KSZO 19osob w PoznaniuRSD pisze:Czy to prawda, że Arka obecna na tym meczu w ponad 200 osób ? I jakie liczby Cracovii i KSZO bo były widoczne flagi ?
Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
A dlaczegóż to? Czy jakaś inna ekipa miała możliwość grać w roli gospodarza, a co za tym idzie prowadzić doping na stadionie w Poznaniu?glebi7 pisze:To mówi samo o sobie kto ma najlepszy doping w Polsce :)
Podczas spotkania Ligi Europejskiej pomiędzy Lechem Poznań a Manchesterem City od „fanatycznego dopingu” trzęsły się bloki przy ul. Wolskiej i Olszynka.
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w czasie spotkania Lech Poznań - Manchester City przeprowadził badania sejsmograficzne. Jak podaje Radio Merkury i Gazeta Wyborcza znów trzęsły się budynki.
Drgania były odczuwalne między innymi chwilę po strzeleniu przez Lecha pierwszej bramki. - Takiego dopingu z perspektywy murawy jeszcze nie widziałem na spotkaniach Lecha Poznań. Był tak głośny, że trudno było się skupić na zrobieniu dobrego zdjęcia, a po plecach przechodziły ciarki - relacjonuje fotoreporter portalu epoznan.pl, Łukasz Ogrodowczyk.
Drgania potwierdził Jacek Szulc, kierownik administracji Spółdzielni Mieszkaniowej Grunwald. Dokładne wyniki badań z dwóch sejsmografów będą znane za około dwa tygodnie.
Co do oflagowania to Lech wywiesza te, które uznaje za słuszne. Dlaczego niby ma robić coś na siłe, czy doprodukowywać masowo flagi aby zapełnić każdą luke? Niektórzy to mają takie problemy, że żal dupe ściska. Pokazali się z bardzo dobrej strony, co mieli zrobić to zrobili i tyle. I tylko piro brak...
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Lech jeśli awansuje będzie mógł trafić na wszystkie drużyny co tez awansują dalej, czy znowu będa jakieś koszyki czy coś?
-
MamoJeszczeGodzinke
- Posty: 112
- Rejestracja: 04.03.2010, 12:51
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Chyba powinno być tak że zwycięscy grup grają z drużynami z drugiego miejsca, a czy jest losowanie czy grupa A gra z B itd to niewiem
-
wiesniak84
- Posty: 266
- Rejestracja: 06.02.2010, 21:00
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
pamietajcie ze jeszcze dojda druzyny z 3 miejsc z LM
a z tego co wyczytalem to losowanie bedzie sie odbywac na takiej zasadzie
zwyciezcy grup LE+ 4 najwyzej w rankingu druzyny z 3ch miejsc LM = jeden koszyk
2 miejsca z grup LE + 4 najnizej rozstawione druzyny z 3 miejsc LM = drugi koszyk
a z tego co wyczytalem to losowanie bedzie sie odbywac na takiej zasadzie
zwyciezcy grup LE+ 4 najwyzej w rankingu druzyny z 3ch miejsc LM = jeden koszyk
2 miejsca z grup LE + 4 najnizej rozstawione druzyny z 3 miejsc LM = drugi koszyk
-
Wierny1950
- Posty: 101
- Rejestracja: 18.09.2009, 12:37
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Wieśniak dobrze napisał. Dodam jeszcze że nie mogliby ewentualnie trafić na drużynę z tej samej grupy i tej samej federacji (Polsce to nie prędko zagrozi). I rewanż u siebie grają Ci "rozstawieni" także zdecydowanie korzystnej jest grupę wygrać.
Wiadomo że Lech nie awansował i dalej będzie ciężko ale zasady się nie zmieniają więc można je podać.
