A w 98 jak Łks grał z Monaco w europejskich pucharach to nie przyszło nawet 500 osób. Czyli co Łks poniżej poziomu Widzewa z początku lat 70-tych?Jan Barbados pisze: 15.05.2026, 15:39 Nawet z Wartą Poznań porównywanie Widzewa to gruuuba przesada.
8 maja 1971 roku na meczu drugiej ligi Warta-ŁKS było 50 tys. ludzi.
W tym samym roku na stadion Widzewa
(trzeci poziom rozgrywkowy, liga podzielona na dwie grupy) przychodziło sobie oglądać mecze po 500... kibiców ŁKS.
Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Kibicowska Warszawa
-
Piatek Trzynastego
- Posty: 39
- Rejestracja: 28.04.2026, 18:54
Re: Kibicowska Warszawa
Bo to była kibicowska akcja w formie bojkotu na rzecz walki z uzależnieniem od hazardu i wymierzona w siedlisko kasyn, jakim jest Monaco. Wypad oszołomie i nie zaśmiecaj warszawskiego tematu.
Re: Kibicowska Warszawa
I znowu w temacie warszawskim obrodziło w armistki z internetowej czerwonej armii Widzewa :) A teraz nam napisz, kiedy nie do pomyślenia było powieszenie przez KSP flagi np. Bielan :))) A może nie, nie pisz. W końcu pojęcia o tym nie masz.
No i gdybyś chodził na ten swój RTS i coś jarzył, wiedziałbyś, że te flagi są w klubie i wszystkie z magazynku wieszają ci sami ludzie.
No i gdybyś chodził na ten swój RTS i coś jarzył, wiedziałbyś, że te flagi są w klubie i wszystkie z magazynku wieszają ci sami ludzie.
Re: Kibicowska Warszawa
Naprawdę jesteś pocieszny skoro myślisz,że ten cardano/cpcasual jest z Widzewa.Widzę że zaraziłeś się tym debiLizmem od twojego wafla dozo dla którego każdy kto jedzie z Legią jest z RTS.Weź zajeb baranka w ścianę.
Re: Kibicowska Warszawa
Idzie tu na ostro;)
A ja mam taką rozkmine i od razu zaznaczam, że nie mam zamiaru być złośliwy wobec Legionistów, choć tak to może wyglądać - nie taki mam zamiar.
W zeszłym sezonie reaktywowano ligę boksu. Mistrzostwo drużynowe w pierwszym sezonie zdobyła Legia, która te rozgrywki zdominowała. Ruszył drugi sezon ligi i.... Mistrz Polski nie wystawił drużyny.
Jak dla mnie szok naprawdę w Warszawie wśród kibiców Legii nie może znaleźć się kilkunastu chłopaków chcących reprezentować barwy klubu na ringu? Tylko jedynym rozwiązaniem jest, a w zasadzie było, najecie drużyny najemników, a potem zakończenie działalności?
A tak kibice przecież trenują i w ogóle... jak to jest (pytanie głównie do Legionistów bo nie sądzę by ktoś z KSP był zainteresowany reprezentowanie Legii;)).
A ja mam taką rozkmine i od razu zaznaczam, że nie mam zamiaru być złośliwy wobec Legionistów, choć tak to może wyglądać - nie taki mam zamiar.
W zeszłym sezonie reaktywowano ligę boksu. Mistrzostwo drużynowe w pierwszym sezonie zdobyła Legia, która te rozgrywki zdominowała. Ruszył drugi sezon ligi i.... Mistrz Polski nie wystawił drużyny.
Jak dla mnie szok naprawdę w Warszawie wśród kibiców Legii nie może znaleźć się kilkunastu chłopaków chcących reprezentować barwy klubu na ringu? Tylko jedynym rozwiązaniem jest, a w zasadzie było, najecie drużyny najemników, a potem zakończenie działalności?
A tak kibice przecież trenują i w ogóle... jak to jest (pytanie głównie do Legionistów bo nie sądzę by ktoś z KSP był zainteresowany reprezentowanie Legii;)).
Re: Kibicowska Warszawa
:) Dobrze, może jutro rozpatrzę. (Niemal) wszystkie jesteście w tym temacie takie same. To naprawdę nie moja wina :)Kepi pisze: 15.05.2026, 22:04 Naprawdę jesteś pocieszny skoro myślisz,że ten cardano/cpcasual jest z Widzewa.Widzę że zaraziłeś się tym debiLizmem od twojego wafla dozo dla którego każdy kto jedzie z Legią jest z RTS.Weź zajeb baranka w ścianę.
