WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Informacje ze światowych trybun

Moderator: Automoderation

yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

krzycho_ASR pisze: 09.03.2025, 19:57
yalla pisze: 07.03.2025, 16:28
K@MELEON pisze: 05.03.2025, 19:40 W sobotę byłem na meczu Serie C Catania Calcio - Foggia Calcio ,trybuna Curva Sud,na dniach wrzucę tu szerszy opis meczu itd
Mała podpowiedź - jak coś zapowiadasz to lepiej od razu pisz, bo się sam zblokujesz. Nie przechodzą posty jeden po drugim :)

W ostatnich tygodniach dwa razy wycieczki na linii Rotterdam - Mediolan. Milan bez przemarszu w Holandii, w większości przyjeżdżający prosto z Amsterdamu. Inter za to z konkretnym, ponad półtoragodzinnym przemarszem przez Rotterdam, który zaczynał się w centrum miasta. Po drodze sporo wymian uprzejmości z miejscowymi, którzy sympatyzują z Napoli - a Interiści natomiast z PSV. Nerazzurri prowadzą dosyć dobry doping i wypełniają cały sektor gości (który na LM jest powiększony o przylegające sektory), łącznie ok. 2500 osób. Feyenoord z drukowaną oprawą i przeciętnym dopingiem.
Coś dla Ciebie yalla. Naprawdę kozackie materiały z Mediolanu z przełomu lat 80-tych i 90tych w akompaniamencie jeszcze lepszej muzyki:
https://www.youtube.com/watch?v=3Np8P0XBGTw
https://www.youtube.com/watch?v=jrT5pj6kHIY
https://www.youtube.com/watch?v=kVMnzDGTyEE
Dzięki. Co prawda znam te materiały, ale zawsze można sobie odświeżyć :)
Baryła90s pisze: 10.03.2025, 00:12 Kiedyś gdzieś przeczytałem, że najlepszą chuligańską ekipą we Włoszech swego czasu było Boys San Interu Mediolan, prawda to? Jaka jest historia tej ekipy?
"Swego czasu" może tak. Boys zawsze byli liczącą się i szanowaną ekipą w Italii. Nr 1 na Interze od 1969 roku. Obecnie, po zatrzymaniach "celebrytów", znów wzięli w łapy całą Curva Nord, choć ciężko też powiedzieć żeby kiedykolwiek jakoś ją z rąk wypuścili. Inna sprawa, że na Interze nigdy nie było jakichś wielkich konfliktów wewnętrznych (w porównaniu do Milanu), więc też nie musieli szalenie rywalizować z innymi ekipami.

W sieci jest dużo materiałów o Boys'ach, także o "SAN" w nazwie :) Myślę, że wyczerpią Twoje zainteresowanie.
iparts.pl
berserk1908
Posty: 67
Rejestracja: 26.02.2007, 21:36
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: berserk1908 »

Yalla, Wawel, dzięki za odpowiedz. Jak zwykle TOP
Kosi18
Posty: 136
Rejestracja: 24.01.2010, 01:56

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Kosi18 »

Mam może nieco głupie pytanie:D Jak to wygląda jeśli chodzi o wspieranie się ekip na meczach, np jesli gra Roma - Inter to po stronie Interu jest dużo kibiców Lazio czy tylko poszczegolne ekipy? Oczywiście wiem, że to dwa różne światy kibicowskie, ale akurat w tym przypadku chciałbym porownac to do naszej sceny:D
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Kosi18 pisze: 23.03.2025, 02:46 Mam może nieco głupie pytanie:D Jak to wygląda jeśli chodzi o wspieranie się ekip na meczach, np jesli gra Roma - Inter to po stronie Interu jest dużo kibiców Lazio czy tylko poszczegolne ekipy? Oczywiście wiem, że to dwa różne światy kibicowskie, ale akurat w tym przypadku chciałbym porownac to do naszej sceny:D
Nie jest to wcale głupie pytanie. Wspieranie się we Włoszech istnieje, ale na skalę o wiele mniejszą niż w Polsce. Podczas Roma-Inter w sektorze gości jest co najwyżej delegacja Lazialich albo i nie. Umacnianie zgody odbywa się przed meczem w knajpach. Podobnie Interiści nie odwiedzają raczej sektorów gości jak Lazio gra na San Siro z Milanem czy nie jeżdżą do Bergamo z Rzymianami.

Oprócz pojedynczych przypadków nie wywiesza się wzajemnie flag, a oprawy nawiązujące do zgody to rzadkość. Już pominę fakt, że starcia Inter-Lazio w ostatnich czasach często przynoszą rozmaite wydarzenia na murawie które powodują napięcia na trybunach. Podczas ostatniego Lazio-Inter 0:6 (kilka miesięcy temu) skrajnie wkurzeni piknikowi Laziali potrafili wyrzucać swoją frustrację na piknikowcach z Mediolanu, a rękoczyny hamowali inni piknikowcy z obu stron, którzy mieli chłodniejsze głowy. Gwizdy na De Vrija (głównego stopera Nerazzurrich) to już klasyk, a jego historia transferowa jest dogłębnie opisana w sieci. Już pominę fakt, że duża część zwykłych kibiców na stadionie ma trochę w nosie zgody ultrasów. Biało-błękitni gospodarze na Olimpico z Curva Nord często przypominają różnymi transparentami że zgoda pomiędzy Interem a Lazio nie jest zależna od wyników, a często też dyscyplinują gwiżdżących piknikowców.

No, ale odbiłem trochę w temat meczów Inter versus Lazio, czyli zgodowych. Co do wspierania się włoskich ekip nawzajem, to nie kojarzę jakichś wielkich wyjazdów w koalicjach. Podczas swoich podróży za Interem to ostatni razem pamiętam sporą ekipę Milanistów na Brescia-Inter w 2019 w sektorach gospodarzy z flagą "Curva Sud Milano", aczkolwiek odległość nie była za duża z Mediolanu do Brescii + były to czasy gdy Inter i Milan odradzały się po chudych latach i pewnie Rossoneri wpadli trzymam kciuki także za stratę punktów przez Inter. Czarno-niebiescy często i licznie wspierani są przez Varese, ale dla kibiców z Citta di Varese (oprócz oczywiście ziomków ze stolicy Lombardii) jest to jakaś przepustka do wielkiej piłki, gdy ich zespół raczej buja się po Serie D.

Nie wypowiadam się za inne ekipy, ale śledząc scenę i mentalność mam wrażenie że w większości kraju tak to wygląda. Dla Włochów liczy się ich klub, ich miasto, życie ich drużyny, a nie tworzenie jakichś koalicji niczym rozległy obóz WRWE czy Triada w Polsce.
Adas90
Posty: 17
Rejestracja: 02.11.2014, 13:38

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Adas90 »

Wawelkrakow

Domyślam się, że nie możesz pisać o ostatnim spotkaniu na trasie z Lazio (chyba, że jednak?) natomiast ostatnio trafiłem w sieci na filmik z bardzo konkretnych awantur w Rzymie, przy okazji meczu z Neapolem w 2001 r. Mógłbyś coś skrobnąć na ten temat? Oczywiście jeśli masz chęci i czas.
N_
Posty: 1348
Rejestracja: 27.02.2007, 11:10
Lokalizacja: Jasełko

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: N_ »

Derby Rzymu 13 kwietnia 2025

https://youtu.be/EAhbrDbBy30
Dżolo Rypandolo
Posty: 208
Rejestracja: 20.06.2024, 23:34

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Dżolo Rypandolo »

