Strona 184 z 187
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 24.05.2026, 01:04
autor: rozpuszczalnik1906
Nowohucianie1950 pisze: 21.05.2026, 16:06
kómaty pisze: 21.05.2026, 13:25
Jaka jest geneza Arka Gdynia FC Lubelskie? Na stronie arkowcy.pl jest jedynie napisane, że pojedyncze osoby zaczęły kibicować Arce w 2004/2005 roku, ale czemu? Nie jest to przecież sytuacja jak z Widzewem, który ma FC w całej Polsce ze względu na sukcesy klubu. Nurtują mnie też FC Zakopane, FC Kępno i kiedyś słyszałem coś o FC Nowa Huta, jaka jest geneza i czy są aktywne?
FC Nowa Huta to z tego co mi wiaodmo byla jakas grupka studentów, którzy przeprowadzili się do Krakowa, mieszkali na Oświecenia i Tysiąclecia (bastiony Pasów) i ogłosili się fan clubem.
A kojarzysz FC Legii Warszawa, które było na jednym z osiedli Nowohuckich? Prawdopodobnie końcówka ubiegłego wieku/początek obecnego.
Był nawet graf, coś w tym stylu. Osiedle w zasadzie za Hutnikiem. W okolicach 2005 - 2008 znalazłem gdzieś info, że takie FC istniało, w spisie wszystkich/większości FC Legii. Niestety źródła nie pamiętam i nie jest już do namierzenia.
Ja jestem za Wisłą, u mnie odpowiedzi nie znalazłem. Wydaje mi się, że graf zniknął przed 2000, ale nie pamiętam kiedy to było dokładnie.
Jako usprawiedliwienie rzucę, że jestem 30+, więc mogę do końca nie kojarzyć dat.
Co się stało z tym FC, ile było tych osób, zostały "namierzone"?
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 25.05.2026, 11:12
autor: Centurion
Dawno nie widziałem flagi Fan Clubu Lechii Gdańsk ''Nowy Targ''. Trapi mnie pytanie czy kibice z tej miejscowości nadal są aktywni? Zawsze miałem dla nich spory szacunek, bo to chyba najdalej zorganizowany FC w naszym kraju. To w pewien sposób ewenement.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 25.05.2026, 14:26
autor: kómaty
W tym sezonie flaga raz wisiała na domowym meczu, a na wyjeździe do Niecieczy mignął mi ktoś w koszulce Fc Nowy Targ, także FC żyje. Z tego co wiem młodych się nie udało zarazić zajawą na Lechię, ale niech mnie ktoś z NT poprawi jeśli się mylę. Użytkownik Sandro88 mógłby się lepiej wypowiedzieć, bo jest częścią tego FC.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 00:41
autor: BaltykOldSchool
Bałtyk w Gdyni do powiedzenia nie ma nic. Bałtyk w Gdyni walczy o codzinne przetrfanie i zachowanie tożsamości. Proporcje w ludziach są wręcz niepoliczalne. Taka jest obecna rzeczywistość. Nie wiem jak jest w Dębicy ale wierzę, że rywale Bałtyku są jednak w większej ilości niż we wszystkich tych miastach wymienionych poza Warszawą ale tam Polonii jest jednak nadal sporo w porównaniu do Bałtyku. A i wszyscy chyba w wyższych ligach i każdy ma swój stadion. Także tak to widzę.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 01:03
autor: Taksepatrze
BaltykOldSchool pisze: 26.05.2026, 00:41
Bałtyk w Gdyni do powiedzenia nie ma nic. Bałtyk w Gdyni walczy o codzinne przetrfanie i zachowanie tożsamości. Proporcje w ludziach są wręcz niepoliczalne. Taka jest obecna rzeczywistość. Nie wiem jak jest w Dębicy ale wierzę, że rywale Bałtyku są jednak w większej ilości niż we wszystkich tych miastach wymienionych poza Warszawą ale tam Polonii jest jednak nadal sporo w porównaniu do Bałtyku. A i wszyscy chyba w wyższych ligach i każdy ma swój stadion. Także tak to widzę.
Dzieki za odp. jesli oczywiscie odpowiadasz na moje pytanie, ktory z klubow - Bałtyk, Igloopol, Polonia Warszawa, Polonia Bydgoszcz, Broń, Podbeskidzie - ma u siebie w miescie najwiecej bądź najmniej do powiedzenia, mając za miedzą duzo większego wroga. Ciekawi mnie ten temat.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 02:12
autor: BaltykOldSchool
Owszem na to pytanie chciałem odpowiedzieć. Cytowanie postów raz mi wychodzi innym razem nie.
