no to nie rozumiem, mowia ze Lech podaje sie za Stilon, to wygrana nalezy przypisac Stilonowi chyba tak? co to nowy fan club powstal w Poznaniu? pierwszy raz slysze o takich dziwnych akcjach
Bo gdyby wiedzieli ze to Lech to by nie przystali na grzybobranie
szcz25 pisze:no to nie rozumiem, mowia ze Lech podaje sie za Stilon, to wygrana nalezy przypisac Stilonowi chyba tak? co to nowy fan club powstal w Poznaniu? pierwszy raz slysze o takich dziwnych akcjach
Nie jest to pierwszy raz. Od jakiegoś czasu panuje taka nowa świecka tradycja. Parę lat telu wracalismy z Piastem z Widzewa i zadzwonił Raków w wiadomym celu. NIc nie wyszło, ale na drugi dzień się okazało że to Zagłębie S. Po prostu jak masz na to ochotę to jest ostatecznie rybka z kim, na jedno wychodzi. Bo co ktoś za silny, a my za słabym składem? Wkurzają mnie takie kalkulacje bo jak jedziesz na wyjazd to musisz sie liczyć z atrakcjami, albo odpuść wyjazd. No mercy .
No niestety tak jest ze duzo ekip na mysl o wyjsciu z lepsza banda przeciwnika wychodzi z zalozenia ze lepiej tego nierobic...nobo po co psuc sobie statystyki szczegolnie tyczy sie to ekip ktore maja juz jakas wyrobiona marke...mozna na palcach jednej reki wymienic ekipy ktore bez wzgledu na swoj sklad wychodza zawsze i wszedzie...taka jest niestety prawda...
mozna sie sprzeczac kto jest lepszy w ultras, porównywać frekwencje u siebie i na wyjazdach i sie sprzeczac czy np. Jaga czy Pogoń w Krakowie w 500 osob jest lepszym osiągnieciem niz Ruch w Wodzisławiu w 2000 itd itp ale jedno jest pewne jesli chodzi o sport to Lech nie ma sobie równych.