Jak to się stało że Laziakli kilka lat temu zamienili swoją legendarną zgodę Chelsea na ich odwiecznego wroga West Ham United ?? :)
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Dżolo Rypandolo pisze: 20.04.2025, 14:53 Jak to się stało że Laziakli kilka lat temu zamienili swoją legendarną zgodę Chelsea na ich odwiecznego wroga West Ham United ?? :)
Ktoś tam trzymał się z Headhunters (układ przez pryzmat polityki), ale potem ktoś inny zapoznał się z West Hamem, no to jest West Ham. Specyfika zagranicznych zgód i układów ;)
Adas90
Posty: 17
Rejestracja: 02.11.2014, 13:38

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Adas90 »

Dużo się ostatnio dzieje w Italii. Yalla, Wawel- wywołuje was do tablicy, mam nadzieję, że coś skrobniecie. Pozdrawiam.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Adas90 pisze: 04.05.2025, 22:35 Dużo się ostatnio dzieje w Italii. Yalla, Wawel- wywołuje was do tablicy, mam nadzieję, że coś skrobniecie. Pozdrawiam.
W zasadzie @wawelkrakow mnie wyręczył, zanim zdążyłem odwiedzić temat. Dodam od siebie tylko że Inter piłkarsko zachwycił wszystkich w Lidze Mistrzów po pokonaniu Bayernu i Barcelony i wśród fanów Nerazzurrich zapanował szał. W lidze oczywiście bliższe scudetto jest Napoli, ale jakieś tam szanse są. To wszystko sprawia że zarówno ultrasi jak i piknikowcy (szczególnie z piknikowych InterClubs) lubią sobie pośpiewać i pocieszyć się z wyników na terytoriach niesprzyjających Interowi. Są miejsca gdzie miejscowi ultrasi olewają pikoli innych drużyn, a są takie, gdzie nie - co kończy się potem tak jak w Bergamo. To jest taka kwitesencja włoskiego calcio, zwykłych kibiców i ultrasów - mieszanie się barw czasem kończy się niczym, czasem wspólnym piciem piwa, czasem bójką albo wyzwiskami a czasem śmiercią. Włoski chaos, którego nie da się ogarnąć. Tak samo jak ludzi chodzących w barwach Napoli można spotkać w Rzymie czy Mediolanie, tak samo w niebezpiecznym Neapolu można natrafić na "januszy" chadzających w barwach Juve, Interu czy Milanu. I nigdy nie wiadomo co się wydarzy.

Co do Interu i Milanu - nadal zabronione są na trybunach jakiekolwiek flagi (na kijach również) odnoszące się do grup ultras, co jest oczywiście pokłosiem wiadomego śledztwa. Przypominając - 90% flag na San Siro to flagi grup ultras, podobnie jak w reszcie Włoch. Inter wyciąga z tego co może, żeby zachować klimat podczas gdy drużynie idzie dobrze - machajki w barwach, malowane transparenty na płot w stylu "nie poddawaj się, jesteśmy z tobą", pojedyncze piro, bardzo dobry doping. Natomiast cały czas trwa protest "20 minut bez dopingu", odnoszący się do drogich cen biletów na mecze oraz utrudnionego dostępu do biletów na mecze wyjazdowe Ligi Mistrzów. O ile jeszcze do momentu Feyenoordu "InterClubs" mogły zgłaszać zapotrzebowania na bilety (nota bene, podostawało się do nich trochę ultrasów, jako jedyna forma zdobycia biletu, gdyż wcześniej oczywiście ultrasów nie interesowały rejestrowane w klubie stowarzyszenia), o tyle wyjazd na Barcelonę i finał Ligi Mistrzów będzie losowaniem biletów/albo przyznawaniem ich według stażu w InterClub. I tak dobrze, że garstce ultrasów udało się je jakoś dostać na wyjazd do Barcelony, co umożliwiło stworzenie nielicznego - ale zawsze - corteo i prowadzenia jakkolwiek dopingu. Natomiast zapewne sektor w Monachium wypełniony będzie w 95% piknikami, co nie zwiastuje raczej świetnej prezentacji Interu. A szkoda, bo Inter na masówkach potrafi pokazać się naprawdę solidnie.

Co do Milanu - Rossoneri przeplatają mecze "protestowe" z normalnymi, bo los piłkarski postawił ich w takiej sytuacji że z jednej strony zawalili ligę i zapewne nie zagrają nawet w Lidze Konferencji, ale z drugiej ograli Inter w półfinalne i jadą na finał Coppa Italia przeciwko Bolonii. Jeżdżą z transparentem, że "są tu tylko dla koszulki".

Co do sypania. No sypią niektórzy gwiazdorzy, z obu stron. Co tu dużo gadać :) Co nie oznacza że nie są tacy co mimo naprawdę mocnych zarzutów nadal milczą.
Dżolo Rypandolo
Posty: 208
Rejestracja: 20.06.2024, 23:34

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Dżolo Rypandolo »

I jak tam po finale Coppa Italia ??
Brawa dla Bologny trofeum po 50 latach.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Dżolo Rypandolo pisze: 15.05.2025, 15:34 I jak tam po finale Coppa Italia ??
Brawa dla Bologny trofeum po 50 latach.
W zasadzie to musiałbyś spytać kogoś z dwóch stron, bo mnie osobiście ten finał mało interesował. Po fotkach odniosłem wrażenie że Bolonia ładnie się pokazała pod kątem oprawy, a Milan chyba kontynuował "mediolański kryzys", bo jakaś śmieszna kartoniada w której nie uczestniczył sam środek trybuny (gdzie zasiedli "CSM") to raczej nie był pomysł ultrasów ze stolicy Lombardii. Mogę się jednak mylić, gdyż materiały z finału Coppa Italia przejrzałem pobieżnie.

Ciekawiej było natomiast wczoraj. Fetę Napoli widział każdy, o względach piłkarskich się nie wypowiadam, bo to nie forum. Natomiast moje oczy zwrócone były w stronę zachowania Neapolitańczyków pod kątem barw Italii. I tu proszę, na Curva B (ale mogę pomylić z "A", może źle zapamiętałem) pojawiły się trójkolorowe flagi oraz duży pokaz piro w barwach Italii. Coś na podobę zdjęcia, które wklejał tu @plemplem81, tyle że była to kartoniada. Postanowiłem wykorzystać sytuację, że mam pewien bezpośredni kontakt w Neapolu - mimo iż od Neapolitańczyków raczej stronię, no ale czasem "kontakt to kontakt ;) i zapytać "o co kaman", a także rozwiać nasze (@plemplem) "rozkminy". Od środka dowiedziałem się, że Curva B posiada wiele grup skrajnie prawicowych i pro-włoskich, stąd też trójkolorowe barwy na tej trybunie. W przeciwieństwie do drugiej strony, która Italią gardzi. A także, że w aglomeracji mieszka 3 miliony osób i do Italii każdy ma osobne podejście nie ma wcale jednego głosu ;)

Ciekawi mnie @wawelkrakow Twoja odpowiedź, bo z Twojej narracji wynikało że stadion i miasto są jednoznacznie przeciwne Włochom, a tu lekki psikus ;)
Baryła90s
Posty: 98
Rejestracja: 01.08.2024, 17:37

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Baryła90s »

Od kiedy Neapol ma zgodę z murzynami z PSG?
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Baryła90s pisze: 03.06.2025, 12:31 Od kiedy Neapol ma zgodę z murzynami z PSG?
jak zwykle pytanie do @wawelkrakow ;) Ale "z murzynami" to Napoli widuje się już przecież też w Rotterdamie, więc to chyba żadna nowość.

