Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
: 05.06.2013, 21:36
1 osoba z Miedzi Legnica w Ostrowcu na KSZO.

cichociemny pisze:Arka?
Jeśli chodzi o Polonię to był Żagań 2008 r.KLACHOWIEC_M-CE pisze:odnośnie ostatniej kolejki i meczu Siarka - Świt NDM
http://images.tinypic.pl/i/00395/1r07qgcf7bat.jpg w sektorze gości jeden kibic
pamiętam że ktoś z Polonii Słubice był też sam na wyjeździe co to był za wyjazd? czy z innych klubów też zdarzały się wyjazdy "solo"?
Wisła kiedyś zorganizowała Cracovii busa na wyjazdelo1312 pisze:Moze ktos z Rzeszowa pamieta na ktory to byl Wyjazd. Kiedys Resovia Autobus z ktorym Stal Rzeszow na Wyjazd jechac mial sobie ´´pozyczyla´´ i przez to Chlopaki ze Stali Rzeszow na darmo na Zbiorke przyszli i swoj Wyjazd nie zaliczyli. :) Akcja Kozak.
Mmmm pisze:Myślę że do niecodzinnych sytuacji można zaliczyć skrojenie flagi Łks-u przez Szczakowianke Jaworzno.Takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często.
gosciu chyba nei stracił nogi. Poprostu miał otwarte złamanie. Choc nie wiem jak sie to pozniej potoczylo. Generalnie ksiazke moznaby napisac o tym w jaki sposob byly traktowane egzemplarze z Widzewa po rozkminieniu ich na trybunie podczas derbów.mapa_fizyczna_polski pisze:
Niecodzienne sytuacje to na pewno rozkminienie kibicow gosci na sektorach miejscowych. Sa przerozne zdjecia i filmiki na necie z takich wydarzen. Jak takie osoby sa pozniej traktowane przez wlasna ekipe ? Ten typek z Widzewa co stracil noge to zostal jakos wsparty chocby finansowo przez kolegow(Widzew nie zakazuje jezdzic incognito, wrecz chwala sie tym, wiec tak jakby sami go podpuscili, bo przeciez "ŁKS nic nie znaczy") ?
nudne nie nudne mecz Polonia Płoty - Sparta Gryfice na powrocie z meczu nie było czym wrócić około 30/40 osobowa grupa ruszyła z buta 12 kilometrów do domuSuczysko pisze:Już była jedna osoba na sektorze teraz rowery a kto z buta walił na mecz? ludzie to jest nudne chodz pamietam typa co potrafil z mapa na wyjazdy na stopa jezdzic
Ja gościa kojarzę. Pochodzi z Brzezin. Nic wspólnego z kibicami z FC. Zwykły zjadacz słonecznika. Dostał dobry łomot i z tydzień leżał w szpitalu. O tym forum nawet nie słyszał. Pecha miał i tyle. Nie wiedział czy piłkę oddać czy nie, jak już się zdecydował oddać, to akurat w takim momencie. Warto dodać, że mu wpierdolili tacy sami zjadacze słonecznika jak on.sysysy pisze:Widzew-Steaua w Lidze Mistrzów, wynik 2:1 dla Widzewa, piłka w aucie przy polu karnym Steauy, kibic nie chce jej oddać- po paruminutowej konsultacji Widzew wznawia grę z autu zapasową... w tym czasie ów"kibic" jednak postanawia ją odrzucić, pech chce że M. Citko zdobywa gola...który zostaje nieuznany z powodu dwóch piłek na murawie...
akurat siedziałem naprzeciwko( vipowska hehe ) i zobaczyłem tylko jak tłum ludzi rusza na tego szkodnika,strach pomyśleć co się z nim stało, ale, uwierzcie mi, nikomu nie było go żal...
Ps. może ktoś to pamięta i siedział bliżej, może byłby w stanie powiedzić jak ten pan skończył? a może on sam tu jest obecny?...
pzdr
Mniej wiecej tak samo zapraszam na Slask zobaczyczsz jak wyglada zrodlo Wisly sorry za polskie znaki ale to pisane z tel.Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Wyprawa dokładniej jest opisana (więcej foto) na naszym forum. http://forum.wisloka.com.pl/viewtopic.p ... 6&start=15Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Dzieciak wyłapał liścia za założenie kondoma na głowę. On i kumple tłumaczyli się, że to pierwszy wyjazd i chrzest mu taki zrobili. Na jakiś pijanych faktycznie nie wyglądali.