Nurni F. pisze: dzisiaj, 09:09
Jeśli do tego dodamy, że około dziesięciu fanów Polonii zgromadziło się na starówce za transparentem "Polonia Warszawa wizytówką stolicy", celem zrobienia sobie zdjęcia w ramach obchodów 115-lecia istnienia Polonii, to rzeczywiście, czy to się komuś podoba czy nie, P
Na swoim oficjalnym profilu wprost napisali (w dodatku capsem), iż zaczynają kibicowskie obchody 115-lecia „najstarszego klubu piłkarskiego w Warszawie”.
Wychodzi na to, że ultrasów KSP nie za bardzo interesuje, co w temacie klubowej metryki wydarzyło się na przestrzeni ostatnich 30 lat.
Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że tożsamość klubowa – na którą składają się nazwa, barwy, herb oraz rok założenia – nie jest ustalana przez współczesnych działaczy czy kibiców, lecz przez członków-założycieli, których głos w tym aspekcie jest decydujący. Nikt nie przeczy, że w listopadzie 1911 roku w strukturach Warszawskiego Koła Sportowego odnotowano istnienie drużyny o nazwie „Polonia”, która rozegrała dwa spotkania, po czym zaniechała działalności na kilka miesięcy. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że sami założyciele Polonii nie widzieli w tym wydarzeniu aktu założycielskiego klubu?
Dla porównania: w przypadku Widzewa za rokiem 1910 lobbowali przynajmniej bracia Malinowscy i ich stronnicy jeszcze w okresie międzywojennym. W przypadku Polonii nie znalazła się ani jedna osoba z grona pionierów, która początek klubu datowałaby na rok 1911.
Zamieszanie metrykalne oczywiście występowało, ale zostało w latach 80. perfekcyjnie wyjaśnione przez klubowego kronikarza – Stefana Sieniarskiego – na łamach „Życia Warszawy”. Wyjaśnił on klarownie, że na przestrzeni lat punktem odniesienia dla działaczy było 10-lecie zorganizowane w 1925 roku przez samych założycieli. Skoro oni widzieli początki klubu właśnie w 1915 roku, to przez dekady nikt przy Konwiktorskiej nie miał odwagi wprowadzać w tej materii samowolnych zmian.
Odejścia od tej reguły były tylko dwa. Po pierwsze: w 1942 roku zorganizowano jubileusz wojenny z wyraźnym zaznaczeniem, iż chodzi o powstanie tzw. „starej Polonii”. I tak właśnie dawna historiografia nazywała okres 1911–1915 – była to „stara Polonia”, czyli struktura poprzednia, wobec której sami działacze i zawodnicy nie dostrzegali pełnej ciągłości organizacyjnej.
Kolejne powołanie się na przeszłość (tym razem na rok 1912, a nie 1911) pojawiło się w czasach powojennych, gdy Marymont rozpoczął swoją akcję propagandową, próbując wykreować się na najstarszy klub robotniczy i najstarszy klub stolicy. Polonia postanowiła skontrować. W 1959 roku sporządzono akt notarialny, w którym wskazano konkretną datę powstania Polonii: 3 maja 1912 roku. Dokument ten podpisał m.in. Janusz Muck – uczestnik nieformalnych spotkań z listopada 1911 roku. Pamiętając o jubileuszu wojennym, próbowano zorganizować 50-lecie w roku 1962. Ostatecznie nie uzyskano na to zgody, trafiając na opór działacza, z którym pod koniec lat 40. stoczono już udany bój o stadion przy ul. Konwiktorskiej.
Obchody 50-lecia ostatecznie się odbyły (z udziałem samego Ignacego Logi-Sowińskiego), ale w roku 1965. Niepowodzenie w walce z Marymontem spowodowało powrót do oficjalnego roku założenia 1915, co pozostało niezmienne aż do początku lat 90.
W 1991 roku, gdy we władzach klubu pojawili się biznesmeni, dyrektor Witold Pietrusiewicz przedstawił pomysł, aby jako rok założenia przyjąć 19 listopada 1911 roku. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 27 maja 1991 roku.
Do formalnej zmiany wówczas jednak nie doszło. Przez całe lata 90. i aż do końca 2022 roku Polonia jako oficjalną datę wskazywała rok 1912. Dopiero lobbing Gawkowskiego na łamach „Polonia Ole” okazał się skuteczny i Polonia po raz pierwszy w swojej historii oficjalnie przestawiła datę powstania na rok 1911.
Wniosek jest prosty: dzisiejsze pokolenie polonistów jest tych faktów kompletnie nieświadome i dało się dało ponieść narracji, albo świadomie je ignoruje, bo własna tradycja historyczna przegrywa z bieżącym kompleksem metryki. Najstarsi działacze, którzy przetrwali wojnę i stalinowskie represje, zostawili Was z oficjalną datą 8 października 1915 roku. Czasowe korekty pragmatyczne dokonywane nigdy nie poszły tak daleko, jak dyktowane ambicjami decyzje współczesnych biznesmenów i domorosłych historyków.
Fakty są nieubłagane: nawet trzymając się roku 1915, Polonia pozostaje najstarszym klubem czysto piłkarskim w stolicy (powstałe pod koniec XIX wieku Warszawskie Towarzystwo Cyklistów czy Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie nie były klubami sportowymi sensu stricte, a Marymont nie ma żadnych praw do roku 1911). To, co wydarzyło się jesienią 1915 roku, było w warszawskim sporcie prawdziwym skokiem cywilizacyjnym i powodem do dumy dla członków-założycieli.
Jeśli jednak dzisiejsza Polonia chce uznawać reprezentacyjne drużyny Warszawskiego Koła Sportowego za bezpośrednie zręby klubu i wywodzić z nich ciągłość, to niech pamięta o jednym: w strukturach WKS-u sekcja „Polonii” pojawiła się jako trzecia z kolei – zaraz po Warszawiance i Koronie.
Przemyślcie to sobie we własnym gronie.