Żydzi wśród komunistów II RP i w aparacie NKWD i UB
7 lutego 2018 Krystyna Teller Artykuły~Articles, Historia Polski~Polish History Możliwość komentowania Żydzi wśród komunistów II RP i w aparacie NKWD i UBzostała wyłączona
Ekipa egzekutorów NKWD w Dowbyszu. Noszone przez nich zegarki są nagrodą za gorliwe spełnianieroli katów / Źródło: Zbiory Tomasza Sommera .
https://dorzeczy.pl/kraj/38040/Operacja ... lakow.html
Kwestia nadreprezentatywności Żydów w strukturach komunistycznych II RP i w powojennym aparacie przemocy NKWD i UB nie powinna już dziś budzić najmniejszych wątpliwości i kontrowersji. Takie są fakty i to też jest część naszej wspólnej, nieraz trudnej historii polsko-żydowskiej.
A czym był komunizm – jeden z najokrutniejszych totalitaryzmów XX wieku – i jaki „raj” m.in. dla Polski stworzył, nie trzeba chyba dziś nikogo przekonywać.
Warto jedynie wskazać, że już w okresie międzywojennym zarówno Komunistyczna Partia Polski, Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi czy też Komunistyczny Związek Młodzieży Polskiej jasno wyrażały separatystyczne poglądy i były – delikatnie mówiąc – niechętne niepodległej II RP. Jasno było to widać w okresie od 17 września 1939 roku (agresji Sowietów na Polskę), kiedy to właśnie te ugrupowania najchętniej witały „wyzwolicieli”…
Chcę tutaj przytoczyć (bez komentarza, ale do dyskusji) bardziej lub mniej obszerne fragmenty trzech – być może dla niektórych w części kontrowersyjnych – artykułów na ten temat autorstwa Henryka Cimka, Leszka Żebrowskiego i Aleksandra Szumańskiego… ku refleksji i zastanowieniu, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z całością ich treści.
Treść jest długa i część twierdzeń się powtarza w poszczególnych artykułach, za co z góry przepraszam, ale temat jest na tyle ważny, że warto poświęcić trochę czasu na lekturę.
„Największy (…) udział mieli Żydzi w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR), która na około 6 tys. członków w Polsce w 1932 r. posiadała w okręgach wielkoprzemysłowych
92% Żydów, a w okręgach rolnych do 88%.
Procent Żydów był zazwyczaj wyższy we władzach KPP i KZMP niż wśród ogółu ich członków. Na wszystkich sześciu zjazdach KPP wybrano łącznie 172 członków KC i zastępców członków, przy czym niektórych z nich wybierano kilkakrotnie (Świetlikowa 1958: 96 i nn.; 1959: 31). W styczniu 1936 r. skład narodowościowy władz centralnych był następujący: na 19 członków KC KPP przypadało 11 Polaków, 6 Żydów (31,6%), 1 Białorusin i 1 Ukrainiec; wśród 15 członków i zastępców członków KC KPZB najwięcej było Białorusinów – 7, a ponadto 6 Żydów (40%), 1 Polak i 1 Łotysz; wśród 7 członków KC KPZU było po 3 Ukraińców i Żydów (po 42,9%) oraz 1 Polak. Jeszcze więcej Żydów znajdowało się w okręgowym aktywie KPP w 1935 r. – na 52 osoby było 28 Żydów (53,8%) i 23 Polaków (…) Według Sekretariatu Krajowego KC KPP na początku 1936 r. w aktywie kierowniczym całej partii i KZMP zbyt duży udział mieli Żydzi – 54%. Ponadto w MOPR było ich 90%, aparacie technicznym partii około 75%, a w aparacie technicznym Sekretariatu i w kierownictwie KO KPP Warszawa 100%.
