Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
: 07.10.2009, 19:43
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
PZPN, gdy dowiedział się, że kibice planują zaostrzenie protestu i chcą podczas jednej z najbliższych kolejek w przerwie meczów opuścić trybuny, zaprosił przedstawicieli Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców na rozmowy. Piłkarska centrala przestraszyła się, że nieme stadiony zamienią się w puste. Zdawała sobie też sprawę z tego, że na akcjach podczas spotkań ligowych konflikt z kibicami mógłby się nie skończyć. Kolejny akt był bowiem zapowiadany na najbliższym meczu reprezentacji. Kibice chcieli zbojkotować pojedynek ze Słowacją. Nie kupowali biletów i PZPN groziła olbrzymia strata finansowa.
Po wczorajszych rozmowach OZSK z przedstawicielami PZPN doszło do kompromisu. Kibice postanowili zawiesić protest. Czy to koniec konfliktu? Teraz piłka jest po stronie piłkarskiej centrali. PZPN będzie musiał odwołać godzące w wolność słowa postanowienia. Kibice swój cel już osiągnęli. Pokazali, że bez ich dopingu, atrakcyjność widowisk dramatycznie spada, a mecz podczas którego słychać słowa wypowiadane przez piłkarzy to inna dyscyplina sportowa.
całośćBlaster pisze:to skrót materialu? ma kto caly?
http://www.lewica.pl/?id=20186W Warszawie powstaje Centrum Monitorowania Rasizmu
W Warszawie powstaje, stawiające sobie za cel badanie przejawów rasizmu i ksenofobii - szczególnie w Polsce i na Ukrainie - Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej. Wpisuje się ono w trzyletni Projekt Wschodnioeuropejski FARE (Football Against Racism in Europe), zyskujący wsparcie ze strony UEFA. Stanowi to element przygotowań do mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.
W ramach projektu FARE planuje się monitoring zachowań rasistowskich i ksenofobicznych, jak też działania o charakterze edukacyjnym i interwencyjnym w Polsce, na Ukrainie, na Słowacji i na Węgrzech.
Koordynatorem Centrum został dr Rafał Pankowski, socjolog kultury oraz znany działacz antyrasistowski, sekretarz Stowarzyszenia Nigdy Więcej i zastępca redaktora naczelnego związanego z nim pisma "Nigdy Więcej!". Jak mówi Pankowski, Rosnące zainteresowanie społeczną funkcją futbolu w Polsce i na Ukrainie przed Mistrzostwami Europy w 2012 roku daje nam możliwość podejmowania dyskusji o kwestiach ksenofobii i rasizmu w naszych krajach. Zastępca koordynatora Centrum Jacek Purski dodaje: Punktem wyjścia dla naszych obserwacji jest rasizm na stadionach, ale widzimy to zjawisko w szerszym kontekście dyskryminacji występującej w społeczeństwie jako takim. Stowarzyszenie Nigdy Więcej przyjęło odpowiedzialność za koordynację nowego projektu jako oficjalny partner UEFA.
Ma ktos ta nute w mp3 ?Spierdalaj88 pisze:Na Motor Lublin uwziął się kurier lubelski, dziennik wschodni... kurier jest patronatem zespołu, ma zachęcać na mecze... Co mecz można zobaczyć nowy artykuł jacy to kibice nie są itp.. Po ustawkach z Lechem polsat się przyłączył do tej jebanej nagonki...
Została niedawno nagrana piosenka Stoku PMD - Chwila Prawdy
http://www.youtube.com/watch?v=o_kbTiuf ... rofilepage
http://edgar2.wrzuta.pl/audio/1Y15Mc4WG ... ila_prawdySupporter pisze:Ma ktos ta nute w mp3 ?
Z różnych. Porządkowi wiem że byli ze śląska bo znam jednego typa natomiast grupa interwencyjna która to jest sprawcą całej akcji przyjechała z Piotrkowa z tego co wiem.Leszek Piesek pisze:z jakiego miasta ta ochrona co obstawia mecze w Belchatowie ?
Ciąg dalszy bełchatowskiej afery
Paweł Marchewka
Wtorek, 20 października 2009, 19:21
Napaść pracowników ochrony na kibiców z Wrocławia prawdopodobnie była dokonana z premedytacją, a żeby zatrzeć ślady wyłączono na ten czas monitoring.
Od piątkowych wydarzeń jakie miały miejsce w Bełchatowie po meczu miejscowego GKS-u ze Śląskiem Wrocław minęło już kilka dni. Przypomnijmy tylko, iż po wspomnianym meczu grupa kibiców z Wrocławia ( w tym kilka dziewczyn ) została brutalnie pobita przez ochroniarzy pilnujących porządku na bełchatowskim obiekcie. Kolejne dni ujawniają nowe i coraz bardziej drastyczne fakty. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że „akcja” pracowników ochrony była planowana już w czasie meczu i aby zatrzeć wszelkie ślady na obiekcie w pewnym momencie wyłączono monitoring.
Dzisiaj w godzinach południowych udało nam się porozmawiać z Michałem Antczakiem rzecznikiem prasowym GKS-u, który przedstawił stanowisko klubu odnośnie zaistniałej sytuacji.
- Potwierdzam, pewne zdarzenia po meczu miały miejsce. Policja otrzymała zgłoszenia pobić i kradzieży od kilku kibiców z Wrocławia. Jednak z ustaleń jakie na razie poczynił klub we własnym zakresie wiadomo, że do zdarzenia doszło po meczu, a także po za obrębem obiektu. Na ten moment czekamy na wyjaśnienia ze strony agencji ochroniarskiej, jak również na zakończenie postępowania prowadzonego przez policję. Znane są nam przypadki, że miały miejsce już wcześniej nieporozumienia miejscowych kibiców z ochroną, ale ciężko ustalić po czyjej stronie była wtedy wina.
Na zakończenie rozmowy poruszony został temat, który może bardzo wiele wnieść do całej sprawy. Jak naprawdę było z monitoringiem, czy został wyłączony?
- Mogło tak być, że monitoring, który obejmuje te rejony gdzie miało miejsce zdarzenie został wyłączony. Póki co jednak nie mogę tego potwierdzić. Policja zgłosiła się do klubu, przejrzała wszystkie taśmy i to ona prowadzi dochodzenie. Musimy poczekać na rozwój sytuacji. Zapewniam, że klub tego tak nie zostawi.
Tymczasem agencja ochroniarska milczy. Kontaktu nie można z nią nawiązać żadnego i należy ufać, że organy ścigania będą w tym temacie skuteczniejsze.
Co do samych wydarzeń to ich skutki dla osób pokrzywdzonych są naprawdę poważne. Jedna z pobitych dziewczyn jeszcze w sobotę musiała się zgłosić do szpitala we Wrocławiu gdyż ze stłuczonych nerek wydobywała się krew. Jak udało się nam ustalić w rozmowie z kibicami bełchatowskiego GKS-u, podobne przypadki miały już na ich obiekcie miejsce. Zdarzały się pobicia i niszczenie telefonów czy innych przedmiotów.
Sprawa bulwersuje tym bardziej, iż całe zajście obserwowali policjanci, którzy zareagowali dopiero wówczas gdy zorientowali się, że auta z główną grupą wrocławskich fanów ( zaalarmowanych przez pokrzywdzonych ) wracają pod stadion. Reakcja policji była błyskawiczna, zaczęło się jeszcze większe „pałowanie”, a także dalsze zamazywanie śladów ( zniszczony aparat reportera ).
Nie pozostaje nam nic innego jak obserwować całą sytuację i czekać na miejmy nadzieje jej sprawiedliwe zakończenie.