To jeszcze na temat FC Zakopane Arki. Człowiek jest rodowitym góralem z Zakopanego, który ma rodzinę w Gdyni. Nie jest to pic na wodę fotomontarz. Znałem człowieka i to prawdziwy fanatyk był. Pełen szacunek dla niego. Czasami kilku kolegów przez Polskę na Arkę przywiózł.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 06:28
autor: MDT0000
Taksepatrze pisze: 26.05.2026, 01:03
BaltykOldSchool pisze: 26.05.2026, 00:41
Bałtyk w Gdyni do powiedzenia nie ma nic. Bałtyk w Gdyni walczy o codzinne przetrfanie i zachowanie tożsamości. Proporcje w ludziach są wręcz niepoliczalne. Taka jest obecna rzeczywistość. Nie wiem jak jest w Dębicy ale wierzę, że rywale Bałtyku są jednak w większej ilości niż we wszystkich tych miastach wymienionych poza Warszawą ale tam Polonii jest jednak nadal sporo w porównaniu do Bałtyku. A i wszyscy chyba w wyższych ligach i każdy ma swój stadion. Także tak to widzę.
Dzieki za odp. jesli oczywiscie odpowiadasz na moje pytanie, ktory z klubow - Bałtyk, Igloopol, Polonia Warszawa, Polonia Bydgoszcz, Broń, Podbeskidzie - ma u siebie w miescie najwiecej bądź najmniej do powiedzenia, mając za miedzą duzo większego wroga. Ciekawi mnie ten temat.
Igloopolu już od wielu lat nie ma. Zostali wybici przez Wisłokę bo byli słabi, to była bardziej “ekipa” alkoholowa, niż sportowa z kilku okolicznych osiedli. Dlatego z tych wszystkich powyższych to zdecydowanie oni mają najmniej do powiedzenia w mieście, a w zasadzie to nic.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 07:55
autor: oldies years
BaltykOldSchool pisze: 26.05.2026, 00:41
Bałtyk w Gdyni do powiedzenia nie ma nic. Bałtyk w Gdyni walczy o codzinne przetrfanie i zachowanie tożsamości. Proporcje w ludziach są wręcz niepoliczalne. Taka jest obecna rzeczywistość. Nie wiem jak jest w Dębicy ale wierzę, że rywale Bałtyku są jednak w większej ilości niż we wszystkich tych miastach wymienionych poza Warszawą ale tam Polonii jest jednak nadal sporo w porównaniu do Bałtyku. A i wszyscy chyba w wyższych ligach i każdy ma swój stadion. Także tak to widzę.
hej,
szkoda mi Baltyku,jako widzewiakowi, chociaz zgoda Lksu to byla. Wtedy my z Lechia mielismy zgode odnosnie klimatow trojmiejskich...Ale jako kibic z dawnych czasow Baltyk pamietam, bo po prostu jakos byl i w pamieci sie zachowal. Pewnie juz bylo to opisyawne, ale spytam - wlasciwie jaka byla glowna przyczyna czy inne ze Baltyk tak stracil na znaczeniu?
pozdrawiam, zycze odrodzenia, zreszta dotyczy to tak samo np. Zaglebia Walbrzych, Broni..
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 09:36
autor: cpcasual
Konflikty wewnętrzne a wszystko zaczęło się sypać gdy Arka rozbiła Bałtyk na ich powrocie z Chojnic
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 10:45
autor: Zgredek1906
Centurion pisze: 25.05.2026, 11:12
Dawno nie widziałem flagi Fan Clubu Lechii Gdańsk ''Nowy Targ''. Trapi mnie pytanie czy kibice z tej miejscowości nadal są aktywni? Zawsze miałem dla nich spory szacunek, bo to chyba najdalej zorganizowany FC w naszym kraju. To w pewien sposób ewenement.
Totalnie martwe FC.. z resztą nigdy nie było silne, funkcjonowało tylko i wyłącznie za czasów zgody z Wisłą.. faktycznie odległość robi wrażenie ale ciężko mówić o FC jeśli jest to raptem kilka osób +40 i kilka +30 które ze dwa trzy razy w roku przejada się na mecz Lechii.. Tak samo jak FC Krościenko N/D Chrobrego Głogów.. kilka osób które miały prywatne kontakty z ludźmi z Chrobrego i FC.. fajnie to wygląda pijarowo ale w rzeczywistości nie ma o czym rozmawiać.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 11:39
autor: Taksepatrze
A Broń na os Planty coś sie jeszcze liczy ? Tak sumujac Polonia Warszawa ma czesc Muranowa, Igloopol mowi kolega powyzej, ze tez ma swoje osiedle w Dębicy, a jak to wyglada z Podbeskidziem i Polonią Bydgoszcz? Bałtyk z tego co wiem nie ma juz zadnego swojego rewiru w miescie.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 11:56
autor: cpcasual
Polonia Bydgoszcz, Podbeskidzie, Polonia Warszawa nie mają swojej klatki schodowej w swoich miastach
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 13:38
autor: Gablota
Czyli Zatorze w Dębicy to już nie jest osiedle Igloopolu tak?