Re: Kibicowska Warszawa
Steaua, Dynama, Zvezda, Partizan i wszystkie CSKA to przecież nie istniały przed komunąJan Barbados pisze: 15.05.2026, 13:43Jak by ci tu delikatnie i uprzejmie wyjaśnić: "Steauy, Dynama, Zvezdy, Wisły, Legie, Levskie, Partizany, ŁKS-y, CSKA, Legie, Śląski, Lechie czy Polonie Bytom" miały rzesze kibiców, niektóre na długo przed komuną, później wielotysięczne grupy kibiców w latach 50. i 60. a fanatyków na miarę obecnych czasów w latach 70. i 80. Widzew nie miał.oldies years pisze: 15.05.2026, 08:00 zakonotuj, ze od Berlina po Syberie, po drodze Moskwa, Wegry, Rumunia, Bulgaria i Jugoslawia. Wszedzie bylo podobnie - Steuay, Dynama, CSKSy, Zvezdy, Partizany, Lewskie, Legie, Gwardie, Wisly itp itd. Jaka w tym wina tych klubow i ich kibciow dzisiaj?
Re: Kibicowska Warszawa
Tylko zapominasz, że przed komuną istniały już kluby, na bazie których te wszystkie wojskowe CSKA w ogóle powstały.Najkumaty pisze: 15.05.2026, 22:53 Steaua, Dynama, Zvezda, Partizan i wszystkie CSKA to przecież nie istniały przed komuną
Przykładowo: na Węgrzech do utworzenia Honvedu posłużył majątek i struktury przedwojennego Kispesti AC – i tam wcale nie zerwano z przeszłością ani z dawnymi działaczami. Dokładnie tak samo było w Moskwie, gdzie tamtejsze CSKA utworzono na bazie Towarzystwa Miłośników Narciarstwa, założonego jeszcze w 1911 roku.
Zupełnie inaczej proces ten wyglądał w Bułgarii. Tam cały majątek przedwojennego wojskowego klubu Atletik-Slava 1923 został przejęty przez nowy reżim, a późniejsze CSKA Sofia przez dekady w ogóle nie przyznawało się do tego dziedzictwa, budując swoją historię od zera na komunistycznym fundamencie.
Better Dead Than Red...
-
Jan Barbados
- Posty: 210
- Rejestracja: 28.01.2026, 17:32
Re: Kibicowska Warszawa
Dlatego użyłem słowa NIEKTÓRE. Śląsk też nie istniał przed PRL-em, co nie przeszkodziło później w latach 70. jego kibicom być jednymi z prekursorów nowoczesnej sceny w Polsce, obok ŁKS-u, Legii, Lechii itp. Widzew wtedy dopiero czekał na przybycie swojego pierwszego prawdziwego i oddanego kibica czerwonego mesjasza aparatczyka i stalinowskiego pułkownika Rozenbauma.Najkumaty pisze: 15.05.2026, 22:53Steaua, Dynama, Zvezda, Partizan i wszystkie CSKA to przecież nie istniały przed komunąJan Barbados pisze: 15.05.2026, 13:43Jak by ci tu delikatnie i uprzejmie wyjaśnić: "Steauy, Dynama, Zvezdy, Wisły, Legie, Levskie, Partizany, ŁKS-y, CSKA, Legie, Śląski, Lechie czy Polonie Bytom" miały rzesze kibiców, niektóre na długo przed komuną, później wielotysięczne grupy kibiców w latach 50. i 60. a fanatyków na miarę obecnych czasów w latach 70. i 80. Widzew nie miał.oldies years pisze: 15.05.2026, 08:00 zakonotuj, ze od Berlina po Syberie, po drodze Moskwa, Wegry, Rumunia, Bulgaria i Jugoslawia. Wszedzie bylo podobnie - Steuay, Dynama, CSKSy, Zvezdy, Partizany, Lewskie, Legie, Gwardie, Wisly itp itd. Jaka w tym wina tych klubow i ich kibciow dzisiaj?
Re: Kibicowska Warszawa
A w Warszawie reżim przejął jaki klub?
Re: Kibicowska Warszawa
Pytanie w punkt :) Odgórnie przejął Legię jako klub wojskowy, czyli z automatu element państwowego systemu (MON). A działacze Polonii sami oddolnie zapisali się najpierw do pionu milicyjnego (dzięki czemu zdobyli pierwszego mistrza w PRL), a później jako pierwsi w Warszawie przyjęli stalinowską "reformę" sportu, której nikt im "z automatu" nie narzucał. Przepięli się pod PKP. I to z ich inicjatywy powstał Kolejarz Warszawa.
Re: Kibicowska Warszawa
Ale ten reżim utuczył Legię i nie dał jej zginąć, a Polonia jakoś przepadła, a bo miała złych, słabych działaczy. Zapomniałem.
Re: Kibicowska Warszawa
Przejął na całe 7 lat, a potem i tak chylił czoła przed przedwojenną Legią z Mielechem na czele. Mało tego – z ludźmi takimi jak Alfred Nowakowski czy Józef Ziemian po prostu podzielił się władzą w klubie. Jak to mówi stare, mądre porzekadło: co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Czas zaktualizować bazę danych, bo Twoje argumenty mocno zarosły kurzem.

