: 19.04.2007, 15:42
w Jastrzebiu około 130 osób Mosto 2 autokary plus pare samochodów .
Napiszę tak: ja też nie rozumiem pewnych rzeczy, ale się pogodziłem z tym i żyję z tego powodu szczęśliwszy.Co do słów BiVB
Resovia śpiewa u nas na Meczu" W Kędzierzynie Rzeszowie jest wiara"
A nie jest tak na siatce?Żurek pisze:Tak! Podajmy sobie wszyscy ręce, wymieńmy się szaliczkami i żyjmy długo i szczęśliwie
Nie wyglądają... nuda straszna w tej lidze już wolałbym żebyśmy spadli do II, już tam jest ciekawiej.Oczywiście to tyczy tylko PLS ... bo niestety nie wiem jak wyglądają ekipy z zaplecza PLS-u

Do Skry B. też dzwoniliście jak była u was?88lukasz pisze: przyjezdnych z Piły. Przed meczem telefonujemy do kibiców z piły, potem mamy okazję rozmawiac z nimi osobiśćie, oni jednak nie przystaja na żadną naszą propozycję więc skupiamy się na dopingu.
Siatkówka niedługo skończy tak jak koszykówka, przez pompowanie finansowego balonika do niebotycznych już rozmiarów. I mam nadzieje, że razem z końcem mody na siatkówke skończy się lansowanie "siatkarskiego modelu kibicwania".A nie jest tak na siatce?
No może poza AZS Czestochowa, który przypomina ekipy pilkarskie.
No spoko, ale wystarczyło przeczytać choćby moją relacje ze Stilon-Joker i Joker-Stilon żeby się domyśleć88lukasz pisze:
Nie mielismy stycznosci z tą ekipą, nie wiedzielismy czego się spodziewać. My rowniez nie jestesmy żadnymi hooliganami, zwykłą grupą Ultras.
Z Sosnowca oficjalne 0, a flaga to nikt z ekipy...GutekAZS pisze:Sosnowiec , Częstochowa , Radom , Bełchatów tyle co pamietam z flag z nazwami miast napisanymi na flagach.
53 pisze:Ogólnie najlepsi kibice siatkarcy to kibice Jastrzębia (być może dlatego żę większość jest wychowana jako kibice piłkarcy), Resovia (nie dość że dobry doping to cudowne kibicki), i AZS Częstochowa. Niezła jest również Politechnika, lecz niestety jeżdżą w zbyt małej sile na wyjazdy. Skry nie bede komentował bo to jedna wielka porażka.
Wszystko ok z toba?biały pisze:53 pisze:
Nie ośmieszaj się
Dobry jesteś, może jeszcze "kibice" Chemika Bydgoszcz i Skry53 pisze:Ogólnie najlepsi kibice siatkarcy to kibice Jastrzębia
Z tego co wiem Nafciarze raczej z nich zlewaja ale zdarzało sie ze sie pojawali, na meczu z nami w tamtym sezonie było ich bodajze 7-8, potem Jokery poszły na Nafte. A w dwóch szalach chodzic nie mogą raczej bo nie ma szali Jokera19[P]82 pisze:ogólnie kibice siatkarscy w pile sa jacys nie teges z tego co słyszałem. Połowa to ''fanatycy'' którzy chodzą zarówno na Jokera i na Nafte w dwóch różnych szalach. Dla mnie to troche niezrozumiałe ale spoko.
Pragniemy oświadczyć, że w dniu dzisiejszym poznańska część klubu kibica przestała istnieć. Spowodowane jest to tym, że klub KS Poznań, wcześniej KS Inotel Poznań ma kibiców (i tych, co chcą cokolwiek zrobić) w dość głębokim poważaniu. Rok temu założyliśmy KK niesieni falą entuzjazmu, niestety czym "dalej w las" tym był on systematycznie chłodzony. Niestety nie mogliśmy się doprosić nawet o marne koszulki dla KK - co klub uzależnił tym, że "zobaczymy jak się utrzymamy".
Wiele razy obiecano Nam pomóc w jakikolwiek sposób - podawano nawet daty (np. zakupienia bębnów) jednak terminy mijały i jedyną rzeczą, z której się wywiązał był wyjazd do Piły, gdzie myślę - godnie reprezentowaliśmy Poznań.
Stanęło na tym, że to my musieliśmy kupić bębny za własne pieniądze, to my zaprojektowaliśmy szale i je kupiliśmy. Myślę, że klub walczący o PLS z dość sporym budżetem powinien inaczej to rozegrać - bo kilkunastu/kilkudziesięciu zapaleńców może naprawdę odmienić atmosferę na trybunach...
Niestety również zawodnicy poprzedniego klubu, nie utożsamiali się w żaden sposób z kibicami. A to przecież dla Nich to wszystko robiliśmy. Teraz Nam trudno cokolwiek powiedzieć o zawodnikach, bo w większości dla Nas są to nowe twarze... Jednak niesmak pozostaje
Na koniec pragniemy podziękować Rzecznikowi, który to wszystko ostatecznie zniszczył. Może i jesteś dobrym człowiekiem, ale życie nie składa się z pustych deklaracji. My też mamy swój czas, więc umawianie się, zbywanie, zwodzenie Nas nie jest do końca fair. Nie jesteśmy zabawką, którą bierze się do ręki tylko podczas meczu, a w każdy inny dzień odkłada ją się na półkę, żeby się poczuła zapomniana... Już i tak za dużo razy KK nadstawiał swoje dobre imię w obronie Rzecznika. Niestety limit kłamstw/obietnic bez pokrycia dziś się właśnie wyczerpał... Dziś mianowicie mieliśmy ostatecznie przekazać Nasze stanowisko jako KK i ustalić współpracę z klubem, ale nawet nie zostaliśmy zaszczyceni przez Rzecznika... Choć po dzisiejszym meczu byliśmy na nie umówieni, choć siedzieliśmy 5m dalej, choć czekaliśmy 30min. Smutne.... Czujecie się aż tak ważni i niezastąpieni? No sorry, ale mylicie się! Nie zamierzamy was błagać, prosić o spotkanie, telefon, o cokolwiek. Jesteśmy ludźmi dorosłymi, wiec się tak zachowujmy. Dopóki nie będziecie traktować Nas poważnie to szukajcie sobie członków KK gdzie indziej. Nie mamy nic do nowych zawodników, bo po dzisiejszym porannym meczu uważamy, że jesteście spoko ale nie będziemy prosić, żeby kibicować KS Poznań, nie będziemy już z siebie robić pośmiewiska (bo tak byliśmy traktowani do tej pory). Niby chcecie mieć KK ale zastanówcie się po co, skoro nie potraficie uszanować kibiców?
Podsumowując chcemy podziękować wszystkim, którzy Nam pomagali, panu trenerowi Jankowiakowi oraz tym kibicom, którzy nas wspierali.
Nowej drużynie życzymy wielu sukcesów.
Pozdrawiamy,
Mateusz K., Ania, Monika, Agata, Marta I., Agnieszka, Krzychu K., Bartek, Weronika, Marcin, Marta K., Magda, Maja, Kasia, Mateusz P., Krzychu