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 13:48
autor: MDT0000
Gablota pisze: 26.05.2026, 13:38
Czyli Zatorze w Dębicy to już nie jest osiedle Igloopolu tak?
Od wielu lat nikogo nie widziałem tam w barwach, na mecze nikt nie chodzi, zero grafów. Jak jeszcze inaczej możesz ocenić czy dane osiedle należy do kogoś? Popraw mnie jeżeli się mylę, chętnie przyznam się do błędu.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 13:52
autor: olek765
W małych miastach nadal są normalne ekipy, nie lansujące się na FAGATA MMA.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 14:54
autor: Gablota
MDT0000 pisze: 26.05.2026, 13:48
Gablota pisze: 26.05.2026, 13:38
Czyli Zatorze w Dębicy to już nie jest osiedle Igloopolu tak?
Od wielu lat nikogo nie widziałem tam w barwach, na mecze nikt nie chodzi, zero grafów. Jak jeszcze inaczej możesz ocenić czy dane osiedle należy do kogoś? Popraw mnie jeżeli się mylę, chętnie przyznam się do błędu.
Ok może być to pustynia kibicowska, ale Wisloki też tam nie ma, a sentyment mieszkańców jest napewno po stronie Igloopolu.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 19:05
autor: Coffinsheaker
Jaka ekipa ma najdalej wysunięty (w km.)Zorganizowany FC. Kiedyś pewnie Fc Nowy Targ (Lechia) lub Fc Jaworzno(Pogoń)
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 19:55
autor: kómaty
Coffinsheaker pisze: 26.05.2026, 19:05
Jaka ekipa ma najdalej wysunięty (w km.)Zorganizowany FC. Kiedyś pewnie Fc Nowy Targ (Lechia) lub Fc Jaworzno(Pogoń)
Można dodać Pogoń FC Opole Lubelskie o ile jest aktywne i Arka FC Lubelskie (Zakopanego i Nowej Huty nie liczę)
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 20:13
autor: WieszWięcej
Mam duży artykuł o kibicach Bałtyku z 98 lub 99 roku, gdzie dość obszernie wypowiedzieli się na temat Arki czy zgody z Lechem.
Dość optymistycznie to wtedy wyglądało dla nich - przechwalali się, że na meczach zbierają się lepiej niż Arka, młyn minimum 100 osób, Arka potrafiła wystawić wtedy 20-30 osób, tak twierdzili.
Choć przyznali, że przewagą Arki jest mobilizacja i jak się zbiorą to widać różnicę.
Jest o zgodzie ze Stomilem, która była „kulawa”, bo jedna z dzielnic jej nie akceptowała, ale twierdzą, że na bogato ich gościli - „najlepsze hotele”, „najlepsze burdele”, „imprezy na plaży”.
Widać, że dość pewnie się czuli, bo wrzucili twarzówki w autokarze, gdzie doskonale ich widać, także musieli stanowić jakąś siłę, skoro się nie kryli.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 20:41
autor: yogi_1981
Było to napisane w Naszej Legii. Tylko sprostowanie do tego artykułu było w Zadymie Łysego. Jak dobrze pamiętam to nie wiadomo kto to pisał z Bałtyku. A bojówki Bałtyku można było poznać z artykułu bo nie istniały w rzeczywistości.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 21:43
autor: kómaty
czy Polonia Warszawa ma jakieś FC? Słyszałem o Iłowie i Lubelskie (podobno za sprawą byłej zgody z Avią) ale nie wiem jak to obecnie wygląda.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 22:14
autor: cpcasual
Nie mają swojej klatki schodowej w Warszawie a co dopiero fc
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 26.05.2026, 23:45
autor: Oldfreak
Wtedy takie fotki to wszędzie krążyły i na tych fotkach ekipy wielkości Bałtyku to były w dużej mierze te same twarze.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 00:25
autor: BaltykOldSchool
WieszWięcej pisze: 26.05.2026, 20:13
Mam duży artykuł o kibicach Bałtyku z 98 lub 99 roku, gdzie dość obszernie wypowiedzieli się na temat Arki czy zgody z Lechem.
