Strona 12 z 12

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 15:47
autor: Larkson1908
Polska-Izrael -było starcie na Cichym Kąciku na korzyść KSC. Wisła sama sobie winna, bo ekipa była była osobno a druga grupa na stadionie. Efekt taki - że Cracovia przez chwile sobie chodziła po sektorach Wisły jak u siebie.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 17:50
autor: ts06
nrth pisze: zresztą na samym stadionie też 3 grupy z flagami bez jakichs przesadnych zasieków.
Wtedy miała też miejsce niezła akcja jak kilkanaście osób on nas, siadło
sobie na sektorze Hutnika, w pewnym momencie ujawnili się, powodując popłoch
na całym sektorze.Na pewno udało im się zerwać flagę, nie pamiętam czy donieśli na nasz sektor.
Mimo że nie mam szacunku do Hutnika(poprzez ich podejście do Cracovii), to duży plus dla nich bo dziś wydają się być mocniejsi, gdzie od lat piłka u nich leży, niż wtedy kiedy grali w pucharach.
Kumpel z klasy jeździł na Hutnika i conieco opowiadał.A tu im Wisła wpadła pod kasy i rozgniła ,pojechali na Unie czy Tarnovie do Tarnowa i też niespodzianka
Na derbach w kosza, ekipa od nas udawała Hutnika siedząc na sektorze gości i czekając na
pojawienie się ekipy Htunika.Nie przyszli, tylko jakieś pojedyńcze osoby które musiały być w niezłym szoku kiedy 'Hutnik' okazał się być Wisłą;)
Do tego opisywany już sparing, bezkarne panoszenie się Cracovii na ich stadnione.
Jak skończyłem szkołę to żadko bywałem w Hucie ale po samych murach było widać że Cracovia
wbiła im się na starą Hute i wydawało się że to kwestia czasu i albo wymrą albo się przerzucą a przetrwali, co pokazał ostatni mecz z naszymi rezerwami, w niezłym stanie.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 20:19
autor: Larkson1908
ŻMUDZIN pisze:Na Pol-Izr - Cracovia nie chodziła po żadnych sektorach tylko podeszli i stanęli pod starym zegarem a potem zgarnęła ich policja i dołem X-ki odprowadzili na sektor gości-co nie zmienia faktu że powinniśmy byli ich zaatakowac tą nieliczna grupką która dotarła na R22 ale brakło zdecydowania
:)
nie weszli na 10-tkę bo nie było przejścia(kłódka) i wrócili pod zegar . a ta grupka Wisły nie była taka mała ale bez głównej bandy ochota na starcie szybko minęła. jak dla mnie to jedna z lepszych akcji pasów jakie znam. Wisła chyba poszła po rozum do głowy żeby się już nigdy nie rozdzielać;)

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 20:46
autor: pytong
Wisły w teatrze było wtedy 600-700 osób. Cracovia nie przyszła. Fedorowicz mówił ze nie przyszli aby nie prowokować bójek, a nie ze się boją Wisły ;). Wtedy jeszcze O. ze Starego Podgórza był w teatrze a za kilka dni stał już po stronie pasów, a za nim kilkanaście osób z Pl Boh Getta przeszło na drugą stronę.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 21:33
autor: nrth
ts06 pisze: Na derbach w kosza, ekipa od nas udawała Hutnika siedząc na sektorze gości i czekając na
pojawienie się ekipy Htunika.Nie przyszli, tylko jakieś pojedyńcze osoby które musiały być w niezłym szoku kiedy 'Hutnik' okazał się być Wisłą;)
Dwoch chłopaków z Belchatowa ujawniło sie wtedy między nami wyjmujac szaliki gdzieś z ubrania

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 22:24
autor: Nowohucianie1950
Nasz doping podczas meczu z rezerwami Wisły:
http://www.youtube.com/watch?v=jDEt5Ltq ... ture=share

A do tematu relacji HKS- KSC gdyby nasze relacje były takie "ciepłe" to nie było by wjazdu Pasów na nasz mecz w Piaskach Wielkich i starcia z naszą grupą, a też nie było by naszej akcji na nich na działkach niedaleko WZG.

