Re: MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2011 - ZDJECIA I FILMY
: 17.11.2011, 23:25
Pisałem, że 30 tys. ludzi to maks ale po tym filmiku wcale nie jestem pewien.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Niektórzy twierdzą że było grubo ponad 50 tys.mcfc pisze:Pisałem, że 30 tys. ludzi to maks ale po tym filmiku wcale nie jestem pewien.
Ilu nas było 11 listopada? 96 000???!!!PierszePierdolnięcie pisze:Niektórzy twierdzą że było grubo ponad 50 tys.mcfc pisze:Pisałem, że 30 tys. ludzi to maks ale po tym filmiku wcale nie jestem pewien.
Może ktoś z forum by "wykropkował":]
Szliśmy gęsto, ale nie aż tak, że 4 osoby na metr kwadratowy. 2 już całkiem prawdopodobne, wtedy liczba 50000 byłaby realna. Niech wszyscy forumowi kropkowicze się zgadają i podzielą tym filmem :]bunio5 pisze:Ilu nas było 11 listopada? 96 000???!!!PierszePierdolnięcie pisze:Niektórzy twierdzą że było grubo ponad 50 tys.mcfc pisze:Pisałem, że 30 tys. ludzi to maks ale po tym filmiku wcale nie jestem pewien.
Może ktoś z forum by "wykropkował":]
http://www.bibula.com/?p=47076
Rudyirl pisze:http://niezalezna.pl/19139-sad-dal-wiare-oprawcy
Kod: Zaznacz cały
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/1.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/2.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/3.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/4.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/5.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/6.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/7.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/8.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/9.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/10.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/11.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/12.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/13.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/14.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/15.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/16.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/17.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/18.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/19.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/20.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/21.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/22.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/23.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/24.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/25.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/26.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/27.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/28.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/29.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/30.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/31.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/32.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/33.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/34.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/35.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/36.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/37.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/38.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/39.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/40.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/41.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/42.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/43.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/44.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/45.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/46.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/47.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/48.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/49.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/50.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/51.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/52.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/53.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/54.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/55.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/56.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/57.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/58.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/59.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/60.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/61.jpg
http://www.estadiop.yoyo.pl/page/ph/1112/2/62.jpg
Dokładnie, gdyby być takim restrykcyjnym to temat komentarze liczyłby góra 2 strony. A nie ciągła rozkmina o pierdołach i off topbeees pisze:kurcze czemu wątek marszowy zamknięty. Rozmowy zaczęły wykraczać poza tematy stricte marszowe ale widocznie jest taka potrzeba żeby se pogadać o ogólnie pojętym światopoglądzie.. może coś stworzyć takiego?
Skoro tak to jesteś chory. Chyba z prawą stroną nie po drodze Tobie.11.11.11 pisze:o ile sam artykuł może wydawać się warty 5 minut życia o tyle przesiadywanie na forum frondy dłużej niż 10 minut jest toksyczne i powoduję wymioty.
To proste: gdy pedały będą maszerować to robimy pikietę pt. Krasnoludki zachęcające do jeżdzenia na hulajnodze. A więc wszyscy w maskach krasnoludka i zakaz pedałowania. Można? ano można obejść prawo, tylko trzeba trochę pomyślećkezlok pisze:- Oczywiście chodzi o karanie z tytuły zasłoniętej twarzy, poza sytuacjami w których zasłonięcie twarzy jest częścią demonstracji, bo przecież demonstracją może być też przecież demonstracja krasnoludków - mówił prezydent w "Faktach po faktach"
Nie nabijajmy wyświetleń czerwonym.Czy ktoś słyszał o Nigeryjczyku, który brał udział w Powstaniu Warszawskim? Nie? Jego historię udało się ocalić od zapomnienia. Właśnie ukazała się książka "Afryka w Warszawie". A w niej niezwykłe, nieznane szerzej opowieści
Jest kolejny trop w historii o czarnoskórym powstańcu
- Ta historia jest bardzo tajemnicza - przyznaje dr Zbigniew Osiński z Muzeum Powstania Warszawskiego. - Nie ulega wątpliwości: August Agbala (lub Agboola) O'Brown brał udział w Powstaniu Warszawskim i był jego jedynym czarnoskórym uczestnikiem. Walczył w Śródmieściu, w batalionie "Iwo", jego przełożonym był kapral Aleksander Marcińczyk, ps. "Łabędź".