Jak kogoś interesuje Mediolan, to trochę się podziało ostatnio. Od momentu wyjazdu w 1/2 finału LM do Barcelony klub wprowadził losowanie biletów, zamiast tradycyjnego przydziału CN + InterClubs. I tak oto do stolicy Katalonii udało się mimo wszystko dotrzeć ultrasom, ale nie wyglądało to idealnie, bo dzięki temuż losowaniu pół sektora zajęli zjadacze chipsów.

To natomiast było tylko preludium do katastrofy która wydarzyła się podczas finału LM, i nie mam tu na myśli wyniku Nerazzurrich. Klub... ponownie wprowadził losowanie. I dziwnym trafem wejściówki trafiły do "imponującej" liczby pokemonów, kolegów sponsorów, jakichś dziwaków, byle tylko jak najmniej otrzymali tifosi. I nie mówię tu już o ultrasach, którzy od zawsze w nosie mieli zrzeszanie się w czymkolwiek oficjalnym, więc na "dzień dobry" zostali poinformowani że zostaną z zerem (mimo protestu pod siedzibą Interu w centrum Mediolanu na tydzień przed). Biletów dziwym trafem nie wylosowali nawet ludzie będący w InterClubs od 15 lat i regularnie opłacający składki. Skład który pojawił się na sektorze czarno-niebieskich był jakąś katastrofą, łącznie z tym że siedzieli sobie tam Chińczycy w t-shirtach Milanu. Cyrk na kółkach. Wyglądało to żenująco w porównaniu do trybuny PSG, która zaprezentowała się naprawdę fajnie. Klub stwierdził po prostu że na czas trwania śledztwa "obie Curvy" (jakby to nie brzmiało) nie będzie z nikim gadał i do widzenia.

Sami ultrasi jednak do Monachium pojechali, połazili w nocy w poszukiwaniu wrażeń, doszło do kilku "przepychanek", a w dzień finału zrobili tradycyjne corteo, które skończyło się nieopodal bram Allianz Areny. Wszystko wyszło całkiem zgrabnie, patrząc na to że jedzie się jednak z zerową szansą wejścia na sam mecz.

Na samej Curva Nord zaszły też konkretne zmiany. Oczywiście zmiany to DNA włoskiego ruchu ultras od zawsze (łączenia się, rozpady, potem schodzenie się, jeden szyld, dwa szyldy i takie tam). No za długo było spokojnie by gdzieś u kogoś coś nie drgnęło. No i Nerazzurri po zhańbieniu się dowódców kolektywu CN'69 (przycinki kasy na prywatne cele etc.;)) i ich zatrzymaniach oraz egzekucji (dosłownie) przez młodych starego Vittorio Boiocchi'ego stwierdzili że wracają do starego układu. Czymże on jest? A no Curva Nord pozostaje już tylko nazwą trybuny i całości tam zasiadającej, a społeczność będzie dzieliła się tradycyjnie na grupy. W zasadzie to grupy istniały od zawsze, ale duży nacisk kładziono na CN'69. Dla fanów starego widoku trybuny Secondo Anello Verde może być to fajny sygnał, iż znów wrócą flagi Irriducibilich, Vikingów, Milano Nerazzurra, Boys Roma, Boys San etc. Tyle tylko że sprawę komplikuje wspomniana "doppia Curva", bo jak zwykle szeroko rozumiana administracja i organy mogą nie zgodzić się na wywieszanie flag grupowych "na czas trwania śledztwa", no ale czas pokaże jak to będzie w przyszłym sezonie.

Za drugą stronę nie lubię się wypowiadać (nie względu na oczywistą niechęć, lecz po prostu wiedzę mam tam "nie od środka"), ale telegraficznym skrótem - bo brak tu już chyba jakiegoś Milanisty który by pociągnął temat: protesty przeciwko władzom klubowym, domaganie się odejścia zarządu z Ibrahimovicem na czele (2 lata wcześniej oprawa Curva Sud "God Bye" dla Ibry z niemalże postawieniem mu pomnika) no i słabe wieści ze śledztwa, gdzie ikona Sud - Luca Lucci przyznaje się do zarzutów. Zatem jest to kolejna czarna owca po Andrea Berett'cie z Interu (korona).
yourorderisready
Posty: 7
Rejestracja: 17.07.2024, 08:42

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yourorderisready »

Ciągnąc temat Neapol - Włochy chciałbym zapytać Ciebie @Wawelkrakow o mecze kadry na stadionie Napoli. Skoro jest taka niechęć do Włoch i włoskich symboli, to jak miejscowi podchodzą do meczów reprezentacji w ich mieście? Olewają? Większość kibiców to ludzie z reszty kraju? Kibicują rywalom? Przychodzą tylko dla piłki/gwiazd futbolu? Z tego co widzę, to ostatni taki mecz miał miejsce z Anglią dwa lata temu, a poprzedni dekadę wcześniej (wg Wiki), więc nie jest to ulubiony kierunek kadry, ale mimo wszystko jestem ciekaw jak to wygląda kiedy jednak reprezentacja zawita pod Wezuwiusz.

I drugie pytanie - rozumiem, że może to być mniejsza skala/rozmiar w porównaniu do innych grup, ale czy ktokolwiek z Neapolu jeżdził/jeździ na kadrę? Czy jednak panuje totalny bojkot czegokolwiek co jest związane z Włochami?
Wawelkrakow
Posty: 10
Rejestracja: 04.10.2021, 13:05

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Wawelkrakow »

yourorderisready pisze: 14.06.2025, 01:28 Ciągnąc temat Neapol - Włochy chciałbym zapytać Ciebie @Wawelkrakow o mecze kadry na stadionie Napoli. Skoro jest taka niechęć do Włoch i włoskich symboli, to jak miejscowi podchodzą do meczów reprezentacji w ich mieście? Olewają? Większość kibiców to ludzie z reszty kraju? Kibicują rywalom? Przychodzą tylko dla piłki/gwiazd futbolu? Z tego co widzę, to ostatni taki mecz miał miejsce z Anglią dwa lata temu, a poprzedni dekadę wcześniej (wg Wiki), więc nie jest to ulubiony kierunek kadry, ale mimo wszystko jestem ciekaw jak to wygląda kiedy jednak reprezentacja zawita pod Wezuwiusz.