Dość optymistycznie to wtedy wyglądało dla nich - przechwalali się, że na meczach zbierają się lepiej niż Arka, młyn minimum 100 osób, Arka potrafiła wystawić wtedy 20-30 osób, tak twierdzili.
Choć przyznali, że przewagą Arki jest mobilizacja i jak się zbiorą to widać różnicę.
Jest o zgodzie ze Stomilem, która była „kulawa”, bo jedna z dzielnic jej nie akceptowała, ale twierdzą, że na bogato ich gościli - „najlepsze hotele”, „najlepsze burdele”, „imprezy na plaży”.
Widać, że dość pewnie się czuli, bo wrzucili twarzówki w autokarze, gdzie doskonale ich widać, także musieli stanowić jakąś siłę, skoro się nie kryli.
O udało mi się zacytować post. To jedziemy szczrze znowu bo sprawia mi radochę dzielenie się moją perspektywą już po wielu latach, gdy mogę pisać co myślę nie będąc w żaden (a może rz.w rzaden? Nie wiem nie używam autokorekty) sposób ograniczonym.
Zacznijmy od tego, że podkoloryzowywanie a nawet czysty farmazon to w zinach była aboslutna norma. Ba...do dziś w książkach róznież nie piszemy szczerze tylko zawsze pod siebie, ciężko szczerze a to właśnie mnie cieszy. Jak można bez farmazonu. A dlaczego? A dlatego, że w latach mojej aktywności sam niestety koloryzowałem i waliłem opowieści pod Wielki Bałtyk. Ale biję się w pierś jedynie symbolicznie bo wróg w Zinie Pietrucha czy innych też wypisywał historyje z mchu i paproci. Zresztą jak mówię cała Polska tak robiła.
Zadyma, naszego przyjaciela Łysego była bliska prawdy, czasem wręcz zbyt krytyczna wobec nas samych. Czasami przestawiał wydarzenia mniej spektakularnie niż inni to widzieli. Innym razem zbyt wesoło ale nigdy z zamiarem wybielenia Bałtyku. On tak to widział. Kochał prawdę. Opisy przepełnione pijaństwem. Ja tego tak wtedy nie widziałem. Owszem było i pite ale nie tak jak to było opisane i nie wszyscy. A może było właśnie ale ja wolałbym podświadomie żeby nie?
Gdy ktoś budował potęgę Arki na podwalinach miastowo/biznesowych nasza starszyzna to byli właśnie chuligani...ale tacy z podręcznika szkolnego. Pojechać gdzieś, coś rozjebać, najebać się i ponapierdalać z kimś. Było kilku starych, którzy widząc co się dzieje u sądiada ogarniali nam Muai Thai wtedy i Kick Boxing. Stąd nasza wtedy pewność siebie. Która nas w sumie zgubiła. Zero pokory. My wierzyliśmy, że wygonimy Arkę z osiedli. Że role się odwróca. Byliśmy atakowani to atakowaliśmy. Niektórzy starzy wtedy silni nie potrafili zachować się w gościach. Tak było w Olsztynie I w Gdyni jak gościliśmy Stomil. Rzeczywiście gościna Stomilowców była na does wysokim poziomie ale i my tam byliśmy bardzo dobrze goszczeni. Było nam wstyd za starych zaczynały się wewnętrzne spiny. My po 17-18 lat trenujący oni po 30 wożący się jak Michael Jackson na koncercie. Choć nie wszyscy to jednak wkurwiali. Bo to my musieliśmy potem za ich zachowanie świecić oczami.
Długo piszę bo zmierzam do sedna. Poza tym sam lubię czytać dłuższe posty niż jednozdaniowe odpowiedzi.
Jeżeli mowa o artykule z NL to wiem kto był na wywiadzie bo byłem i ja. Było nas kilku. Sam pewnie dorzuciłem koloryzację i jakiś farmazon. Było kilku starych i kilku młodych tam w kanjpie na rozmowie.
Nie pamiętam co tam było ale generalnie zjeby dostałem od kolegów z grupy za farmazon i straciłem na zaufaniu wtedy.
Bojówki? Bałtyk miał jedną mocną co naprawdę działała I to konkretnie, pokłosiem tej działaloności była akcja nożowanka, ale grupa działała dalej i jedną co wymyślił Łysy ale poza szalikami nie była to dobrze zorganizowana grupa. Potem była jeszcze ekipa około 2010 roku ale to już inna historia za daleko od tego artykułu o którym piszesz.
