Strona 3 z 3

: 01.05.2008, 04:00
autor: sdm
Chyba istnieje w Polsce coś takiego jak wolność słowa. Moim skromnym zdaniem miał pełne prawo do zamanifestowania czy to swych sympatii czy antypatii klubowaych... A o ile dobrze pamiętam to nie prowokował po meczu kibiców Widzewa...

: 01.05.2008, 08:59
autor: M.O.W.
Sztygar pisze:
13% pisze:
ale jazda :lol:
aż tak chyba jeszcze nigdy nikt podpadł pośród piłkarzy?
jeszcze byla sprawa Igora Sypniewskiego ...
eŁKSa ogólnie ma bardzo fanatycznych piłkarzy :)
Nie tylko Sypniewski :wink: parę lat temu trójka byłych piłkarzy ŁKS-u (Jakubowski i spółka) grając wtedy w Odrze wyskoczyła po meczu z Widzewem w Łodzi w koszulkach eŁKSy. Wrażenie pomeczowe były podobno bezcenne 8)

: 01.05.2008, 09:09
autor: MAF
Teraz manifestują koszulkami (chociaż w tym wypadku Mysona raczej nie zrobił tego celowo) a kiedyś na derby Grzesiu Krysiak jak był lżony przez czerwonych podczas rozgrzewki to wyszedł z jednym na solo za bramką i pociągnął mu z dyni. Tamten sie nawet nie spodziewał że piłkarz może coś takiego zrobić :)

: 01.05.2008, 11:51
autor: Mmm
Il_Fanatico ciiichoo sza o tym.Jest tak samo kibolem eŁksy jak Matusiak,poczytaj "Łks fans"a sie dowiesz.

: 01.05.2008, 14:37
autor: Il_Fanatico
No ok, racja, ale chodzi mi o to że pamietam zdjecie Mysony ze strony Pogoni w szalu MKS. Nie zmienia to faktu że rzeczywiscie sporo piłkarzy eŁKSy jest emocjonalnie związanych z klubem. Pzdr

: 01.05.2008, 17:35
autor: nitro
Il_Fanatico pisze:No ok, racja, ale chodzi mi o to że pamietam zdjecie Mysony ze strony Pogoni w szalu MKS. Nie zmienia to faktu że rzeczywiscie sporo piłkarzy eŁKSy jest emocjonalnie związanych z klubem. Pzdr
I to jest piekne.

: 02.05.2008, 17:03
autor: sdm
no i oczywiście "Grzesiu nasz chuligan!" :D

: 03.05.2008, 13:46
autor: Darkskiller
Kilka słów mojej opinii o zachowaniu Mysony.

Po pierwsze to fajnie że są jeszcze piłkarze którzy są przywiązani do swojego klubu, barw, kibiców i tradycji. Myśle, że Mysona to jeden z nich, mimo że nie jest wychowankiem ŁKSu.

Z drugiej strony jednak ten tekst na koszulce nie był zbyt ambitny, ale tu liczy się raczej sam gest identyfikacji z kibicami Łksu.

Osobiście uważam też, że mimo iż dostał tę koszulke od kibica dobrze wiedział co tam pisze, lub chociaż domyślał się tego. To nie przypadek, że akurat w jego ręce wpadła taka koszulka. Myślę, że zdjął ją szybko, żeby uniknąć jakichś większych konsekwencji, co ostatecznie i tak sie nie udało, ale przez ten moment pokazał, że ŁKS coś dla niego znaczy. A to, że teraz opowiada że nie miał pojecia co na tej koszulce bylo to jakby przymus, przeciez nie moze powiedziec ze dobrze o tym wiedzial bo kary bylyby kilkukrotnie wyzsze.

To moja opinia i oby więcej piłkarzy dla których klub to nie tylko miejsce pracy.