Byłem na meczu Dania-Niemcy w nieodległym Lwowie - wylosowałem bilety.
We Lwowie atmosfera typowo piknikowa, upał, dużo Ukrainek z połową bimbałów na wierzchu:) albo w mega krótkich spódniczkach:) Obecni kibice Niemiec i Danii, wspólne śpiewy w barach, na rynku, zabawa, duża część z nich chyba w ogóle na mecz nie szła. Ale strefa kibica nie za duża, nie na samym rynku, trochę na uboczu, w sumie spodziewałem się po medialnych doniesieniach, że to będzie moloch, a wcale nie, ot taki placyk w centrum miasta. Małe uszczypliwości też się zdarzyły, ale raczej w takim humorystycznym tonie.
Ogólnie Ukraińcy we Lwowie mają bardzo pro-zachodnioeuropejskie podejście do kibicowania, co chwile widziałem auto np. z dwoma flagami gospodarzy - polską i ukraińską (na ukraińskich blachach), spora część też widać miejscowych za Niemcami, dużo ludzi "przypadkowych" z twarzami wymalowanymi w obie flagi, albo we flagę ukraińską i niemiecką np. W Polsce się z czymś takim nie spotkałem (zwłaszcza te flagi na autach), tam chyba ludzie to traktują bardziej na luzie i mniej się spinają narodowo. Nawet w knajpie w barwach Karpaty Lwów wisiała polska flaga, niemiecka, duńska, różne szale itd.
Na samym meczu przewaga kibiców niemieckich, choć Duńczycy w mniejszości to siedli na jednym sektorze w kupie i też momentami fajnie dopingowali. Hitem jest piknikowa piosenka-hymn euro, którą śpiewają wszyscy:) Kibice niemieccy bardzo szczelnie oflagowani, w pewnym momencie zaczęli śpiewać jedną piosenkę i tak śpiewali chyba z 20 minut.
Co warte jeszcze odnotowania, to duże wsparcie kibiców Niemiec z Górnego Śląska. Widziane flagi (transparenty) "Oberschlesien mit Deutschlaand", "Kattowitz", "Oppeln" (Opole), "Ratibor (Racibórz...). Jeżdżą też samochody z niemieckimi i górnośląskimi flagami, albo z niemieckimi na blachach SM, SL, OPO, SK, OOL.