Czy Bałtyk był mocny w 1998? Tak nam się wtedy wydawało - to najlepsza odpowiedź.
A co do twarzy to każdy chciał być na takim zdjęciu ;)
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 05:40
autor: WieszWięcej
Tak, to artykuł w „Naszej Legii”.
A pamiętacie co było w nim prostowane?
Bo te liczby młyna Arki rzeczywiście coś mocno podejrzane, aż tak to chyba tam nie było.
I czy można postawić tezę, że gdyby nie Rybak, to pozycja Bałtyku byłaby dziś zupełnie inna?
Czy jednak to zbyt odważna teoria?
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 13:36
autor: BaltykOldSchool
WieszWięcej pisze: 27.05.2026, 05:40
Tak, to artykuł w „Naszej Legii”.
A pamiętacie co było w nim prostowane?
Bo te liczby młyna Arki rzeczywiście coś mocno podejrzane, aż tak to chyba tam nie było.
I czy można postawić tezę, że gdyby nie Rybak, to pozycja Bałtyku byłaby dziś zupełnie inna?
Czy jednak to zbyt odważna teoria?
Z pewnością Zbychu był organizacyjnym specjalistą. Założył sobie eliminacje nas i do tego dążył. Chciał wielkiej Arki i to osiągnął.Nas nie wytępił ale doprowadził do ruiny zarówno kibiców jak i klub. Dlatego na pewno można mu to przypisać jako sukces bądź zasługę jeżeli patrzy się na to z ich strony. Arka nie byłaby tak silna jak była, tak zorganizowana (bo to w tej mierze głównie przewodzili), tak zdeterminowana i tak brutalna gdyby nie on. Tak szczerze uważam i ja i ci którzy w działali przez lata czy to w Bałtyku czy w ekipach dziś kolegujących się z Arką. Zastraszanie sponsorów, akcje w urzędzie miasta, wjazdy na chaty, polowania na pojedyncze osoby i takie tam.
Czy byłoby inaczej gdyby nie Zbychu? Można gdybać, ale może znalazłby się inny lider, tam ludzi ogarniętych nie brakowało. Ludzi co w mieście zarabiali i stąd mieli plecy jakich my nie mieliśmy i stosowali metody jakich my nie stosowaliśmy. Jak mówiłem wyżej my to szukaliśmy rozrywki, guza, a oni mieli wszystko idealnie zaplanowane. Czy im zazdroszczę? Nie. Ja wolę nasz klimat. Ale to oni rządzili i rządzą, to oni byli i nadal są w czołówce w kraju. A my ... cóż mamy fajne wspomnienia, i wesołą grupę fanatyków w przedziale wiekowym innym niż większość 13-18 przerwa 35-65 haha
Co było prostowane? Nie pamiętam ale być może nasze liczby i liczby Arki. Rzeczywiście 30 osób Arki brzmi nieprawdopodobnie. Oni mieli okres bardzo słaby gdzie kilkaset osób było na meczach ale aż tak źle chyba nie było. NIech się wypowiedzą jak mają ochotę. Tylko co z tego skoro na polu bandziorskim, mijeskim i chuligańskim (nie takim jak my a tym sportowo chuligańskim) byli niezaprzeczalnie w czołówce. Wielu się na tej ekipe ślizgało. Ale ta ekipa Arki i ta starsza trochę od niej to było coś. Oni tego nie potwierdzają ale na te czasy przypadła też nasza największa aktywność i najlepsze czasy, a także gdańskiej Lechii. Więc teoria, że dobrze mieć rywali derbowych mocnych ale nie za mocnych to może być. Mówiło się, że ekipy bez takich rywali się aż tak szybko i dobrze nie rozwijały. Ja tam bym wolał nie mieć rywali haha no nam nie pykło to rozwijanie się właśnie przez wyżej wymienionego.
Myślę, że kolejną rzeczą mogłybyć te wspomniane bojówki. Ale to może być za wcześnie. Jakbym to przeczytał to od razu wiedziałbym co prawda a co farmazon. A, że nas było 100 w młynie minimum, pewnie nie bo bywało i 70-80, taka nie do końca prawda ale w tamtych latach i z tej liczby 100 nie byliśmy wcale zadowoleni, to wydawało się mało. Bo często 150 było normą a bywało, że nas było więcej i dużo więcej. Ale te liczby nie przekładały się na zorganizowanie. Ekipa, która próbowała walczyć zorganizowanie, nie miała wsparcia starych którzy woleli chlać i opowiadać jacy są zajebiści albo wozić się u siebie na dzielnicy i czasami wpaść na mecz a po od razu spierdalać od razu do siebie na dzielnicę. Nie miała też wsparcia miasta jeszcze raz to podkreślę, nie mogli romantyczni ułani wygrać z czołgami.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 13:52
autor: olek765
BaltykOldSchool pisze: 27.05.2026, 13:36
WieszWięcej pisze: 27.05.2026, 05:40
Tak, to artykuł w „Naszej Legii”.
