Strona 3 z 13
: 09.12.2007, 01:40
autor: LzsKleszczewko
Ale krowa ktora uprowadzali lechisci to chyba przebija wszystko

: 09.12.2007, 02:34
autor: szczena_uns
pamietam jak pojechalismy pierwszy raz do Cisnej na Galicję , ogólnie najebka w bieszczadzkich klimatach ( kto był w cisnej to wie jak zajebiscie jest połozony stadion ( tfuj boisko galicji ) za jedna bramka przejezdza sobie wąskotorówka z turystami za drugą górski strumyczek itp ogolnie widoki fajne

podchodzimy pod stadion a tutejsi najebani klubowi pozadkowi wyjechali z biletami po 7 zł a my szok w c*** , w pewnym monecie przypomniałem sobie że mam przy sobie karte chipową które kiedys obowiązywały na pierwszej lidze ( kto takową posiadał to wie ze widniało na niej logo pzpn i klubu dla którego jezdziłes ) i powiedziałem tym pozadkowym ze jestem obserwatorem z Odry Wodzisław Śląski i poszukuje talentów do pierwszej ligi . ci jak usłyszeli to nawet niesprawdzali tylko wyjebali gdzies a my weszliśmy na pseudo stadion i raczylismy się zimnymi browarkami , po kilku minutach patrze a tu zbiega z górki 3 kolesi w garniturach i ten jeden porzadkowy , podeszli i zapraszali nas na loże vip która znajdowała się na balkonie jednego z barów niedaleko gdzie ci sobie popijali i oglądali mecz

jednak stwierdziłem że wole przyglądnąć sie chłopakom z bliska to poprzynosili nam wódki , jedzenia i tylko kobitek zabrakło z chłopakami mielismy taki ubaw że c*** a co najlepsze prezesina siedział z nami non stop , nosił wódeczke i pierdolił non stop o jakims juniorze który marnuje się na podkarpaciu a my dla beki wzielismy numer do niego i pozniej wydzwanialismy ze chcemy kontrakt podpisac i ze na nastepnym meczu bedzie prezes serwotka

: 09.12.2007, 10:47
autor: mzks1963
szczena_uns pisze:pamietam jak pojechalismy pierwszy raz do Cisnej na Galicję , ogólnie najebka w bieszczadzkich klimatach ( kto był w cisnej to wie jak zajebiscie jest połozony stadion ( tfuj boisko galicji ) za jedna bramka przejezdza sobie wąskotorówka z turystami za drugą górski strumyczek itp ogolnie widoki fajne :) podchodzimy pod stadion a tutejsi najebani klubowi pozadkowi wyjechali z biletami po 7 zł a my szok w c*** , w pewnym monecie przypomniałem sobie że mam przy sobie karte chipową które kiedys obowiązywały na pierwszej lidze ( kto takową posiadał to wie ze widniało na niej logo pzpn i klubu dla którego jezdziłes ) i powiedziałem tym pozadkowym ze jestem obserwatorem z Odry Wodzisław Śląski i poszukuje talentów do pierwszej ligi . ci jak usłyszeli to nawet niesprawdzali tylko wyjebali gdzies a my weszliśmy na pseudo stadion i raczylismy się zimnymi browarkami , po kilku minutach patrze a tu zbiega z górki 3 kolesi w garniturach i ten jeden porzadkowy , podeszli i zapraszali nas na loże vip która znajdowała się na balkonie jednego z
barów niedaleko gdzie ci sobie popijali i oglądali mecz :) jednak stwierdziłem że wole przyglądnąć sie chłopakom z bliska to poprzynosili nam wódki , jedzenia i tylko kobitek zabrakło z chłopakami mielismy taki ubaw że c*** a co najlepsze prezesina siedział z nami non stop , nosił wódeczke i pierdolił non stop o jakims juniorze który marnuje się na podkarpaciu a my dla beki wzielismy numer do niego i pozniej wydzwanialismy ze chcemy kontrakt podpisac i ze na nastepnym meczu bedzie prezes serwotka :)
Jestem w szoku :shock:
: 09.12.2007, 12:22
autor: nikczemny
kommpot pisze:g-20 pisze:Mógłby ktoś przypomnieć historię mniej więcej taką (Lech Poznań?), że podczas jakiejś promocji kolo przyniósł do autokaru mrożone skrzydełka/ udka/inne mięso ? i ktoś się pyta po co to ci, na co usłyszał odpowiedź: jutro niedziela, stara obiad ugotuje.
również byłem świadkiem promocji mrożonych zapiekanek, ketchupu, telewizora, kilkukilogramowych dojrzewających szynek parmeńskich, rowera, oleju do auta oraz ... betonowego grilla ale generalnie nie popieram