I drugie pytanie - rozumiem, że może to być mniejsza skala/rozmiar w porównaniu do innych grup, ale czy ktokolwiek z Neapolu jeżdził/jeździ na kadrę? Czy jednak panuje totalny bojkot czegokolwiek co jest związane z Włochami?
Poruszyłeś dość ciekawy wątek w kontekście tej całej tożsamościowej dyskusji. Pozwolisz że z uwagi na chronologię i kolejność wydarzeń odpowiem najpierw na Twoje drugie pytanie. O ile w latach ’70 i ’80 grupy (zwłaszcza Ultras/CUCB) bywały na ważniejszych meczach reprezentacji i imprezach wyższej rangi, o tyle z omawianych tu już wcześniej powodów była to obecność incydentalna i mocno selektywna. Kluczowym momentem był rok 1990 i półfinał Mistrzostw Świata, w którym na stadionie w Neapolu, Włosi mierzyli się z Argentyną Maradony. O wpływie Diego na to miasto i życie ludzi mógłbym tu opowiadać godzinami, a i tak nie byłbym w stanie oddać nawet ułamka tego fenomenu, natomiast trzeba pamiętać że kiedy w 1984 przychodził do Neapolu, miasto było pogrążone w kryzysie ekonomicznym i głębokiej zapaści na każdej możliwej płaszczyźnie. Pojawienie się najlepszego piłkarza świata, który tak jak oni wywodził się z biedy i nizin społecznych, który tak jak oni myślał, tak samo mówił i który przede wszystkim od samego początku głośno się za nimi wstawiał, sprawiło że z miejsca został zbawicielem i symbolem ich buntu przeciwko północy. „Bóg zstąpił na ziemię biednych” - to nie były tylko nagłówki gazet ale autentyczne i realne emocje ludzi. Przez całą swoją karierę Diego świadomie odwoływał się do tożsamości Neapolitańczyków i wzmacniał ich poczucie niezależności, przy każdej okazji powtarzając że nie są Włochami lecz odrębnym i dumnym Narodem. Uwielbiał atakować (ze wzajemnością) władze państwowe, ligowe, media, kluby i kibiców z północy i podkreślać, że nie przyszedł do Neapolu grać w piłkę tylko przywrócić miastu należną godność. Co naturalnie jeszcze bardziej budowało jego legendę i jednoczyło wokół niego ludzi. Finansował chorym dzieciom ratujące życie operacje, wspierał budowę oraz modernizację szpitali i szkółek piłkarskich, a najczęściej po prostu rozdawał swoje pieniądze potrzebującym, pomagając im w sposób, w jaki nieudolne państwo nigdy tego nie robiło. Jego słowa przed półfinałem: „Przez 364 dni w roku nazywają was śmieciami, a teraz proszą żebyście na jedną noc zostali Włochami” wzbudzały tradycyjnie furię we wszystkich włoskich mediach, ale bardzo dokładnie odzwierciedlały nastroje panujące wtedy w mieście. Po raz pierwszy na tej imprezie hymn Argentyny nie został wygwizdany, a w trakcie meczu stadion był historycznie podzielony - część ludzi wspierała Włochów a część Argentyńczyków, którzy wtedy wygrali po karnych. Podczas gdy Diego otrzymywał pomeczową owację i dziękował swojemu miastu, oburzona włoska opinia publiczna i krajowe media już rozpoczynały swoją krucjatę i podnosiły lament o zdradzie narodowej, kulturowej przepaści i dzikusach z południa. Sam Maradona oficjalnie został wrogiem państwa włoskiego - zaczęły się wobec niego rozmaite kontrole antydopingowe, śledztwa podatkowe i represje ze strony FIGC, co szybko poskutkowało zawieszeniem we włoskich rozgrywkach na kilkanaście miesięcy i zakończyło jego karierę pod Wezuwiuszem. Po tym meczu podjęto decyzję o całkowitym zaprzestaniu wspierania włoskiej reprezentacji. I choć kilka grup pojawiało się jeszcze na rozgrywanych w mieście spotkaniach kadry w latach ’90 (Francja, Polska, Rosja), to ich obecność wynikała już tylko i wyłącznie z poczucia obowiązku terytorialnego - zgodnie z przekonaniem, że Neapol nigdy nie może wyglądać na słaby. Chyba po meczu z Rosją w 1997 jedna z czołowych do dziś postaci na trybunach, w anonimowym wywiadzie dla „Il Mattino” tłumaczyła, że „Nie kibicujemy Włochom, ale nie zostawimy naszego stadionu pustego”. Mecze te były po prostu okazją do manifestacji poglądów - wisiały zarówno transparenty przeciwko FIGC i samej reprezentacji, jak i te informujące bezpośrednio, że „Naszą Ojczyzną jest Neapol”. Cała ta sytuacja była wyjątkowo męcząca zwłaszcza dla włoskich piłkarzy, którzy w dużej części po 1990 roku po prostu nie chcieli tam grać, dlatego federacja nie miała większego wyboru i w końcu musiała zrezygnować z rozgrywania meczów reprezentacji pod Wezuwiuszem.

Przechodząc do pierwszego pytania - tak jak napisałeś, w ciągu ostatnich dwudziestu lat kadra pojawiała się w Neapolu dwukrotnie. W 2013 w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata odbywał się mecz z Armenią. Już przed spotkaniem uznano, że ponowne wciskanie im do miasta reprezentacji to oczywista prowokacja i wymierzona w nich zorganizowana akcja propagandowa. Pomimo wysiłków włoskiego związku - rozległej kampanii promocyjnej, darmowych biletów i ludzi zwożonych do miasta pociągami, stadion nie zapełnił się nawet w połowie, a w reakcji na działania federacji, grupy postanowiły wykorzystać mecz jako platformę do okazania niezadowolenia i zaznaczenia swoich interesów. Samo spotkanie od początku było festiwalem wielokrotnie opisywanej już tutaj neapolitańskiej miłości do Italii. Hymn został wygwizdany, a prowadzony doping był na tyle jednoznaczny by nie zostawiać przestrzeni na jakiekolwiek wątpliwości. Pojawiło się kilka transparentów odwołujących się do bieżącej sytuacji w mieście, katastrofy ekologicznej i spraw społecznych, w których Rzym odwracał wzrok zostawiając południe i Neapol same sobie. Najważniejszy z nich brzmiał: „Wojna wrogom mojej ziemi” i był wezwaniem do walki o własną tożsamość i jej obronę przed zewnętrznymi (włoskimi) interesami. I w zasadzie cały ten mecz był po prostu polityczną manifestacją.

Spotkanie z Anglią z 2023 odbywało się jakoś tydzień po głośnej wizycie Eintrachtu, więc jak można się domyślać kurz na mieście dopiero powoli opadał. Przedmeczowe napięcie eskalowało gdy jeden z mniej nachalnych intelektualnie Anglików w drodze na mecz opublikował zdjęcie swojej flagi z napisem „Diego’s in a box”. Angielska federacja momentalnie anulowała mu bilet i zablokowała w swoim systemie lojalnościowym ale Neapol już się zagotował, a w próby ustalenia jego tożsamości włączyli się nawet miejscowi dziennikarze i politycy. Wcześniej przedstawiciele FA planowali zorganizować towarzyskie spotkanie kibiców obu reprezentacji, ale po otrzymanych groźbach śmierci i namowach policji zdecydowali się jednak z tego pomysłu zrezygnować. Scotland Yard ocenił stopień zagrożenia jako wysoki, dla udających się na mecz wystosowano więc specjalne ostrzeżenia, a w porozumieniu z włoskimi służbami wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności. Grupy zebrały się co prawda w okolicy stadionu i w kilku miejscach znajdujących się najbliżej trasy przejazdu angielskich autokarów, ale służby po ostatniej bolesnej lekcji otrzymanej od kibiców z Frankfurtu tym razem starannie odrobiły lekcje. Autokary z ludźmi z Anglii były od początku do końca eskortowane, a oni sami indywidualnie identyfikowani, nagrywani i dla własnego bezpieczeństwa kilka godzin przetrzymywani przez psy - najpierw w samych pojazdach, a później w specjalnej odizolowanej i zamkniętej strefie. W większości pomeczowych relacji zwracano uwagę, że w dniu meczu barwy Włoch były na mieście w zasadzie niedostrzegalne, kosztem eksponowanych wokół barw klubowych. Na drodze przejazdu Brytyjczyków zawisły transparenty „Tifo per il Napoli, non per l’Italia”, a chyba w Daily Mirror czy The Independent pisali, że lokalni fani kochają tylko swój klub i nie są zainteresowani wspieraniem drużyny narodowej. Oczywiście tym razem stadion był pełny i naturalnie było na nim wielu Neapolitańczyków kibicujących piłkarzom, w tym kilku grającym na co dzień w barwach Napoli. Co nie zmienia faktu, że znaczną część widowni stanowili przyjezdni z Rzymu, Mediolanu, Turynu, Florencji, Wenecji oraz całego południa kraju, którzy po prostu chcieli zobaczyć kluczowy dla awansu i układu tabeli mecz piłkarski z topowym rywalem. Żadna z grup nie pojawiła się na stadionie, więc doping nie był prowadzony i ograniczał się do intonowanych spontanicznie okrzyków klubowych. Jako nigdzie wcześniej niepublikowany fakt mogę jeszcze zdradzić, że pomimo starań angielskiej federacji, bohater od flagi nie pozostał anonimowy - niestety uległ nieszczęśliwemu wypadkowi i więcej żadnego meczu już nie zobaczy.