Better Dead Than Red...
-
Jan Barbados
- Posty: 210
- Rejestracja: 28.01.2026, 17:32
Re: Kibicowska Warszawa
No bardzo jest nam szkoda tej Polonii. Ciągle kiedy sobie wyobrażam ich typowego kibica to nie mam przed oczami żadnego mafiosa Benita ani Czarnego, tylko smutnego jak p... pokrzywdzonego życiowo i nieporadnego (skądinąd świetnego aktora) Kazimierza Kaczora w filmie "Jan Serce" :)
Re: Kibicowska Warszawa
Pomijając już przewijane tu już wielokrotnie kwestie "utuczenia" poszczególnych sekcji. Kluczowy motyw jest taki, że Legia została przejęta jako klub podlegający od chwili powstania pod jeden z resortów siłowych. Przedwojenni działacze przez cały czas 1950-57 działali, by klub odbić. Z sukcesem. A działacze Polonii sami łasili się najpierw do milicji, a później kolejnictwa by ugrać swoje. I taka to czarna mentalność do dzisiaj. A my swoje.
Re: Kibicowska Warszawa
A potem znowu do milicji 🤣Stpne pisze: 16.05.2026, 00:15 A działacze Polonii sami łasili się najpierw do milicji, a później kolejnictwa by ugrać swoje.

Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Ruch najmocniejszy był przed wojną.Stachu Wirażka pisze: 14.05.2026, 21:15 W czasach prl większość liczących się klubów należało do jakiegoś resortu a wy się tylko Legii uczepiliście. I jeszcze Widzewiacy się tu udzielają a przecież RTS to osiedlowy klub w stylu Wieczystej, który dzięki komunie zaczął odnosić sukcesy. Gdyby nie władza komunistyczna to dziś graliby w okręgówce i na meczach byłoby po 100 osób jak na Warcie albo właśnie Wieczystej. Wisła z Krakowa to też resort, Górnik i Ruch odnosiły największe sukcesy w czasach komuny a finansowane były przecież przez kopalnię czy hutę należące do państwa. Takie były realia.
był absolutnym dominatorem ligi.
na ostatnie 6 sezonów przed wojną, zdobył 5 MP.
w sierpniu 39 (grano systemem wiosna-jesień) był liderem.
budżet klubu był takiej wielkości jak budżet calej reszty ligi.
wojna, potem komuna powstrzymały dominację Ruchu, mimo jeszcze dwóch bardzo mocnych okresów.
jednym z powodów było powstanie Górnika, który miał być odpowiedzią komunistycznej władzy na przedwojenny klub powstańców. Stąd te same barwy z dodatkiem czerwieni, herb jako litera w trójkącie. data powstania też nieprzypadkowa.
Re: Kibicowska Warszawa
Polonia wczoraj ze sporym młynem ale co z tego jak po meczu wszystkie barwy trzeba schować pod kurtkę, wsiąść do ubera i uciekac jak najszybciej
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
-
Stachu Wirażka
- Posty: 74
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Dziwne żeby szli w tych barwach po Bielanach czy Pradze. Pełna konspira no ale raczej nie mają wyjścia w mieście gdzie na każdym kroku można spotkać Legię. Oczywiście casual by zrobił inaczej ale nie zrobi bo jego kibicowanie to jedynie forum.
https://www.facebook.com/UltrasEnigma/v ... 273737534/
Fajniie tam ktoś w komentarzach napisał że młodzież nie poszła na łatwiznę w stronę Legii tylko kibicują Polonii. Możecie pisać, że nic nie znaczą no ale coś tam przynajmniej robią ryzykując, że mogą zostać namierzeni przez Legioniostów. 16 latkowie z Legii nie muszą się oglądać za siebie na co dzień. To jest ta różnica.
https://www.facebook.com/UltrasEnigma/v ... 273737534/
Fajniie tam ktoś w komentarzach napisał że młodzież nie poszła na łatwiznę w stronę Legii tylko kibicują Polonii. Możecie pisać, że nic nie znaczą no ale coś tam przynajmniej robią ryzykując, że mogą zostać namierzeni przez Legioniostów. 16 latkowie z Legii nie muszą się oglądać za siebie na co dzień. To jest ta różnica.