Wielu tutaj piszę 'Hutnik kuma się z Cracovią' i zazwyczaj siedzi gdzieś np na Ruczaju czy Kurdwanowie.Kto mieszka w Starej Hucie ten wie, że walka na lini Hutnik - Cracovia jest, na osiedlu,na murach.Po prostu ciśnienie na nich jest mniejsze, ale jak pokazały mecze z Sandecją kiedyś i z Beskidem niedawno wciąż jest.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 16.10.2013, 23:18
autor: hutadzielnicoma
nrth słabą masz pamięć.te derby w kosza na wiśle pamiętam bardzo dobrze,gdyż wtedy zaczynałem swoje kibicowanie.po pierwsze nie jestem z bełchatowa,po drugie weszliśmy wtedy na sektor od razu w barwach.po czym zostaliśmy rozkminieni,i zostałem zmuszony do zejścia na dół sektora.tam odbyłem krótką pogawędkę z waszym guru miśkiem,po czym straciliśmy szale i w przerwie meczu spokojnie opuściliśmy halę...

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 00:42
autor: BrzozoviaOfficiall
ten program w tvp prowadzony przez Fedorowicza nazywal sie "zadyma"

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 08:23
autor: dratwa06
nrth ja akurat na ten mecz jechałem samochodem i akurat zapamiętałem spory oddział policji koło przejścia na Czyżynach,wy w tym czasie byliście już pod stadionem.
Czasy faktycznie inne,bardzo dużo rozkrzyczanej młodzieży ze szkół podstawowych w wieku 13-15 lat,która na sam widok policjanta sięgającego po,dzisiaj wydaje się śmieszą,gumową pałkę wpadała w popłoch.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 08:33
autor: nrth
hutadzielnicoma pisze:nrth słabą masz pamięć.te derby w kosza na wiśle pamiętam bardzo dobrze,gdyż wtedy zaczynałem swoje kibicowanie.po pierwsze nie jestem z bełchatowa,po drugie weszliśmy wtedy na sektor od razu w barwach.po czym zostaliśmy rozkminieni,i zostałem zmuszony do zejścia na dół sektora.tam odbyłem krótką pogawędkę z waszym guru miśkiem,po czym straciliśmy szale i w przerwie meczu spokojnie opuściliśmy halę...
No to nie wiem skąd mi sie wział ten Bełchatów, mieliście swoej szaliki czy GKS? (aczkolwiek to juz teraz mało istotne hehe). Albo ktos cos powiedział i tak to powstało.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 12:49
autor: nrth
Wiesz Hutnik twierdzi że
1. Oni byli już na stadionie a Wy przed
2. Nie widzieli Was (?)
....

W 1996/7 poczatkująca ekipa WSH tez miała średnia wieku lat naście. Nigdy jednak nie było tak by udawać że się nie widzi.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 13:07
autor: Foxx
Ja tylko napiszę, że jakoś w połowie lat '90, gdy Hutnik przyjechał na Łazienkowską i czekał w kordonie przy kasach za łukiem od Łazienkowskiej na wejście na ówczesny sektor dla przyjezdnych, widzieliśmy się z bliska. Wizualnie nie odbiegali od innych jeżdżących ekip (poza tym, że chyba nie było tam nikogo po 30). Na pewno nie dominowali w tej grupie nastolatkowie. Było też paru łysych.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 13:13
autor: dratwa06
Przyznaję,ze akurat na temat tego co się działo przed meczem Hutnika z Jagiellonią to wiem tyle co gdzieś udało mi się przeczytać i nie było w tej relacji za wiele o Cracovii.

Pewnie gdyby na Hutnika chodziło wtedy na mecze po 5 koła i mieli na trybunach sporo chuliganów na emeryturze to pewnie takie sytuacje nie miałyby tam miejsca:)

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 13:54
autor: Psiak
nrth pisze:Ale mówimy o jakich latach?
Podbijam. dratwa06, jakie to lata, kiedy chodziliście na Wisłę, bez jej reakcji?

Birkut, co z tym sprzętem, o który pytałem?