zapiekanki - Łoniów
telewizor - powrót z Warszawy (między Radomiem a Kielcami)
rower - powrót z Bełchatowa
oleje do auta - wszystkie zagraniczne

dobrze kminię?
a szynka i grill?
Szczena - historia miażdży

: 09.12.2007, 16:31
autor: LP
Płock.wychodzimy ze stadionu kumpel niesie bęben a pies do niego "nie chciało się uczyć trzeba nosić bęben" kumpel na to "chyba kask"

: 09.12.2007, 19:17
autor: Mławianin Roku
Wyjazd z Lechią do Płocka. Wysiadamy pod wejściem do klatki, pies nas filmuje, na co jeden z nas "Żonę, dzieci kameruj, a nie chuju nas!".
: 09.12.2007, 20:50
autor: www.YBB.prv.pl
Ja pamiętam jeszcze takie zdarzenie z wyjazdów naszej drużyny w IV lidze, mianowicie wyjazd do Zduńskiej Woli pamiętny dla tych którzy byli z racji spięcia z milicja. Zatrzymują nas na pustkowiu do okoła pole i przeszukania każdego z nas. i kumpel który sprzedawał vlepki na wyjeździe podchodzi do psa który ma go przeszukiwać i mówi "wyciągaj wszystko z kieszeni" wyciąga wielki plik vlepek pies zaskoczony z tekstem "po hu... ci tyle naklejek" a wspomniany kolega pan M lekko zestresowany że może stracić vlepki o znacznej wartości do psa "chciałem się wymienić z tamtymi kibicami" chodź wtedy sytuacja wesoła nie była ale warta wspomnienia bo sytuacja była niespotykana
: 09.12.2007, 22:23
autor: nikomu nieznany...
a ukradł ktoś z Was podpałkę do grilla, wodę 5-cio litrową, arbuza albo kratę tigerów?

: 09.12.2007, 22:42
autor: nie róbta jaj
Pamietam tez dwie smieszne sytuacje z tego wyjazdu.
Jedna to policjant który skleił zrzuta lecąc wspierać swoich kumpli z MO a druga to gdy po akcji naszej ekipy która przegoniła młynek Zdunskiej Woli. Mianowicie nasza grupa wraca na swój sektor a tu za skarpy wjezdzaja 2 radiolki. W między czasie obok naszego sektora jakiś cieć zamiatał liscie i wrzucał je do ogniska. Wiocha jak h**. Wjeżdza jedna radiolka króra parkuje obok ogniska i druga która zaparkowała centralnie na tym ognisku. Z radiolki wychodzi zadowolony pies i odrazu zaczyna do nas szumic. Mina mu troche zrzedła gdy zobaczył gdzie zaparkował

: 09.12.2007, 23:47
autor: Evil
jedziemy do Lubina i gdzies kolo Ostrowa Wlkp. zatrzymujemy sie w sklepie wiejskim na promo kolezka dosc spory wynosi krate bro a sprzedawczyni od tylu podstawila mu noge i jeb*** w kaluze

