Re: Wasze hardcorowe akcje kibicowskie
: 17.06.2013, 22:50
Był rok 1998, w Gdyni odbywałem służbę wojskową. Pogoda była dość ładna, na następny dzień Arka grała baraż z Piotrcovią-Ptak, więc już dzień wcześniej wieczorem, pod namiotem z muzyką (obok plaży) zaczeli zbierać się Gdynianie, napewno była już też Cracovia, Górnik Waółbrzych,i Gwardia Koszalin. impreza się chłopakom rozkręca... Ja z kumplem z kompani siedzieliśmy jakieś 100m od tegoż namiotu. troszkę już popiliśmy tanich winek, i kumpel mnie podpuścił czymś w stylu "no to jak taki z Ciebie kibic, to idz i Ich zbluzgaj" ja głupi młody i podpity, zacząłem się z Nim licytować, staneło że za 4 jabole przejdę chodnikiem między namiotem a plażą (sam środek ich bawiącej się ekipy, jednak miejsce było bo ludzie - tyryści z niego też korzystali) i będę spiewał Arka Gdynia K... Swinia. Poszedłem... zacząłem śpiewać, następne co pamiętam to jak kumpel mnie cucił :)
Po podliczeniu, rachunek wyszedł mi równo 1wino za 1 zęba... ;)
Po podliczeniu, rachunek wyszedł mi równo 1wino za 1 zęba... ;)