Strona 11 z 11
Re: Żużel Kibicowsko
: 27.06.2025, 05:55
autor: MDT0000
Soczek01 pisze: 26.06.2025, 21:19
enanthate500 pisze: 26.06.2025, 20:44
jar2789 pisze: 26.06.2025, 12:56
I nigdy ten sport nie będzie olimpijskim.
Po prostu cyrk
Ta, a obecnie nawet w ekstralidze właściwie 3 drużyny mają ekipę i cały rok jest nuda poza meczami Falubaz-GKM-Apator
Bo żużel wykształcił się w miastach, gdzie piłka jest na niskim poziomie sportowym lub przez dłuższy czas na takim była i miała tylko przebłyski.
1.Leszno - brak poważnego klubu piłkarskiego
2.Zielona Góra - to samo
3.Toruń - Elana nigdy nie grała w wysokich ligach i właściwie ruch kibicowski rozpoczął tam Apator, niezależnie od tego, że to Elana rządzi w Toruniu. Elana ma klimat bardziej typowo kibicowski w rozumieniu pozameczowych atrakcji (zarówno Ultras, jak i Hooligans), natomiast na Apator do młyna chodzą po prostu miłośnicy żużla, którzy poza tym nie uczestniczą w życiu kibicowskim
4.Grudziądz - ruch kibicowski na Olimpii był w latach 90 do początku XXI wieku i reaktywowany po kilku latach w 2005 przez młodą ekipę z jednego osiedla, gdy na GKMie trwał cały czas i w tamtym okresie nawet przeżywali najlepsze czasy (nie licząc obecnych). I choć potencjał obu ekip jest obecnie jako tako zbliżony, to czysto pod względem kibicowania, GKM ma dużo więcej kibiców w Grudziądzu i w sumie w ostatnim czasie przez wyniki sportowe (i ich brak na piłce) wyraźnie większy młyn, choć jeszcze kilka lat temu, jak grudziądzcy piłkarze coś grali, były to zbliżone liczby
Bardziej mnie dziwi, dlaczego w Gorzowie Stal została tak mocno zdominowana przez Stilon, który od lat błąka się po niskich ligach, podczas gdy żużlowcy święcili sukcesy. Jedyny odchył od normy.
Dlaczego ludzie się tym tak pasjonują? Ponieważ w Polsce są mizerne wyniki sportowe w każdej dyscyplinie poza żużlem i siatkówką, która zawsze miała otoczkę kulturalnego sportu, ale sukcesy reprezentacyjne i klubowe na siatkówce pojawiły się 20 lat temu (nie licząc reprezentacyjnych w latach 70), gdzie ruch kibicowski na żużlu był już w latach 80 i 90. Wtedy nasza siatkówka klubowa to była X lat za Rosją i Włochami i każdy zawodnik tylko marzył, by wyjechać, podczas gdy żużel to bańka i jak zauważyliście - nigdzie nie istnieje na świecie poza Polską. Być może gdyby siatkówka miała swoje złote lata w tamtym okresie, to dziś mielibyśmy klimat jak na koszykówce na bałkanach.
Polacy X lat temu przez słabe wyniki sportowe w absolutnie każdym sporcie drużynowym, wybrali sobie dyscyplinę narodową, której nikt nie uprawia i mogą być najlepsi, a do tego w tamtych czasach była "widowiskowa" również z uwagi na to, że była brutalna - ginęli zawodnicy, były konkretne wypadki i duża dawka adrenaliny.
Mnie tylko bardziej dziwi jak oni tam dopingują, skoro ryk motorów zagłusza wszystko dookoła, a w przerwach między biegami klubowi wodzirejowie puszczają na całą p**** muzykę albo reklamy sponsorów.
A i jeszcze jedno. Łatwo jest być fanatykiem klubu żużlowego, gdzie sezon trwa 5-6 miesięcy, mecze rozgrywane są w idealną, letnią pogodę i jest 7 spotkań u siebie i 7 wyjazdów, na wyjazdy jeździ się z full obstawą w towarzystwie setek januszy i rodzin, a potem na kolejne pół roku ludzie są wyłączeni z życia kibicowskiego i w ogóle nie myślą o kibicowaniu.
Masz trochę racji ale nie za wiele. Jest setki dyscyplin sportowych które Polacy mogli wybrać żeby odbić sobie brak sukcesów w kopanej. To nie o to chodzi. Większość żużlowców gdy ta dyscyplina zdobywała swoją popularność w Polsce wywodziła się z wiosek bądź małych miasteczek. W latach 70, 80 w dalszym ciągu był bardzo duży napływ ludności wiejskiej do miast - nowo powstałe blokowiska były głównie zasiedlane właśnie przez ludność napływową. Oczywistym jest, że zainteresowanie tym sportem było więc duże. Żużel wykształcił się i działał prężnie w wielu miastach, nawet tych największych - Warszawa, Kraków czy Poznań. Dzisiaj bardzo mocne kluby są w Lublinie czy Wrocławiu, gdzie o brak sukcesów w innych dyscyplinach nie mogą narzekać, a i tak na ten żużel przychodzi mnóstwo ludzi.
Co do długości sezonu, dawniej liga piłkarska zaczynała sezon końcem marca, a kończyła początkiem listopada (z oczywistą przerwą od czerwca do sierpnia). A na piłkę w obecnych czasach też jeździ wielu “Januszy”, a z całych składów wyjazdowych ekipę do harców stanowi parę % osób.