bylo bardzo wesolo
: 10.12.2007, 15:16
autor: jajOi
przepraszam za rozmycie ale nie moge sie powstrzymac :
Wszystkim, których tak cieszą śmieszne opowieści związane z promocjami z całego serca życzę Wam aby ktoś Wam zajebał portfel z wypłatą
: 10.12.2007, 16:15
autor: mzks1963
Myślę, że są to sytuacje z przed lat - wtedy promocje były dużo częściej. Teraz mało ekip robi "promocje" ze względu na znacznie większy przypał i inny tok myślenia.
: 11.12.2007, 10:04
autor: malyBWP
"Myślę, że są to sytuacje z przed lat - wtedy promocje były dużo częściej. Teraz mało ekip robi "promocje" ze względu na znacznie większy przypał i inny tok myśleni"
no taka prawda z tymi promocjami po trochu w sensie.
pamietam jak jechalismy na okregowy PP do mosiny i po meczu poszla promocja... z tym ze byla najbardziej chyba rozjebana jaka pamietam, bo ludzie wychdzac ze sklepu mieli m.in chyba wszystkie rodzaje przypraw kamisa a jak zapytalem kumpla "na c*** ci pieprz?" odpowiedzial "c*** jak wroce to sobie jajecznice dobra zrobie..." teraz jest juz mnie promocji ale kiedys bylo tego sporo raczej standardowe produkty lecialy wiec nie ma co opisywac bo samochodu z saolonu nie wypromowalismy...
: 11.12.2007, 22:06
autor: mkkb1908
1994 hehe ktoś spromował d****(czyt. tirówki) do lasu
: 11.12.2007, 23:03
autor: Matti
Wyjazd do Nowego Targu. Chyba jakies dwa lata temu. Zatrzymujemy sie na jakims postoju...Jest jakis zajazd i obok tego sklep spozywczy chyba, nie pamietam juz. Ładujemy sie juz wszyscy do autokaru... Jako jeden z ostatnich Wpada jeden gosc od Nas i wszyscy widzimy ze ma jakas mrozonke w rekach

Usiada sobie grzecznie w fotelu i mowi-"ku*** chcialem Wam wszystkim lody wziasc, a wzialem przez przypadek jakiegos Łososia Pacyficznego. c*** dam mamie, bedzie na jutro na obiad"

Ubaw mielismy niesamowity, ogolnie koles zawsze byl pocieszny

: 12.12.2007, 13:20
autor: Znicz
Przypomnialo mi sie:
Wracamy chyba z Paradyża, no i chcemy sobie zjechac na CPN a piesek z eskorty wyskakuje i mowi ze mozemy wychodzic po dwoch z busa

olalismy to i wszyscy wyszlismy. Pies wkurwiony cos tam nam grozi i mowi ze jak tak to mamy przejebane i w ogole i polecial na stacje zeby zamkneli bar i nas nie wpuscili: ) No to my do tego drugiego policjanta czy nie moglby ogarnac swojego kolegi a policjant do nas:" Eee tam chlopaki nie mam na niego wplywu, on jest pierdolniety" Momentalnie wszyscy zwala

: 12.12.2007, 13:25
autor: woocash
Matti pisze:Wyjazd do Nowego Targu. Chyba jakies dwa lata temu. Zatrzymujemy sie na jakims postoju...Jest jakis zajazd i obok tego sklep spozywczy chyba, nie pamietam juz. Ładujemy sie juz wszyscy do autokaru... Jako jeden z ostatnich Wpada jeden gosc od Nas i wszyscy widzimy ze ma jakas mrozonke w rekach

Usiada sobie grzecznie w fotelu i mowi-"ku*** chcialem Wam wszystkim lody wziasc, a wzialem przez przypadek jakiegos Łososia Pacyficznego. c*** dam mamie, bedzie na jutro na obiad"

Ubaw mielismy niesamowity, ogolnie koles zawsze byl pocieszny

Matti to nie był sklep spożywczy tylko ... samochód Famili Frost

: 12.12.2007, 13:29
autor: malyBWP
swoja droga to w sumie nawjeksza beka zawsze jest na wyjazdach na okregowy PP bo wtedy sa wioseczki :] pamietam wypad do zaniemysla gdzie chlopaki promowaly kibel publiczny tzn byl platny kazdy wszedl zrobil co musial a pozniej ich babcia klozetowa gonila, po czym wjechalismy do monopolowego gdzie dziadek nie kumal co jest grane ze wjechala grupa ludzi w szalach to mu wkrecilismy ze do nich przyjechala Legia i zaraz jest mecz to sie koles napalil a w czasie opowiadania i tlumaczenia poszly jakies lupy ... hyh no i mecz wygralismy dopiero po karnych przec caly mecz miejscowi )pikniki siedzieli cicho) dopiero po 90 minutach i wyniku remisowym spiewali cos tam "klosie klosie ukochany" mielismy z nich zwale w c***

