Re: Zgody/Kosy/Układy reaktywacja.
: 14.01.2019, 21:39
Bączyński
jakieś foto? Przy jakiej okazji wisiała fana PF?
jakieś foto? Przy jakiej okazji wisiała fana PF?
Śmieszności sprawy nadaje też fakt że niewiele przed przetasowaniem "pogonili" Szpilkę m.in. za to że chodził w koszulce Widzewa :)Bączyński pisze: 14.01.2019, 19:53Za to ja sie uśmiecham pod nosem na wspomnienie tych czasów gdy my z Ruchem mieliśmy pozytywne relacje,co wam w Krakowie podnosiło ciśnienie (rozkminki jak Śląsk mógł pozwolić na flage "PF" na swoim młynie).Chichot historii.Z Ruchem już mieli dobre kontakty a Widzew im nie przeszkadzał;)
I "przybijał piątki" z ludźmi z Łodzi na sektorze gości.siwy123 pisze: 14.01.2019, 22:32Śmieszności sprawy nadaje też fakt że niewiele przed przetasowaniem "pogonili" Szpilkę m.in. za to że chodził w koszulce Widzewa :)Bączyński pisze: 14.01.2019, 19:53Za to ja sie uśmiecham pod nosem na wspomnienie tych czasów gdy my z Ruchem mieliśmy pozytywne relacje,co wam w Krakowie podnosiło ciśnienie (rozkminki jak Śląsk mógł pozwolić na flage "PF" na swoim młynie).Chichot historii.Z Ruchem już mieli dobre kontakty a Widzew im nie przeszkadzał;)
Celowo w cudzysłowu napisałem "pogonili" bo jak dla mnie Szpilka nie był żadnym fanatykiem. Jak można pogonić kogoś kto nie uczestniczy w życiu kibicowskim swojego klubu ? Może i w jakiś tam bójkach na osiedlu udział brał ale na pewno nie był kimś z centrali w szeregach Wisły. Sam fakt jak "wytłumaczył" przecięcie opaski "Wierność" pokazuje że to był zwykły lamus (od strony kibicowskiej oczywiście) i nie wszystko miał rozkminione jak należy.Czapka pisze: 15.01.2019, 08:48 Cała ta historia to kompletny absurd!
Wisła sprzedaje kopa w d*** Szpilce, za kontakty z Widzewem. Wkurwia ich, że Ruch siedzi w młynie Śląska. Awanturują się na wyjeździe w Chorzowie z tymże Ruchem. Po czym 2 miesiące później układają się z nimi i na wyjeździe REPREZENTACJI atakują wspólnie z Ruchem ekipę Śląska. Następnie przybijają układ z Widzewem, przez którego Szpilka wcześniej przeciął opaskę ,,Wierność" i został wyjebany z Wisły.
Śląsk wpuszcza do młyna i pozwala wieszać flagi, zgodzie swojej największej kosy. Po czym wkurwia ich, że Wisła pojechała świętować awans Widzewa i zrywa 25 letnią zgodę.
ku*** mać...