Re: Kibicowska Warszawa
To się zgadza i ja to wszystko wiem, Tito też Crveną oparł na przedwojennej Jugoslaviji, Dinamo na Grażdanskim itp. To że Widzew się kibiców dorobił dopiero na fali sukcesów za Bońka i Smolarka też jest dla mnie jasne, po prostu historia klubów w naszej części Europy jest nierozerwalnie związana z władzą, ale chyba tylko u nas są te licytacje kto miał lepiej za komuny ;)K_89 pisze: 15.05.2026, 23:14Tylko zapominasz, że przed komuną istniały już kluby, na bazie których te wszystkie wojskowe CSKA w ogóle powstały.Najkumaty pisze: 15.05.2026, 22:53 Steaua, Dynama, Zvezda, Partizan i wszystkie CSKA to przecież nie istniały przed komuną
Przykładowo: na Węgrzech do utworzenia Honvedu posłużył majątek i struktury przedwojennego Kispesti AC – i tam wcale nie zerwano z przeszłością ani z dawnymi działaczami. Dokładnie tak samo było w Moskwie, gdzie tamtejsze CSKA utworzono na bazie Towarzystwa Miłośników Narciarstwa, założonego jeszcze w 1911 roku.
Zupełnie inaczej proces ten wyglądał w Bułgarii. Tam cały majątek przedwojennego wojskowego klubu Atletik-Slava 1923 został przejęty przez nowy reżim, a późniejsze CSKA Sofia przez dekady w ogóle nie przyznawało się do tego dziedzictwa, budując swoją historię od zera na komunistycznym fundamencie.
Re: Kibicowska Warszawa
No zajebiści fanatycy, skitrani całe życie w piwnicy. Weź się nie kompromituj
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
Dodaj jeszcze, że jak nie mają przewagi przynajmniej 1:3 to nawet nie próbują czegokolwiek.Cardano pisze: 16.05.2026, 06:57
A gdzie ja ograniczony cepie napisałem, że zawsze targają ze sobą tą flagę Bielan ? Swoją drogą skoro mają flagę Bielan to jakaś ekipa tam musi działać i widocznie tak was boli dupsko, bo jednak nie do końca "jedno miasto jeden klub" .Tak trudno namierzyć ludzi wracających spod stadionu na daną dzielnicę? I tu znowu przeinaczasz, bo kiedyś nie do pomyślenia było, że polonista mógł bezpiecznie wracać na swój rewir, a nie że wywieszali tą flagę. Tylu was tu wypisuje, a co jeden to głupszy mitoman, a tymczasem KSP tuła się od ponad dekady w niższych ligach, a na meczu ponad 5 koła ludu, młyn ponad 1000 glów, czyli jeszcze więcej niż jak grywali w Eklapie 15 lat temu 🤣Tak właśnie "wytępiliście" lokalnego rywala, wy wielcy gangsterzy i chuligani od siedmiu boleści ;))) Wasza przewaga w każdym zakątku w Warszawie, a oni sobie mogą jakby nigdy wieszać flagę z przekreślonym waszym herbem w podobno "waszym mieście" i to idzie w transmisji na całą Polskę 🤣 Srał pies na was ! Nadajecie się co najwyżej do biegania za 15-letnimi trampkarzami wracającymi z treningów i to pod warunkiem, że jesteście w kilkukrotnej przewadze🤣 A te wasze Tarchominiaki od Haniora też takie nieudolne, że ekipa KSP z Tarchomina śmiga sobie na mecze bez przygód ??🤣 Hehe, aż już szkoda na was strzępić ryja, brać te ToreBeczki i cykać sobie dalej sweet-foteczki - wy ku*** zielona internetowa bando c**** 🤣🤣
Nigdy, powtarzam, nigdy nie zaatakują wracającego z meczu gdy jest 1 na 1, dwóch na jednego. Muszą być w grupie, wtedy jest ta „odwaga”.
Re: Kibicowska Warszawa
:))) Historii warszawskiego sportu nie znasz, historii rzekomo własnej ekipy nie znasz, nie masz pojęcia o tym, co się dzieje na mieście... I to wszystko na kibicowskim forum w temacie warszawskim. Ale wirtualne ciśnienie 1915%. Imponujące :)
Re: Kibicowska Warszawa
To nie przypadek, że gdzie indziej takie zjawisko nie występuje. W większości krajów bloku wschodniego schemat wyglądał dokładnie tak samo: krajowe rozgrywki były totalnie zdominowane przez stołeczną centralę wojskową, a jedyną realną siłą, która mogła jej zagrozić, był stołeczny klub milicyjny. Dlatego właśnie do dziś cały ruch kibicowski w Serbii (Partizan – Zvezda), Bułgarii (CSKA – Levski) czy Rumunii (Steaua – Dinamo) koncentruje się wokół tych dwóch dominujących osi. Tam nikt nie urządza o to histerii, bo oba kluby były po prostu potężnymi beneficjentami tamtych czasów.Najkumaty pisze: 16.05.2026, 09:19 po prostu historia klubów w naszej części Europy jest nierozerwalnie związana z władzą, ale chyba tylko u nas są te licytacje kto miał lepiej za komuny ;)
W Polsce ten klasyczny schemat został jednak brutalnie zaburzony przez Górny Śląsk. To na tym regionie opierała się cała gospodarka PRL-u, więc nikogo nie powinno dziwić, że tam pompowano największe pieniądze. Doszło nawet do tego, że na łamach 'Życia Warszawy' żartowano, iż mistrzostwa Polski powinno się rozgrywać wyłącznie na Śląsku, a dopiero końcowemu triumfatorowi przyznawać tytuł mistrza kraju.