A pamiętacie co było w nim prostowane?
Bo te liczby młyna Arki rzeczywiście coś mocno podejrzane, aż tak to chyba tam nie było.
I czy można postawić tezę, że gdyby nie Rybak, to pozycja Bałtyku byłaby dziś zupełnie inna?
Czy jednak to zbyt odważna teoria?
Nie miała też wsparcia miasta jeszcze raz to podkreślę, nie mogli romantyczni ułani wygrać z czołgami.
Idealne podsumowanie.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 14:56
autor: WieszWięcej
BaltykOldSchool pisze: 27.05.2026, 13:36
WieszWięcej pisze: 27.05.2026, 05:40
Tak, to artykuł w „Naszej Legii”.
A pamiętacie co było w nim prostowane?
Bo te liczby młyna Arki rzeczywiście coś mocno podejrzane, aż tak to chyba tam nie było.
I czy można postawić tezę, że gdyby nie Rybak, to pozycja Bałtyku byłaby dziś zupełnie inna?
Czy jednak to zbyt odważna teoria?
Z pewnością Zbychu był organizacyjnym specjalistą. Założył sobie eliminacje nas i do tego dążył. Chciał wielkiej Arki i to osiągnął.Nas nie wytępił ale doprowadził do ruiny zarówno kibiców jak i klub. Dlatego na pewno można mu to przypisać jako sukces bądź zasługę jeżeli patrzy się na to z ich strony. Arka nie byłaby tak silna jak była, tak zorganizowana (bo to w tej mierze głównie przewodzili), tak zdeterminowana i tak brutalna gdyby nie on. Tak szczerze uważam i ja i ci którzy w działali przez lata czy to w Bałtyku czy w ekipach dziś kolegujących się z Arką. Zastraszanie sponsorów, akcje w urzędzie miasta, wjazdy na chaty, polowania na pojedyncze osoby i takie tam.
Czy byłoby inaczej gdyby nie Zbychu? Można gdybać, ale może znalazłby się inny lider, tam ludzi ogarniętych nie brakowało. Ludzi co w mieście zarabiali i stąd mieli plecy jakich my nie mieliśmy i stosowali metody jakich my nie stosowaliśmy. Jak mówiłem wyżej my to szukaliśmy rozrywki, guza, a oni mieli wszystko idealnie zaplanowane. Czy im zazdroszczę? Nie. Ja wolę nasz klimat. Ale to oni rządzili i rządzą, to oni byli i nadal są w czołówce w kraju. A my ... cóż mamy fajne wspomnienia, i wesołą grupę fanatyków w przedziale wiekowym innym niż większość 13-18 przerwa 35-65 haha
Co było prostowane? Nie pamiętam ale być może nasze liczby i liczby Arki. Rzeczywiście 30 osób Arki brzmi nieprawdopodobnie. Oni mieli okres bardzo słaby gdzie kilkaset osób było na meczach ale aż tak źle chyba nie było. NIech się wypowiedzą jak mają ochotę. Tylko co z tego skoro na polu bandziorskim, mijeskim i chuligańskim (nie takim jak my a tym sportowo chuligańskim) byli niezaprzeczalnie w czołówce. Wielu się na tej ekipe ślizgało. Ale ta ekipa Arki i ta starsza trochę od niej to było coś. Oni tego nie potwierdzają ale na te czasy przypadła też nasza największa aktywność i najlepsze czasy, a także gdańskiej Lechii. Więc teoria, że dobrze mieć rywali derbowych mocnych ale nie za mocnych to może być. Mówiło się, że ekipy bez takich rywali się aż tak szybko i dobrze nie rozwijały. Ja tam bym wolał nie mieć rywali haha no nam nie pykło to rozwijanie się właśnie przez wyżej wymienionego.