no widzisz, kiedyś nasze flagi wisiały na jednym płocie, załatwialiśmy wam majstra fetę w Krakowie a teraz c*** cię strzela i wymyślasz farmazony, jak widać kij ma dwa końce;)co więcej kiedyś relacje były podobnie i zgoda wróciła...Bączyński pisze: 14.01.2019, 19:53Za to ja sie uśmiecham pod nosem na wspomnienie tych czasów gdy my z Ruchem mieliśmy pozytywne relacje,co wam w Krakowie podnosiło ciśnienie (rozkminki jak Śląsk mógł pozwolić na flage "PF" na swoim młynie).Chichot historii.Z Ruchem już mieli dobre kontakty a Widzew im nie przeszkadzał;)
I ty ku*** porównujesz te dwie sytuacje i Cię dziwią? W tamtym okresie z Ruchem był jakiś nazwijmy to szacunek. Kosa, ale kosa oparta na zasadach. Gdy lata temu zostaliśmy zaatakowani molotowami przez Górnik to Ruch dowiedział osoby od nas poparzone, które były w szpitalu (chyba w Siemianowicach). Nasz młyn, a w sumie trubuna gdzie tenże mlyn się znajduje ma 12 tys miejsc. Naprawdę ku*** zaskakujące, że w rogu tej trybuny, która jest tylko o 3-4 tys mniejsza od stadionu np Korony, Arki, Zagłębia Lubin pozwolono zasiąść ekipie na zakazie z flaga ? Gdy nam zamknęli młyn to siedzieliśmy na tej samej trybunie tuż obok siebie z Zawisza Bydgoszcz, który ma przecież zgodę z Lubinkami. Oni wpuszczali nas (z flagami) my ich. Z reszta tak obiektywnie mówiąc. Do Chorzowa na zakazie raczej jeździli starzy (Nabojka) + stali wyjazdowicze, nie był to wyjazd tak jak typowe na zakazie, że ekipa się mobilizuje itp. Ruch mimo bycia kosą był wobec nas honorowy i wiedział, że można się z nimi dogadać.Czapka pisze: 15.01.2019, 08:48
Śląsk wpuszcza do młyna i pozwala wieszać flagi, zgodzie swojej największej kosy. Po czym wkurwia ich, że Wisła pojechała świętować awans Widzewa i zrywa 25 letnią zgodę.
ku*** mać...
Ja rozumiem, że wpuszcza się ekipy na zakazie, ale nie do młyna. Jeszcze c*** jak relacje są neutralne, ale zgoda Zagłębia Lubin albo Widzewa w młynie Śląska??? Bez jaj. Nie wyobrażam sobie, żeby Legia wpuściła np.Arkę do młyna, albo Widzew Lecha.Doktor P(r)awica pisze: 15.01.2019, 14:08I ty ku*** porównujesz te dwie sytuacje i Cię dziwią? W tamtym okresie z Ruchem był jakiś nazwijmy to szacunek. Kosa, ale kosa oparta na zasadach. Gdy lata temu zostaliśmy zaatakowani molotowami przez Górnik to Ruch dowiedział osoby od nas poparzone, które były w szpitalu (chyba w Siemianowicach). Nasz młyn, a w sumie trubuna gdzie tenże mlyn się znajduje ma 12 tys miejsc. Naprawdę ku*** zaskakujące, że w rogu tej trybuny, która jest tylko o 3-4 tys mniejsza od stadionu np Korony, Arki, Zagłębia Lubin pozwolono zasiąść ekipie na zakazie z flaga ? Gdy nam zamknęli młyn to siedzieliśmy na tej samej trybunie tuż obok siebie z Zawisza Bydgoszcz, który ma przecież zgodę z Lubinkami. Oni wpuszczali nas (z flagami) my ich. Z reszta tak obiektywnie mówiąc. Do Chorzowa na zakazie raczej jeździli starzy (Nabojka) + stali wyjazdowicze, nie był to wyjazd tak jak typowe na zakazie, że ekipa się mobilizuje itp. Ruch mimo bycia kosą był wobec nas honorowy i wiedział, że można się z nimi dogadać.Czapka pisze: 15.01.2019, 08:48
Śląsk wpuszcza do młyna i pozwala wieszać flagi, zgodzie swojej największej kosy. Po czym wkurwia ich, że Wisła pojechała świętować awans Widzewa i zrywa 25 letnią zgodę.
ku*** mać...