Re: Żużel Kibicowsko
: 27.06.2025, 10:58
autor: trzecigarnitur
MDT0000 pisze: 27.06.2025, 05:55
Soczek01 pisze: 26.06.2025, 21:19
enanthate500 pisze: 26.06.2025, 20:44
Ta, a obecnie nawet w ekstralidze właściwie 3 drużyny mają ekipę i cały rok jest nuda poza meczami Falubaz-GKM-Apator
Bo żużel wykształcił się w miastach, gdzie piłka jest na niskim poziomie sportowym lub przez dłuższy czas na takim była i miała tylko przebłyski.
1.Leszno - brak poważnego klubu piłkarskiego
2.Zielona Góra - to samo
3.Toruń - Elana nigdy nie grała w wysokich ligach i właściwie ruch kibicowski rozpoczął tam Apator, niezależnie od tego, że to Elana rządzi w Toruniu. Elana ma klimat bardziej typowo kibicowski w rozumieniu pozameczowych atrakcji (zarówno Ultras, jak i Hooligans), natomiast na Apator do młyna chodzą po prostu miłośnicy żużla, którzy poza tym nie uczestniczą w życiu kibicowskim
4.Grudziądz - ruch kibicowski na Olimpii był w latach 90 do początku XXI wieku i reaktywowany po kilku latach w 2005 przez młodą ekipę z jednego osiedla, gdy na GKMie trwał cały czas i w tamtym okresie nawet przeżywali najlepsze czasy (nie licząc obecnych). I choć potencjał obu ekip jest obecnie jako tako zbliżony, to czysto pod względem kibicowania, GKM ma dużo więcej kibiców w Grudziądzu i w sumie w ostatnim czasie przez wyniki sportowe (i ich brak na piłce) wyraźnie większy młyn, choć jeszcze kilka lat temu, jak grudziądzcy piłkarze coś grali, były to zbliżone liczby
Bardziej mnie dziwi, dlaczego w Gorzowie Stal została tak mocno zdominowana przez Stilon, który od lat błąka się po niskich ligach, podczas gdy żużlowcy święcili sukcesy. Jedyny odchył od normy.
Dlaczego ludzie się tym tak pasjonują? Ponieważ w Polsce są mizerne wyniki sportowe w każdej dyscyplinie poza żużlem i siatkówką, która zawsze miała otoczkę kulturalnego sportu, ale sukcesy reprezentacyjne i klubowe na siatkówce pojawiły się 20 lat temu (nie licząc reprezentacyjnych w latach 70), gdzie ruch kibicowski na żużlu był już w latach 80 i 90. Wtedy nasza siatkówka klubowa to była X lat za Rosją i Włochami i każdy zawodnik tylko marzył, by wyjechać, podczas gdy żużel to bańka i jak zauważyliście - nigdzie nie istnieje na świecie poza Polską. Być może gdyby siatkówka miała swoje złote lata w tamtym okresie, to dziś mielibyśmy klimat jak na koszykówce na bałkanach.
Polacy X lat temu przez słabe wyniki sportowe w absolutnie każdym sporcie drużynowym, wybrali sobie dyscyplinę narodową, której nikt nie uprawia i mogą być najlepsi, a do tego w tamtych czasach była "widowiskowa" również z uwagi na to, że była brutalna - ginęli zawodnicy, były konkretne wypadki i duża dawka adrenaliny.
Mnie tylko bardziej dziwi jak oni tam dopingują, skoro ryk motorów zagłusza wszystko dookoła, a w przerwach między biegami klubowi wodzirejowie puszczają na całą p**** muzykę albo reklamy sponsorów.
A i jeszcze jedno. Łatwo jest być fanatykiem klubu żużlowego, gdzie sezon trwa 5-6 miesięcy, mecze rozgrywane są w idealną, letnią pogodę i jest 7 spotkań u siebie i 7 wyjazdów, na wyjazdy jeździ się z full obstawą w towarzystwie setek januszy i rodzin, a potem na kolejne pół roku ludzie są wyłączeni z życia kibicowskiego i w ogóle nie myślą o kibicowaniu.
Masz trochę racji ale nie za wiele. Jest setki dyscyplin sportowych które Polacy mogli wybrać żeby odbić sobie brak sukcesów w kopanej. To nie o to chodzi. Większość żużlowców gdy ta dyscyplina zdobywała swoją popularność w Polsce wywodziła się z wiosek bądź małych miasteczek. W latach 70, 80 w dalszym ciągu był bardzo duży napływ ludności wiejskiej do miast - nowo powstałe blokowiska były głównie zasiedlane właśnie przez ludność napływową. Oczywistym jest, że zainteresowanie tym sportem było więc duże. Żużel wykształcił się i działał prężnie w wielu miastach, nawet tych największych - Warszawa, Kraków czy Poznań. Dzisiaj bardzo mocne kluby są w Lublinie czy Wrocławiu, gdzie o brak sukcesów w innych dyscyplinach nie mogą narzekać, a i tak na ten żużel przychodzi mnóstwo ludzi.
Co do długości sezonu, dawniej liga piłkarska zaczynała sezon końcem marca, a kończyła początkiem listopada (z oczywistą przerwą od czerwca do sierpnia). A na piłkę w obecnych czasach też jeździ wielu “Januszy”, a z całych składów wyjazdowych ekipę do harców stanowi parę % osób.
Przychodzi mnóstwo ludzi, OK, ale kto to jest? Kibicowsko zerowa jakość. Dziadki, kobiety, niekumate Janusze, małe dzieci z wuwuzelami. Jadą na wyjazd, czy są u siebie to tylko non stop impreza i melanż. Mecze przypominają raczej festyn na skokach narciarskich. I co najważniejsze ludzie chodzą tam na żużel, nie na klub. Barwy, nazwa drużyny, herb, historia itd nie mają żadnego znaczenia, liczy się tylko show i speedway. I jeśli ty porównujesz ekipy wyjazdowe z piłki i zużla to gratuluje. Wyjazdowy Janusz z piłki jest 100 razy bardziej ogarnięty niż Janusz z żużla.
