Hal9000 pisze: 15.09.2025, 10:04
Hehe, nieźle usprawiedliwienie :shock:
Faktycznie - taki "szok", jakie "usprawiedliwienie" :)
Hal9000 pisze: 15.09.2025, 10:04
Legia znalazła swoje szczęście w objęciach, cytując klasyka „Arcykapłanów Propagandy”
Przywołanie sprawy Sznepfów wyjątkowo trafne. Gdyby nie działania "arcykapłanki", nie wróciłby do powszechnej swiadomości temat Obławy Augustowskiej. Ona to wciąż mieli nie zauważając, że tylko pogrąża rodzinę i własną narrację. Gdyby nie twoje obsesyjne "lustratorskie" mantry na tym forum - ludzie nie wiedzieliby np., który z polskich klubów był pierwszym milicyjnym. Teraz realia przełomu wieków. No to przypomnijmy po raz kolejny :) W 2008 pojawił się nowy przewodniczący rady nadzorczej KSP. Taka była jego jawna ścieżka kariery - za wiki: "W latach 1987–1989 pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Białej Podlaskiej[1], w 1989 minister-członek Rady Ministrów w rządzie Mieczysława Rakowskiego, a w 2004 Wiceprezes Rady Ministrów oraz minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Leszka Millera, w latach 1989–2005 poseł na Sejm X, I, II, III i IV kadencji, przewodniczący Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej (1996–1997) i Sojuszu Lewicy Demokratycznej (2004–2005), wiceprzewodniczący SLD w latach 2003–2004 i 2012–2015."
No, ale 3 lata przed objęciem stołka w światowym centrum bezobjawowego antykomunizmu przy K6 zapadł wyrok w II instancji w sprawie niejawnej ścieżki kariery: "Józef Oleksy, wbrew swojemu oświadczeniu, był w latach 1970–1978 tajnym współpracownikiem Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego". No, ale przecież kasta z Sądu Najwyższego, nie odnosząc się do meritum, stwierdziła że Józef kłamiąc w oświadczeniu lustracyjnym "popełnił nieumyślny błąd". No więc, również przy K6, tematu nie ma. A dla odmiany wtedy jest... Kalisz na honorowej razem z Oleksym. Lustruj, lustruj, a lustro ci samo wyrośnie :)
Hal9000 pisze: 15.09.2025, 10:04
Dobrze pamiętam ten moment, jak Hadaj piał przez megafon, że Legię przejęło ITI, i ten orgazm trybun na Łazienkowskiej.
Piszesz o tym kolejny raz. Ten orgazm na Łazienkowskiej najwyraźniej głęboko się wrył... Ciekawe.