To tyle. Szukanie analogii, że my z Ruchem po układzie to prawie to samo co jechać na świętowanie awansu Widzewa jest śmieszne
a gdzie ku*** twoim zadaniem mieli ich wpuścić na sektor rodzinny,,,,odnośnie drugiej części twojego wywodu,,,szacunek,, mówi ci to coś-pytanie retoryczne,bo ewidentnie to słowo znasz tylko ze słyszeniaCzapka pisze: 15.01.2019, 16:03Ja rozumiem, że wpuszcza się ekipy na zakazie, ale nie do młyna. Jeszcze c*** jak relacje są neutralne, ale zgoda Zagłębia Lubin albo Widzewa w młynie Śląska??? Bez jaj. Nie wyobrażam sobie, żeby Legia wpuściła np.Arkę do młyna, albo Widzew Lecha.Doktor P(r)awica pisze: 15.01.2019, 14:08I ty ku*** porównujesz te dwie sytuacje i Cię dziwią? W tamtym okresie z Ruchem był jakiś nazwijmy to szacunek. Kosa, ale kosa oparta na zasadach. Gdy lata temu zostaliśmy zaatakowani molotowami przez Górnik to Ruch dowiedział osoby od nas poparzone, które były w szpitalu (chyba w Siemianowicach). Nasz młyn, a w sumie trubuna gdzie tenże mlyn się znajduje ma 12 tys miejsc. Naprawdę ku*** zaskakujące, że w rogu tej trybuny, która jest tylko o 3-4 tys mniejsza od stadionu np Korony, Arki, Zagłębia Lubin pozwolono zasiąść ekipie na zakazie z flaga ? Gdy nam zamknęli młyn to siedzieliśmy na tej samej trybunie tuż obok siebie z Zawisza Bydgoszcz, który ma przecież zgodę z Lubinkami. Oni wpuszczali nas (z flagami) my ich. Z reszta tak obiektywnie mówiąc. Do Chorzowa na zakazie raczej jeździli starzy (Nabojka) + stali wyjazdowicze, nie był to wyjazd tak jak typowe na zakazie, że ekipa się mobilizuje itp. Ruch mimo bycia kosą był wobec nas honorowy i wiedział, że można się z nimi dogadać.Czapka pisze: 15.01.2019, 08:48
Śląsk wpuszcza do młyna i pozwala wieszać flagi, zgodzie swojej największej kosy. Po czym wkurwia ich, że Wisła pojechała świętować awans Widzewa i zrywa 25 letnią zgodę.
ku*** mać...
To tyle. Szukanie analogii, że my z Ruchem po układzie to prawie to samo co jechać na świętowanie awansu Widzewa jest śmieszne
Wisła Lecha to nawet na sektor gości nie wpuściła. Całą rundę mieli na zakazie i wszędzie weszli, tylko nie w Krakowie. I chyba nikt nie był zdziwiony.
Twoja stara tez cały sektor wpuściła. Wchodził sobie kto chciał.sir. pisze: 15.01.2019, 21:14 Motor też kiedyś wpuścił Widzew na swoje sektory, tzn sami sobie weszli :D
Możesz nie pamiętać, ale kiedyś Widzew będąc w gościach w Zabrzu poznał gościny godpodarzy- sektor szybko się opróżnił z gości.sir. pisze: 15.01.2019, 21:14 Motor też kiedyś wpuścił Widzew na swoje sektory, tzn sami sobie weszli :D
o traumach z dzieciństwa pogadaj z psychiatrą;)Janusz kwiatek pisze: 15.01.2019, 23:00Twoja stara tez cały sektor wpuściła. Wchodził sobie kto chciał.sir. pisze: 15.01.2019, 21:14 Motor też kiedyś wpuścił Widzew na swoje sektory, tzn sami sobie weszli :D
Ja pamietam powiem ze wtedy to nawet bardzo szybko go opuscili.