Przed rokiem 1975 Widzew w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał zaledwie raz. Zresztą ten historyczny awans załatwił im przy zielonym stoliku socjalistyczny działacz Wacław Zatke, który swoimi oratorskimi popisami przeforsował powiększenie ligi na walnym zgromadzeniu PZPN 14 i 15 lutego 1948 roku. Przygoda ta skończyła się zresztą szybkim spadkiem z hukiem. Widzew rozgrywał wówczas swoje mecze na stadionie ŁKS-u, a na trybuny przychodziło średnio 5000 widzów. Dla porównania: ŁKS notował wtedy średnią frekwencję na poziomie 10 000 kibiców, co dawało mu trzecie miejsce w całym kraju.Najkumaty pisze: 16.05.2026, 09:19 To że Widzew się kibiców dorobił dopiero na fali sukcesów za Bońka i Smolarka też jest dla mnie jasne
W latach 50. to ŁKS dyktował warunki i miał najwięcej kibiców w Polsce. W 1954 roku jako beniaminek wywalczył wicemistrzostwo kraju, a 30-tysięczny stadion regularnie pękał w szwach. Kiedy w 1958 roku ŁKS sięgał po mistrzostwo, przy klubie prężnie działał już zorganizowany Klub Kibica, który organizował wielotysięczne wyjazdy. Przykłady? Na mecz z Gwardią w 1957 roku na Stadion X-lecia w Warszawie wybrało się aż 20 000 ełkaesiaków! Rok później, na decydujący o tytule mecz z Górnikiem na Stadionie Śląskim, pojechało 10 000 ludzi z Łodzi. Dopiero w 1959 roku, w wyniku konfliktu z zarządem, ten pionierski klub kibica zawiesił działalność.
Trzeba pamiętać, że były to czasy, kiedy większość ludzi przychodziła na stadiony po prostu dla widowiska sportowego, a nie dla konkretnej drużyny. Fanatycy bezgranicznie przywiązani do barw byli nazywani 'zwolennikami' i stanowili wtedy mniejszość na trybunach. Jednymi z nielicznych wyjątków w Polsce, gdzie 'zwolennicy' miejscowej drużyny zaczęli wyraźnie dominować i tworzyć zalążki ruchu kibicowskiego, były właśnie stadiony ŁKS-u oraz Lecha Poznań.
Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Znawca się znalazł.
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
Re: Kibicowska Warszawa
Przestań już o tej grubej przewadze , przecież wy nawet nie macie nikogo do bicia się jprd co za odklejeniec .Hal9000 pisze: 16.05.2026, 12:06 Znawca się znalazł.
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
Re: Kibicowska Warszawa
Tu nie potrzeba nikogo do bicia. Nie ma waszej liczebnej przewagi i to dużej i do niczego nigdy nie dochodzi.
Proste?
Proste?
Re: Kibicowska Warszawa
Zabawne (odklejenie) raczej.

I to by było na tyle :)
Hal9000 pisze: 16.05.2026, 12:06 Znawca się znalazł.
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
I to by było na tyle :)
-
ImperatorMistrz
- Posty: 477
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Świadomość historyczna jest coraz wieksza i byc moze cześć warszawskiej młodzieży pojdzie za ideałami i oleje cewukaes moczem. Wielu dla bezpieczeństwa i mody pojdzie na radziecki klub. Widać wczoraj byla konkretna kibolska atmosfera na Polonii i pozostaje wierzyć, ze kropla drąży skałę.
Re: Kibicowska Warszawa
Widzę, że po zderzeniu z faktami i datami pozostały Ci już tylko wycieczki polityczne i płacz o 'grubej przewadze'. Klasyczny brak argumentów.Hal9000 pisze: 16.05.2026, 12:06 Znawca się znalazł.
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
Przypominam po raz kolejny: nikt nie zabrania Ci wykazać nieprawdziwości moich twierdzeń i wskazać, w którym dokładnie miejscu się mylę. Śmiało, droga wolna – przedstaw własne źródła, dokumenty, przytocz liczby. Problem w tym, że Ty żadnych źródeł nie masz. Jedyne, czym dysponujesz, to własne uprzedzenia i forumowe mity, które po prostu brutalnie weryfikuję. Jeśli prawda historyczna to dla Ciebie 'cewukaesiacka propaganda', to masz problem z rzeczywistością, a nie ze mną.
Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Ty chyba jesteś tutaj żeby kompromitować kibiców KSP. Kolejny agent J-23? ;)Hal9000 pisze: 16.05.2026, 12:40 Tu nie potrzeba nikogo do bicia. Nie ma waszej liczebnej przewagi i to dużej i do niczego nigdy nie dochodzi.
Proste?
Terminatorzy z Konfidenckiej 6, którzy przegrywają jedynie po walce w dużej przewadze :) Może uszyjecie taką flagę? Zaliczacie mikroskopijne wyjazdy, nie walczycie z nikim na ustawkach i co dziwne, po waszym meczu nie widać waszych barw na mieście. Może jednak odstaw to co bierzesz bo bardzo źle na ciebie działa...
Jeżeli tak będzie w Łodzi, to kibice Widzewa po prostu znikną, bo ciężko znaleźć w Polsce bardziej komunistyczny twór niż wy :)ImperatorMistrz pisze: 16.05.2026, 13:04 Świadomość historyczna jest coraz wieksza i byc moze cześć warszawskiej młodzieży pojdzie za ideałami i oleje cewukaes moczem. Wielu dla bezpieczeństwa i mody pojdzie na radziecki klub. Widać wczoraj byla konkretna kibolska atmosfera na Polonii i pozostaje wierzyć, ze kropla drąży skałę.
Re: Kibicowska Warszawa
Neo komuna czuwa i pilnuje by nic się nie zmieniło.ImperatorMistrz pisze: 16.05.2026, 13:04 Świadomość historyczna jest coraz wieksza i byc moze cześć warszawskiej młodzieży pojdzie za ideałami i oleje cewukaes moczem. Wielu dla bezpieczeństwa i mody pojdzie na radziecki klub. Widać wczoraj byla konkretna kibolska atmosfera na Polonii i pozostaje wierzyć, ze kropla drąży skałę.
W Warszawie widać to jak na dłoni.
Polonii obiecuje się modernizację obiektu od blisko 19 lat.
Polonia ma kłopot z wynajmem boisk do treningów.
Polonia ma kłopot nawet z jakimkolwiek zarządzaniem na stadionie, na którym gra mecze.
Znów źli działacze?
-
Jan Barbados
- Posty: 210
- Rejestracja: 28.01.2026, 17:32
Re: Kibicowska Warszawa
Hahahaha, żydokomunista z czerwonej armii L. Rozenbauma i towarzyszki Tatarkówny o "radzieckim klubie", koniec świata!
Re: Kibicowska Warszawa
Miałaś dziwko stąd iść jak twoja koleżanka od rozdwojenia jaźni .Jan Barbados pisze: 16.05.2026, 14:16Hahahaha, żydokomunista z czerwonej armii L. Rozenbauma i towarzyszki Tatarkówny o "radzieckim klubie", koniec świata!
Re: Kibicowska Warszawa
Stpne pisze: 16.05.2026, 12:45 Zabawne (odklejenie) raczej.
Hal9000 pisze: 16.05.2026, 12:06 Znawca się znalazł.
Wy cewukaesiacy znacie historię tak jak, parafrazując ryżego, tak jak wy ją rozumiecie. I tyle w temacie.
A silni jesteście tylko w grubej przewadze.
Imponujące :)
I to by było na tyle :)
https://skk.poloniawarszawa.com/posts/z ... 1-roku/223Wszystko zaczęło się w 1911 roku. Istniejące w ramach Warszawskiego Koła Sportowego dwie drużyny gimnazjalne: Stella i Merkury postanowiły połączyć siły. Stało się to za sprawą kapitana jeszcze innej drużyny – Wacława Denhoffa-Czarnockiego, on też wymyślił patriotyczną nazwę klubu – Polonia. W czasach zaboru rosyjskiego nadanie takiej nazwy drużynie było wyjątkowym aktem patriotyzmu i odwagi, Polska nie widniała wówczas na oficjalnych mapach Europy. Swój pierwszy, historyczny mecz Polonia zagrała właśnie 19.11.1911 roku z drużyną Korony Warszawa, spotkanie zakończyło się zwycięstwem Korony 4:3.
I nie manipuluj, manipulancie z legijnym dna.
Re: Kibicowska Warszawa
A jakie dna ma mieć normalny kibic z Warszawy? Też mi nowość :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... cale=pl_PL

Sam klub oficjalnie uznawał tę datę przez większość swojego istnienia. Aż przyszli bajkopisarze na siłę "postarzający" i próbujący wybielić czarne wdzianka. Że też im nikt nie powiedział, że czarny się słabo wybiela... No i jesteście najbardziej patriotyczni. Bo drużyna gimnazjalna na wiki. Można? Oczywiście.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... cale=pl_PL

Sam klub oficjalnie uznawał tę datę przez większość swojego istnienia. Aż przyszli bajkopisarze na siłę "postarzający" i próbujący wybielić czarne wdzianka. Że też im nikt nie powiedział, że czarny się słabo wybiela... No i jesteście najbardziej patriotyczni. Bo drużyna gimnazjalna na wiki. Można? Oczywiście.