Re: Żużel Kibicowsko
: 27.06.2025, 13:52
autor: MDT0000
trzecigarnitur pisze: 27.06.2025, 10:58
MDT0000 pisze: 27.06.2025, 05:55
Soczek01 pisze: 26.06.2025, 21:19
Bo żużel wykształcił się w miastach, gdzie piłka jest na niskim poziomie sportowym lub przez dłuższy czas na takim była i miała tylko przebłyski.
1.Leszno - brak poważnego klubu piłkarskiego
2.Zielona Góra - to samo
3.Toruń - Elana nigdy nie grała w wysokich ligach i właściwie ruch kibicowski rozpoczął tam Apator, niezależnie od tego, że to Elana rządzi w Toruniu. Elana ma klimat bardziej typowo kibicowski w rozumieniu pozameczowych atrakcji (zarówno Ultras, jak i Hooligans), natomiast na Apator do młyna chodzą po prostu miłośnicy żużla, którzy poza tym nie uczestniczą w życiu kibicowskim
4.Grudziądz - ruch kibicowski na Olimpii był w latach 90 do początku XXI wieku i reaktywowany po kilku latach w 2005 przez młodą ekipę z jednego osiedla, gdy na GKMie trwał cały czas i w tamtym okresie nawet przeżywali najlepsze czasy (nie licząc obecnych). I choć potencjał obu ekip jest obecnie jako tako zbliżony, to czysto pod względem kibicowania, GKM ma dużo więcej kibiców w Grudziądzu i w sumie w ostatnim czasie przez wyniki sportowe (i ich brak na piłce) wyraźnie większy młyn, choć jeszcze kilka lat temu, jak grudziądzcy piłkarze coś grali, były to zbliżone liczby
Bardziej mnie dziwi, dlaczego w Gorzowie Stal została tak mocno zdominowana przez Stilon, który od lat błąka się po niskich ligach, podczas gdy żużlowcy święcili sukcesy. Jedyny odchył od normy.
Dlaczego ludzie się tym tak pasjonują? Ponieważ w Polsce są mizerne wyniki sportowe w każdej dyscyplinie poza żużlem i siatkówką, która zawsze miała otoczkę kulturalnego sportu, ale sukcesy reprezentacyjne i klubowe na siatkówce pojawiły się 20 lat temu (nie licząc reprezentacyjnych w latach 70), gdzie ruch kibicowski na żużlu był już w latach 80 i 90. Wtedy nasza siatkówka klubowa to była X lat za Rosją i Włochami i każdy zawodnik tylko marzył, by wyjechać, podczas gdy żużel to bańka i jak zauważyliście - nigdzie nie istnieje na świecie poza Polską. Być może gdyby siatkówka miała swoje złote lata w tamtym okresie, to dziś mielibyśmy klimat jak na koszykówce na bałkanach.
Polacy X lat temu przez słabe wyniki sportowe w absolutnie każdym sporcie drużynowym, wybrali sobie dyscyplinę narodową, której nikt nie uprawia i mogą być najlepsi, a do tego w tamtych czasach była "widowiskowa" również z uwagi na to, że była brutalna - ginęli zawodnicy, były konkretne wypadki i duża dawka adrenaliny.
Mnie tylko bardziej dziwi jak oni tam dopingują, skoro ryk motorów zagłusza wszystko dookoła, a w przerwach między biegami klubowi wodzirejowie puszczają na całą p**** muzykę albo reklamy sponsorów.
A i jeszcze jedno. Łatwo jest być fanatykiem klubu żużlowego, gdzie sezon trwa 5-6 miesięcy, mecze rozgrywane są w idealną, letnią pogodę i jest 7 spotkań u siebie i 7 wyjazdów, na wyjazdy jeździ się z full obstawą w towarzystwie setek januszy i rodzin, a potem na kolejne pół roku ludzie są wyłączeni z życia kibicowskiego i w ogóle nie myślą o kibicowaniu.
Masz trochę racji ale nie za wiele. Jest setki dyscyplin sportowych które Polacy mogli wybrać żeby odbić sobie brak sukcesów w kopanej. To nie o to chodzi. Większość żużlowców gdy ta dyscyplina zdobywała swoją popularność w Polsce wywodziła się z wiosek bądź małych miasteczek. W latach 70, 80 w dalszym ciągu był bardzo duży napływ ludności wiejskiej do miast - nowo powstałe blokowiska były głównie zasiedlane właśnie przez ludność napływową. Oczywistym jest, że zainteresowanie tym sportem było więc duże. Żużel wykształcił się i działał prężnie w wielu miastach, nawet tych największych - Warszawa, Kraków czy Poznań. Dzisiaj bardzo mocne kluby są w Lublinie czy Wrocławiu, gdzie o brak sukcesów w innych dyscyplinach nie mogą narzekać, a i tak na ten żużel przychodzi mnóstwo ludzi.
Co do długości sezonu, dawniej liga piłkarska zaczynała sezon końcem marca, a kończyła początkiem listopada (z oczywistą przerwą od czerwca do sierpnia). A na piłkę w obecnych czasach też jeździ wielu “Januszy”, a z całych składów wyjazdowych ekipę do harców stanowi parę % osób.