Muzeum Powstania Warszawskiego na ślad Nigeryjczyka trafiło dwa lata temu. Teraz można przeczytać o nim w książce wydanej przez fundację Afryka Inaczej. Są tam też inne opowieści: o afroamerykańskim aktorze Ira Aldridge'u, który w XIX w. występował na deskach Teatru Wielkiego, o losach Mokpokpo Dravi, odtwórcy roli Murzyna Jumbo w "Cafe Pod Minogą", o szczątkach biskupów z sudańskiego Faras, które spoczywają na Cmentarzu Bródnowskim czy o byłym prezydencie Mali, który studiował w Warszawie. Ale najciekawszy jest rozdział "Powstaniec z Nigerii". O Auguście Agbala O'Brown nie słyszeli nawet historycy zajmujący się Powstaniem Warszawskim.
Jazzman powstaniec
- Przygotowując biogramy do słownika uczestników Powstania Warszawskiego, trafiliśmy w teczkach Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych na kartę zgłoszeniową Agbali do ZboWiD-u - wspomina dr. Osiński. - Wypełnił ją w 1949 roku. W Polsce panował stalinizm, a on przyznał się, że był powstańcem.
O Agbali wiadomo niewiele. - Brał udział w obronie Warszawy w 1939 roku. Wydaje się mało prawdopodobne, by działał w konspiracji ze względu na kolor jego skóry - mówi dr Osiński. - W archiwalnych dokumentach natrafiłem na relacje o tym, że ktoś słyszał o walczącym w Powstaniu Warszawskim w okolicach Śródmieścia Murzynie.
A skąd August Agbala wziął się w Warszawie? Z jego karty zgłoszeniowej do ZboWiD-u wiadomo, że urodził się w 1895 roku w Nigerii. Jako młody chłopak zaokrętował się na angielski statek. Przez jakiś czas przebywał w Wielkiej Brytanii, później w Wolnym Mieście Gdańsk. Do Warszawy trafił w 1922 roku i zamieszkał przy Złotej. Był perkusistą jazzowym, grywał w najlepszych warszawskich lokalach rozrywkowych. Ożenił się z Polką. Miał z nią dwoje dzieci - Ryszarda (ur. 1928) i Aleksandra (ur. 1929).
- Nie wiemy, co robił w czasie, gdy z Warszawy Niemcy wypędzili ludność cywilną. Nie wiemy też nic o pierwszych powojennych latach. W 1949 r., jak wynika z jego ankiety, był zatrudniony w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. Pod koniec lat 40. i w latach 50. grywał znowu w warszawskich restauracjach. W 1958 roku wyjechał z dziećmi z Polski do Wielkiej Brytanii - mówi dr Osiński. - Tu ślad po nim się urywa. Rodzina jego żony mieszka najprawdopodobniej w Krakowie.
Polska, druga ojczyzna
- Przez tę książkę chcemy pokazać wielokulturową przeszłość Warszawy, że Afrykanie są tu od wieków - mówi Paweł Średziński z Afryki Inaczej. Opowiada: - Pomysł wziął się stąd, że od dłuższego czasu zastanawiałem się, co stało się z odtwórcą roli Murzyna Jumbo w "Cafe Pod Minogą". Udało się go odnaleźć dzięki jego córce, która przez przypadek trafiła na tekst o ojcu na naszym portalu. Mokpokpo Dravi jest na emeryturze. Mieszka w Lome w Togo. Książkę dedykujemy jego pamięci.
Doktor Osiński rozdział o powstańcu z Nigerii kończy tak: „Życiorys Agboli to historia człowieka, który uznawał Polskę za swoją drugą ojczyznę i czuł się jej pełnoprawnym obywatelem. Wśród tysięcy ochotników w Powstaniu był też strzelec Agbola, ps. » Ali «, przybysz z Afryki”.
Książka powstała dzięki wsparciu urzędu miasta. Trafi do bibliotek publicznych i akademickich. Możną ją też za darmo ściągnąć ze strony: www.afryka.org.
Jak za najlepszych czasów głębokiej KOMUNY!Inwigilacja uczestników Marszu Niepodległości?
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Fronda.pl, funkcjonariusze policji zwrócili się do dyrekcji jednego z głogowskich gimnazjów z prośbą o przedstawienie imiennej listy uczniów, noszących symbole klubów piłkarskich. Sprawa miała miejsce po Marszu Niepodległości. Jeden z funkcjonariuszy twierdzi, że o szczegółach monitorowania określonych grup „siłą rzeczy” mówić nie może – pisze Aleksander Majewski.