Myślę, że kolejną rzeczą mogłybyć te wspomniane bojówki. Ale to może być za wcześnie. Jakbym to przeczytał to od razu wiedziałbym co prawda a co farmazon. A, że nas było 100 w młynie minimum, pewnie nie bo bywało i 70-80, taka nie do końca prawda ale w tamtych latach i z tej liczby 100 nie byliśmy wcale zadowoleni, to wydawało się mało. Bo często 150 było normą a bywało, że nas było więcej i dużo więcej. Ale te liczby nie przekładały się na zorganizowanie. Ekipa, która próbowała walczyć zorganizowanie, nie miała wsparcia starych którzy woleli chlać i opowiadać jacy są zajebiści albo wozić się u siebie na dzielnicy i czasami wpaść na mecz a po od razu spierdalać od razu do siebie na dzielnicę. Nie miała też wsparcia miasta jeszcze raz to podkreślę, nie mogli romantyczni ułani wygrać z czołgami.
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
Ciekawi mnie jeszcze jedno - był moment, że Bałtyk kręcił potężne liczby, wiadomo, że później sporo osób musiało odpuścić, ale czy istniało też zjawisko powszechnego przerzucania na Arkę, czy jednak były to raczej tylko jednostki?
Tak w ogóle to niedługo ma się pojawić film o Bałtyku.
https://www.facebook.com/share/1BPRpZ4ns7/
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 15:04
autor: cpcasual
Mari który później zginął był kibicem najpierw Bałtyku
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 16:00
autor: BaltykOldSchool
To nie była jakaś fala nagle przerzucania się. To było długotrwałe. Takie jednoski były najbardziej bezwzględne podczas krzywych akcji na Bałtyk. Ale to normalne zachowanie w takich przypadkach. Czy było ich dużo? Odpowiem kolokwialnie. Noooo. Bo fajnie się poślizgać na czyichś plecach. Powozić na czyjejś popularności. Walczyć i dostawać po ryju częściej niż dawać jest ciężko. Stąd wielu popłynęło z prądem. Wiesz, chodzisz po bulwarze w fajnej koszulce z Pitbulem i w fajnych dresach I imponujesz zapiekanką patusiarom spod Wejherowa że jesteś kimś. Chociaż to nie twoje osiągnięcia.
Nawet teraz jest kilku radnych co kiedyś na wyjazdy Bałtyku jeździli ale teraz oficjanie są za Arką bo tak lepiej dla poklasku. Jeden nawet nadal deklaruje się jako kibic Bałtyku ale na meczach Arki zakłada ich szalik dla poklasku. A to były powiedzmy szalikowiec - takie określenie fana ale nie tyka bo bić to już wolał się nie. Co za zdanie haha
Czyli tak w c*** przerzutów przez długi czas.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 16:12
autor: Taksepatrze
Fajnie sie czyta co piszesz. Opiszesz przy okazji FC Bałtyku z Rumii ? Troche osób tam było za Bałtykiem swego czasu.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 27.05.2026, 23:32
autor: BaltykOldSchool
Taksepatrze pisze: 27.05.2026, 16:12
Fajnie sie czyta co piszesz. Opiszesz przy okazji FC Bałtyku z Rumii ? Troche osób tam było za Bałtykiem swego czasu.
Rumia to więcej niż FC to było bijące - dosłownie - serce Bałtyku. W latach 90 konkretne liczby i jakość. W Rumii często dochodziło do walk czy akcji.
W latach 1998-2007 powiedzmy jedni z najbardziej aktywnych i najbardziej zaangażowanych ludzi. Trzon naszej ekipy był z dwóch miejsc i jednym właśnie była Rumia. Najlepiej wspierającym zgody była Rumia. Oczywiście inni także byli ale nie w takich liczbach jak Rumia.
Nabijanie się z Arki, że to ludzie spoza Gdyni uważam za totalnie niestosowne i nietrafione. My też byliśmy i nadal jesteś tak samo z Gdyni jak i spoza.
W Rumii i Janowie - dzielnicy Rumii niegdyś bardzo silnej kojarzonej z Bałtykiem - nadal są fanatycy Bałtyku. To tam kolega stracił na klatce schodowej flagę Bałtyku ostatnio - akcja jak najbardziej normalna moim zdaniem. Zrobił źle, podjął decyzje niezgodną z resztą i z wytycznymi, został zaskoczony sam i stracił. Dostał kazanie i tyle. Ale to nie chuligan. Czy można skroić nie chuligana? No pewnie. Jak mówię często Bałtyk już nie ma chuliganów ma fanatyków. Bo tym nie przestaje się być bo jest się starym. Młodzi też łapią bakcyla. Także Bałtyk będzie ale zawsze w swoim specyficznym old schoolowym klimacie.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 28.05.2026, 00:06
autor: Oldfreak
A jak to było z Rybakiem i Szczurem.Obaj wydali swoje ksiązki ,każdy pisał swoje wersje.Każdy z nich był znany na Arce i dużo działali,ale czytając obie ksiązki,to jakby jeden drugiego nie znał.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 28.05.2026, 01:21
autor: BaltykOldSchool
Oldfreak pisze: 28.05.2026, 00:06
A jak to było z Rybakiem i Szczurem.Obaj wydali swoje ksiązki ,każdy pisał swoje wersje.Każdy z nich był znany na Arce i dużo działali,ale czytając obie ksiązki,to jakby jeden drugiego nie znał.