Jeśli chodzi o Hutnik to miał on całkiem zgrabną ekipę w okolicach +/- przełomu lat 80/90, której trzon stanowili między innymi ludzie wymienieni z ksyw w temacie i zdarzały się sytuacje (pamiętam dwie), kiedy paliliśmy wroty przed nimi.

Przy okazji Foxx, byliście bandą na koszu na Wiśle, coś koło 95 roku?

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 13:57
autor: Foxx
Ja się odnosiłem do poniższego fragmentu:
dratwa06 pisze:Pamiętam,ze jeszcze w 2000 roku na derbach Hutnik uciekał przez ogrodzenie ze swojego stadionu zanim jeszcze dobrze nie zdążyliśmy wyjść z klatki.Mieli wtedy jeszcze bardzo młodą ekipę,więc jak przychodziła delegacja z AW w liczbie kilkunastu osób znanych w całym Krakowie o średniej wieku koło 30tki to co niby miała zrobić banda nastolatków z CENTRUM A,B,czy C?
A byli wtedy - być może w '94 - w niecałą setkę, czym też zdziwili.

PS Byliśmy raz na koszu w Krakowie, ale mnie tam nie było, więc nie będę pisał, czy to była "banda", chociaż to czasy "kibiców 8 w 1", więc to nie ma takiego znaczenia z dzisiejszej perspektywy. Tak, był taki wyjazd.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 14:12
autor: Psiak
95 rok to nie 2000. Tu faktycznie chyba nastapiła u nich zmiana pokoleń. Ta "ekipa", o której pisałem zaczęła się chyba właśnie wykruszać w tych latach (wizyty u WAS). To był chyba już ich zmierzch.

Co do kosza. Mieliśmy później relacje, że byliście niezłą bandą ok. 5-6 dych(?). To było ogromne zaskoczenie dla nas. Nikt się was nie spodziewał, stąd mecz bez naszego udziału. Te lata to już zmiany w strukturze "szalikowców" z podziałem na h i u, przynajmniej w Krakowie.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 15:17
autor: dratwa06
Psiak to był 85,albo 86 rok i dwa mecze w PP z Legią.Pierwszy został przez mgłę przerwany,albo nie rozpoczęty nawet.

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

: 17.10.2013, 15:47
autor: Psiak
Byłem na obu meczach i nie stwierdziłem zorganizowanej grupy od was, choć z racji wieku nie siedziałem jeszcze w klimacie h więc o pewnych rzeczach mogłem nie wiedzieć. Natomiast Wisła miała wtedy super bandę, o czym zresztą przekonała się Legia przed tym porzerwanym meczem, więc sugerowanie, że Wisła się was bała jest nie na miejscu. Poza tym sytuacje u was na stadionie, o których pisał Rey, miały miejsce również w drugiej połowie lat 80-tych. Raczej standardem była wasza zrywa sprzed kas, choć zdarzały się wyjątki z reguły. Dyskusyjne jest tylko określenie was jako "garstki". W drugiej połowie 80-tych nie byliście znowu taką "garstką", mozliwe, że w latach 70-tych. Tu muszę zdać się na czyjeś relacje.
W tamtych latach osobiście dwukrotnie spotkałem się z waszą obecnościa przy Reymonta. Najpierw bodajże w 86 lub 87 roku pojawiliście się od strony Błoń przy jakimś mało istotnym naszym II ligowym spotkaniu, po rozpoczęciu meczu. Próbowaliście kroić spóźnioną Wisłę, ale od razu z połowa Dziesiątki wyleciała i raczej źle skończyło się to dla waszych, co ciekawe mieliście ze dwa, trzy swoje szaliki (może był jakiś równoczesny mecz).
Druga sytuacja to jakoś 91 rok i jakiś topowy mecz (było kupe ludzi) kiedy stwierdzilismy na łuku obecność Ś.p. Abaddona i Og z Proszowic (pierwszy znany mi przerzut) stojących w jakimś towarzystwie wzajemnej adoracji. Po rozkmince Abaddonowi udało się uciec (goniono go do bram) a O złapał małe niemowle na ręce od jakiejś dziewuchy, z tego towarzystwa.