Przychodzi mnóstwo ludzi, OK, ale kto to jest? Kibicowsko zerowa jakość. Dziadki, kobiety, niekumate Janusze, małe dzieci z wuwuzelami. Jadą na wyjazd, czy są u siebie to tylko non stop impreza i melanż. Mecze przypominają raczej festyn na skokach narciarskich. I co najważniejsze ludzie chodzą tam na żużel, nie na klub. Barwy, nazwa drużyny, herb, historia itd nie mają żadnego znaczenia, liczy się tylko show i speedway. I jeśli ty porównujesz ekipy wyjazdowe z piłki i zużla to gratuluje. Wyjazdowy Janusz z piłki jest 100 razy bardziej ogarnięty niż Janusz z żużla.
Tak zmienia się właśnie scena kibicowska w Polsce. Dawniej na wyjazdy jeździło się tylko w jednym celu, teraz mamy mix, a za jakiś czas będzie piknik o którym piszesz. Wraz ze wzrostem popularności, będziemy podążać za zachodnimi “standardami”.
Re: Żużel Kibicowsko
: 27.06.2025, 17:02
autor: Resistance
trzecigarnitur pisze: 27.06.2025, 10:58
MDT0000 pisze: 27.06.2025, 05:55
Soczek01 pisze: 26.06.2025, 21:19
Bo żużel wykształcił się w miastach, gdzie piłka jest na niskim poziomie sportowym lub przez dłuższy czas na takim była i miała tylko przebłyski.
1.Leszno - brak poważnego klubu piłkarskiego
2.Zielona Góra - to samo
3.Toruń - Elana nigdy nie grała w wysokich ligach i właściwie ruch kibicowski rozpoczął tam Apator, niezależnie od tego, że to Elana rządzi w Toruniu. Elana ma klimat bardziej typowo kibicowski w rozumieniu pozameczowych atrakcji (zarówno Ultras, jak i Hooligans), natomiast na Apator do młyna chodzą po prostu miłośnicy żużla, którzy poza tym nie uczestniczą w życiu kibicowskim
4.Grudziądz - ruch kibicowski na Olimpii był w latach 90 do początku XXI wieku i reaktywowany po kilku latach w 2005 przez młodą ekipę z jednego osiedla, gdy na GKMie trwał cały czas i w tamtym okresie nawet przeżywali najlepsze czasy (nie licząc obecnych). I choć potencjał obu ekip jest obecnie jako tako zbliżony, to czysto pod względem kibicowania, GKM ma dużo więcej kibiców w Grudziądzu i w sumie w ostatnim czasie przez wyniki sportowe (i ich brak na piłce) wyraźnie większy młyn, choć jeszcze kilka lat temu, jak grudziądzcy piłkarze coś grali, były to zbliżone liczby
Bardziej mnie dziwi, dlaczego w Gorzowie Stal została tak mocno zdominowana przez Stilon, który od lat błąka się po niskich ligach, podczas gdy żużlowcy święcili sukcesy. Jedyny odchył od normy.
Dlaczego ludzie się tym tak pasjonują? Ponieważ w Polsce są mizerne wyniki sportowe w każdej dyscyplinie poza żużlem i siatkówką, która zawsze miała otoczkę kulturalnego sportu, ale sukcesy reprezentacyjne i klubowe na siatkówce pojawiły się 20 lat temu (nie licząc reprezentacyjnych w latach 70), gdzie ruch kibicowski na żużlu był już w latach 80 i 90. Wtedy nasza siatkówka klubowa to była X lat za Rosją i Włochami i każdy zawodnik tylko marzył, by wyjechać, podczas gdy żużel to bańka i jak zauważyliście - nigdzie nie istnieje na świecie poza Polską. Być może gdyby siatkówka miała swoje złote lata w tamtym okresie, to dziś mielibyśmy klimat jak na koszykówce na bałkanach.
Polacy X lat temu przez słabe wyniki sportowe w absolutnie każdym sporcie drużynowym, wybrali sobie dyscyplinę narodową, której nikt nie uprawia i mogą być najlepsi, a do tego w tamtych czasach była "widowiskowa" również z uwagi na to, że była brutalna - ginęli zawodnicy, były konkretne wypadki i duża dawka adrenaliny.
Mnie tylko bardziej dziwi jak oni tam dopingują, skoro ryk motorów zagłusza wszystko dookoła, a w przerwach między biegami klubowi wodzirejowie puszczają na całą p**** muzykę albo reklamy sponsorów.
A i jeszcze jedno. Łatwo jest być fanatykiem klubu żużlowego, gdzie sezon trwa 5-6 miesięcy, mecze rozgrywane są w idealną, letnią pogodę i jest 7 spotkań u siebie i 7 wyjazdów, na wyjazdy jeździ się z full obstawą w towarzystwie setek januszy i rodzin, a potem na kolejne pół roku ludzie są wyłączeni z życia kibicowskiego i w ogóle nie myślą o kibicowaniu.
Masz trochę racji ale nie za wiele. Jest setki dyscyplin sportowych które Polacy mogli wybrać żeby odbić sobie brak sukcesów w kopanej. To nie o to chodzi. Większość żużlowców gdy ta dyscyplina zdobywała swoją popularność w Polsce wywodziła się z wiosek bądź małych miasteczek. W latach 70, 80 w dalszym ciągu był bardzo duży napływ ludności wiejskiej do miast - nowo powstałe blokowiska były głównie zasiedlane właśnie przez ludność napływową. Oczywistym jest, że zainteresowanie tym sportem było więc duże. Żużel wykształcił się i działał prężnie w wielu miastach, nawet tych największych - Warszawa, Kraków czy Poznań. Dzisiaj bardzo mocne kluby są w Lublinie czy Wrocławiu, gdzie o brak sukcesów w innych dyscyplinach nie mogą narzekać, a i tak na ten żużel przychodzi mnóstwo ludzi.