Na mecze wyjazdowe reprezentacji oczywiście się nie jeździ, jedyny wyjątek stanowi nieformalna grupa składająca się z pojedynczych osób z różnych części trybun i skupiająca się bardziej na aktywnościach okołomeczowych. Niektórzy z nich są na zakazach więc zdarza się, że raz na kilka lat szukają urozmaicenia poza granicami kraju. Wspominałem tu o nich już kiedyś: „Nie są jednak zainteresowani staniem na trybunach obok ludzi z północy, więc na kadrę jeżdżą tylko jeśli mają po co, tak jak w przypadku ostatniego Euro i propozycji od Albańczyków. I mimo, że większość uważa, że przelewanie krwi za Włochy na konto pedałów z Rzymu nie jest ani przydatne ani mądre, to bez względu na to wszyscy w mieście zgodnie trzymali kciuki żeby zrobili z przeciwników durszlaki i wrócili w komplecie. (…) Co przecież nie znaczy, że ktokolwiek zabrania kibicowania kadrze, noszenia koszulki reprezentacji czy eksponowania flagi. Nic takiego nie ma miejsca.”
yalla pisze: 14.06.2025, 11:58 @wawelkrakow - te trójkolorowe świece dymne wywołały u mnie lekką konsternację, stąd w ogóle pojawił się wątek. Natomiast teraz rozumiem, że było to symboliczne, jak napisałeś, i wygląda to jaśniej. Natomiast serio - kilku Neapolitańczyków, w tym bywalców - jak się okazało - Curvy gdzie te wspomniane świece się pojawiły, było przekonanych o istnieniu ludzi i grup o pro-włoskich poglądach na tejże Curvie. Serio. Może po prostu pierdzielą bzdury i o miejscu na które uczęszczają mało wiedzą, bo przecież jest to możliwe.
W żadnym wypadku ani momencie moją intencją nie była próba przekonywania Cię do zmiany swojego stanowiska lub poglądów, po prostu staram się jak najdokładniej odpowiedzieć na zadane pytanie. Ilość grup na Curva B - o której wspominałeś - jest jednak mocno ograniczona (policzysz je na palcach), a ich profil polityczny od lat bardzo jasno zdefiniowany. Dlatego przy całym szacunku dla Twoich rozmówców, twierdzenie o istnieniu „wielu grup skrajnie prawicowych” w zasadzie obala się samo. Nie ma tam takiej ani jednej. I zupełnie szczerze cieszy mnie, że w ciągu miesiąca rozszerzyłeś swoje neapolitańskie kontakty z jednego do kilku, natomiast jak widać ewidentnie nie jest to najlepsze źródło informacji.

Jeśli kogoś interesuje to po stronie PSG na finale Ligi Mistrzów z Neapolu i Castellamare obecnych 90 osób, a około 40 poleciało do Stanów żeby wspierać Boca w Klubowych Mistrzostwach Świata. Mogę też uchylić rąbka tajemnicy i napisać, że w nadchodzącym sezonie prawdopodobnie zostanie odnowiona zgoda z Genoą.
Dżolo Rypandolo
Posty: 208
Rejestracja: 20.06.2024, 23:34

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Dżolo Rypandolo »

Wawel albo może ktoś ze "starej gwardii" jeżdżącej w latach 90tych sie wypowie czy działo sie coś okolomeczowo ze strony Napoli przy okazji meczu naszej reprezentacji tam 1997 r ?
(L)Warsaw
Posty: 45
Rejestracja: 07.09.2017, 21:30

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: (L)Warsaw »

@Wawelkrakow
A czy czasem miłość mieszkańców Neapolu do Argentyny nie wynika też trochę z tego, że większość ludzi z Włoch, którzy wyjechali do Argentyny i generalnie do Ameryki południowej była właśnie neapolitanczykami? Jakieś kilkanaście lat temu oglądałem nawet dokument o ludziach z włoskimi korzeniami w Argentynie i pojawiło się tam takie stwierdzenie.
Miałbym też drugie pytanie. Czy w Neapolu i generalnie Kampanii jest jakiś ruch powiedzmy, że "separatystyczny" na wzór dawnej Ligi Północy? Bo z tego co mówisz to u mieszkańców Neapolu jest bardzo silne poczucie odrębności i niechęć wobec północy kraju jednocześnie nie widać rzadnych sensownych ruchów niepodległościowych albo przynajmniej u nas w kraju się o nich niewiele mówi.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

@wawelkrakow - powiedzmy, że były to osoby które średnio wiedzą co się wokół nich dzieje :)
uklad sloneczny
Posty: 19
Rejestracja: 26.09.2010, 12:42

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: uklad sloneczny »

Wawelkrakow pisze: 05.07.2025, 18:18 Mogę też uchylić rąbka tajemnicy i napisać, że w nadchodzącym sezonie prawdopodobnie zostanie odnowiona zgoda z Genoą.
Czyli po zgodach patrząc, to oni jednak bardziej w lewo są.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

uklad sloneczny pisze: 13.07.2025, 20:00
Wawelkrakow pisze: 05.07.2025, 18:18 Mogę też uchylić rąbka tajemnicy i napisać, że w nadchodzącym sezonie prawdopodobnie zostanie odnowiona zgoda z Genoą.
Czyli po zgodach patrząc, to oni jednak bardziej w lewo są.
We Włoszech prawicowa/skrajnie prawicowa ekipa Hellas Verona ma zgodę z lewicującą Fiorentiną. Napoli trzyma się z prawicową Catanią. Także poglądy polityczne nie zawsze są wyznacznikiem.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

@Adas90 @wawelkrakow

Rozwinę trochę wątek "solidaryzowania się z kibicami z Mediolanu, okradającymi swój klub".

Tutaj wyraźnie chcę podkreślić, że po stronie Interu osoby które to czyniły zostały jednoznacznie wyklęte przez obecną władzę, łącznie z celebrytą internetowym wyglądem przypominającym nieco Popka czy koronnym. Został też wykonany szereg działań, które mają na celu zniknięcie jakichkolwiek podejrzeń o czerpanie zysków do własnej kieszeni, łącznie z totalnym odcięciem się od internetu. Dziś oficjalne info ukazuje się tylko w przedmeczowym zinie i na oficjalnych spotkaniach pod Baretto. CN'69 pozostało tylko odniesieniem do trybuny i daty powstania ruchu ultras na Interze (czyli de facto startem w 1969 działalności Boys San) - rozwiązany został kolektyw, Nerazzurri wrócili do skupiania się na swoich grupach a nie jednoczeniu się. Na trybuny masowo wróciły nieprzypadkowo osoby którym nie pasowali panowie rządzący ówczesnym CN'69 - jak widać, mieli nosa.

