krakus pisze:
psiak
Dyskusja staje sie męcząca. Na moje fakty, ty wyskakujesz z tekstami kto był na meczu. U nas też był Piłsudski i co z tego?
Faktycznie, jesteś męczący, ale to chyba wynik tego, ze nie rozumiesz co piszesz.
Wyjaśniam ci wiec: Napisałeś o Plebiscytach i zgodzie Wisły z Makkabi. Zapytałem gdzie tu wspólny mianownik i parafrazowałem twoja wypowiedź podanymi przykładami. Juz rozumiesz?
Skoro dalej brniesz to wyjaśnij w jaki sposób Piłsudski znalazł się u was? Też go zaprosiliście tak jak my?
Wyskakujesz z PZPN:). Kto był jego pierwszym prezesem. Przypomnę debiut Polski na arenie międzynarodowej. Trener reprezentacji z Cracovii, 7 zawodników z Cracovii, kapitan z Cracovii. W tym czasie Wisła w zgodzie z Makkabi knuje przeciw Cracovii. To są FAKTY. Gdzie ta Wisła wtedy była???
Albo masz znikome pojęcie o czasach przedwojennych, lub - co jest b. prawdopodobne -kłamiesz i manipulujesz, jak to zresztą macie w zwyczaju.
Za ustalenie składu Polski odpowiedzialny był Wydział Gier PZPN. Na jego czele stał Józef Szkolnikowski, jednym z dwóch znanych członków WG był zaś Jan Weyssenhoff. Tak więc to Wiślacy odpowiadali za selekcję zawodników i przygotowanie ich do pierwszego meczu w historii Reprezentacji Polski. Jest to informacja o tyle ważna, że przez lata nie pamiętano o tym, a nawet doszło do zakłamań: pół wieku później w wywiadach prasowych zaszczyt ustalania historycznego składu przypisywał sobie… Józef Lustgarten, piłkarz i działacz Cracovii („Piłka Nożna nr 12/1971). Józef Szkolnikowski na trenera Reprezentacji zaproponował Imre Pozsonyi’ego (wówczas zatrudnionego w Cracovii) i z jego pomocą przetestował w meczach kontrolnych kilkudziesięciu piłkarzy, głównie z Krakowa i Lwowa. O Kadrę otarli się również piłkarze Wisły: sprawdzani byli bracia Danz, Władysław Kowalski, Stanisław Marcinkowski oraz Witold Gieras, ostatecznie jednak do Budapesztu nie pojechali. Poważnym kandydatem do Reprezentacji był również Wilhelm Cepurski, w tym czasie był jednak zdyskwalifikowany na cztery miesiące przez PZPN za grę bez pozwolenia w zespole Czarnych Lwów.
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... cja_Polski
"W tym czasie" Wisła natomiast:
Rok demobilizacji i powrotu do domów piłkarzy-żołnierzy, bo zawodowi żołnierze-piłkarze jeszcze mieli coś do zrobienia dla ugruntowania niepodległości Polski. Henryk Reyman w samym środku rozgrywek a-klasowych walczył jeszcze przez parę tygodni w III Powstaniu Śląskim. Nic dziwnego, że o właściwym przygotowaniu do sezonu mowy być nie mogło. Tym bardziej, że Wisła tak jak w latach minionych skazana była na tułaczkę po obcych boiskach. Boiskach wynajmowanych za niemałe pieniądze. Nic dziwnego, że bardziej martwiono się w klubie nad utrzymaniem drużyny na sportowej mapie Polski i zapewnieniem jej w przyszłości własnych obiektów sportowych. Stąd ambicje sportowe schodziły wówczas na dalszy plan[...]
Wisła nadal, ze względu na brak własnego stadionu, zniszczonego przez wojnę i pożar, tuła się po obcych boiskach. Brakuje funduszy na dokończenie budowy nowej trybuny, mimo licznych starań działaczy, jak i samych piłkarzy[...]
„szkoda wielka, iż nie posiada ona [Wisła] dotąd własnego, wybudowanego boiska, gdyż brak boiska uniemożliwia graczom jej racjonalnego treningu.[...]