Wiadomo że Lech nie awansował i dalej będzie ciężko ale zasady się nie zmieniają więc można je podać.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
jakas pojebana moda sie robi na jazde po nowych stadionach, zeby "pozwiedzac" czy tak jak w przypadku Lecha zobaczyc Manchester albo Juventus
ludzie, ktorzy nigdy nie mieli nic wspolnego z pilka kopana i czesciej bywali w teatrze przenosza sie na stadiony - 10 lat temu wydawaloby sie to nierealne szczegolnie w Polsce, ale niestety czasu sie zmieniaja i modern futbol zaczyna oddzialywac tez na trybuny
ludzie, ktorzy nigdy nie mieli nic wspolnego z pilka kopana i czesciej bywali w teatrze przenosza sie na stadiony - 10 lat temu wydawaloby sie to nierealne szczegolnie w Polsce, ale niestety czasu sie zmieniaja i modern futbol zaczyna oddzialywac tez na trybuny
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Nie wiecie dlaczego ten link już nie działa? Wchodziłem tam wcześniej bez problemów, a dziś wyskoczyło że trzeba się zarejestrować, co też uczyniłem, po czym było napisane że user nieaktywny...Czyżby już mieli dość wpisujących się Polaków i zablokowali rejestrację na polskie IP? (nie znam się na tym za bardzo)...kibicTurysta pisze:http://www.bluemoon-mcfc.co.uk/Forum/vi ... &start=130 nie ktore posty opisuja zdarzenia, jakie spotkały fanow Man City w Polsce :))
I drugie pytanie- Co to za incydenty w BJ's i jakimś innym lokalu? Angole do przodu? Bo oprócz tego to pisali że było miło ogólnie...
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Relacja oficjalna z "kiboli":
To, co wydarzyło się przy Bułgarskiej w czwartkowy wieczór w meczu z "obywatelami" z Manchesteru to chyba jedna z najpiękniejszych chwil w życiu każdego kibola Kolejorza i niemal idealna ilustracja hasła "against mod€rn football". Jeżeli ktoś planuje na starość opowiadać wnukom przy kominku o najlepszych chwilach na Lechu, ten mecz na pewno musi znaleźć się we wspominkowym zestawie.
Przyjazd takich zespołów jak Manchester City to wydarzenie, na które czeka się latami. Owszem - nie jest to bardziej utytułowany rywal zza miedzy, nie to jest to kibicowska ekipa, o której mówiliby wszyscy, ale nikt chyba nie zaprzeczy, że przyjazd czołowego zespołu z czołowej ligi świata jest przyjemną odskocznią od kolejnego meczu z Polonią Warszawa czy inną Koroną. Nic dziwnego, że kolejny raz chętnych na bilety było więcej niż samych wejściówek, chociaż niestety znów nie obyło się bez problemów z systemem sprzedaży.
Mecz wypadał zaraz po nieco zaskakującym zawirowaniu trenerskim, więc atmosfera była napięta. Nie wdając się za bardzo w ocenę trafności decyzji zarządu, trzeba przyznać, że okoliczności wydarzenia i olanie głośno wyrażonego podczas meczu z Wisłą zdania kibiców nie były najlepszymi posunięciami klubu i wywołały falę wkurzenia kiboli, którzy znów poczuli się niewiele znaczącymi konsumentami. Klub to jednak nie przedsiębiorstwo, a wierni kibole to nie klienci, którzy niezadowoleni z obłsugi pójdą gdzie indziej, więc postępowanie działaczy zostało jednoznacznie skrytykowane stosownym transem zawieszonym na trójce: "Szanujcie kibiców! Najpierw cyrki z transferami, potem burdel z biletami, teraz szopka z trenerami". Na tym jednak póki co poprzestaliśmy, a skupiliśmy się na dopingu, co okazało się najlepszym posunięciem.
Tak jak przed meczem z Salzburgiem były pewne obawy co do jakości dopingu-ilość fanów futbolu z całej Polski, w tym z terenów gdzie kibicuje się Śląskowi czy Widzewowi, była ogromna. Celem Kotła było jednak ogarnięcie wymieszanego towarzystwa i pokazanie angolom, jak teraz bawimy się w Polsce. Fanów "the Blues" pojawiło się ok. 1400, w tradycyjny dla wyspiarzy sposób ozdobili sektor różnymi indywidualnymi fanami, w tym np. zawieszoną przez... taksówkarzy z lotniska w Manchesterze. Z lubością raczyli się polskim alkoholem, a na stadionie prężyli piwne brzuchole. Lads rodem z Manchesteru przyjazdem do Poznania żyli praktycznie od meczu u nich, kiedy to absolutnie zajarali się tym, co zobaczyli z naszej strony. Nie brakowało takich, którzy zrezygnowali z wyjazdu do Turynu by móc przylecieć do Polski i zobaczyć, czy u siebie też potrafimy dać czadu. I zobaczyli.