Po stronie Sud natomiast, Curva poszła raczej w stronę podkreślania, że skazani nie okradali klubu :))) i wobec Milanu byli święci jak owieczki a złe rzeczy to oni robili tylko daleko od San Siro. Pan "L.L", który przyznał się w sądzie, nadal pozostaje broniony przez Rossonerich i uznawany za męczennika.

W przerwie międzysezonowej oba kluby - i Inter i Milan - wykonały szereg działań (w porozumieniu/pod naciskiem administracji) które de facto wywaliły wszystkich ultrasów z życia na trybunach Meazza i na wyjazdach. Wiele osób w ogóle niezwiązanych z zakazami stadionowymi w przeszłości etc. zostało wpisanych na czarną listę, łącznie z rodzinami, kobietami, dzieciakami, małolatami. Totalny młot w stronę ultras. To samo z wyjazdami, które pod płaszczykiem innowacji technologicznych, programów lojalnościowych i innych bzdur, zostały tak przeorganizowane, by ultrasi zdobyli jak najmniej biletów. Dlatego też o ile w ITA pewnie jeszcze jakoś się uda jeździć ultrasom, o tyle sektory gości w LM Interu raczej przepełnione będą piknikami. Nie oznacza to oczywiście, że Curva Nord w miastach pojawiać się nie będzie.

Dlatego uważam, że solidaryzowanie się z Mediolanem ma sens, bo to że promil ludzi zrobił sobie interes, nie oznacza że można wywalić wszystkich, przekreślić kilkadziesiąt lat tradycji ultras i zaorać młyny. Dla mnie ruch Napoli jest po prostu jak zawsze działaniem "pod prąd" a nie przemyślanym czynem. Roma ostatnio też dołączyła do grona "antymediolańskiego", ale Romę to już ładnie sam z siebie @wawel tutaj podsumowałeś.
nieskumalemtypa
Posty: 37
Rejestracja: 05.05.2015, 01:35

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: nieskumalemtypa »

Dlatego życzę każdemu żeby Lech lub Legia które miały wyprawy na Bałkany i do Włoch w ostatnich latach, spotkały te drużyny gdzieś w Europie, nie koniecznie w tych krajach. Wtedy przyjdzie prawdziwa weryfikacja danej ekipy.
Adas90
Posty: 17
Rejestracja: 02.11.2014, 13:38

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Adas90 »

yalla pisze: 10.09.2025, 11:07 @Adas90 @wawelkrakow

Rozwinę trochę wątek "solidaryzowania się z kibicami z Mediolanu, okradającymi swój klub".

Tutaj wyraźnie chcę podkreślić, że po stronie Interu osoby które to czyniły zostały jednoznacznie wyklęte przez obecną władzę, łącznie z celebrytą internetowym wyglądem przypominającym nieco Popka czy koronnym. Został też wykonany szereg działań, które mają na celu zniknięcie jakichkolwiek podejrzeń o czerpanie zysków do własnej kieszeni, łącznie z totalnym odcięciem się od internetu. Dziś oficjalne info ukazuje się tylko w przedmeczowym zinie i na oficjalnych spotkaniach pod Baretto. CN'69 pozostało tylko odniesieniem do trybuny i daty powstania ruchu ultras na Interze (czyli de facto startem w 1969 działalności Boys San) - rozwiązany został kolektyw, Nerazzurri wrócili do skupiania się na swoich grupach a nie jednoczeniu się. Na trybuny masowo wróciły nieprzypadkowo osoby którym nie pasowali panowie rządzący ówczesnym CN'69 - jak widać, mieli nosa.

Po stronie Sud natomiast, Curva poszła raczej w stronę podkreślania, że skazani nie okradali klubu :))) i wobec Milanu byli święci jak owieczki a złe rzeczy to oni robili tylko daleko od San Siro. Pan "L.L", który przyznał się w sądzie, nadal pozostaje broniony przez Rossonerich i uznawany za męczennika.

W przerwie międzysezonowej oba kluby - i Inter i Milan - wykonały szereg działań (w porozumieniu/pod naciskiem administracji) które de facto wywaliły wszystkich ultrasów z życia na trybunach Meazza i na wyjazdach. Wiele osób w ogóle niezwiązanych z zakazami stadionowymi w przeszłości etc. zostało wpisanych na czarną listę, łącznie z rodzinami, kobietami, dzieciakami, małolatami. Totalny młot w stronę ultras. To samo z wyjazdami, które pod płaszczykiem innowacji technologicznych, programów lojalnościowych i innych bzdur, zostały tak przeorganizowane, by ultrasi zdobyli jak najmniej biletów. Dlatego też o ile w ITA pewnie jeszcze jakoś się uda jeździć ultrasom, o tyle sektory gości w LM Interu raczej przepełnione będą piknikami. Nie oznacza to oczywiście, że Curva Nord w miastach pojawiać się nie będzie.

Dlatego uważam, że solidaryzowanie się z Mediolanem ma sens, bo to że promil ludzi zrobił sobie interes, nie oznacza że można wywalić wszystkich, przekreślić kilkadziesiąt lat tradycji ultras i zaorać młyny. Dla mnie ruch Napoli jest po prostu jak zawsze działaniem "pod prąd" a nie przemyślanym czynem. Roma ostatnio też dołączyła do grona "antymediolańskiego", ale Romę to już ładnie sam z siebie @wawel tutaj podsumowałeś.
Dzięki za rozjaśnienie sytuacji w Mediolanie!
uklad sloneczny
Posty: 19
Rejestracja: 26.09.2010, 12:42

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: uklad sloneczny »

@wawelkrakow A są u nich jakieś inne polskie kluby z którymi oni mają ewentualne kontakty, lub na które patrzą pozytywnie? (pomijam Legię odnośnie tego, co napisałeś)
Pytam, bo mimo wszystko cała włoska scena chyba aż tak źle na nas nie patrzy, są zgody SSW z Interem, Wisły z Lazio, Polonia Bytom z Catanią, czy kiedyś Legia z Juve gdzie jakieś kontakty są do dziś.
Kumam, że polska scena ma swoje przywary (każdy wie jakie), ale pytanie czy ta ich opinia nie jest zbyt krytyczna. U nich też idealnie nie jest - patrz Mediolan.
Głos pod dyskusję.
Ps. Jak się tam mieszka w ogóle w skrócie? Bo rozumiem, że mieszkasz w Neapolu.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

uklad sloneczny pisze: 11.09.2025, 03:16 @wawelkrakow A są u nich jakieś inne polskie kluby z którymi oni mają ewentualne kontakty, lub na które patrzą pozytywnie? (pomijam Legię odnośnie tego, co napisałeś)
Pytam, bo mimo wszystko cała włoska scena chyba aż tak źle na nas nie patrzy(...)
Choć nie jestem "krakowskim Wawelem", to pozwolę sobie też odpisać (pewnie @wawel mnie uzupełni/rozwinie). Na pewno KKS Kalisz miał jeszcze kontakty z Como.