Tuż po wydarzeniach z 11 listopada, portal glogow.naszemiasto.pl poinformował, że miejscowe lewackie grupy mobilizowały się przed Marszem Niepodległości: „Wśród chuliganów odpowiedzialnych za wywołanie zamieszek podczas Marszu Niepodległości w Warszawie najprawdopodobniej nie było mieszkańców woj. śląskiego. Wiadomo jednak, że tutejsze środowiska lewicowe mobilizowały swoje siły, by blokować warszawski marsz, w którym brali udział m.in. przedstawiciele skrajnej prawicy” – czytamy na stronach lokalnego portalu.
Jak widać, głogowscy kibice nie stanowią większego problemu dla lokalnej społeczności. W podobnym tonie wypowiada się nadkom. Bogdan Kaleta z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, który w rozmowie telefonicznej przyznał, że policja głogowska nie ma „jakichś ekstremalnych sytuacji z udziałem kibiców”. – Mieliśmy sytuację w której naruszono prawo przy okazji jednego lub dwóch meczów, poradziliśmy sobie z tym bez większego problemu, nie było żadnych większych szkód – mówi portalowi Fronda.pl oficer.
Jednak na moje pytania, dotyczące monitorowania środowisk kibicowskich po Marszu Niepodległości, funkcjonariusz odpowiada niechętnie. – Sytuację mamy pod kontrolą. Siłą rzeczy nie mogę Panu odpowiedzieć na to pytanie. Przy tego typu imprezach, jeżeli są zadania dla policjantów z całego kraju wobec określonych grup, to wykonujemy to zgodnie z tym, co policja ma robić. Jakieś rozpoznanie robimy, natomiast w szczegóły wchodzić nie mogę – tłumaczy nadkom. Kaleta.
Rąbka tajemnicy uchyla w rozmowie z portalem Fronda.pl Paweł Chruszcz, rzecznik klubu Chrobry Głogów: – Policja zwróciła się z prośbą o przedstawienie imiennej listy uczniów gimnazjum, noszących szaliki, czapeczki czy koszulki klubów piłkarskich. To śmieszne, że funkcjonariusze upatrują niebezpieczeństwo w nastoletnich dzieciakach, zamiast zajmować się prawdziwymi zagrożeniami – mówi Chruszcz. – Nie jestem zwolennikiem stadionowego łobuzerstwa, ale według mnie wysiłki policji są niewspółmierne do sytuacji na stadionach, na których obecnie jest spokojnie.
Na moje pytanie, czy rzeczywiście komenda w Głogowie zwróciła się do dyrekcji o sporządzenie imiennej listy uczniów, którzy wzbudzają zainteresowanie funkcjonariuszy, Oficer Prasowy KPP Głogów odpowiada dosyć enigmatycznie: „Według posiadanej przeze mnie wiedzy, głogowska policja nie zwracała się z taką prośbą. Rozpoznanie i monitoring zjawisk społecznych, policjanci prowadzą na zasadach określonych w ustawie o policji”.
fot.Czy taka akcja mogła być przeprowadzona bez wiedzy rzecznika? Dlaczego funkcjonariusz, pełniący odpowiedzialną funkcję w głogowskiej policji, nie zaprzecza naszym informacjom, nie potwierdza ich, ale zasłania się „posiadaną wiedzą”. Takie sformułowanie wprowadza pewien cień niepewności, tym bardziej, że na temat innych działań Komendy Powiatowej Policji w Głogowie nadkom. Bogdan Kaleta wypowiada się dość wyczerpująco: „Policjanci prowadzą ogólnopolskie działania pod nazwą ” KIBIC przez duże K”. Jest to seria spotkań z młodzieżą na terenie szkół powiatu głogowskiego, podczas których przekazywane jest szereg informacji dotyczących konsekwencji prawnych i społecznych związanych z łamaniem prawa w trakcie imprez masowych” – tłumaczy funkcjonariusz. „Policjanci zajmują się również problemem zachowań kibiców, poza impreza masową. W trakcie spotkań z młodzieżą omawiana jest problematyka związana z tzw. ustawkami. Wyjaśniamy młodzieży takie zagadnienia jak bójka, pobicie, wymuszenie rozbójnicze, groźby karalne czy też stalking. Współpraca ze szkołami nie ma formy instytucjonalnej. Ponadto w dniach od 9 do 13 grudnia głogowska policja prowadzi zajęcia w formie warsztatów, skierowane do uczniów gimnazjalnych, szkół średnich oraz studentów” – można przeczytać w mailu, jaki otrzymałem od wspomnianego oficera.