Co do długości sezonu, dawniej liga piłkarska zaczynała sezon końcem marca, a kończyła początkiem listopada (z oczywistą przerwą od czerwca do sierpnia). A na piłkę w obecnych czasach też jeździ wielu “Januszy”, a z całych składów wyjazdowych ekipę do harców stanowi parę % osób.
Przychodzi mnóstwo ludzi, OK, ale kto to jest? Kibicowsko zerowa jakość. Dziadki, kobiety, niekumate Janusze, małe dzieci z wuwuzelami. Jadą na wyjazd, czy są u siebie to tylko non stop impreza i melanż. Mecze przypominają raczej festyn na skokach narciarskich. I co najważniejsze ludzie chodzą tam na żużel, nie na klub. Barwy, nazwa drużyny, herb, historia itd nie mają żadnego znaczenia, liczy się tylko show i speedway. I jeśli ty porównujesz ekipy wyjazdowe z piłki i zużla to gratuluje. Wyjazdowy Janusz z piłki jest 100 razy bardziej ogarnięty niż Janusz z żużla.
Zgadzam się z tobą jeśli chodzi o czasy teraźniejsze. Na piłce dużo ekip upadło a co dopiero w małych ekipach na żużlu i zostały pikniki. Nie wiem ile już działasz ale jakbyś sie cofnął kilkanaście lat to całkiem inaczej to wyglądało. Ekipy żużlowe prały niektóre piłkarskie. Apator jadąc do Leszna czy Gorzowa cały czas sprawdzał sie z Legionem Piła gdzie inni ich unikali. Gdy ktoś jechał do Częstochowy mieli przed sobą koalicję Włókniarz, GKM, Polonia + Raków gdy Apator jechał z Ruchem. Po drodze tez zawsze kilka ekip bylo chętnych W Bydgoszczy na Polonii można było spotkać Stomil+GKM. W Rybniku po jednej stronie ROW i Żabole po drugiej Apator z Ruchem. Wroclaw Sparta+Falubaz+ Wybrzeże no i Śląsk mógł sie zainteresować. W Toruniu w pewnym momencie na stadionie Apator, Elana, Polonia,GKM, Stomil i na trasie Zawisza obija Polonie. Sporo sie działo ale to już prehistoria. Zostały już pojedyncze ekipy i do tego już tak prężnie nie działają.
Re: Żużel Kibicowsko
: 27.06.2025, 19:58
autor: MDT0000
Resistance pisze: 27.06.2025, 17:02
trzecigarnitur pisze: 27.06.2025, 10:58
MDT0000 pisze: 27.06.2025, 05:55
Masz trochę racji ale nie za wiele. Jest setki dyscyplin sportowych które Polacy mogli wybrać żeby odbić sobie brak sukcesów w kopanej. To nie o to chodzi. Większość żużlowców gdy ta dyscyplina zdobywała swoją popularność w Polsce wywodziła się z wiosek bądź małych miasteczek. W latach 70, 80 w dalszym ciągu był bardzo duży napływ ludności wiejskiej do miast - nowo powstałe blokowiska były głównie zasiedlane właśnie przez ludność napływową. Oczywistym jest, że zainteresowanie tym sportem było więc duże. Żużel wykształcił się i działał prężnie w wielu miastach, nawet tych największych - Warszawa, Kraków czy Poznań. Dzisiaj bardzo mocne kluby są w Lublinie czy Wrocławiu, gdzie o brak sukcesów w innych dyscyplinach nie mogą narzekać, a i tak na ten żużel przychodzi mnóstwo ludzi.
Co do długości sezonu, dawniej liga piłkarska zaczynała sezon końcem marca, a kończyła początkiem listopada (z oczywistą przerwą od czerwca do sierpnia). A na piłkę w obecnych czasach też jeździ wielu “Januszy”, a z całych składów wyjazdowych ekipę do harców stanowi parę % osób.
Przychodzi mnóstwo ludzi, OK, ale kto to jest? Kibicowsko zerowa jakość. Dziadki, kobiety, niekumate Janusze, małe dzieci z wuwuzelami. Jadą na wyjazd, czy są u siebie to tylko non stop impreza i melanż. Mecze przypominają raczej festyn na skokach narciarskich. I co najważniejsze ludzie chodzą tam na żużel, nie na klub. Barwy, nazwa drużyny, herb, historia itd nie mają żadnego znaczenia, liczy się tylko show i speedway. I jeśli ty porównujesz ekipy wyjazdowe z piłki i zużla to gratuluje. Wyjazdowy Janusz z piłki jest 100 razy bardziej ogarnięty niż Janusz z żużla.
Zgadzam się z tobą jeśli chodzi o czasy teraźniejsze. Na piłce dużo ekip upadło a co dopiero w małych ekipach na żużlu i zostały pikniki. Nie wiem ile już działasz ale jakbyś sie cofnął kilkanaście lat to całkiem inaczej to wyglądało. Ekipy żużlowe prały niektóre piłkarskie. Apator jadąc do Leszna czy Gorzowa cały czas sprawdzał sie z Legionem Piła gdzie inni ich unikali. Gdy ktoś jechał do Częstochowy mieli przed sobą koalicję Włókniarz, GKM, Polonia + Raków gdy Apator jechał z Ruchem. Po drodze tez zawsze kilka ekip bylo chętnych W Bydgoszczy na Polonii można było spotkać Stomil+GKM. W Rybniku po jednej stronie ROW i Żabole po drugiej Apator z Ruchem. Wroclaw Sparta+Falubaz+ Wybrzeże no i Śląsk mógł sie zainteresować. W Toruniu w pewnym momencie na stadionie Apator, Elana, Polonia,GKM, Stomil i na trasie Zawisza obija Polonie. Sporo sie działo ale to już prehistoria. Zostały już pojedyncze ekipy i do tego już tak prężnie nie działają.
