RHP pisze:kkr pisze:
Prawda jest taka, ze przesladowania przez polskie wladze panstwowe w latach 30 to powod do dumy a nie do wstydu, podobnie jak za czasow 45-89.
Bzdura roku. Nie jestem entuzjastą ówczesnych władców Polski, chociażby za prześladowanie Korfantego czy obozu narodowego, ale trzeba pamiętać że państwo zwalczało wówczas także zdradziecką agenturę z KPP-KPZU i nacjonalistów Ukraińskich. Czy dzisiejsze pomyje po komunistach i OUN też mogą się czuć dumne z powodu tamtych "prześladowań" ?? Jednak jest różnica między zwalczaniem polskiej patriotycznej opozycji, a zwalczaniem zdrajców i V kolumny.
OK, zle to ujalem. Niech bedzie tak: bycie przesladowanym w tamtych czasach przez wladze nie jest automatycznie ujma. To i tak broni w 100% moich tez. Myslisz ze sanacja traktowala Korfantego jak Polaka? Heheheh... :)
RHP pisze:Zresztą Niemcy także czasem mówią o "terrorze państwowym" i prześladowaniach w II RP mniejszości niemieckiej , która tylko pokojowo chciała się zrzeszać w nazistowskich organizacjach jakie tworzyła na terenie Polski. Dlatego miłujący pokój i mniejszości narodowe Adolf (sam żył w Niemczech nie będąc Niemcem) musiał najechać Polskę, żeby wyzwolić ciemiężonych Niemców.
Teze o szczegolnie grzesznym nacechowaniu mniejszosci niemieckiej w autonomicznym woj. slaskim obalilem juz w jednym z poprzednich postow, wiec sie nie bede powtarzal. Dodam do tego watku tylko (zeby ktos nie zapomnial czasem) ze cala ta gadka dotyczy jedynie lat 30, kiedy to juz ani Polska ani Niemcy nie byly panstwami demokratycznymi. Aha, polecam poczytac np. o Eduardzie Pancie.
Skoro jednak czepiamy sie wszystkich slowek i sformulowan, niezaleznie od tego czy wnosza one czy nie cokolwiek do dyskusji, to i ja sie doczepie - Hitler byl Niemcem, pudlo. Austriacy jako narod powstali dopiero po II wojnie swiatowej. A co wiecej, uzupelnie ta informacje jeszcze o to, ze pojecie Niemcy bylo bezspornie do II pol. XIX w. odnoszone tak do terenow dzisiejszych Niemiec, jak i do Austrii. Potem zaczelo to ewoluowac, jednak wyodrebnienie Austrii jako jako podmiotu zupelnie odrebnego od Niemiec nastapilo dopiero w ostatnich 60-65 latach.
RHP pisze:Świadczy o tym łagodny ton wypowiedzi działaczy ZLNŚ a najbardziej vlepki Ruchu z w/w Austriakiem i symbolami czasów minionych :lol:
ZLNS od czasu kiedy jest pod rzadami swojego obecnego wodza to plankton. Podobnie jak Slaski Ruch Separatystyczny, Slaski Ruch Narodowy itp.
Nawet jednak gdyby traktowac ZLNS powaznie, to chetnie sie dowiem w ktorym miejscu ktos od ZLNS powiedzial niby cos, co podwazaloby teze, ze i dla niego istota gornoslaskosci jest owe pokojowe wspolzycie slowiansko-germanskie w jednym spoleczenstwie.
Co do wlepek kibicowskich - gdzie takowe niby widziales? :)
RHP pisze: Co do tematu to reaktywacja 1. FC Katowice to jest coś innego niż reaktywacja Pogoni Lwów, bo 1. FCK grali przed wojną w lidze polskiej, a Pogoń w żadnej lidze ukraińskiej czy radzieckiej z tego o wiem nie grała...
Bo uwarunkowania byly inne, ligi inaczej skonstruowane itp. Tylko co to ma wspolnego z panstwowoscia, bo w tym rzecz...?
A druga sprawa - gdzie obecnie gra Pogon Lwow? W jakiej lidze? (ja to wiem, to pytanie retoryczne...)
No wiec jak - skoro EFC lewacki, Ruch lewacki, to Pogon Lwow tez musialaby byc jednak lewacka, prawda?
tapicer pisze:Obecna sytuacja w Hiszpanii skłania tamtejszą ludność do rozprężania państwa. Za rządów frankistowskich było to nie do pomyślenia, a wiadomo kto dziś rządzi zarówno Hiszpanią jak i UE. Co do skrajności to nie sądzisz iż starsi ludzie mieszkający w kraju Basków będą popierać zamachy bombowe w takich rejonach Hiszpanii jak np. Kastylia.
Idąc Twoim tokiem myślenia "moherowe" babcie popierałyby dziś krucjaty i święte inkwizycje :lol:
Nie chodzi mi o lewicowość RAŚu co do spraw gospodarczych. U polskiej skrajnej prawicy pomocy raczej nie znajdą 8)
I tak w gwoli ścisłości - myśl co piszesz bo później musisz się tłumaczyć.
No dobrze - pogadales sobie o sytuacji w panstwie hiszpanskim. I co z tego wszystkiego wynika? Rozumiem, ze wniosek ma byc taki, ze twoim zdaniem kazdy ruch regionalistyczny to lewica z definicji, nawet jesli glowny nurt tego ruchu ma tendencje chadeckie czy neoliberalne?