Był to niestety jeden z najsłabszych sezonów piłkarskich w historii TS Wisła[...]
" W tym czasie" nie mieliśmy stadionu, bo dobrowolnie oddaliśmy go Legionom
Natomiast wy "w tym czasie" swobodnie mogliscie sie przygotowywać na swoim stadionie odbudowanym przez zaborce.
I bardzo szkoda, że testowani Wiślacy byli za słabi na gre z Węgrami. Mniej by było "obcych" z Cracovii w reprezentacji Polski!
Chcesz jeszcze coś porównać "w tym czasie"?
Co do czasów komuny-zadziwia mnie u was towarzysze chęć porównywania sie z nami. Przecież każdy patrzący na to z boku widzi różnicę. Dwóch prezesów GTS którzy mordowali Polaków- Wałach i Gruba, kilkunastu następnych to wysocy funkcjonariusze ub i sb. Do tego setki zawodniczek i zawodników na etatach w resortach siłowych. A ten tu będzie twierdził że Cracovia była taka sama:). Znaj proporcję mocium panie..
Zawodnicy klubów gwardyskich mieli fikcyjne etaty w MSW, wojskowych w MON, górniczych w górnicwtie, kolejowych na kolei itd, ale przecież ty i tak napiszesz, ze to było złe więc pytam cię z drugiej strony:
Kibicowałeś lub twój tata reprezentacji Polski kiedy Kapka w niej występował jako funkcjonariusz bezpieki?
Albo kiedy grał w niej Zientara?
Kiedy prowadził ja Strejlau?
Lub kiedy prowadził ją Miętta?
I co z tą zgodą z GTS-em, jak to wam tak bardzo przeszkadzał GTS to po co wam ona była. Odpowiesz krakus?????????????
Ja gdzieś napisałem, ze Cracovia była taka sama?
Nie, Cracovia w Gwardii nie była. Zadowolony?
Natomiast była częścią systemu komunistycznego w sporcie stad niczym nie odbiegała od pozostałych klubów.
"Era partyjnych prezesów" świadczy sama o sobie. Stąd na Cracovii protektorzy z legitymacją PZPR i największy z nich J. Cyrankiewicz.
A kim był i jakie łączyły go związki z Cracovią niech świadczy fakt, ze prawdopodobnie interweniował u samego Stalina w sprawie Lustgartena osadzonego w Łagrach sowieckich.
Dlatego pisze tylko o zachowaniu kibiców. Po raz enty napiszę honorowych towarzysza Czerwińskiego i Mięttę byście sie dawno pozbyli, ponieważ sami im nadaliście te tytuły,,,Dlatego uważam was za komunistów. W całej Polsce sie takie symbole usuwa, piętnuje. W tym samym czasie Wisła nadaje tytuły honorowych milicjantowi i kapusiowi...
Czyli potwierdzasz dalej, ze teraz jesteśmy komunistami a za czasów PRL byliśmy patriotami. Dla mnie może być.
I ja też piszę o zachowaniu kibiców Cracovii.
Dawno byście się pozbyli Filipiaka i nie wiwatowali po słowach Majchrowskiego.
Dawno juz pozbylibyście się hymnu Gwardii Ludowej i piosenek o Kolejarzu.
Dlatego też uważam was za komunistów.
Na 90% to mój ostatni post w tek kwestii. Ja podaje konkrety, wy jakieś domysły, kto odwiedził stadion, szkoda że nie powstała ksiazka itp. itd. Skoro macie rację to konrety-ilu tych komuchów w Cracovii. Co takiego Wisła zrobiła przed wojną że nie mamy do niej startu. Moim zdaniem przed wojną, za komuny i dziś wyglądacie po tym względem blado. Co zresztą potwierdzają KONKRETY które podałem.
No jak sie zna słabo przedwojenną historię to mozna zlekceważyć argumenty z tego tematu i napisać wszystko, nawet to, ze wyglądamy słabo.
To jeśli my przed Wojną wyglądamy słabo, to co napisać o was?
Oddajmy może głos zaborcy:
Dzielna placówka i forpoczta germńskiego Verbandu