Zgadza się, bardzo dobrze pamiętam lata 2000 i bandę jaką jeździł np ROW Rybnik czy nawet Wybrzeże Gdańsk. Ale i w tamtych czasach to nawet na koszykówce zdarzały się balety. Obecnie już nie jestem zaangażowany ani nie śledzę tak dokładnie, ale tak jak piszesz wiele ekip piłkarskich i żużlowych już jest cieniem tego co było 20 lat temu.
Re: Żużel Kibicowsko
: 28.06.2025, 11:36
autor: kondziu0709
To może dodam coś od siebie. Na żużlu jest raptem kilka kumatych ekip GKM Grudziądz, Falubaz, Apator Toruń, Start Gniezno, Polonia Bydgoszcz jest jeszcze Sparta Wrocław i będąca w mocnym kryzysie Unia Leszno. Poza tym Wybrzeże Gdańsk, Stal Gorzów i Włókniarz Częstochowa to ekipy praktycznie wymarłe. Praktycznie każda z tych kumatych załóg miała do czynienia z ekipami piłkarskimi czy to w formie kontaktów czy w formie skrzyżowania rękawic. I to nie raz ekipa żużlowa obijała ekipę piłkarską. Nie mówię tutaj, że ekipy żużlowe są nie wiadomo jak mocne, ale potrafią postawić się przeciwnikowi.
Re: Żużel Kibicowsko
: 28.06.2025, 14:51
autor: katanaczio
Żużel to nie jest sport ekipowy, tylko rodzinny, i (zazwyczaj) takie klimaty są dominujące.
Nie oznacza to, że ktoś nie ma bandy - bo bandy są - ale już statystyczny wyjazd typowych motofanów czasem kończy się zbijaniem piątek na parkingu z kibicami gospodarzy podczas popijania piwka, a w promieniu 100 metrów nie ma policjanta, gdyby jednak ktoś sobie chciał dać po mordzie.
Re: Żużel Kibicowsko
: 02.07.2025, 03:39
autor: Psoriasis
kondziu0709 pisze: 28.06.2025, 11:36
To może dodam coś od siebie. Na żużlu jest raptem kilka kumatych ekip GKM Grudziądz, Falubaz, Apator Toruń, Start Gniezno, Polonia Bydgoszcz jest jeszcze Sparta Wrocław i będąca w mocnym kryzysie Unia Leszno. Poza tym Wybrzeże Gdańsk, Stal Gorzów i Włókniarz Częstochowa to ekipy praktycznie wymarłe. Praktycznie każda z tych kumatych załóg miała do czynienia z ekipami piłkarskimi czy to w formie kontaktów czy w formie skrzyżowania rękawic. I to nie raz ekipa żużlowa obijała ekipę piłkarską. Nie mówię tutaj, że ekipy żużlowe są nie wiadomo jak mocne, ale potrafią postawić się przeciwnikowi.
Polonia Bydgoszcz? A gdzie była ta ich kumata ekipa, gdy szurali sportowo po dnie? Kibice sukcesu i tyle, chowający szaliki po wyjściu ze stadionu.
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2025, 10:32
autor: MichuLBN
tak tylko pytam pisze: 13.06.2025, 15:45
Pewnie ciężko będzie, ale zapytam.
Interesuje mnie temat zdobytych flag przez poniższe ekipy:
Unia Leszno – 2 flagi Falubazu, chyba flaga żużlowego ROW-u. Tyle co kojarzę, na pewno było tego więcej.
Sparta Wrocław
Wybrzeże Gdańsk – flaga „Gryfino” w barwach Barcelony skrojona Januszom.
Polonia Piła
Tak na marginesie.Piknikowe „ekipy”, typu Kolejarz Opole, Kolejarz Rawicz, Wilki Krosno, Motor Lublin, Ostrovia Ostrów, Orzeł Łódź, Stal Rzeszów, PSŻ Poznań pewnie bez zdobyczy flagowych. Jedynie Wanda pamiętam, że swego czasu skroiła żużlową Ostrovie.
Żużlowa Ovia skroiła żużlowy Motor z flagi, którą trzymała daleko od stadionu NIEPEŁNOSPRAWNA nastolatka, wkurwiony Lech kazał im oddać flage więc widzisz jak środowisko na to zareagowało ;). Wanda skroiła flagi na kijach żużlowej Ostrovii, żużlowy Motor skroił w Lublinie żużlową Ostrovie a później chłopaki z Ostrowa prosili psy o pomoc. Stal Rzeszów skroiła Polonie Bydgoszcz pod stadionem w Rzeszowie z flagi ale nie wiem czy to była ekipa żużlowa czy piłkarska (Polonia też leciała na psy). Unia Leszno faktycznie skroiła żużlowy ROW, ale tam każdy z Januszy był najebany i przed meczem skandowali "UNIA LESZNO!".
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2025, 22:35
autor: MichuLBN
Kruszon pisze: 09.07.2025, 17:54
no ale w niedzielę derby Fabluaz - Stal Gorzów zapowiadają się chyba bardziej zacnie jak spotkanie Falubaz - Unia Leszno?
Zacnie? Stilon wybił Stalowcom kibicowanie z głowy, co innego jeszcze te 8 lat temu.
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2025, 23:23
autor: habziu
MichuLBN pisze: 09.07.2025, 22:35
Kruszon pisze: 09.07.2025, 17:54
no ale w niedzielę derby Fabluaz - Stal Gorzów zapowiadają się chyba bardziej zacnie jak spotkanie Falubaz - Unia Leszno?
Zacnie? Stilon wybił Stalowcom kibicowanie z głowy, co innego jeszcze te 8 lat temu.