Re: Kibicowska Warszawa
To z Górnego Śląska wypompowano pieniądze do reszty Polski a nie pompowano je na Śląsk. Nie tylko pieniądze, ale i cegłę z zabytkowych kamienic, którymi odbudowano Warszawę.K_89 pisze: 16.05.2026, 12:04To nie przypadek, że gdzie indziej takie zjawisko nie występuje. W większości krajów bloku wschodniego schemat wyglądał dokładnie tak samo: krajowe rozgrywki były totalnie zdominowane przez stołeczną centralę wojskową, a jedyną realną siłą, która mogła jej zagrozić, był stołeczny klub milicyjny. Dlatego właśnie do dziś cały ruch kibicowski w Serbii (Partizan – Zvezda), Bułgarii (CSKA – Levski) czy Rumunii (Steaua – Dinamo) koncentruje się wokół tych dwóch dominujących osi. Tam nikt nie urządza o to histerii, bo oba kluby były po prostu potężnymi beneficjentami tamtych czasów.Najkumaty pisze: 16.05.2026, 09:19 po prostu historia klubów w naszej części Europy jest nierozerwalnie związana z władzą, ale chyba tylko u nas są te licytacje kto miał lepiej za komuny ;)
W Polsce ten klasyczny schemat został jednak brutalnie zaburzony przez Górny Śląsk. To na tym regionie opierała się cała gospodarka PRL-u, więc nikogo nie powinno dziwić, że tam pompowano największe pieniądze. Doszło nawet do tego, że na łamach 'Życia Warszawy' żartowano, iż mistrzostwa Polski powinno się rozgrywać wyłącznie na Śląsku, a dopiero końcowemu triumfatorowi przyznawać tytuł mistrza kraju.
.
Przedwojenne autonomiczne województwo śląskie miało PKB na poziomie reszty kraju i czołowe w Europie.
Komuna zniszczyła Polskę, ale Śląsk jako jej Perle w Koronie jeszcze bardziej.
Ps. Wpadłem tu przypadkowo, a muszę robić za odkłamywać za historii ;)
Re: Kibicowska Warszawa
Sam wkleiłeś linka. Nie przeczytałeś?Stpne pisze: 16.05.2026, 14:57 A jakie dna ma mieć normalny kibic z Warszawy? Też mi nowość :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... cale=pl_PL
Sam klub oficjalnie uznawał tę datę przez większość swojego istnienia. Aż przyszli bajkopisarze na siłę "postarzający" i próbujący wybielić czarne wdzianka. Że też im nikt nie powiedział, że czarny się słabo wybiela... No i jesteście najbardziej patriotyczni. Bo drużyna gimnazjalna na wiki. Można? Oczywiście.
Polonia to historia i stolicy duma was by nie było gdyby nie komuna.8 października 1915 roku w mieszkaniu księgarskiej rodziny Gebethnerów przy ul. Zgoda 12 w Warszawie odbyło się zebranie założycielskie Klubu Sportowego „Polonia”. Wzięły w nim udział 24 osoby – reprezentanci „starej Polonii” (m.in. Tadeusz i Wacław Gebethnerowie, Zygmunt Strubel i Leonard Skarżyński), przedstawiciele Pogoni Warszawa (innej, obok Polonii, drużyny w ramach Warszawskiego Koła Sportowego) oraz pochodzący z Krakowa i Łodzi Stefan i Leszek Pronaszko, Marian Strzelecki i Moryc Szleser.
Jakie były okoliczności rejestracji Polonii, istniejącej przecież już od listopada 1911 roku? W sierpniu 1915 do Warszawy wkroczyli Niemcy. Nowi okupanci chcieli pokazać się jako bardziej liberalni niż Rosjanie i nie zabraniali działań, o które za cara było dużo trudniej. Wykorzystując ten fakt, grupa młodzieży sportowej stolicy postanowiła rozpocząć proces rejestracji Klubu Sportowego Polonia Warszawa. De facto próby takie były podejmowane już wcześniej, ale władza rosyjska odwlekała wydanie jakiejkolwiek decyzji. Spotkanie w domu Gebethnerów 8 października 1915 roku było kolejnym podejściem. Dwudziestu czterech młodych sportowców i działaczy spisało akt założycielski KS Polonia.