Tradycyjnie jako pierwszy wypełnił się Kocioł, który tego dnia prezentował się rasowo. Po meczu z Wisłą przed Kotłem postawiono na szybko raczej prowizoryczny płotek, który zamaskować miał dyletanctwo projektantów stadionu i zignorowanie sugestii kiboli przy projektowaniu obiektu. Nie ma jednak tego złego - na płocie od razu wylądowały fany i wyglądały znakomicie, a sam Kocioł oflagowany był dzięki temu na trzech poziomach - czad!
Kiedy ruszyliśmy z dopingiem było wiadomo, że będzie grubiej niż zwykle. Wszystkie przyśpiewki, klaskania i skakanie za bary wychodziły rewelacyjnie, a meczem żył praktycznie cały stadion, każda z trybun. Szok! Doping prowadzony był znów przez dwóch prowadzących, którzy umiejętnie zarzucali piosenki podchwytywane przez cały stadion i wykorzystywali potencjał do śpiewów na wszystkie trybuny. Co tu dużo mówić - pierwsza połowa to była petarda, kto wie czy nie najlepszy doping w historii Bułgarskiej. Huczało tak, że trudno było usłyszeć własne myśli, a przy gwizdach większość z nas odruchowo łapała się za uszy i obawiała o bębenki. Jeśli ktoś oglądał mecz w tv, to stracił wiele, bo relacja nie oddawała nawet w połowie tego, co działo się przy Bułgarskiej. Możnaby się jeszcze godzinami rozpływać nad rozśpiewanym i falującym tłumem, bo było po prostu pięknie!
Nasz zapał został chwilowo stłumiony przez bramkę straconą na początku drugiej części, i mimo że Kocioł nadal jechał swoje, reszta stadionu lekko ucichła i przez kilka minut dało się w końcu usłyszeć Anglików. Zawiechę udało się szybko pokonać, bo konsekwentnie jadący swoje Kocioł znów poderwał pozostałe trybuny. Doping był tak intensywny, że fizycznie brakowało już sił i powietrza w płucach. Gdy wydawało się, że przez to zmęczenie końcówka będzie coraz słabsza, stał się cud - kilka minut przed końcem padła druga bramka, a wiara po prostu zwariowała. To był amok, szał, dzicz, istne zoo! Ludzie wpadali na siebie, przewracali, krzyczeli z obłędem w oczach. Trybuny znów wrzały jak na początku meczu, a gdy ledwo ochłonęliśmy po golu, ekstazy dopełniła jeszcze mniej spodziewana bramka w ostatniej minucie meczu. To już był zenit szaleństwa, prawie jak w meczu z Austrią Wiedeń, aż brakowało tchu żeby wydzierać się ze szczęścia! Cały stadion falował, nikt nie siedział, śpiewali i klaskali praktycznie wszyscy. Chwilę później skończył się mecz, a my mogliśmy fetować z piłkarzami, którzy zrobili rundę wokół całego stadionu, dziękując za wsparcie wszystkim kibolom. Co ciekawe, brawa bili też kibole z sektora City, którzy jak się później okazało nie mogli wyjść z podziwu po tym, co zobaczyli i bynajmniej nie chodzi o wydarzenia boiskowe.
Ech, cóż to był za mecz! Trudno było zasnąć, trudno było cokolwiek sensownego zrobić w piątek w pracy, bo w głowie wciąż brzmiały stadionowe melodie. W pierwszej połowie otarliśmy się chyba o ideał, naprawdę poprzeczka pod kątem dopingu i zaangażowania nie tylko Kotła, ale i reszty trybun została zawieszona bardzo wysoko. Teraz wszystko w naszych rękach, a w zasadzie w gardłach. Skoro sami wymagamy od piłkarzy, by nie spinali się tylko na puchary, ale i na ligę, to my też musimy dać z siebie wszystko, gdy zamiast słynnego klubu przyjedzie ligowy średniak. Europejskie puchary są zajebistą przygodą i dają nieopisaną frajdę, ale musimy wrócić do szarej ligowej rzeczywistości i dopingować niezależnie od rangi przeciwnika. W górę serca!