a teroz nie mocie nawet startu do DHW :)
Pozwolisz, że zweryfikuję Twoje informacje.Hollatyaboy1948 pisze: 16.01.2019, 15:41 Z nieoficjalnych źródeł słyszano że Na Torcida Cup ma być zaproszona ekipa Korony Kielce :) szykuje nam się nowa zgoda na kibicowskiej mapie :)
jeśli rozmawiamy o końcówce 2002 lub 2003 roku bo nie pamiętam już kiedy to dokładnie było to tak ewakuacja była dość szybka od razu jak udało się zerwać flagi i je skutecznie obronić przed wyjebaniem ale pamiętaj, że wtedy na sektorze była może połowa składu wyjazdowego na ten mecz, a reszta została zablokowana przez psy pod sektorem bo przez przygody na trasie była opóźniona i tam w nas psy wjechały wtedy z polewaczką... ponadto w rękach Zabrzan też było kilka przedłużek o czym świadczyły później poranione ręce tych którzy bronili wejścia no i jakoś nadzwyczajnie szybko padały te 3 furtki po drodze między Waszym młynem a klatką. Nie mniej porażka Widzewa i skutecznie wtedy wygoniliście Widzew z sektora - w ogóle to był ciekawy wyjazd próba ataku derbowego rywala, awaria autobusu i to w obie strony... atak Górnika, zabranie na sektor paru gości z Ruchu, którzy wcześniej zostali zostawieni gdy Ruch jechał do Opoczna no i fakt, że gro naszej bandy wtedy wsparło Ruch w Opocznie jadąc tam ze zbiórki bo tam właśnie spodziewali się ŁKS, a tymczasem był on na trasie wyjazdu...
Qrdwanów pominąłeśgnuj pisze: 15.01.2019, 14:31 Szpilka nie został na Wiśle persona non grata, bo zrobił sobie zdjęcie w koszulce Widzewa. A na pewno nie był to jeden z głównych powodów. Na pogonienie złożyło się moim osobistym zdaniem kilka kwestii. Tak jak napisano w oświadczeniu, kontakty z ludźmi z JG, które były główną przeczyną. I druga sprawa. Jak powszechnie wiadomo Szpilka jest z Wieliczki i działał z tamtą ekipą, ma nawet tatuaż Cz. który był przywódcą Wisły z Wieliczki i w swoim czasie miał wiele do powiedzenia na R22.Potem doszło do walki o władzę pomiędzy Sharksami a Bieżanowem i Wieliczką, której punktem kulminacyjnym była ustawka pod Hotelem Europejskim. WSH przejęło władzę, eliminując z gry Bieżanów (właściwie to sami się wyeliminowali) i ówczesną ekipę z Wieliczki. Szpilka jako protegowany Cz. i jego przyjaciel raczej nigdy nie był mile widziany przez Szarakanów. Kontakty z ludźmi z ekipy Cracovii dopełniły reszty a koszulka Widzewa była tylko wisienką na torcie, pożyteczną z PR-owych względów.
Ta to bylo zaczasow ponowania Kozminskich w Gorniku.johkowalsky pisze: 16.01.2019, 18:29jeśli rozmawiamy o końcówce 2002 lub 2003 roku bo nie pamiętam już kiedy to dokładnie było to tak ewakuacja była dość szybka od razu jak udało się zerwać flagi i je skutecznie obronić przed wyjebaniem ale pamiętaj, że wtedy na sektorze była może połowa składu wyjazdowego na ten mecz, a reszta została zablokowana przez psy pod sektorem bo przez przygody na trasie była opóźniona i tam w nas psy wjechały wtedy z polewaczką... ponadto w rękach Zabrzan też było kilka przedłużek o czym świadczyły później poranione ręce tych którzy bronili wejścia no i jakoś nadzwyczajnie szybko padały te 3 furtki po drodze między Waszym młynem a klatką. Nie mniej porażka Widzewa i skutecznie wtedy wygoniliście Widzew z sektora - w ogóle to był ciekawy wyjazd próba ataku derbowego rywala, awaria autobusu i to w obie strony... atak Górnika, zabranie na sektor paru gości z Ruchu, którzy wcześniej zostali zostawieni gdy Ruch jechał do Opoczna no i fakt, że gro naszej bandy wtedy wsparło Ruch w Opocznie jadąc tam ze zbiórki bo tam właśnie spodziewali się ŁKS, a tymczasem był on na trasie wyjazdu...
większość użytkowników tego forum to może co najwyżej w starym TMK o takich wyjazdach poczytać, nie mówiąc o przeżyciu czegoś takiego jak jazda jednym autokarem na gorący teren + wszystkie atrakcje tego dnia :)
pozdrowienia dla dinozaurów
Taki pewny jestes?