mie mowiac ze sedzia liniowy mial z czasem coraz wiecej przeszkod w postaci butelek przy liniach, ze ze rzucalismy je specjalnie na boisko ale jak byla pusta a opieralismy sie o plotek to dawalismy na ziemie... a tam ;]
: 12.12.2007, 15:37
autor: kommpot
nikczemny pisze:kommpot pisze:g-20 pisze:Mógłby ktoś przypomnieć historię mniej więcej taką (Lech Poznań?), że podczas jakiejś promocji kolo przyniósł do autokaru mrożone skrzydełka/ udka/inne mięso ? i ktoś się pyta po co to ci, na co usłyszał odpowiedź: jutro niedziela, stara obiad ugotuje.
również byłem świadkiem promocji mrożonych zapiekanek, ketchupu, telewizora, kilkukilogramowych dojrzewających szynek parmeńskich, rowera, oleju do auta oraz ... betonowego grilla ale generalnie nie popieram

zapiekanki - Łoniów
telewizor - powrót z Warszawy (między Radomiem a Kielcami)
rower - powrót z Bełchatowa
oleje do auta - wszystkie zagraniczne

dobrze kminię?
a szynka i grill?
rower był jeszcze w drodzę na pierwszy Wodzisław, bodajże 95
betonowy grill zgodził się przyjąć kiedyś driver bo brakowało kasy za przejazd, otworzył bagażowy, zapakowano i w drogę
szynki a także, sensowne skurzane kurtki, okularki, kosmetyki, drogie alkohole to Parma
: 16.12.2007, 15:38
autor: akai88
przypomniała mi się sytuacja kiedy to jechaliśmy pociągiem rejsowym na mecz w składzie obok patrzę a tam rodzice robią dzieciom zdjęcia(18lat) śmieszna sytuacja ogólnie!!
2 sytuacja też w pociągu kiedy upijaliśmy się kanarem i 2 składy ludzi jechały za 3 albo 4 piwa ogólnie ładnie kurwił kanar na innych kolegów z pracy!!
Według mnie wyjazdy pociągiem są najbardziej klimatyczne!!
: 16.12.2007, 16:09
autor: HSG
kommpot pisze:nikczemny pisze:kommpot pisze:
również byłem świadkiem promocji mrożonych zapiekanek, ketchupu, telewizora, kilkukilogramowych dojrzewających szynek parmeńskich, rowera, oleju do auta oraz ... betonowego grilla ale generalnie nie popieram

zapiekanki - Łoniów
telewizor - powrót z Warszawy (między Radomiem a Kielcami)
rower - powrót z Bełchatowa
oleje do auta - wszystkie zagraniczne

dobrze kminię?
a szynka i grill?
rower był jeszcze w drodzę na pierwszy Wodzisław, bodajże 95
betonowy grill zgodził się przyjąć kiedyś driver bo brakowało kasy za przejazd, otworzył bagażowy, zapakowano i w drogę
szynki a także, sensowne skurzane kurtki, okularki, kosmetyki, drogie alkohole to Parma
Jeszcze nazwiska wypiszcie
Ogólnie to skończcie pisanie kto co wypromował bo to tak naprawdę nikogo nie śmieszy.
Najbardziej zabawną sytuacje na wyjeździe widziałem jak podczas eskortowania nas psy lodówą wjebały się do rowu.Samochód był przechylony dość mocno.Kiedy otworzyli drzwi żeby wyjść wypadli bez telemarku na pyski

: 16.12.2007, 16:55
autor: Il_Fanatico
Dwie dosyc podobne sytuacje:
Sulęcin, chcą od nas po 2 zł za bilety, oczywiscie wszycy chetni do płacenia