-
Bez Popłatku
- Posty: 172
- Rejestracja: 18.09.2009, 19:33
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
na szczęście ktoś w klubie poszedł po rozum do głowy i choć trochę ułatwił zakup biletów na mecz z Juve kibolom z WLKP którzy są kibolami Lecha , a nie przyjeżdżają pogapić się na gwiazdeczki z Manchesteru czy Turynu najczęściej bez barw albo co gorsze w barwach narodowych :koniak pisze:jakas pojebana moda sie robi na jazde po nowych stadionach, zeby "pozwiedzac" czy tak jak w przypadku Lecha zobaczyc Manchester albo Juventus
ludzie, ktorzy nigdy nie mieli nic wspolnego z pilka kopana i czesciej bywali w teatrze przenosza sie na stadiony - 10 lat temu wydawaloby sie to nierealne szczegolnie w Polsce, ale niestety czasu sie zmieniaja i modern futbol zaczyna oddzialywac tez na trybuny
Pragniemy poinformować, że pierwszeństwo przy zakupie biletów na mecz Lech Poznań - Juventus Turyn będą mieli kibice, którzy zakupią wejściówkę na przynajmniej jeden z najbliższych meczów ligowych z Polonią Warszawa, Lechią Gdańsk lub Polonią Bytom. Sprzedaż zamknięta prowadzona będzie wyłącznie w kasach i punktach partnerskich (brak sprzedaży on-line). Aby udokumentować możliwość zakupu biletu w tym okresie konieczne będzie okazanie biletu z jednego z wymienionych meczów ligowych oraz dowodu tożsamości z numerem PESEL. Posiadanie jednego biletu na mecz ligowy uprawnia do zakupu jednego biletu na mecz z Juventusem.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Będą jakies filmiki z dopingu czy już są może? Oprócz tego do którego jest link na wczesniejszej stronie.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Nie ma żadnego filmu. UEFA zabrania filmować kiboli z murawy. Ten wrzucony wcześniej w pierwszych 2-3 minutach pokazuje najsłabszy fragment dopingu, zaraz po rozpoczęciu 2 połowy.
-
zdrowa krowa
- Posty: 113
- Rejestracja: 22.04.2007, 16:32
- Lokalizacja: z okolic
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
troche ode mnie. O dopingu napisano juz wszystko -absolutna rewelacja ( a motyw z pierwszej połowy kiedy kocioł "niby " przysiadł na chwile by pierdolnąć ze zdwojona mocą-nie zapomne tego do konca życia.) Z ciekawostek to zabawne towarzystwo poubierane na czarno w dole sektora , oglądające mecz milcząco z groźnymi minami. Bratctwo za plecami zdziera gardła i ręce a tym sie nawet rąk do góry nie chce podnieść .
Gratulacje dla kibiców Lecha, to był niezapomniany wieczór.
Gratulacje dla kibiców Lecha, to był niezapomniany wieczór.
-
botaktrzeba
- Posty: 2
- Rejestracja: 23.01.2010, 20:52
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
mecz za tydzien, ciekawe w jakiej liczbie Juventus przyjedzie...
-
Lubos_Kalouda
- Posty: 232
- Rejestracja: 14.09.2009, 01:20
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Wszystkie bilety na mecz Lech - Juve już sprzedane ;) Więc komplet na bułgarskiej będzie.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Legia dostała jakieś bilety od Juve?
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
"W związku z faktem, że klub Juventus Turyn obawia się wzięcia odpowiedzialności za kibiców Legii Warszawa obecnych w sektorze gości podczas meczu Lech Poznań - Juve, mimo iż pierwotnie planowany był wyjazd pociągiem specjalnym do Poznania, została podjęta decyzja o rezygnacji z uczestniczenia w ww. pucharowym meczu.
Apelujemy do kibiców Legii o nieudawanie się na to spotkanie we własnym zakresie.
Grupy kibicowskie Legii Warszawa"
Apelujemy do kibiców Legii o nieudawanie się na to spotkanie we własnym zakresie.
Grupy kibicowskie Legii Warszawa"
-
siemianowiczanie
- Posty: 58
- Rejestracja: 08.05.2010, 22:29
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Jeśli ktos jeszcze nie widział:


-
Ultras_Sens
- Posty: 9
- Rejestracja: 31.03.2010, 21:03
- Lokalizacja: Z Metropolii Cienia
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Lech bez oprawy ?
