Strona 2 z 2

: 01.01.2008, 14:22
autor: MYSTICAL
Wiadome kazdy kto jest wierny 1 ekipie zwłaszcza jak sa 2 kluby w 1 miescie bedzie znał osobe z wrogiego obozu i tak jak własnie było pisane tez ze w wojsku spotkaja sie 2 wrogów ale fakt wsród lamusów niekumatych którzy tylko jak sie dowiedza ze ejstes kibicem to zaraz cisna swoimi spostrzeżeniami z uwaga tvn rysia cebuli, z takimi ludzmi nie ma nawet co podejmowac tematu :evil: kibic to kibic nie zaleznie od barw, wiadome ze jak ma sie z wrogiego obozu kumpla to sie tym zbytnio nie afiszujesz, ale tez nie samymi trybunami zyje człowiek i taka własnie osoba znajoma tobie nie raz w róznych sytułacjach życiowych moze ci pomóc a wtedy nie licza sie barwy tylko dobro danej osoby.

Oczywiste jest tez ze sa osoby ktore nie maja kumpla z wrogiej ekipy i nawet niewyobrażają sobie tego że jak inni potrafia miec :twisted: . Ja od siebie dodam ze znam pare osob z róznych ekip pare lat i animozje ktore sa to tylko takie czysto kibicowskie :wink:

: 02.01.2008, 12:01
autor: Averno
Przyjaznic sie z kims kto jedzie na moj klub, nawet jesli nie robi tego przy mnie, jest dla mnie nie do zaakceptowania :!:

: 02.01.2008, 12:46
autor: Averno
Wojtas_ZD pisze:Mecz to mecz, życie to życie.
Mój klub to czesc mojego zycia-przyjaciele ze stadionu sporo godz na wyjazdach lat spedzonych-wiec jako fanatyk tak tego nie rozdzielam i tyle.

: 02.01.2008, 13:28
autor: 19NC45
Wiatm jestem kibicem Piasta mam kolegów z Ksg i nietylo nigdy z nimi nie piłem i nacodzien sie z nimi nie widuje dużo razy razem jaralismy ;) ogólnie to nic do nich nie mam ale jak spotkamy sie w innych ololicznościach ;) to bedziemy sie napierdalać ! Proste ! :twisted: