Była sobota miałem wtedy bierzmowanie a tu Jaga grała z Polkowicami! Myślę sobie japierd... Co tu robić.Iść na mecz ale wtedy bym nie zdąrzył na bierzmowanie!Mecz o 16.15 a bierzmowanie o 18.oo.No i wybrałem ....oczywiście mecz
Jaga wygrała wtedy 2-0 a 2 bramkę strzeliła coś pod koniec koło 90 minuty!Musiałem zostać do samego konca bo była nerwówka przy stanie 1-0. Potem szybka zrywka w taxi i do chaty,przebrać się i do kościółka

Spózniłem się wtedy ostro!Jak wszedłem do kościoła to wszyscy się na mnie gapili jak na debila.Rodzina była ostro wkurwiona

Ale się opłacało!Jak się chce to można

Dzięki temu od 5 lat nie opuściłem ani jednego meczu u siebie!
Zrobiłbym teraz to samo

ELO
TYLKO TY, W MOIM SERCU TY, JEDNA JEDYNA, NIEPONANA JAGA KOCHANA