To już temat dla Arkowców ale wątpie, że poznasz prawdę. Niewygodny temat.
Dwa silne charaktery, dwie różne wizje. Szczur tłukł się z nami non stop, prawdziwy chuligan w pojęciu podręcznikowym, wielu z nas go szanowało i szanuje do dziś. Można z nim było normalnie pogadać. Z szacunkiem z obu stron.
O Zbychu nie będę za dużo mówił w myśl zasady. Ale napewno zmienił oblicze chuliganki nie tylko w Gdyni.
Mogę też powiedzieć, że książka Szczura jest na tyle bliska prawdy, że on to pewnie tak widział. Perspektywa. Dużo koloryzowania ale każdy tak robi bo widzi świat inaczej. My to inaczej widzieliśmy niż on.
A książka Rybaka to samopochwała z elementami samouwielbienia. Wydarzenia opisane miały miejsce, natomiast wiele niewygodnych tematów pominiętych, niektóre poprzekręcane pod siebie, niektóre dziwne. Ciężko się to czytało znając sytuacje.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 28.05.2026, 21:53
autor: kómaty
Bez napinki. Jakie FC uważacie za widma? Takie, które mają flagę, ale realnie nikt za nimi nie stoi. Ode mnie Arka FC Sopot.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 29.05.2026, 02:26
autor: BaltykOldSchool
Z Sopotu na mecze Arki jeżdżą kibice, więc flaga Sopot jak najbardziej "legitna". Czy jest to Fan Club zorganizowany jak tczewska Arka? Nie. Ale jest to FC. W Sopocie niepodzielnie od zawsze rządzi Lechia Gdańsk ale i od zawsze są tam kibice zarówno Bałtyku jak i Arki. My kiedyś mieliśmy FC Łobez i dobrze, że flagi nie by było hehe ale jeździło do 4 lub 6 osób z tego pamiętam. Dosyć daleko. Powiązania rodzinne kogoś tam mieszkającego i wkęcił kolegów.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 29.05.2026, 07:43
autor: Zgredek1906
FC Lechia Nowy Targ
FC Chrobry Głogów Krościenko N/D
FC Cracovia Jordanów
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 29.05.2026, 21:00
autor: MarcelW.
BaltykOldSchool pisze: 29.05.2026, 02:26
Z Sopotu na mecze Arki jeżdżą kibice, więc flaga Sopot jak najbardziej "legitna". Czy jest to Fan Club zorganizowany jak tczewska Arka? Nie. Ale jest to FC. W Sopocie niepodzielnie od zawsze rządzi Lechia Gdańsk ale i od zawsze są tam kibice zarówno Bałtyku jak i Arki. My kiedyś mieliśmy FC Łobez i dobrze, że flagi nie by było hehe ale jeździło do 4 lub 6 osób z tego pamiętam. Dosyć daleko. Powiązania rodzinne kogoś tam mieszkającego i wkęcił kolegów.
A jak to było/ jest z Warszawą ? Pamiętam taką flagę. Pozdrowienia dla Bałtyku.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 31.05.2026, 14:16
autor: kómaty
ostatnio było o FC widmo to teraz czas na najmocniejsze miasta fan clubowe. ode mnie Tczew, szczególnie część Arki.
Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 31.05.2026, 19:43
autor: Klaus B.
Mam dość dziwną rozkminę.
Lata temu Karkonosze Jelenia Góra orbitowały wokół Górnika Wałbrzych rozleciało się to tam z powodu innego podejścia co do wzajemnych relacji. Dla dalszej części pytania, ważne że Gornik miał wtedy zgodę z Arką.
Później Karkonosze miały swoją zgodę z Bałtykiem ale przez siłę obu ekip, odległości była ona dość krótka.
Teraz Karkonosze orbitują wokół Śląska, który ma zgodę z Lechią.
I tu pytanie: czy na Karkonoszach są udzielające się osoby które "gościły w całym Trójmieście"?