Pod koniec 1936 r. skład narodowościowy władz KPP zmienił się jeszcze bardziej na niekorzyść Polaków. Według pisemnego raportu kierownictwa KPP o działalności partii po jej IV Plenum (luty 1936 r.) w grudniu 1936 r. władze KPP liczyły 15 osób (bez KPZB i KPZU), w tym 8 Żydów (53,3%) i 7 Polaków. Ponadto wśród 15 sekretarzy komitetów okręgowych, na ogólną ich liczbę 18, 8 było pochodzenia żydowskiego (53,3%), a 7 polskiego. Rok wcześniej, w styczniu 1936 r., było 30 członków i zastępców członków KC KPP, w tym 15 Polaków, 12 Żydów (40%), 2 Ukraińców i 1 Białorusin, a łącznie z członkami KC KPZB i KC KPZU (bez zastępców członków KC) 52 osoby, w tym: 21 Żydów (40,4%), 17 Polaków (32,7%), 8 Białorusinów (15,4%), 5 Ukraińców (9,6%) i Litwin (1,9%). Jeszcze wyższy odsetek Żydów był w aktywie centralnym (53%), w aparacie wydawniczym (75%) i w aparacie technicznym Sekretariatu Krajowego (100%). Odsetek mniejszości narodowych wzrastał także wśród delegatów na zjazdy KPP, powodując tym samym spadek udziału delegatów pochodzenia polskiego z 85,5% w 1923 r. do 59,8% w 1932 r. Najwyższy przyrost wśród delegatów na zjazdy KPP zanotowali Żydzi, z 7 osób w 1923 r. do 23 w 1932 r. W rzeczywistości było ich znacznie więcej, gdyby doliczyć do tej grupy Polaków pochodzenia żydowskiego, których na przykład na II Zjeździe KPRP, oprócz 7 Żydów, było 14 (…)
Badając skład narodowościowy KPP i KZMP, można dojść do wniosku, że do ugrupowań tych należały głównie mniejszości narodowe, przede wszystkim Żydzi, w mniejszym stopniu Białorusini i Ukraińcy. Polaków w KPP i KZMP było około 30%, podczas gdy w społeczeństwie II Rzeczypospolitej około 69%. Z danych partyjnych i szacunków wynika, że odsetki mniejszości narodowych w szeregach komunistycznych, w tym Żydów, w poszczególnych latach wahały się, i to dość znacznie. W 1933 r., gdy liczba Żydów w ruchu komunistycznym w Polsce zmalała na rzecz chłopów, na 32 800 członków KPP i KZMP łącznie Żydów było ponad 8400. Trudno jednoznacznie ocenić rolę Żydów w ruchu komunistycznym w Polsce, których do KPP przyciągała głównie jej walka z uciskiem klasowym i narodowościowym. Niektórzy działacze żydowscy wnieśli twórczy wkład w rozwój myśli politycznej KPP, m.in. strategii rewolucji i parlamentaryzmu. Komunistów żydowskich, choć nie wszystkich, cechowały jednak, podobnie jak komunistów ukraińskich, tendencje separatystyczne i nacjonalistyczne, mimo obowiązywania w MK hasła internacjonalizmu proletariackiego. Początkowo przejawiały się one w dążeniach do utworzenia, obok KPP, odrębnej żydowskiej partii komunistycznej w Polsce. Gdy okazało się, że urzeczywistnienie tego zamiaru jest niemożliwe, część komunistów żydowskich dążyła do zachowania autonomii w ramach KPRP, czemu miało służyć utworzenie Centralnego Biura Żydowskiego. Dominowanie Żydów we władzach KPP i KZMP potęgowało negatywny stosunek komunistów do II Rzeczypospolitej, choć niektórzy komuniści pochodzenia żydowskiego dostrzegali potrzebę obrony jej niepodległości. Z kolei inni, podatni na tendencje sekciarskie i dogmatyczne, eksponowali interesy mniejszości narodowych kosztem kwestii polskiej. Przejawiali także wyraźną niechęć do pracy na wsi. Żydowskiego pochodzenia był także najsłynniejszy agent policji politycznej w ruchu komunistycznym w Polsce – Józef-Josek Mützenmacher [1]”.