Wreszcie facet ulega i pyta "To ilu was tam jest?" "Trzystu" facet zbaraniał

i juz nie miał wiecej pytan

A było nas 10 razy mniej
Zdunska Wola pojawiamy sie na hali sporo przed meczem, jeszcze nikogo nie ma wiec pada pytanie od naszego kierownika gdzie bedzie dla nas sektor, słyszy to starszy kibic od nich który własnie wszedł i pyta "o kibice z Gorzowa przyjechali?" na to ja "Tak" "A ilu was jest?" "50"
"O cholera"
Było nas... 3

: 16.12.2007, 21:01
autor: fanatyk zupek chinskich
Il_Fanatico pisze:Dwie dosyc podobne sytuacje:
Sulęcin, chcą od nas po 2 zł za bilety, oczywiscie wszycy chetni do płacenia

Wreszcie facet ulega i pyta "To ilu was tam jest?" "Trzystu" facet zbaraniał

i juz nie miał wiecej pytan

A było nas 10 razy mniej
:
no tylko jeszcze przed tym jak ulegl bylo powiedziane ze jak nie wpuszcza nas to wybieramy sie na miasto wiec z tego powodu ulegli
: 16.12.2007, 22:11
autor: macias
malyBWP pisze:"Myślę, że są to sytuacje z przed lat - wtedy promocje były dużo częściej. Teraz mało ekip robi "promocje" ze względu na znacznie większy przypał i inny tok myśleni"
no taka prawda z tymi promocjami po trochu w sensie.
pamietam jak jechalismy na okregowy PP do mosiny i po meczu poszla promocja... z tym ze byla najbardziej chyba rozjebana jaka pamietam, bo ludzie wychdzac ze sklepu mieli m.in chyba wszystkie rodzaje przypraw kamisa a jak zapytalem kumpla "na c*** ci pieprz?" odpowiedzial "c*** jak wroce to sobie jajecznice dobra zrobie..." teraz jest juz mnie promocji ale kiedys bylo tego sporo raczej standardowe produkty lecialy wiec nie ma co opisywac bo samochodu z saolonu nie wypromowalismy...
może jeszcze napiszesz jak zakończyła się dla was ta promocja

będac w gościnie na Lechu zawsze bywam w okolicach Mosiny i Rogalinka i od miejscowych braci z Kolejorza słyszałem co nie co o tej akcji...
: 16.12.2007, 23:37
autor: fifik
Pozwolę sobie opisać także 2 sytuacje z wyjazdów z czasów świetności naszego Klubu.
1 Wyjazd na Unię Tarnów. Jechaliśmy nabitym autokarem i 2 gości nie miało miejsc siedzących. Jako że droga z Rudy Śl do Tarnowa długa więc jeden z tych okupujących podłogę na pierwszym postoju przyniósł do autobusu.... krzesło metalowe z ogródka Mc Donalda
2 Wycieczka na Polonię do W-wy. Jedziemy w 6 osób. 5 autem + 1 z koszykarzami w busie. Na tej śmiesznej hali na AWFie jesteśmy jakoś półtorej godziny przed meczem, a tam hala otwarta żadnej ochrony więc spokojnie wbijamy do środka.
Po jakimś czasie przychodzi ok 60 letni cieć i mówi że mają zakaz sprzedaży biletów dla kibiców gości... My odpowiadamy że spokojnie nie musi sie stresować bo nie mamy zamiaru ich kupować (byly po 20 zł) Odszedł na maxa oburzony... Wbija ponownie za ok 20 minut i mówi.. muszę z wami negocjować

