Re: Hokej sezon 2009/2010
: 30.11.2009, 13:21
Niedziela, 29.11.09
STS Sanok - UNIA Oświęcim 1:4 (0:1, 0:2, 1:1)
Transport na wyjazd do Sanoka kołujemy na ostatnią chwilę, ponieważ dużo przewoźników odmawia nam z różnych przyczyn - a to zajęte terminy, a to z kibicami nie jeżdzą...ostatecznie jednak udaje się załatwić 2 wolne autokary. Na dzień przed meczem dostajemy info od gościa z naszego klubu, że Zarząd Sanoka przysłał pismo, iż żadna zorganizowana grupa kibiców z Oświęcim nie wejdzie na Arene Sanok. Oburzeni takim zbiegiem wydarzeń postanawiamy sami rozwiązać problem. Dzwonimy do Prezesa Sanoka, od razu dostajemy zgodę oraz dowiadujemy się, że pismo które przysłali do naszego Klubu to obowiązek każdej z drużyn PLH. Po godz. 11 na zbiórkę wstawia się 83 osób, w tym 10 KSG. Tradycyjnie przed wejściem do autokarów spisuje oraz kameruje nas policja, przez co wyjazd się opóźnia... po ponad godzinnym spisywaniu wyruszamy w trasę. Na jednym z zajazdów robimy grupową fotę. Mijając takie miasta jak Bochnia, Brzesko, Krosno, Jasło droga przebiega spokojnie, oczywiście z dużą dawką humoru:)
Godz. 17.15 wchodzimy na ładną i zadbaną hale, a w niej prawie komplet widzów. Widać, że miejscowych elektryzują pojedynki z Unią. Doping na maxa, „pozdrowienia” dla tych co zawsze, pamiątkowe zdjęcia i zabawa, której tego dnia było mnóstwo...wywieszamy 2 flagi (Unia Oświęcim oraz Bieruń Nowy. Tańce, hulanki, rozpierduchy kończąc na... pociągu po sektorze, bawimy się w nieskończoność:) Szkoda, że arena jest bardzo zamknięta a ściany tłumią nasze bojowe pierdolnięcie, które na pewno zdziwiłby miejscowych jeszcze bardziej. Na meczu piknik, specyficzny klimat tak jakby wszyscy siedzieli w bezruchu. Młyn STSu to niestety same małolaty, którzy starają się rozkręcić hale do wspólnych śpiewów, ale skutecznie im w tym przeszkadzamy. Mają 1 flagę.
Mecz kończy się pewną wygraną Unii 4:1. Po wyjściu z hali wygłupiamy się przed autobusami „Twoja Stara, zapierd...” – to był hit tego dnia:) Droga powrotna bez atrakcji za to co się działo w autobusach nie da się wprost opisać...:) Wyjazd jak najbardziej pozytywny, Ci co nie byli niech żałują. Kolejny wyjazd za 2 tygodnie - 13 grudnia do Krynicy.
Podziękowania dla ziomków z Brzeszcz za wsparcie oraz dla prezesa z Sanoka, który rozumie hasło POLSKI HOKEJ DLA KIBICÓW.
STS Sanok - UNIA Oświęcim 1:4 (0:1, 0:2, 1:1)
Transport na wyjazd do Sanoka kołujemy na ostatnią chwilę, ponieważ dużo przewoźników odmawia nam z różnych przyczyn - a to zajęte terminy, a to z kibicami nie jeżdzą...ostatecznie jednak udaje się załatwić 2 wolne autokary. Na dzień przed meczem dostajemy info od gościa z naszego klubu, że Zarząd Sanoka przysłał pismo, iż żadna zorganizowana grupa kibiców z Oświęcim nie wejdzie na Arene Sanok. Oburzeni takim zbiegiem wydarzeń postanawiamy sami rozwiązać problem. Dzwonimy do Prezesa Sanoka, od razu dostajemy zgodę oraz dowiadujemy się, że pismo które przysłali do naszego Klubu to obowiązek każdej z drużyn PLH. Po godz. 11 na zbiórkę wstawia się 83 osób, w tym 10 KSG. Tradycyjnie przed wejściem do autokarów spisuje oraz kameruje nas policja, przez co wyjazd się opóźnia... po ponad godzinnym spisywaniu wyruszamy w trasę. Na jednym z zajazdów robimy grupową fotę. Mijając takie miasta jak Bochnia, Brzesko, Krosno, Jasło droga przebiega spokojnie, oczywiście z dużą dawką humoru:)
Godz. 17.15 wchodzimy na ładną i zadbaną hale, a w niej prawie komplet widzów. Widać, że miejscowych elektryzują pojedynki z Unią. Doping na maxa, „pozdrowienia” dla tych co zawsze, pamiątkowe zdjęcia i zabawa, której tego dnia było mnóstwo...wywieszamy 2 flagi (Unia Oświęcim oraz Bieruń Nowy. Tańce, hulanki, rozpierduchy kończąc na... pociągu po sektorze, bawimy się w nieskończoność:) Szkoda, że arena jest bardzo zamknięta a ściany tłumią nasze bojowe pierdolnięcie, które na pewno zdziwiłby miejscowych jeszcze bardziej. Na meczu piknik, specyficzny klimat tak jakby wszyscy siedzieli w bezruchu. Młyn STSu to niestety same małolaty, którzy starają się rozkręcić hale do wspólnych śpiewów, ale skutecznie im w tym przeszkadzamy. Mają 1 flagę.
Mecz kończy się pewną wygraną Unii 4:1. Po wyjściu z hali wygłupiamy się przed autobusami „Twoja Stara, zapierd...” – to był hit tego dnia:) Droga powrotna bez atrakcji za to co się działo w autobusach nie da się wprost opisać...:) Wyjazd jak najbardziej pozytywny, Ci co nie byli niech żałują. Kolejny wyjazd za 2 tygodnie - 13 grudnia do Krynicy.
Podziękowania dla ziomków z Brzeszcz za wsparcie oraz dla prezesa z Sanoka, który rozumie hasło POLSKI HOKEJ DLA KIBICÓW.