Tyle przedstawiciel policji. Natomiast sprawa tajemniczego polecenia dla dyrekcji szkoły, to nie jedyny przypadek. Po Marszu Niepodległości do mieszkania jednego z Głogowian o godz. 7 rano zawitali funkcjonariusze policji. Facet po 30. nie należy do żadnej organizacji i nie ma niczego wspólnego z subkulturami. Jego jedyną „winą” był fakt, że wybierał się 11 listopada do Warszawy. – Sama rozmowa była bardzo krótka. Funkcjonariusze ubrani po cywilnemu pokazali mi „blachy” i zapytali o ludzi, którzy jechali z Głogowa na marsz. Tyle, że nie jechałem z tego miasta, ale z zupełnie innego zakątka Polski. Zresztą nie mam szerszych kontaktów ze środowiskiem, które wybierało się na Marsz Niepdległości z Głogowa – tłumaczy mój informator, który pragnął zachować anonimowość. – Wiele wskazuje na to, że funkcjonariusze chcą inwigilować i dobrać się do takich środowisk. Tak mi się wydaje. Tym bardziej, że prosili mnie o poufność, zawarliśmy taką „dżentelmeńską umowę”. Dlatego teraz proszę o anonimowość – mówi mężczyzna.
On również słyszał o akcji policji ws. nieletnich kibiców. Informacje szybko się rozchodzą, zwłaszcza, że niektórym nauczycielom nie spodobała się „prośba” policjantów. Mój rozmówca nie wierzy jednak w to, że funkcjonariusze kiedykolwiek przyznają się do takich działań. Potwierdza, że sytuacja w której wczesnym rankiem do mieszkania pukają „tajniacy” jest nienormalna, ale nie chce o tym mówić z „otwartą przyłbicą”. Boi się późniejszych nieprzyjemności ze strony policji. Jedyne, na co się zgadza, to podanie miasta w którym doszło do tak specyficznej sytuacji. Nie jest to odosobniony przypadek.
W całej sprawie zastanawiający jest fakt, że przedstawiciel głogowskiej policji nie zaprzeczył stanowczo naszym informacjom, natomiast wcześniej stwierdził, że o szczegółach monitorowania określonych grup nie może mówić. Z jego wypowiedzi wynikało, że sprawa dotyczy całego kraju.
Gdy zajmowałem się tematem grup satanistycznych, które mają na swoim koncie zabójstwa, podinsp. Grażyna Puchalska, przedstawicielka Komendy Głównej Policji powiedziała, że policja nie posiada danych statystycznych, dotyczących przestępczości tych środowisk. Ponadto pani podinspektor stwierdziła: „Z doświadczeń Policji wynika, że do takich przestępstw, zwłaszcza tych najpoważniejszych dochodzi bardzo rzadko, wręcz incydentalnie. Policja nie monitoruje zachowań żadnego obywatela – bez względu na jego światopogląd i uznawane wartości. Dopóki nie wchodzi on w konflikt z prawem, nie mamy podstaw do jakiegokolwiek monitowania. Natomiast, jeśli pojawia sie podejrzenie popełnienia przestępstwa, to Policja wykonuje swoje ustawowe zadania – zgodnie z przepisami i procedurą”.
W tym miejscu należy postawić pytanie, w jaki sposób w konflikt z prawem weszli uczniowie gimnazjum, noszący czapeczki czy szaliki ukochanych drużyn, skoro sam rzecznik głogowskiej policji mówi, że funkcjonariusze nie mieli do czynienia z „ekstremalnymi sytuacjami” na stadionach, a lokalne media bardziej zwracają uwagę na lewackie grupy, niż kibiców? Dlaczego Oficer Prasowy KPP w Głogowie zarzeka się, że o szczegółach kontroli mówić nie może, skoro sprawa może dotyczyć ludzi młodych, którzy jeszcze nie weszli w konflikt z prawem?
Brak jednoznacznych odpowiedzi ze strony funkcjonariuszy tylko pogłębia cień niepewności…
Aleksander Majewski
Źródło: Fronda.pl