Pierwszym prezesem został Tadeusz Gebethner, piłkarz „Polonii przedstatutowej”, wówczas 18-latek. Skarbnikiem mianowano Leszka Sosnowskiego (wywodził się z Pogoni), a sekretarzem klubu i pierwszym kierownikiem sekcji piłkarskiej – reprezentanta przybyszów spoza Warszawy, Stefana Pronaszko. Biało-czerwone tarcze można było już przyszyć na stałe do czarnych koszul (a w przypadku lekkoatletów – do kostiumów w kolorze białym), bez obawy o sankcje ze strony policji. Realne stało się to, co wydawało się niemożliwe pod zaborem rosyjskim – piłkarze i lekkoatleci Polonii z organizacji działającej nieformalnie w ramach Warszawskiego Koła Sportowego, stali się klubem samodzielnym, funkcjonującym w sposób jawny, otwarty, z coraz lepszą organizacją i coraz liczniejszym gronem ludzi utożsamiających się z patriotyczną nazwą, wybraną jesienią 1911 roku.
Re: Kibicowska Warszawa
Problem polega na tym, że Twoja polemika odnosi się do tezy, której nikt nie postawił 😁. Jedyne, co zostało stwierdzone, to znaczenie, jakie eksport węgla kamiennego miał dla gospodarki PRL i jak przekładało się to na sytuację materialną śląskich klubów sportowych.212 pisze: 16.05.2026, 15:14 To z Górnego Śląska wypompowano pieniądze do reszty Polski a nie pompowano je na Śląsk. Nie tylko pieniądze, ale i cegłę z zabytkowych kamienic, którymi odbudowano Warszawę.
Przedwojenne autonomiczne województwo śląskie miało PKB na poziomie reszty kraju i czołowe w Europie.
Komuna zniszczyła Polskę, ale Śląsk jako jej Perle w Koronie jeszcze bardziej.
Ps. Wpadłem tu przypadkowo, a muszę robić za odkłamywać za historii ;)
Węgiel był jednym z fundamentów gospodarki PRL i należał do najważniejszych źródeł dewiz dla państwa. W niektórych okresach odpowiadał nawet za około 20% wpływów dewizowych z eksportu. Mówiąc prościej: ogromna część twardej waluty trafiającej do kasy państwa pochodziła z pracy śląskich kopalń. Bez tego strumienia dewiz gospodarka PRL miałaby znacznie większe problemy, niż miała i tak.
Dlatego w okresie planu sześcioletniego władze nie tylko modernizowały stare zakłady, ale gigantycznym nakładem sił i środków rozwijały całe górnictwo, budując również nowe kopalnie od podstaw. Państwo doskonale rozumiało, że sektor wydobywczy jest strategiczny — zarówno gospodarczo, jak i propagandowo.
To przekładało się również na sport. Obok klubów wojskowych czy milicyjnych szczególnie uprzywilejowane były kluby zrzeszenia „Górnik”, finansowane przez kopalnie i resort górnictwa. Skoro śląski przemysł wydobywczy dostarczał państwu ogromnych wpływów dewizowych, to tamtejsze kluby miały możliwości finansowe, których wiele ośrodków w Polsce po prostu nie posiadało. Mogły ściągać czołowych piłkarzy, budować infrastrukturę i tworzyć drużyny pokroju Górnik Zabrze.
Warszawa miała polityczne centrum państwa i kluby wspierane przez resorty siłowe, ale Śląsk dysponował potężnym zapleczem gospodarczym opartym na górnictwie. I przez dekady było to doskonale widoczne również w polskiej piłce
🤣🤣🤣Cardano pisze: 16.05.2026, 15:34 Ten farmazon K_89 od dawna tu sieje propagandę i wybiela swój śmieszny, komunistyczny klubik, który mimo, iż powstał na Wołyniu, to będzie nadal pisał, że jednak w Warszawie oraz "udowadniał" swoją tezę wrzucając skany przerobione w AI. Nie ma co czytać tych jego wysrywów.
Skany przerobione w AI? Człowieku, poziom Twojego odklejenia i teorii spiskowych właśnie przebił sufit. Rozumiem, że twarde fakty historyczne bolą, ale to już jest wyższy poziom desperacji.
Proponuję Ci bardzo prosty test: wskaż tutaj publicznie choćby jeden skan z moich wpisów, który według Ciebie „wygenerowało AI”.
Ja w odpowiedzi podam Ci dokładny tytuł periodyku, rok wydania, numer oraz stronę. Wtedy ruszysz cztery litery, przejdziesz się do najbliższej biblioteki miejskiej lub uniwersyteckiej i samodzielnie sprawdzisz autentyczność tego tekstu w papierowych zbiorach.
Wchodzisz w to, czy dalej będziesz robił z siebie pośmiewisko i płakał na forum, że rzeczywistość nie pasuje do Twoich bajek? Czekam na link do skanu.
Better Dead Than Red...
-
Stachu Wirażka
- Posty: 74
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Najlepsze , że w tej całej w sumie bezsensownej dyskusji z zainteresowanych jest 1 Polonista i 7 czy 8 Legionistów dla których forum jest śmieszne i w ogóle ale pocą się tu dzień i noc.