I mówi że prezes przystaje na nasze warunki, ale musimy oddać kurtki do szatni jak wszyscy bo takie są zasady bezpieczeństwa... i dodaje i oczywiście dla was będzie ona bezpłatna.. w końcu przystaliśmy na propozycje
W przerwie pan D. od nas postanawia zdobyć małą flagę jednak jest zbyt najebany żeby podbiec i zerwać więc podchodzi tropem węża i przy ochronie oraz młynku miejscowych odwiązuje i nie niepokojony przez nikogo spokojnie wraca do nas z flaga :]
Ani Polonia ani Ochrona nie zareagowały :]
: 17.12.2007, 00:59
autor: Mistrz Klawiatury
Chwilowy postoj na jednej z 1 stacji PKP w stolicy,na peronie obecnych 4 policjantow,bez oprzyrzadowania.Jeden z uczestnikow wycieczki odsuwa okno pociagu,wychyla sie przez nie i strasznie zawiedzionym,pijackim glosem,pyta jednego z mundurowych:"co jest kur**,psow zabraklo?"co innego zaslyszane,co innego widziane na zywo
: 17.12.2007, 10:03
autor: malyBWP
macias pisze:malyBWP pisze:"Myślę, że są to sytuacje z przed lat - wtedy promocje były dużo częściej. Teraz mało ekip robi "promocje" ze względu na znacznie większy przypał i inny tok myśleni"
no taka prawda z tymi promocjami po trochu w sensie.
pamietam jak jechalismy na okregowy PP do mosiny i po meczu poszla promocja... z tym ze byla najbardziej chyba rozjebana jaka pamietam, bo ludzie wychdzac ze sklepu mieli m.in chyba wszystkie rodzaje przypraw kamisa a jak zapytalem kumpla "na c*** ci pieprz?" odpowiedzial "c*** jak wroce to sobie jajecznice dobra zrobie..." teraz jest juz mnie promocji ale kiedys bylo tego sporo raczej standardowe produkty lecialy wiec nie ma co opisywac bo samochodu z saolonu nie wypromowalismy...
może jeszcze napiszesz jak zakończyła się dla was ta promocja

będac w gościnie na Lechu zawsze bywam w okolicach Mosiny i Rogalinka i od miejscowych braci z Kolejorza słyszałem co nie co o tej akcji...
hmm nie wiem czy nie mylisz promocji

bylem wtedy spity zreszta jak wszyscy, ale z tego co pamietam poszlismy odrazu na peron na pociag bo w sumie sklep padl po drodze bo mielismy z 30min do odjazdu a gdzie zeby nas tam policja "eskortowala" do stacji PKP ;]
zreszta wtedy bylismy z naszymi przyjaciolmi z Kosciana i bylo to cos na styl Mosina tourne ;] padlo kilka punktow... ale c*** w to ;]
: 17.12.2007, 17:59
autor: Tektur Von Karton
Mnie ze starego forum rozjebała akcja:
"... jeden z miejscowych pyta typa od nas, pan tutejszy? a typ , a co ziemie chcesz kupić?"
Jak ktoś pamięta to niech napisze jaki mecz i jaka ekipa to była

: 17.12.2007, 18:14
autor: Jasiek_KST
Tektur Von Karton pisze:Mnie ze starego forum rozjebała akcja:
"... jeden z miejscowych pyta typa od nas, pan tutejszy? a typ , a co ziemie chcesz kupić?"
Jak ktoś pamięta to niech napisze jaki mecz i jaka ekipa to była

A to nie było przypadkiem na stacji benzynowej, że jakiś pies pyta kibica na jakimś wyjeździe "Pan tutejszy?" i odp "A co ziemię chce kupić?"

: 17.12.2007, 22:15
autor: MW LKS
I chyba ten typ był z KSZO o ile się nie myle....
: 17.12.2007, 22:17
autor: ogórek
MW LKS pisze:I chyba ten typ był z KSZO o ile się nie myle....
to był wyjazd na Kszo - Jaga, typ z Białegostoku był
: 17.12.2007, 22:53
autor: JSC
Swego czasu chłopaki z Cracovii spromowali ... dziewczynę z Jaworzna