Miałem okazję rozmawiać z wieloma ultrasami chodzącymi na stadiony od Północy po samo Południe "Buta". W dużym skrócie - Włosi nas szanują i uważają za bardzo mocną scenę, tylko po prostu mają też zdanie że robimy to wszystko nieco inaczej, po swojemu. A że oni stworzyli całe ultrasowanie i kibicowanie w takiej formie jak robi to 3/4 świata obecnie (oprócz Brytoli i ich naśladowców) to nie widzą powodu dlaczego to oni mieliby dostosowywać się do innych krajów i ich zwyczajów. U nich sprzęt jest od zawsze, do żadnych lasów wychodzić nie będą, oprawy robią jak im się podoba, nie muszą się prześcigać z Polakami czy Szwajcarami w artyźmie i technice. Mają swój własny styl, może trochę zardzewiały, ale takie są całe Włochy - to od nich cały glob wzoruje się w knajpach, to do nich walą miliony turystów 365 dni w roku. Dlatego żyją w przekonaniu, że nikt nie będzie im mówił jak mają żyć i kibicować i jak ktoś wydzwoni ich żeby bić się w lesie w rękawicach MMA po 20 osób ale tylko do 29 lat i najlepiej jeszcze w jakiejś kategorii wagowej to pukną się w czoło. Z drugiej strony - moi rozmówcy tego nie krytykowali, tylko prosili aby nie narzucać im stylu życia i kibicowania :)

Włosi kochają swoje kluby i miasta, przeżywają wyniki na śmierć i życie, żyją transferami, trofeami. Nikt nie kocha piłki jak oni i nikt nie jest tak fanatyczny. I to jest fakt.
rapusluchacz
Posty: 8
Rejestracja: 14.12.2017, 09:41

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: rapusluchacz »

to ja zagadam z innej mańki. W Polsce młodzi coraz mniej chętnie garną się do kibicowania. Zauważalny jest wzrost gospodarczy oraz jakości życia, więc wydaje się, że małolaci mają znacznie więcej możliwości spędzania wolnego czasu, niż kiedyś i zwyczajnie nie pchają się na trybuny. Jak to wygląda we Włoszech jeśli chodzi o nowy narybek? Są krajem bogatszym od nas, wysoce rozwiniętym (przynajmniej na północy), ale od dłuższego czasu przeżywają jednak stagnację ekonomiczną. Jak to wszystko przekłada się na obecność młodych na trybunach?
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

rapusluchacz pisze: 11.09.2025, 15:20 to ja zagadam z innej mańki. W Polsce młodzi coraz mniej chętnie garną się do kibicowania. Zauważalny jest wzrost gospodarczy oraz jakości życia, więc wydaje się, że małolaci mają znacznie więcej możliwości spędzania wolnego czasu, niż kiedyś i zwyczajnie nie pchają się na trybuny. Jak to wygląda we Włoszech jeśli chodzi o nowy narybek? Są krajem bogatszym od nas, wysoce rozwiniętym (przynajmniej na północy), ale od dłuższego czasu przeżywają jednak stagnację ekonomiczną. Jak to wszystko przekłada się na obecność młodych na trybunach?
Młodzież garnie się na stadiony hurtem, tyle że jedni wybierają piknikowe trybuny a inni idą w stronę ultraski. Tradycja kibicowania przekazywania jest w Italii z pokolenia na pokolenie, a przecież mają pod nosem drugą lub trzecią (zależy od rankingu) ligę świata, która oprócz atmosfery zachęca też poziomem piłkarskim. Były lata posuchy, mniej więcej po 2010, gdzie rząd wprowadził tesserę, podrożały bilety itd. i był spadek frekwencji. Nie da się ukryć, że nie są to czasy gdy Serie A była najlepszą ligą globu, ale i tu powoli wszystko idzie w górę, bo coraz więcej włoskich ekip zaczyna odnosić zwycięstwa w rozgrywkach UEFA. W Italii calcio jest jak religia - każdy komuś kibicuje, a często w rodzinie potrafią być podziały na kilka klubów i bywa wesoło ;)) Nie ma zatem powodu by młodzież omijała stadiony.

Stwierdzenie, że w Polsce małolaci nie pchają się już na stadiony, też jest moim zdaniem przesadne. Obecnie notujemy przecież znacznie wyższe frekwencje na trybunach, niż jeszcze 20 lat temu.
rapusluchacz
Posty: 8
Rejestracja: 14.12.2017, 09:41

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: rapusluchacz »

W kontekście niedoboru młodszej krwi chodzilo mi nie tyle o samo przychodzenie na stadion i piknikowe oglądanie meczu, a właśnie stricte tematy związane z ultras.

W Polsce może te największe ekipy na słabą frekwencję u młodych w tej kwestii narzekać nie mogą, ale te mniejsze już niejednokrotnie takie problemy mają, więc interesowało mnie jak to wygląda w zderzeniu z Italią 😉

Niemniej jednak dzięki za odpowiedź!
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

rapusluchacz pisze: 12.09.2025, 23:09 W kontekście niedoboru młodszej krwi chodzilo mi nie tyle o samo przychodzenie na stadion i piknikowe oglądanie meczu, a właśnie stricte tematy związane z ultras.

W Polsce może te największe ekipy na słabą frekwencję u młodych w tej kwestii narzekać nie mogą, ale te mniejsze już niejednokrotnie takie problemy mają, więc interesowało mnie jak to wygląda w zderzeniu z Italią 😉

Niemniej jednak dzięki za odpowiedź!
Walą tłumnie do młynów, od duże kluby po te mniejsze. Nie ma z tym problemu. Jedynie "przeciwności" leżą w tym, że młodzież lubi poszaleć :) co ostatnio często kończy się licznymi daspo. Np. Młody Inter po ostatnim ataku na Juventus i policję wyłapał chyba z 50 daspo, tak samo psy lubią wyłapywać na Curva Nord osoby odpalające piro, i tu też lecą daspo dla młodych od roku po 5 lat.
uklad sloneczny
Posty: 19
Rejestracja: 26.09.2010, 12:42

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: uklad sloneczny »

rapusluchacz pisze: 11.09.2025, 15:20 to ja zagadam z innej mańki. W Polsce młodzi coraz mniej chętnie garną się do kibicowania. Zauważalny jest wzrost gospodarczy oraz jakości życia, więc wydaje się, że małolaci mają znacznie więcej możliwości spędzania wolnego czasu, niż kiedyś i zwyczajnie nie pchają się na trybuny. Jak to wygląda we Włoszech jeśli chodzi o nowy narybek? Są krajem bogatszym od nas, wysoce rozwiniętym (przynajmniej na północy), ale od dłuższego czasu przeżywają jednak stagnację ekonomiczną. Jak to wszystko przekłada się na obecność młodych na trybunach?
Czy ja wiem czy aż tak coraz mniej?
Jak się popatrzy po młynach (tych większych klubów), to jednak dość dużo tych dziwnych aktualnych fryzur.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Ruszyło się trochę w Mediolanie. Milan dogadał się z klubem i administracją i wracają z flagami i dopingiem od Fiorentiny, wczoraj na meczu z Napoli prowadzili już normalnie doping, choć jeszcze bez oflagowania. Dobre wyniki zespołu też pewnie swoje zrobiły na Sud.

Inter w tym temacie jest bardziej stanowczy i konserwatywny, póki co rozmowy trwają, choć decyzji nie ma.
Baryła90s
Posty: 98
Rejestracja: 01.08.2024, 17:37

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Baryła90s »

Potężne Napoli obładowane wszelakim sprzętem, w kaskach motocyklowych pali wroty u siebie przed Sportingiem Lizbona. Myślę, że sytuacja jak najbardziej warta odnotowania. Chodzą słuchy, że po wpierdolu poszli na piwo szydzić z polskich kibiców.
Baryła90s
Posty: 98
Rejestracja: 01.08.2024, 17:37

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Baryła90s »

Jak już jesteśmy przy niesprzedawalnych, białych gangsterach z Neapolu to mam takie pytanie, ile musiał zapłacić Rychu Peja żeby nagrać klip na La Scampie?
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

@wawelkrakow

Masz sporo racji w tym co piszesz, tego Ci nie można odebrać, i jak zawsze wnosisz do tematu mnóstwo merytoryki i wiedzy. Natomiast mam wrażenie, że z każdym wpisem popadasz trochę w skrajności wychwalania stylu bycia Neapolitańczyków i odjeżdżasz. Lekko, ale jednak.

