POLONIA - Falubaz Zielona Góra
Relacja ze strony www.pbnf.pl:
Dnia 2 września odbył się pierwszy mecz z cyklu pt. Być albo nie być Polonii w Ekstralidze. Niestety nasi zawodnicy nie sprostali drużynie z Zielonej Góry. Jednakże na torze jak i na trybunach tego dnia atmosfera była niesamowita.
Przygotowania do meczu sięgają 2 tygodni naprzód. Udaje nam się dograć wszelkie sprawy i wcielamy do życia projekty zaplanowanych opraw. Nad całością pracowało kilka osób, które miały 3 dni "wyjęte z życiorysu" - to informacja dla osób, które tak "chętnie" krytykują nasze działania.
Drugim zadaniem, które przed sobą postawiliśmy było podgrzanie atmosfery jak tylko się da, aby kibice będący tego dnia na przeciwległej prostej walczyli równie dzielnie co zawodnicy. Przed meczem na stadionie pojawiają się plakaty zapraszające kibiców do przyjścia do naszego sektora. Rozklejamy także plakaty informujące o wyjeździe na mecz rewanżowy do Zielonej Góry. Ulotki odnośnie wyjazdu lądują również w kasach stadionowych.
Na stadionie spotykamy się sporo wcześniej, wszak wszystko co zaplanowaliśmy musiało być dopięte na ostatni ****.
Na długo przed meczem wieszamy pod naszym sektorem napis na materiale "sektor kibiców dopingujących", przechadzamy się również po stadionie z megafonem zapraszając kibiców do naszego sektora.
Kibiców gości przed prezentacją doliczamy się na nasze niesprecyzowane oko około 1,5 tysiąca. Liczba budząca podziw i szacunek. W czasie meczu prezentują oprawę składającą się z confetti i transparentu, a następnie z sektorówki, flag oraz czerwonych flar.
Jeszcze przed prezentacją na stanowisku dowodzenia dopingiem

staje nasz wodzirej. Piorunujący efekt daje jego współpraca z publiką, kiedy ni z tego ni z owego 3 sektory na przeciwległej prostej ryknęło Polonia Bydgoszcz, do którego później dołączają się pozostałe sektory na przeciwległej.
Na prezentacji pokazujemy 18 pasów w barwach klubowych do tego na całej prostej rozdane zostają białe oraz czerwone balony. Całość układa się następująco: białe balony, 9 pasów białych, 9 pasów czerwonych i czerwone balony. Patrząc po zdjęciach wyszło to wyśmienicie.
W czasie prezentacji nasza delegacja składa Andreasowi Jonssonowi życzenia z okazji urodzin i zdobycia tytułu Mistrza Szwecji. W tym momencie stadion śpiewa "Sto lat!". Gratulacje za zajęcie II miejsca w Indywidualnych Mistrzostwach Szwecji zbiera Jonas Davidsson.
Zaraz po prezentacji na nasz sektor wciągnięta zostaje sektorówka w biało-czerwone pasy dawno nie widziana na naszym "estadio".
Po 8 biegu na płocie rozwieszony zostaje transparent WYBIJEMY WAM Z GŁOWY EKSTRALIGĘ. Na sektor zostaje wciągnięta okazjonalna sektorówka przedstawiającą Myszkę Miki (symbol klubu z Zielonej Góry) po uderzeniu biało-czerwonym młotkiem. Mimo, iż całość wyszła bardzo dobrze, nie było nam dane cieszyć się tego dnia ze zwycięstwa.
Praktycznie do 10 biegu na przeciwległej słychać doping jakiego jeszcze w Bydgoszczy w tym sezonie nie było. Wodzirej i publika wykonali tego dnia na prawdę świętną pracę. Dopingu nie powstydziłyby się średniej klasy piłkarskie fan cluby - śpiewało około 1,5 tysiąca osób.
Po 10 biegu prezentujemy wraz z grupą Ultras From Polonia ponad 100 flag na kijach w barwach biało-czerwonych podświetlonych stroboskopami.
W przerwie przed biegami nominowanymi na płocie zawisa transparent upamiętniający wydarzenia września '39. Do tego zostaje odpalonych 30 rac.
Naszym zawodnikom nie udaje się pokonać żużlowców z Zielonej Góry i przegrywają ten mecz 46:44. Jedyną obecnie szansą na utrzymanie Ekstraligi w Bydgoszczy jest pokonanie Zielonogórzan i być może w dalszym kontekście 2 zespołu I ligi.
Podsumowując nasze dokonania tego dnia na Sportowej wśród wielu opinii padały słowa, że był to "mecz roku" w wykonaniu kibiców z Bydgoszczy. Oby tak dalej!
---
Fotki i filmy wkrótce na
www.pbnf.pl