Falubaz i Stal mobilizują się na derby. W Stali chyba jednak nie aż taki do końca piknik.
https://www.facebook.com/share/p/1Ca8ZuLd8E/
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2025, 20:42
autor: MichuLBN
habziu pisze: 09.07.2025, 23:23
MichuLBN pisze: 09.07.2025, 22:35
Kruszon pisze: 09.07.2025, 17:54
no ale w niedzielę derby Fabluaz - Stal Gorzów zapowiadają się chyba bardziej zacnie jak spotkanie Falubaz - Unia Leszno?
Zacnie? Stilon wybił Stalowcom kibicowanie z głowy, co innego jeszcze te 8 lat temu.
Falubaz i Stal mobilizują się na derby. W Stali chyba jednak nie aż taki do końca piknik.
https://www.facebook.com/share/p/1Ca8ZuLd8E/
Fajnie że 4 autokary zebrali za to szacun ale.... u siebie na derbach kompletu nie zrobić to wstyd. Falubaz wyprzedził Stal o lata świetlne przy dużej pomocy Stilonu, a upadek kibicowsko Stali podsumowywują słynne filmiki od Stilonowców ;) Tak czy inaczej mam nadzieje że ciekawie będzie w Zielonej Górze
Re: Żużel Kibicowsko
: 13.07.2025, 20:26
autor: enanthate500
Nie spodziewałem się piro ze strony żużlowej Stali Rzeszów
Re: Żużel Kibicowsko
: 13.07.2025, 23:35
autor: 1925
Za chwilkę dziennikarskie k******* zrobią aferę w temacie pirotechniki i sterowników ukrytych przy bandach na Derbach.
Re: Żużel Kibicowsko
: 14.07.2025, 15:36
autor: Oldfreak
Falubaz kolejny raz konkretne piro.A patrząc na komentarze publiki zuzlowej na różnych stronachto dramat,jak tam płaczą.
Re: Żużel Kibicowsko
: 14.07.2025, 16:11
autor: Proof
Oldfreak pisze: 14.07.2025, 15:36
Falubaz kolejny raz konkretne piro.A patrząc na komentarze publiki zuzlowej na różnych stronachto dramat,jak tam płaczą.
publika zuzlowa jest coz specyficzna, mozna ich porównać do kibiców reprezentacji Polski w piłce nożnej, tez im przeszkadzaja flagi, piro, a nawet sam doping. Na szczęscie w ekstraklasie tak zwane "pikniki" już się dawno temu przyzwyczaiły do stylu kibicowania w trakcie meczu do opraw czy piro. Jakieś tam jednostki sie znajda co ponarzekają ale to nic w porównaniu do kibiców zuzla czy reprezentacji Polski.
Re: Żużel Kibicowsko
: 08.10.2025, 22:00
autor: Baryła90s
Jak sytuacja we Wschowie w Lubuskim? Obecni kibice Unii Leszno ze względu na bliskość miast, ale również jest tam Falubaz? Wchodzą sobie w drogę, czy czysty piknik? Falubaz twierdzi, że to ich FC, Unia chyba tak samo. Dwa żużlowe fan cluby w takiej małej mieścinie to chyba ewenement w skali kraju.
Re: Żużel Kibicowsko
: 06.07.2026, 10:56
autor: Marcin
Re: Żużel Kibicowsko
: 06.07.2026, 13:12
autor: Oldfreak
Falubaz.GKM,Apator całkiem ciekawie się tam dzieje.Dalej Unia.L,Start,Polonia.B.
Ciekawe czy na Poloni Piła coś się rozkręci,bo młyn wygląda fajnie i wiekowo również.Może coś z tego za parę lat wyniknie.
Szkoda że Stal.G i Włókniarz już nie działają jak kiedyś
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 17:50
autor: zero osiem
a i w moim klubie pilkarskim z czolowki 1 ligi nie ma ani jednego murzyna
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 18:49
autor: dee facto
Stąd ŁKS jeszcze długo nie powącha ekstraklasy:-)
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 20:32
autor: zero osiem
sport to jak juz oddechu nie lapiesz albo odwrotnie twoj przeciwnik sie slania na nogach i go wykanczasz, czyli mozesz byc silniejszy albo slabszy, skoczniejszy bardziej albo mniej, szybszy lub wolniejszy, a nie jak benzyny zabraknie czy srubka wypadnie albo opona peknie
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 20:47
autor: zero osiem
PBJK pisze: 09.07.2026, 20:36
dynamika, szybkość
Widziałeś kiedyś treningi żużlowców poza torem, to jak muszą trzymać dietę, jak ciężko pracować
na motocyklach bez hamulców osiągających prędkość do 120 km/h jeżdżących w kontakcie na torze ?
Piszecie o gościach ktorzy, mają zazwyczaj połamanych więcej kości niż wy w ogóle jesteście ich wymienić i policzyć ?
Ci ludzie wsiadają na motory
i chłop już w parkingu się kręci przy motocyklach i czeka kiedy będzie mógł na nie ponownie wsiąść
Uwierzcie mi że ten sport akurat jest zupełnie inny na żywo niż w tv. Tam usłyszysz prawdziwy ryk maszyn, poczujesz zapach i prędkość.
niedobrze mi ty naprawde to kochasz, olej napedowy i silnikowy, ryk maszyn bez hamulcow 120 km/h i polamanych kosci szalencza predkosc i zapach prawdziwych mezczyzn na ich stalowych rumakach z gumowymi krecocymi sie kopytami
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 20:54
autor: PBJK
Ja tylko napisałem jak to w rzeczywistości wygląda , tyle.