Inter - nie zgodzę się z Tobą do końca. Znam temat dobrze, choć nie mam podstaw by sądzić że Ty znasz go gorzej. Uważam jednak, że pomijasz pewne ważne kwestie. I Milan i Inter od dekad zajmują się chociażby tworzeniem wielkich i świetnych choreografii, często sięgających 70 000 elementów (kartonów etc). To wszystko cholernie drogo kosztuje, nawet jak czasem dorzuci się do tego klub, co nie jest tajemnicą. Ja wiem, że dla Napoli "kartony, szaliki i takie tam" to pewnie bzdety i każdego interesuje napierdalanka, ale świat kibicowski to także choreografie, doping i kolorowanie trybun. Nie wiem czemu tak deprecjonujesz oprawy. Może podnoszenie flagi czy kartonika nie jest tak bandyckie jak machanie sprzętem w kasku przez camorristę z Neapolu, ale nadal mówimy tu o piłce nożnej a nie samej bandyterce. W kwestii "doppia Curva" wyszło na jaw kto odkładał do wspólnej kasy na cele ultras a kto zabierał do kieszeni, i ci drudzy zostali skreśleni na Nord. Dlatego też uważam dalej, że wypierdzielanie wszystkich jak leży poprzez ruchy które wykonały kluby z policją było nie-fair. Biznesmeni szli w jednostkach, a nie dziesiątkach, na 8000-10000 Curvy.

LPH, walki w lasach etc - powiedziałeś, że jedna z polskich ekip - Legia - ma szacunek bo przyjęła zasady neapolitańskie. I fajnie. Tylko też chciałbym to wszystko zobaczyć w drugą stronę. Myślisz, że Napoli przyjęłoby zasady poznańskie/warszawskie/gdańskie - jakiekolwiek z PL - i poszłoby do tego lasu na gołe łapy? Czy nie jest tak, że swoimi wypowiedziami próbujesz po prostu przykryć fakt, że umiejętności walki wręcz Napoli są żadne, i bez kasków na głowy i tony sprzętu są po prostu kiepscy? A może się mylę i bandyckie Napoli rozłożyłoby fighterów MMA? Chyba trochę słabe byłoby dla Napoli że zlali ich np. "instagramowcy" z Lecha?
mateusznow
Posty: 265
Rejestracja: 07.06.2018, 19:29

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: mateusznow »

yalla pisze: 06.10.2025, 22:07 @wawelkrakow

LPH, walki w lasach etc - powiedziałeś, że jedna z polskich ekip - Legia - ma szacunek bo przyjęła zasady neapolitańskie. I fajnie. Tylko też chciałbym to wszystko zobaczyć w drugą stronę. Myślisz, że Napoli przyjęłoby zasady poznańskie/warszawskie/gdańskie - jakiekolwiek z PL - i poszłoby do tego lasu na gołe łapy? Czy nie jest tak, że swoimi wypowiedziami próbujesz po prostu przykryć fakt, że umiejętności walki wręcz Napoli są żadne, i bez kasków na głowy i tony sprzętu są po prostu kiepscy? A może się mylę i bandyckie Napoli rozłożyłoby fighterów MMA? Chyba trochę słabe byłoby dla Napoli że zlali ich np. "instagramowcy" z Lecha?
Bandytów i gangsterów, to niestety strugają w Polsce, a później widzimy, jak się to wszystko kończy. W polskich miastach różne ekipy też sobie mogą spokojnie spacerować po mieście bez żadnych reakcji. Zresztą przykład w Tarnobrzegu też ładnie pokazuje naszych gladiatorów, gdzie jeden mundurowy z gazem wystarczy do rozgonienia towarzystwa.
yalla
Posty: 308
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

mateusznow pisze: 07.10.2025, 06:13
yalla pisze: 06.10.2025, 22:07 @wawelkrakow

LPH, walki w lasach etc - powiedziałeś, że jedna z polskich ekip - Legia - ma szacunek bo przyjęła zasady neapolitańskie. I fajnie. Tylko też chciałbym to wszystko zobaczyć w drugą stronę. Myślisz, że Napoli przyjęłoby zasady poznańskie/warszawskie/gdańskie - jakiekolwiek z PL - i poszłoby do tego lasu na gołe łapy? Czy nie jest tak, że swoimi wypowiedziami próbujesz po prostu przykryć fakt, że umiejętności walki wręcz Napoli są żadne, i bez kasków na głowy i tony sprzętu są po prostu kiepscy? A może się mylę i bandyckie Napoli rozłożyłoby fighterów MMA? Chyba trochę słabe byłoby dla Napoli że zlali ich np. "instagramowcy" z Lecha?
Bandytów i gangsterów, to niestety strugają w Polsce, a później widzimy, jak się to wszystko kończy. W polskich miastach różne ekipy też sobie mogą spokojnie spacerować po mieście bez żadnych reakcji. Zresztą przykład w Tarnobrzegu też ładnie pokazuje naszych gladiatorów, gdzie jeden mundurowy z gazem wystarczy do rozgonienia towarzystwa.
To jest akurat oczywiste, że w dobie instagrama ludzie (nie tylko kibice) strugają kogoś kim nie są, a potem przy pierwszej lepszej weryfikacji wszystko wychodzi "kto jest kim".

Mnie bardziej interesuje, czy skoro jakaś polska ekipa pojechała do Neapolu, zagrała w ich grę, to czy Napoli byłoby/będzie gotowe przyjechać do jakiegoś kraju "walk w lasach" i zrobić to samo - czyli wyjść gdzieś bez sprzętu. I nie mówię tu o starciu na mieście, tylko typowej "naparzance" w ustronnym miejscu.
mateusznow
Posty: 265
Rejestracja: 07.06.2018, 19:29

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: mateusznow »

Raczej wątpię czytając tutaj różne opisy, a dodatkowo można dodać, że to zazwyczaj Polakom zależy, co ktoś o nich powie więc takie Napoli miałoby zwyczajnie w nosie dostosowywanie się pod kogoś. No chyba, że się mylę, ale to mnie tutaj zaraz ktoś naprostuje.
leonidas88
Posty: 97
Rejestracja: 10.01.2013, 21:59

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: leonidas88 »

Wawel.. naprawdę jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy o Neapolu i ogólnie o Italii.. i nie zamierzam Wam nic ujmować.. ale poziom zadufania Napoli,można by porównać chyba tylko z ruską armia(w oczach Rosjan) Wszystko kurde analoga niet.. haha a ta 3 dniowa specoperacja,się przeciąga. Byłem w Neapolu i nie zrobili na ulicy na mnie jakiegoś WOW. Tam gdzie ja byłem mieli w plecy.. Ale już mówiłeś(mieli wtedy co innego na głowie,a nie jakaś Legię.. W Warszawie tylko mecz i powrót( ale jak mówiłeś Napoli,to jest Napoli i oni nie muszą nic nikomu udowadniać)
A wpis kolegi wyżej,czy oni by się spotkali,na Polskiej polanie z Polską ekipą.. cóż.. jakby to powiedział klasyk , myślę że słabo by się czuli.. i myślę że polskie bandy z Instagrama, mają pomio wszystko więcej pokory niż Napoli.
Tak czy inaczej pozdrawiam!
ODPOWIEDZ