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011
Jest flaga Juventusu do góry "kołami" przepisy kulinarne na tle "Kibolskiego Klubu Sportowego".
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
to jest flaga fc z Polski
-
Kibic z Miasteczka W
- Posty: 53
- Rejestracja: 02.02.2010, 20:16
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Jak Lech wróci z meczu to prosił bym o podanie liczby Juve
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Spory. Urawa Reds, Dortmund czy Panathinaikos to przy tym pikuś.Leviathus pisze:Młyn LECHA
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
ale do Persiji Dżakarta daleko hehekosacki pisze:Spory. Urawa Reds, Dortmund czy Panathinaikos to przy tym pikuś.Leviathus pisze:Młyn LECHA
Ogólnie to kibicowsko było jak powinno być. Ładna ta flaga Kibolski Klub Sportowy. Co w przypadku polskiego klubu nieczęste, można dużo więcej pisać o wydarzeniach na boisku :) Bakero bandyta fajnie wyglądał.
Pełny sektor gości?
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
To nowa fana Lecha.kant pisze:
Na płocie przed kotłem to nowa fana Lecha, czy jednorazowy "transparent" ? Niezły efekt.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Można zdjęcia sektora, gdzie wisiała flaga Arki ,,Kaszebe"
Ps. Jaka liczba zgód wspomogła Lech??
Ps. Co to za biała flaga wisiała obok ,,Kaszebe" bo z perspektywy tv ciężko było dostrzec
Ps. Jaka liczba zgód wspomogła Lech??
Ps. Co to za biała flaga wisiała obok ,,Kaszebe" bo z perspektywy tv ciężko było dostrzec
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
pewnie to transparet, ze to pierwszy gotowy stadion na euro.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
30FcRuda pisze:Ile osób z FC JUVE POLAND?
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Jasne, że pikniki. Jeżeli mając zgodę z Legią wieszają sobie frywolnie flagi w poznańskiej knajpie, to o czym my tu w ogóle mówimy.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Co ciekawe Kolejorz ma trzecią średnią pod względem frekwencji w rozgrywkach grupowych Ligi Europy. Zaraz po BVB i ... Rapidzie Wiedeń.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Punio pisze:w zdecydowanej większości tak ale nie wszystkie FC są takie...na Romę, Lazio czy angielskie Millwall czy West Ham jeżdżą konkretne osobyZawsze mnie to zastanawiało: Polacy będący w FC zagranicznych klubów to typowe pikniki i janusze nastawieni na oglądanie np Alexa del Piero czy w miare ogarnięte osoby związane mocno z ruchem kibicowskim? Obawiam się że to pierwsze raczej?
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http ... 43&bih=513
Taka?
Co do Lecha - wazne ,ze reprezentuje nas chociaz jedna ekipa na miedzynarodowej scenie kibicowskiej i to w dodatku ta jedna z lepszych.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Dlatego powiem szczerze ze dziwi mnie takie cisnienie na nich i krojenie im flagi oraz oficjalne jej wywieszanie, tymbardziej przez taka ekipe jak Lech. Jak to pikniki to niech sie bawia w ta swoja zabawe ''I Love Del Pierro''. zadna to przeciez powazna ekipa, tylko pewnie sezonowcy wychowani na Bravo SportViclav pisze:Jasne, że pikniki. Jeżeli mając zgodę z Legią wieszają sobie frywolnie flagi w poznańskiej knajpie, to o czym my tu w ogóle mówimy.
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Z kim będzie grał Lech, i kiedy?
-
against modern
- Posty: 539
- Rejestracja: 26.11.2009, 23:00
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
KolejowyKS pisze:Flagi, które wisiały na płocie zostały zdobyte przed meczem(2 sztuki-jedna wyglądała jak piracka). Te skrojone FCJuvePL nie wisiały wcale.
w jakich okolicznościach ???
Juve nie wywiesiło żadnej flagi Legii ?? napewno przecież mają od warszawiaków jakąś "na stałe" ...
Re: Puchary Europejskie w wykonaniu Polskich ekip (2010/2011)
Legia ma zgode z jedną z grup kibicowskich Juventusu DRUGHI
