Strona 3 z 3
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 14.01.2013, 17:42
autor: daras83
Tobie zapłacili czy jemu?
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 14.01.2013, 22:58
autor: motlok
Oczywiście jemu.
Wkradła się literówka dzięki za zwrócenie uwagi.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 18.02.2013, 20:48
autor: LKSFANSTV
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 19.02.2013, 07:21
autor: Suczysko
na poczadku pierwsze chwile bylo smieszne, pozniej juz ciagniecie tematu i wieje nuda. To tak abstrahując do Lechii w Szczecinie gdzie fajnie pojechali ze "stalinem" ale pod ta sama nute w bialymstkou spiewali i juz smisznie nie bylo
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 19.02.2013, 10:28
autor: Ultra2012
Suczysko pisze:na poczadku pierwsze chwile bylo smieszne, pozniej juz ciagniecie tematu i wieje nuda. To tak abstrahując do Lechii w Szczecinie gdzie fajnie pojechali ze "stalinem" ale pod ta sama nute w bialymstkou spiewali i juz smisznie nie bylo
Na czym? na poczadku ? mam tylko nadzieje, ze to literówka... ale chyba się mylę
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 19.02.2013, 11:09
autor: monterinio
ŁKS to ma poczucie humoru...
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 19.02.2013, 13:51
autor: Hujtras
Gdyby to był Widzew pewno byście orgazmu dostali.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 19.02.2013, 14:16
autor: 750ml
wyjazd do Tychów na GKS wymiana uprzejmości z miejscowymi po chwili od nas cały sektor skanduje cała kryta odpowiada kto był w Tychach ten wie że trybuny są podzielone trybuną krytą na której rośnie trawa i nikogo tam nie ma :)
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 07.03.2013, 21:45
autor: SFh1945
Pojechalismy kiedys busem na wyjazd gdzies koło Warszawy juz nie pamiętam. Kierowca umilil sobie czekanie.. gibonem.. efekt był taki ze wracal jeden z nas bo kierowca spiewał.. isc ciągle isc w strone słonca!.. a z nim cały bus. Zaznaczam ze kierowca kolo 40 i prywatny przewoznik:0 oby wiecej takich..
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 09.03.2013, 16:33
autor: Oden2
mozna ten filmik znalesc gdzies indziej? bo juz usuniety
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 09.03.2013, 18:15
autor: baniak
jakies 2-3 lata temu jechalismy na wyjazd do Łęcznej chyba. Popijalismy sobie wódeczke z gwinta no i z grzecznosci zapytalismy czy kierowca tez sie napije a on na to ze chętnie i wypił kilka ładnych łyczków wódki. Troche to było dla nas zaskoczenie;) ale kierowca spoko,ogarnial wyjazdy
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 17.06.2013, 22:20
autor: paczol
Wyjazd na Lechie rejsówką. A właściwie powrót :D Postój w Bydgoszczy i H. udał się na stacje na bajerkę do nawet ładnej konduktorki :) cały wagon mu hasła że H.- Ty mosz żona itp. a po chwili cały wagon śpiewa "bo ona robi loda mu" i "a ja będę Twym aniołem" :D
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 17.06.2013, 23:06
autor: Maniek_1980
Mógłby ktoś wkleić relację chłopaków z Jagi jadących do Kazachstanu?Beka była niezła przy czytaniu.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 17.06.2013, 23:22
autor: Habla
Maniek_1980 pisze:Mógłby ktoś wkleić relację chłopaków z Jagi jadących do Kazachstanu?Beka była niezła przy czytaniu.
http://dziecibialegostoku.pl/post/103/
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
: 18.06.2013, 09:42
autor: TakiTyp
Kiedys jechalismy do Gdanska, w Warszawie zatrzymalismy sie na chwile na Zachodniej lub Wschodniej, juz nie pamietam ktory to byl dworzec. Bylo nas grubo ponad tysiac (jechalismy na Lechie). Perony puste, z pociagu malo kto wysiada bo to tylko 2-3 min postoj. Nagle widzimy jak toczy sie maly zoltek w gajerku po peronie i nas obcina i zaczynamy sobie spiewac "Wisla Krakow aeaeao". Ten jakby sie nagle ocknal i podbija pod sam pociag i jak nie huknie "LEGIAA!". Wszyscy w szoku... Konsternacja, ktos tam juz drzwi otwiera zeby wysiasc a ten nagle dodaje "ku***!". Oczywiscie beka nieziemska bo wiekszosc od paru ladnych godzin w gazie, pociag rusza, a ten zoltek nagle wyciaga z jakiejs aktowki flage Polski i trzonek, naklada ja na niego i zaczyna biec za pociagiem machajac flaga i spiewajac z nami... Nigdy tego nie zapomne ;)