Ja mam myslec co pisze, bo potem sie musze tlumaczyc? Dobre sobie, przyganial kociol garnkowi.
tapicer pisze:W wyniku rozbiorów i utraty niepodległości Lwów dostał się pod kuratelę monarchii naddunajskiej a nie jak piszesz błędnie państwa ze stolicą w Sankt Petersburgu :lol: :lol:
Pardon, przyznaje, moj blad.
tapicer pisze:Więc jak Pogoń Lwów może być "lewacka" skoro walczono w tym mieście o sprawę powrotu do Macierzy ? hehehe
A jak EFC czy Ruch moga byc lewackie, skoro skupiaja srodowiska ludzi ktorym zalezy na manifestowaniu i propagowaniu gornoslaskosci, czyli tozsamosci macierzystej tej ziemi?:)
tapicer pisze:Nie było i nie ma państwa śląskiego ponieważ nie było i nie ma narodu śląskiego.
No tak, brak ci podstaw. Poza tym mylisz Slask z Gornym Slaskiem - typowe dla laika. Polecam ksiazke Tomasza Sadowskiego "Ksiazata opolscy i ich panstwo".
Ciekawy bardzo tez jest watek twojej wypowiedzi sugerujacy, ze istnienie panstwa zawsze wiaze sie z istnieniem narodu. :D
Aha, co do narodu - def. narodowosci wg GUS: "Narodowość jest deklaratywną (opartą na subiektywnym odczuciu) cechą indywidualną każdego człowieka, wyrażającą jego związek emocjonalny (uczuciowy), kulturowy lub genealogiczny (ze względu na pochodzenie rodziców) z określonym narodem".
No coz, dodam tylko, ze GUS to polski urzad, i to podlegly wladzom centralnym. :)
tapicer pisze:Mysle ze na stadionach znajdziesz caly przekroj spoleczny. Wiadomo, ze mlodzi najglosniej krzycza, a bedac mlodym latwo przyjmowac postawy skrajne. Gdyby mialo to jednak jakies wieksze znacznie, to musielibysmy miec w wielu miejscach dzis ustroj faszystowski itp.
Ile nad tym myślałeś ?
Co do ustroju faszystowskiego to wątpie żeby on panował obecnie w naszym kraju odzwierciedlając stadiony w Polsce. Rzeczpospolita Hip-hopowska to bardziej trafna odpowiedź :lol:
Nie dlugo. Na tyle jednak skutecznie ze nie bardzo wiesz co sensownego odpowiedziec. ;)
tapicer pisze:Zacytuj to zobaczymy. Wydaje mi sie ze stosunkowo dobrze znam temat, a nie slyszalem jeszcze zadnej wypowiedzi "Pana G." ktora moglaby swiadczyc, ze popiera on idee niepodleglosci.
"Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa" oraz wypowiedź nawiązująca do poglądu wyrażonego podczas obrad traktatu wersalskiego w 1919 roku przez brytyjskiego premiera Davida Lloyd George, że "przyłączyć Górny Śląsk do Polski to tak, jakby małpie dać zegarek", do której Gorzelik dodał w odniesieniu do Polski jako małpy i Śląska jako zegarka "Po 80 latach, widać, że małpa zegarek zepsuła".
żal.pl :roll:
Przytaczanie w kolko dwoch tych samych wypowiedzi Gorzelika robi sie juz nudne. I tak nic na tym nie ugracie, chocbyscie sie nie wiem jak zaparli. Bo teraz prosze dokladniej pokazac mni fragment, w ktorym jest tam cos napisane o popieraniu idei niepodleglosci Gornego Slaska w dzisiejszych czasach.
tapicer pisze:No i tu wlasnie widac - zgodnie z tym co sie spodziewalem - ze nie potrafisz pojac tej istoty gornoslaskosci, ktora przytaczalem w swoim poprzednim poscie.
Człowieku piszę już do Ciebie 3 (słownie: trzeci) post a Ty dalej nie możesz pojąć tego że na ich witrynie www oraz jak oni sami twierdzą że ich klub skupia trzy narody - na ich stadionie nie stwierdzono godła, flagi w barwach Polski. Pokaż mi jakieś aktualne bądź też sprzed dwóch, trzech lat foto na którym widać przynależność części widowni ze stadionu przy ulicy Cichej do Polski.
Ale po co, co to ma wspolnego z istota gornoslaskosci i czemu ja mam Ci udowadniac cos, co jak sam napisalem nie ma miejsca? :o
(BTW - nie znaczy to, ze nie ma wsrod kibicow Ruchu osob poczuwajacych sie do narodowosci polskiej - sa, w mniejszosci, i w dodatku mysle ze dla nich ta ich polskosc znaczy cos zgola innego niz dla osob z Polski)
tapicer pisze:No dobrze, i jaki z tego wniosek dla naszej dyskusji, bo nie widze? /btw - Korfanty to chadecja, nie endecja/
Taki że piszesz że wszelakie inicjatywy wywrotowe w II RP choćby i zmierzające do negowania polskiego Górnego Śląska to takie samo dobro jak wysadzanie mostów i napady na Urzędy Bezpieczeństwa przez chłopców z lasu w latach po II wojnie światowej.
Nie takie samo dobro, ale tez nie z automatu zlo. Wyjasnilem to powyzej w tym poscie. I moze napisze tak - inicjatywy zapewne nie byly antypolskie, ale antysystemowe (jak sam napisales o dzialaniach Korfantego). Albo moglo w ogole ich nie byc, a sam fakt istnienia EFC dla kogos prosystemowego mogl byc dzialaniem antypolskim. :) Tak to juz jest, jesli dla kogos niepolski=antypolski.