—————————————-
„Prof. Paczkowski, przy oczywistych w tego typu badaniach zastrzeżeniach metodologicznych (prelegent uznał m.in., iż kryteria uznania kogoś za Żyda są „niejasne”), stwierdził, iż w latach 1944-1956, na 447 osób w centrali resortu bezpieczeństwa publicznego, pełniących funkcje kierownicze (od naczelnika wydziału wzwyż), było 131 Żydów. Daje to łącznie ponad 29% Żydów na stanowiskach kierowniczych w MBP! (…)
Skąd sie wzięła „żydokomuna”
Alina Grabowska napisała zaś w paryskiej „Kulturze” (nr 12/267 z 1969 r.), iż: „W pierwszych latach powojennych (a nawet i później) znakomita, niestety, większość pracowników UB stanowili Żydzi (…)”.
(…) Wg stwierdzenia prof. Paczkowskiego, prawie wszyscy Żydzi w bezpiece byli przed wojna członkami KPP, KPZU, KPZB, KZM i ich przybudówek. Stad, wg niego, wzięło sie określenie „żydokomuna”. Prelegent stwierdził jednocześnie, Iz są to jedyne dane liczbowe, którymi rozporządza. Zaczerpnął je głównie z poufnego, czy tez tajnego opracowania Biura „C” Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wydanego w 1978 r., zatytułowanego: „Aparat Bezpieczeństwa w PRL w latach 1944-1976”. Zawiera ono noty biograficzne funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, sporządzone na podstawie ich akt personalnych, w tym własnych życiorysów (…).
Celem bezpieki nie było rutynowe w takiej służbie gromadzenie i przetwarzanie informacji. Nie była to bowiem służba normalna, powołana do ochrony państwa jako takiego. Wg naukowców zajmujących sie tym resortem profesjonalnie (A. Paczkowskiego i G. Jakubowskiego), „celem jego działania [była] „obrona i utrwalanie władzy ludowej”. Była to instytucja całkowicie zideologizowana (…) i posługująca sie – również na użytek wewnętrzny i operacyjny – językiem ideologii. Rzecz jasna komunistycznej”.
Pomocnicy rewolucji
Dzieje ruchu komunistycznego przed wojna nie są dogłębnie zbadane. Dotychczasowe publikacje na ten temat to na ogol politgramota, przyodziana w szaty „naukowe”, ale czasami można w nich znaleźć interesujące dane. Ze zrozumiałych względów pomijano w nich zestawienia statystyczne, dotyczące spraw narodowościowych. Skąd zatem wziął sie stereotyp „żydokomuny”?
W 1936 r. władze KPP sporządziły pisemny raport na temat sytuacji organizacyjnej. Wynika z niego, Iz po postulowanych zmianach składu narodowościowego i socjalnego we władzach organizacji komunistycznych, w centralnych władzach KPP, liczących 15 osób, było 8 Żydów i 7 Polaków. Na 15 sekretarzy komitetów okręgowych, 8 było pochodzenia żydowskiego, a 7 polskiego. W styczniu 1936 r. na 30 członków i zastępców członków KC KPP było 15 Polaków, 12 Żydów, 2 Ukraińców i 1 Białorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastępców członków KC) na 52 osoby było 21 Żydów, 17 Polaków, 8 Białorusinów, 5 Ukraińców i 1 Litwin. W „aktywie centralnym” było 53% Żydów, w aparacie wydawniczym 75%, w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w „aparacie technicznym” Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym „aparat techniczny” nie oznaczał, wbrew pozorom, funkcji mniej ważnych – byli to np. kurierzy do moskiewskiej centrali, łącznicy itp., którzy trzymali nici organizacyjne struktur komunistycznych w swych rekach).