: 18.12.2007, 00:08
autor: CoZaDebilizm
Wiekszosc z was pisze o promocjach, czy to was smieszy i czy tylko to na wyjazdach?
: 18.12.2007, 00:42
autor: kawa1984
oj juz się tak nie czepiajcie tych promocji...każdy niech sobie pozostawi w swojej gestii czy to dobre czy to złe..jest to jednak element tego kibicowskiego rzemiosła..moze teraz nie, ale kiedys bardzo popularny..
wracając do tematu..
ostatni mecz ligowy w Łodzi na ŁKSie..kibice Legii w odpowiedzi na chęć wymiany publiczności na Łazienkowskiej przez iti..rozpościerają oryginalną siatkę z siatkarskiego parkietu i zaczynają grac na sektorze w siatkówkę..przy tym śpiewamy popularne odliczanie..raz..dwa..trzy..oraz skandujemy Ostatniii..ostatnii..zaspiewano również piosenkę o małym rycerzu..to" W stepie szerokim..." miłym gestem było jak piłka wypadła za ogrodzenie na murawe i ochroniarka podniosła i wrzuciła nam do sektora abyśmy mogli sobie dalej odbijac

: 18.12.2007, 13:36
autor: Inspektor_Erektor
Jak ci nie pasują takie rzeczy, to zacznij chodzić na koszykówkę. Śmieszą mnie takie komentarze, że promocje są be. Powinniśmy zaprzestać bluzgać na stadionie, bo nie wolno.

Co się z wami dzieje?

: 18.12.2007, 15:37
autor: Seth Gecko
JSC pisze:Swego czasu chłopaki z Cracovii spromowali ... dziewczynę z Jaworzna

Ktoś napisze coś więcej o tym?
: 18.12.2007, 22:33
autor: JSC
Na meczu Szczakowianka - Arka na sektorze Arki siedziała dziewczyna z Jaworzna, która cały czas cwaniakowała i jechała po Szczakowiance. A że miała warunki fizyczne niekiepskie to zaraz tam znlazła kilku "kolegów"

Po meczu psiarnia wsadzała kibiców z Krakowa do autobusów, ona chciała iść do domu ale chłopaki mówili "nie no co ty, jedziesz z nami" i zaczeli pakować ją do autobusu

ona zaczeła sie drzeć do psów ze jest z Jaworzna, a jeden koleś mówi: nie wygłupiaj się Kryśka, wracamy do domu. i do psa: Obraziła sie na nas i nie chce wracać, przepraszam za nią

pies nie wyczaił pdostępu i koleżanka zajechała do Trzebini

Tam Kraków wsiadał do pociągu, ona mówi: co ze mną ? a ktoś tam jej odpowiedział: jak co ? wracaj do domu bo pewnie się o ciebie martwią
: 26.12.2007, 13:34
autor: akai88
Wyjazd na mecz zgodowy i Milicja schaltowała kolesia co miał 16 lat do samochodu. I koleś mówi żeby okno otworzyli bo psami mu śmierdzi;p
: 26.12.2007, 14:03
autor: Kucio VK
Wyjazd do Skórca (Skórzec to mała osada pod Siedlcami).
Bylo nas jakieś 15 osób, nie pamietam dokładnie. Lecz nikt nie miał 18 lat a pić sie chciało
W 3 osoby idziemy do sklepu (w tym 13 latek), do środka wchodzi jeden z nas:
-5 królewskich poprosze
-a dowód jest
-oczywiście, a co nie widać, że mam 18 lat
- no widać
Już kupił to piwo, wpada ten 13 latek i pyta: "i co masz to piwo? "
Facetka która sprzedawała sie wkurwiła i mówi "wiecej wam ku*** nie sprzedam szczeniaki"
A ten co kupował :
"no ku*** a ja tu ostani raz jestem haha"

: 26.12.2007, 14:05
autor: Klossu
Kucio VK pisze:Wyjazd do Skórca (Skórzec to mała osada pod Siedlcami).
Bylo nas jakieś 15 osób, nie pamietam dokładnie. Lecz nikt nie miał 18 lat a pić sie chciało
W 3 osoby idziemy do sklepu (w tym 13 latek), do środka wchodzi jeden z nas:
-5 królewskich poprosze
-a dowód jest
-oczywiście, a co nie widać, że mam 18 lat
- no widać
Już kupił to piwo, wpada ten 13 latek i pyta: "i co masz to piwo? "
Facetka która sprzedawała sie wkurwiła i mówi "wiecej wam ku*** nie sprzedam szczeniaki"
A ten co kupował :
"no ku*** a ja tu ostani raz jestem haha"

Fajnie...
