Dmowski, nasz wybitny przodek i ojciec nacjonalizmu zarazem był zwolennikiem kapitalizmu
Czytałeś Dmowskiego? Na pewno? Bo pisał on też coś takiego:
Na punkcie kapitalizmu nie ma zadnych zludzen. Kapitalizm europejski w dzisiejszej katastrofie gospodarczej okazal sie niewyplacalnym i likwiduje sie szybko. Gdy sie zjada zapasy, gdy sie zywi bezrobotnych z podatkow, obciazajacych glownie kapital, gdy dywidendy maleja, a liczne przedsiebiorstwa upadaja i gdy z drugiej strony, swoboda ruchu kapitalu jest coraz mniejsza, ograniczona coraz liczniejszymi ustawami, gdy zasada „laissez faire” zlozona juz zostala do archiwum- kapitaly szybko wywietrzeja i koniec wielkiego kapitalizmu europejskiego jest nieunikniony. I nie wiem, czy warto nad jego losami plakac. Mial on wielkie zaslugi w dziedzinie materialnej, stworzyl w Europie okres najwiekszego dobrobytu, jaki swiat widzial. Jednoczesnie wszakze podkopal te podstawy moralne, na ktorych opiera sie cywilizacja europejska: rozklada obyczaje, niszczy rodzine; wyplukuje z dusz ludzkich wszelkie wyzsze, szlachetniejsze porywy; oslabia instynkt, wiazace jednostke z caloscia spoleczna, na miejsce trwalych wezlow naturalnych usiluje wytworzyc sztuczne, nie majace zadnych wartosci; wreszcie niszczy w duszach zdolnosc do silnej wiary w cokolwiek, procz wiary w pieniadz i w uzycie. Obnizyl poziom zycia umyslowego, wyzsze zainteresowania umyslowe zanikaja; ogol wyksztalconych przestaje sie interesowac czymkolwiek, co nie ma wartosci praktycznej, co nie prowadzi do robienia pieniadza lub zwiekszenia komfortu materialnego: nie obchodza go odkrycia naukowe, pasjonuje sie tylko do wynalazkow. Jednoczesnie tworczosc duchowa upada: wielkich teorii naukowych (poza jedna dziedzina fizyki), wielkich utworow poezji, wielkich dziel sztuki. Europa we wszystkich dziedzinach przestala wydawac wielkich ludzi. Obnizyly sie upodobania, upadl smak: z tragedii zszedl do farsy, z opery przez operetke do reveue, z tancow, posiadajacych wdziek, elegancje lub temperament, do tzw. tancow „tartych i trzesionych”. Idealem, do ktorego sie dociaga czlowieka ginacego dzis okresu kapitalistycznego jest komiwojazer: w polityce, w nauce, w sztuce, wszedzie na czolo wysuwaja sie dzialacze typu komiwojazerskiego, ludzie mniej dbajacy o to, co warte sa ich dziela, a wiecej o to, jak sie je sprzeda, mniej zuzywajacy energii na wysilek tworczy, a wiecej na reklame. Czy ten, co tworzy nowy plakat polityczny, czy ten, co odnosi zwyciestwo wojenne, czy ten, co oglasza nowa teorie, robi wyprawe geograficzna, odkopuje grob faraona, czy wreszcie ten, co tworzy lub reprodukuje cos w dziedzinach sztuki - kazdy przede wszystkim skupia swoje wysilki na reklamie, stara sie sztucznie wysrubowac swa cene. I szeroki ogol zaczyna juz myslec przewaznie kategoriami komiwojazerskimi, w umyslowosci europejskiej szerzy sie banalna, jalowa mielizna, nieprzystepna dla glebszych zagadnien.
Po upadku tego okresu zaloby nosic nie warto.
Dmowski, Kwestja robotnicza wczoraj i dziś
Mówisz o komunistycznym poputcziku Bolesławie Piaseckim
A jak można nazwać Korwina, który w okresie PRL należał do prokomunistycznego Stronnictwa Demokratycznego? Też typowy poputczyk. A przed 1945 to akurat Piasecki był ostrym antykomunistą. Potem zdradził, fakt, ale ciekawe jak ty byś się zachował bohaterze mając lufę przyłożoną do karku.
to ciągle nikt nie przedstawił alternatywy dlaczego gospodarka centralnie sterowana miał by zacząć działać
Dawałem już raz przykład Chin ale repetitio est mater studiorum ;-) więc dam jeszcze raz:
http://kibice.net/forum/viewtopic.php?f=6&t=22292 Tam nie ma "dzikiego kapitalizmu", jak się niektórym frajerom wydaje.
nie ma dyskusji czy kapitalizm jest dobry, czy nie bo działał od początku jak istnieje cywilizacja
No proszę cię! Piramidy to pewnie zbudowały prywatne firmy po wygraniu przetargu? :D O "socjalizmie" (regulacja cen, darmowe rozdawnictwo żywności) w starożytnym Rzymie już pisałem na tym forum. Zajrzyj sobie do podręcznika historii, żeby dowiedzieć się jak rynek w średniowieczu regulowany był przez cechy a w czasach nowożytnych (absolutyzm) przez królów. Jest taka zasada, że jak się o czymś nie ma pojęcia to się nie zabiera głosu. Co do XIX w. to luknik tutaj
http://www.frizona.pl/threads/9257-quot ... ot-w-XIX-w To kiedy był ten rzekomy nieograniczony wolny rynek?
To co dobre dla JEDNOSTKI jest dobre dla narodu
Znowu się potwierdza, że na historii to ty spałeś. Inaczej byś wiedział, że w Polsce już przerabialiśmy taki system, w którym liczyło się tylko dobro jednostki. Mieliśmy "biedne państwo bogatych obywateli". Kiedy? W XVII i XVIII w. A jak się to skończyło? Zagadka - zapraszam do lektury podręcznika.
A w ogóle to cała ta kłótnia jest bez sensu. W jednych sprawach (patriotyzm) poglądy mamy wspólne, w innych (gospodarka) różne i tak już będzie. Zamiast się kłócić między sobą trzeba propagować patriotyzm w społeczeństwie - każdy w swoim środowisku.
niektóre elemnty w kapitalizmie są dobre, niektóre złe, myk polega na tym aby tworzyć system gospodarczy który będzie działał i służył DLA DOBRA NARODU
Z tym się zgadzam w 100 %!
No i gratulacje dla organizatorów - szkoda, że mnie nie było!
EOT