A nie dobrze ci z jakiego powodu ?
Można kochać tylko piłkę jako sport wybrany ?
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 22:18
autor: xkmlx4
Gówno burza bo komuś się żużel nie podoba xd
Re: Żużel Kibicowsko
: 09.07.2026, 23:25
autor: zero osiem
mozna tez odnotowac dosc malo czarnych w skokach narciarskich
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 08:39
autor: wafel10
bgh1930 pisze: 09.07.2026, 22:40
To bardziej chodzi o te memiczne ekipy żużlowe i tak to się łączy z motorynkami
Skoro takie memiczne, to czemu przez lata piłkarskie ekipy z topu: Lechia, Arka czy Ruch kręciły się wokół tego sportu? :)
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 10:21
autor: serwis
Żużel to wkurwiajwcy sport do kibicowania. Same zawody trwają 2-3 godziny (?) wyścigów jest 15 a każdy wyścig to powiedzmy 60 sekund.
Przez ten czas doping a zawodnicy i tak nie słyszą co trybuny śpiewają bo po pierwsze mają zatyczki a po drugie hałas 4 motorów.
Może kątem oka widzą jak żyją trybuny i to wszystko.
Natomiast prócz tych 15 minut emocji (15 biegów) na stadionie jest piknik. Dlatego tak chętnie uczęszcza tam właśnie piknikowa publiczność. Mocno specyficzne to wszystko.
Żeby nie było każdy lubi co chce.
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 16:43
autor: jar2789
Żużel to nie jest sport tylko cyrk. Poza tym jaki kiedyś byłem na Falubazie to 70% ludzi żarło słonecznik, a 50 wpisywało coś w jakiś program.
Zawsze się z tego śmiałem i pamiętajcie, że żużel nigdy nie będzie sportem olimpijskim więc sobie sami wywnioskujcie co i jak.
A co do ekip? To sami wiecie jak jest. Już kiedyś Falubaz grał w piłkę i rok dał radę, Stal chyba też miała piłkę. Poza ty, te ekipy, które mają obok piłkę (Sparta- Sląsk, Apator Elane, Stal Stilon itp sami wiecie ale z całym szacunkiem). No i ktoś już pisał o akcji z Falubazem jak się waflowali z Zagłębiem i zgubili telefon))). Podobnie kiedyś Stal z Kotwą i szybko Kotwa się opamiętała jak ich w Gorzowie Stilon robił.
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 17:15
autor: Resistance
bgh1930 pisze: 09.07.2026, 22:40
To bardziej chodzi o te memiczne ekipy żużlowe i tak to się łączy z motorynkami
Śmiechy śmiechami ale memiczne ekipy żużlowe miały zgody z dobrymi ekipami (np. Apator Ruch), spotkania czy ustawki z konkretnymi bandami i to wiele razy (np Lech z Piły) czy codzienne walki z krzywymi akcjami z ekipą piłkarska ze swojego miasta. Wiadomo ze teraz średnio to wygląda ale takie czasy nastały jak w wielu innych ekipach.
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 18:35
autor: xkmlx4
Aktywista nawet się znalazł, czekam na dalszy rozwój sytuacji. 🙃
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 20:27
autor: wafel10
No tak bo przecież pikniki na wyjazdy nie jeżdżą, jakoś Wisła się chwali 20 tysiącami w Chorzowie. Ilu z nich to były pikniki? 19k900? :)
Re: Żużel Kibicowsko
: 10.07.2026, 21:15
autor: Oldfreak
Falubaz stawał do walki z wieloma ekipami piłkarskimi,w tym z czołówki.GKM również.Więc nie umniejszajcie na siłę.
Re: Żużel Kibicowsko
: 22.07.2026, 11:04
autor: zabarsking
bgh1930 pisze: 21.07.2026, 17:24
No widzisz, jak poszedłem pierwszy raz na piłkę to zostałem na zawsze już.
A ty nie w Stambule? Nie gonisz turasow? 😅
Nie, wyobraź sobie, że ludzie mogą mieć rodzinę, w tym małe dzieci, Plus mnóstwo zobowiązań finansowych. I nie zawsze mogą jechać na mecz, tym bardziej jak mieszkają 500 km od Śląska.
Re: Żużel Kibicowsko
: 13.08.2026, 10:33
autor: habziu
Stal to już nawet ledwo dychający Włókniarz ciśnie. Co się z nimi dzieje? Zdjęcie do wglądu:
https://www.facebook.com/share/p/1FpeAM ... tid=wwXIfr
Re: Żużel Kibicowsko
: 13.08.2026, 11:12
autor: zabarsking
Stal coś tam delikatnie ultrasuje, ale ekipy mocnych wrażeń w zasadzie nie mają. W swoim mieście są gonieni przez Stilon. Trudno stwierdzić, co jest przyczyną tego stanu rzeczy. Kilkanaście lat temu doszło do wymiany pokoleniowej i nowa generacja gorzowskich fanów speedwaya mocno zaniedbała sprawy. Generalnie rzecz biorąc stadion Stali w mieście nie ma. Nie mówię tego z satysfakcją, bo dobrze im życzę, stwierdzam tylko fakt.
Re: Żużel Kibicowsko
: 17.08.2026, 09:45
autor: wojtasik
na Włókniarzu od kilku meczów wrócił nawet młyn. co ciekawe na sektor ten sam co 20 lat temu, niedaleko trybuny głównej, gdzie z reguły siedzi najwięcej osób. przy dopiero wychodzącym z problemów finansowych klubie i tragicznych wynikach, i co za tym idzie tragicznej frekwencji, wygląda to więc jakby prawie cały stadion na który chodzi max. 5-6 tysięcy ludzi dopingował. interesujące