuje on na swoim blogu genezę środowiska kibicowskiego na Bałtyku Gdynia. Przyznam że nic nas tu nie zaskakuje ponieważ byliśmy tego świadomi, lecz dla osób które nie są w temacie może być zaskoczeniem jak to wszystko wyglądało. Dodam od siebie iż uważam że kadłuby osiągnęły himalaje hipokryzji głosząc wszem i wobec że są jedną z najbardziej honorowych ekip w kraju...
"Kłamstwa od lat. Obelgi, fantazje, straszenie, próby szantażu. Tak się stało, że wiele lat temu niestety ekipa Bałtyku została przejęta przez donosicieli policyjnych, oraz byłych policjantów wyrzuconych ze służby za…korupcję. Normalnym ludziom nie starczyło sił i determinacji, by kapusiów wykopać z trybun i taka sytuacja była ewenementem na skalę na pewno ogólnopolską. Trwało to tak i trwało, konfidenci szli w zaparte, zarazem systematycznie niszcząc Klub – bo Bałtyk jako organizacja, też został w międzyczasie przejęty przez tzw lorbasów…że ich tak nazywać będę pieszczotliwie
No więc – cytując klasyka – “wszyscy wszystko wiedzieli”, ale konfucjusze szli w zaparte, a co niektórzy niezbyt obeznani ludzie z Polski wierzyli że tzw ekipa NSR ( od Narodowy Stadion Rugby – gdzie gra ten upodlony Bałtyk teraz ), jest normalną ekipą…Ech, gdyby znali szczegóły różnych innych zachowań przy innych okazjach; no cóż, mniejsza o to.
Czas płynął; od początku poważnej awantury w Bałtyku minęło teraz już ponad 10 lat – bo właśnie jakoś tak tyle lat temu, Kategoria C odłączyła się od ubrudzonej grupki konfucjuszy NSR, z racji na ich ewidentne konfidenctwo….Tak, ten tekst jest pisany językiem prostym, bo i o prostakach traktuje i proste przywary naświetla.
By nie przedłużać, grupka NSR zachowała się tak, a nie inaczej, co wobec ciężaru gatunkowego całej sytuacji, w sumie przy odpowiednim zachowaniu potem, można było jakoś zrozumieć – wszak przeciwnicy zachowali się także bardzo podle, a ludzkim życiem nie można tak niegodziwie szafować…Może zrozumieli, tego nie wiem…
NSR owcy nie zrozumieli i tak jak mogli zachować się po zdarzeniu dobrze, tak zachowali się fatalnie – tak że gorzej już nie mogli: Zaczęli iść w zaparte, obrażać innych ludzi, którzy raczyli wiedzieć jaka jest prawda. Obelgi, prymitywne fantazje, próby równania innych do swojego miernego poziomu. Pogarda, pycha…zrujnowanie wszystkich zgód – bo przecież “wielki Bałtyk” i przecież “wielki Bałtyk” zawsze ma rację, oraz zawsze jest charakterny, a zgody to lamusy…Tak się eneserowcy zaparli w swej głupocie, iż ostatecznie zniszczyli wszystko. Dziś na Bałtyk nikt już nie chodzi, bo z taką reputacją żadne normalne młode chłopaki nie przyjdą do grupy…Kto chce zostać lamusem…? Chyba każdy ma z młodości takie doświadczenia, że w klasie czy szkole, zawsze były takie osoby nieliczne, które płaszczyły się przed nauczycielami i donosiły, tzw “klub młodego konfidenta”… Takie coś zostało umocnione na NSR, tylko że nie był to klub młodego, a po prostu klub konfidenta…No sorry, ale kto chciałby wbijać się w takie coś, tym bardziej, że również i Bałtyk jako klub sportowy, został przez NSR kompletnie upodlony, doprowadzony do poziomu TKKF, lub niższego.
Sytuacja kłamstwa trawła i w sumie trwa nadal, a różni osobnicy NSR próbowali uwiarygodnić tę grupkę przed kibicowską Polską – tak jak np w maju 2018 niejaki Kacperek ( osobnik całkowicie nastawiony na zysk i zakłamany podręcznikowo ) udzielił portalowi Stadionowi Oprawcy kłamliwego wywiadu gloryfikującego lorbasów z NSR, przemilczającego “konfucjanizm”, sugerującego jakąkolwiek działalność kibicowską tej grupki…
Długo by mówić i pisać, zanim Wam pokażę tu przykład “złotoustości” eneserowców, dodam tylko, iż taki typ zachowań jak pogarda dla innych, kłamstwo, donoszenie, pochwała braku jakichkolwiek zasad – takie zachowania został wypromowany przez niejakiego Rabina L.
Ten człowiek wprowadził na trybuny kilku lorbasów i skrzętnie dbał o to, by nikt mu się nie przeciwstawił, skutecznie niestety odstraszając od ekioy ludzi normalnych. Ludzie którzy nigdy nic wspólnego z fanatyzmem futbolowym nie mieli, zakorzenili się na trybunach, a z czasem wszyscy młodsi którzy – jeszcze – przychodzili na Bałtyk, byli kształtowani przez osobników NSR…Teraz nikt tam nic nie wie o kibicowaniu i fanatyźmie, twardo przywiązani do swoich konfucjańskich idoli, trwają w eneserowaniu niszcząc Bałtyk do cna.
Tak, przypadków donoszenia było więcej i nie tylko po tym jednym, jakże dramatycznym wydarzeniu po meczu w Chojnicach, miejsce miały donosy, ale jakiś czas temu dowody na niechlubną współpracę NSR ze służbą wiadomą, w końcu wypłynłęły na powierzchnię; fakt, wszyscy zainteresowani przecież wiedzieli iż takowe papierki istnieją, widzieliśmy też my, którzy od konfucjuszy odbiliśmy…Jednak widzicie jak działa czas i jak działa prawda. Trwało to 10 lat z ogonem, ale wreszcie pokazujemy pewnemu typowi zachowań, tzw miejsce w szeregu.
Kiedyś nawet NSR napisali taki tekst na jakimś portalu “Miejsce w Szeregu”, w krórym sugerowali dyplomatycznie, że choć słabi, to są ekipą normalnych chłopaków…
Trochę się w swych bezczelnych fantazjach zagalopowali, gdyż miejsce w szeregu teraz zostaje im pokazane i niestety jest to całkiem inne miejsce, niż chcieliby lorbasowie z plastikowego stadionu plastikowych pseudo zasad kłamstw.
Dobra, może z czasem będę tu publikować inne zeznania, a może nie, ale na początek odzieramy ze złudzeń kilka “legend”.
Rabin L – “legenda” pychy i zadufania w swoim ego, oraz Kacperek – po prostu “legenda”, wszystkiego – jak sam wiele razy anonimowo siebie nazywał. ( Papiery Kacperka załadowane do bazy strony – jednym kliknięciem dodaje do artykułu. Co oznajmiam temu bucowi tępemu, iż jeśli będzie się dalej pałętać przy Bałtyku NSR i kraść pieniądze, oszukiwać – papiery natychmiast zostaną ukazane i opisane! ) W moim posiadaniu jest kilkadziesiąt stron zeznań różnych frajerów z NSR, także mogą powstać całkiem interesujące odcinki
Z całą pewnością L i Kacpeeeereeeek, są to dwie największe legendy konfidenctwa w historii zdegenerowanej grupki NSR. Zapraszam do lektury."
https://ostatniakohorta.wordpress.com/2 ... #more-3631