Przynajmniej ostatnia brama nie padła, po prostu była otwarta co wyszło na jaw zupełnie przypadkiem gdy ktoś od nas sie o nią oparl i polecial do przodu. Przy tej bramie trwała "obrona" i po łapach można było oberwac min kluczami na łańcuchach którymi Górnik napierdal ;)johkowalsky pisze: 16.01.2019, 18:29jeśli rozmawiamy o końcówce 2002 lub 2003 roku bo nie pamiętam już kiedy to dokładnie było to tak ewakuacja była dość szybka od razu jak udało się zerwać flagi i je skutecznie obronić przed wyjebaniem ale pamiętaj, że wtedy na sektorze była może połowa składu wyjazdowego na ten mecz, a reszta została zablokowana przez psy pod sektorem bo przez przygody na trasie była opóźniona i tam w nas psy wjechały wtedy z polewaczką... ponadto w rękach Zabrzan też było kilka przedłużek o czym świadczyły później poranione ręce tych którzy bronili wejścia no i jakoś nadzwyczajnie szybko padały te 3 furtki po drodze między Waszym młynem a klatką. Nie mniej porażka Widzewa i skutecznie wtedy wygoniliście Widzew z sektora - w ogóle to był ciekawy wyjazd próba ataku derbowego rywala, awaria autobusu i to w obie strony... atak Górnika, zabranie na sektor paru gości z Ruchu, którzy wcześniej zostali zostawieni gdy Ruch jechał do Opoczna no i fakt, że gro naszej bandy wtedy wsparło Ruch w Opocznie jadąc tam ze zbiórki bo tam właśnie spodziewali się ŁKS, a tymczasem był on na trasie wyjazdu...
większość użytkowników tego forum to może co najwyżej w starym TMK o takich wyjazdach poczytać, nie mówiąc o przeżyciu czegoś takiego jak jazda jednym autokarem na gorący teren + wszystkie atrakcje tego dnia :)
pozdrowienia dla dinozaurów
Jesteś z ŁKS-u? ..... Lecha? Arki czy Zawiszy ?Gwinejczyk pisze: 10.02.2019, 14:50 Odkąd ŁKS został zgodą Lecha - relacje na linii Łódź Poznań są najmocniejsze. Kraków, a już szczególnie Gdynia dla Lecha to dużo slabsze relacje. Jak ŁKS wywalczył najbliżze miejsce przy swoim Panu z Poznania - nie ma juz takiej motywacji żeby gnoic Arkę. Takie mam spostrzeżenia.
A co do Zawiszy - charakterniacy z Bydgoszczy tez musieli spuścic z tonu - dla ŁKS najważniejsza jest zgoda z Lechem. Skoro Zawisza chce byc z ŁKS musi ogon schowac pod siebie i pozwalać na rozwój FC Inowrocław Lecha na ich terenie. Ot polityka.
Nieaktywny juz gwardzista krakowski...1925 pisze: 10.02.2019, 14:58Jesteś z ŁKS-u? ..... Lecha? Arki czy Zawiszy ?Gwinejczyk pisze: 10.02.2019, 14:50 Odkąd ŁKS został zgodą Lecha - relacje na linii Łódź Poznań są najmocniejsze. Kraków, a już szczególnie Gdynia dla Lecha to dużo slabsze relacje. Jak ŁKS wywalczył najbliżze miejsce przy swoim Panu z Poznania - nie ma juz takiej motywacji żeby gnoic Arkę. Takie mam spostrzeżenia.
A co do Zawiszy - charakterniacy z Bydgoszczy tez musieli spuścic z tonu - dla ŁKS najważniejsza jest zgoda z Lechem. Skoro Zawisza chce byc z ŁKS musi ogon schowac pod siebie i pozwalać na rozwój FC Inowrocław Lecha na ich terenie. Ot polityka.