Równie wysoki był udział Żydów w strukturach terenowych KPP. W okręgu radomskim w 1932 r. było ich 37%, w okręgu kieleckim ponad 54%. W strukturach młodzieżowych zaś było ich jeszcze więcej: w sierpniu 1930 r. w skali całego kraju w Związku Młodzieży Komunistycznej Polacy stanowili zaledwie 20%, Żydzi 50%, a Białorusini i Ukraińcy 30%. Autor jednej z monografii regionalnych KPP, wydanej w 1994 r. stwierdził, Iz „z upływem czasu zwiększał sie udział młodzieży żydowskiej w KZMP [Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej], w niektórych ośrodkach stanowiła ona prawie 100%”. To oni właśnie w znacznym stopniu kształtowali wojenne oblicze ruchu komunistycznego w kraju podczas okupacji, odbudowywanego na polecenie Stalina od 1942 r. (w postaci tzw. Polskiej Partii Robotniczej), a także w Moskwie.
Koncentracja w służbach specjalnych
Wg prof. Paczkowskiego aparat bezpieczeństwa był pierwszym członem nowego reżimu, budowanym całkowicie od podstaw. O ile w innych dziedzinach komparia nastawiona była początkowo raczej na kontrolowanie i dozorowanie przedwojennych fachowców (w przemyśle, szkolnictwie, wojsku, nawet w administracji), brakowało jej bowiem oddanych członków PPR, którymi można było ich zastąpić, to do bezpieki i innych tajnych służb kierowano przede wszystkim „swoich”. A któż mógł być bardziej za takiego uznany, niz. przedwojenny członek KPP i jej przybudówek?
Dlatego zatem do bezpieki trafiali przede wszystkim przedwojenni komuniści, w większości juz przed wojna zawerbowani do wywiadu sowieckiego. Podczas okupacji niemieckiej przebywali oni w ZSRR, inni zaś odgrywali czołowe role w partyzantce komunistycznej: sowieckiej oraz GL-AL.
Podobnie było w innej, mniej znanej, ale nie mniej ważnej służbie, czyli w Informacji Wojskowej. Znawca jej dziejów, Z. Palski podaje, iż: Informacja nie pełniła zadań kontrwywiadowczych – była instytucja terrorystyczno-policyjna, której zadaniem było wymuszenie posłuszeństwa sil zbrojnych wobec nowych władz politycznych. Początkowo 100% stanowisk w niej obsadzonych było przez oficerów sowieckich. Polaków dopuszczono dopiero później – pierwsi z nich objęli jednak stanowiska wyłącznie tłumaczy i protokólantów. Było ich zaś aż… siedemnastu!
Dopiero w latach późniejszych miejsca zwalniane przez oficerów sowieckich zajmowali oficerowie w mundurach polskich. Ale na stanowiska kierownicze wysuwano głownie ludzi pochodzenia żydowskiego. Ten sam autor podaje konkretne przykłady:
szefa Głównego Zarządu Informacji, plk. Kozuszke, zastapili kolejno plk Jan Rutkowski i plk Stefan Kuhl (obaj pochodzenia żydowskiego); zastępców szefa GZI, plk Poniedzielnikowa i plk Bycana zastąpili plk Anatol Fejgin i plk E. Zadrzynski (obaj pochodzenia żydowskiego); szefa Oddzialu I,k plk. Curanowa zastąpił plk Aleksander Kokoszyn (pochodzenia żydowskiego); szefa Oddzialu II, plk Gajewskiego zastąpił plk Ignacy Krzemien (pochodzenia żydowskiego); szefa Oddziału II, pplk Prystupe zastąpił plk Jerzy Fonkowicz (pochodzenia żydowskiego); szefa Oddziału IV, plk Malkowskiego, zastąpił plk Wladyslaw Kochan (narodowości polskiej); szefa Oddziału V, plk. Zajasznikowa, zastąpił pplk Wincenty Klupinski (pochodzenia żydowskiego).
Kryteria doboru kadr kierowniczych do Informacji Wojskowej były takie same, jak do bezpieki cywilnej. Nie decydowało tu bowiem przygotowanie fachowe (na to trzeba przecież pracować latami), lecz wyłącznie lojalność i całkowita dyspozycyjność wobec mocodawców komunistycznych.