kibol32 pisze: 31.03.2025, 10:43
navijaci88 pisze: 31.03.2025, 08:36
Te kompletnie bezduszne klocki od jednego architekta i jednakowe młyny wyglądające jak parady wojskowe w Korei Północnej to te anti modern modern football ? W Hiszpanii kibice Rayo protestowali przeciwko budowie nowego obiektu, rozwojowi i komercjalizacji klubu, a u nas powstają obiekty za miliony złotych w biednych miastach, a dwie ulice dalej ludzie spadają z balkonów w rozwalających się kamienicach. Chory kraj
Ile kosztowaly przebudowy santiago bernabeu i camp nou w "zdrowej" Hiszpanii lub budowa nowych stadionow w Rosji (zwlaszcza zenita) w jeszcze zdrowszej Rosji? Protestowales przeciw budowie nowego stadionu twojego Widzewa? Kibice Rakowa nie powinni chciec nowego stadionu, beda sobie grali puchary w Sosnowcu?
Przebudowy wymienionych stadionów były zapewne bardzo kosztowne, ale oba kluby są właścicielami tych stadionów, a nie miasto. Po drugie wymieniłeś kluby, który akurat są już skrajnym przykładem komercjalizacji piłki nożnej o czym świadczy sprawdzenie do marginesu grup takich jak Ultras Sur czy Boixois Nois na rzeczy cotygodniowych wycieczek z całego świata. Na Camp Nou czy Montjuic była już chyba turystycznie z połowa moich znajomych fanatyzmu tam zero kazdy uważał, że mecz to najgorsza cześć wycieczki do tego miasta.
Rosja nie jest częścią cywilizowanego świata żaden to dla mnie argument. Panuje tam typowo socjalistyczny przepych, gdy ulice dalej walą się domy.
Czy protestowałem przeciw budowie nowego stadionu Widzewa ? Być może tego nie robiłem, ale wspólny stadion z ŁKS w obliczu problemów z jakimi boryka się to miasto wcale nie byłby pomysłem głupim.
Popatrz na prywatny stadion Juventusu, a na miejskie gruzy jak San Siro czy stadion w Rzymie, gdzie bogate miasta nie są tak skore do rozdawania każdemu nowego stadionu.
Kibice Rakowa i wielu innych klubów pewnie powinni chcieć stadionu, ale w zdrowej gospodarce raczej takimi rzeczami zajmuje się sam klub, który jest prywatną firmą, jednostką komercyjną, a nie miasto. Popatrz na taki Chorzów, który raczej jest miastem biednym, a połowa ich kibiców jest ze Śląskiej Aglomeracji, więc jeżeli miasto ma być właścicielem tego obiektu to kibice z Rudy Śląskiej czy niebieskich Katowic na niego składać się nie bedą.
I nawet jeżeli te argumenty nie trafiają do Ciebie czy innych to naprawdę chociaż przestańmy głosiç te hasła o anti modern football i powiedzmy sobie głośno i szczerze, że największe ekipy kibicowskie to maszynki do zarabiania pieniędzy. Małe ekipy albo gdzieś się dołączają albo są gaszone, a Warszawa jest już skrajnym przykładem tępienia przeciwnika, którego prawie nie ma, bo tam to już chyba samo miasto chce przyłożyć rękę, żeby ten klub zniknął. Wyjazdy po 2/3 koła, wyśpiewanie śpiewnika, każdy taka sama koszulka i można zawijać się na następny wyjazd,.który będzie wyglądał tak samo. Produkcja miliona gadżetów, produkcja flag przez profesjonalne firmy, zgody pod interesy, inne mniej legalne działalności to już nie ma nic wspólnego z tym z czym kojarzyła się taka Bukowa, szczupli chłopcy we flekach, wyjazdy po 50/100 osób oraz flagi i szale szyte przez kibiców czy ich babcie. Teraz nie docenia się nic chińska szmata w żółtym czy czerwonym kolorze z jakimś nadrukiem sprzedana za 100 zł jest uznawana za tzw barwy. Śmiech ogarnia, a zarazem smutek, że to już koniec kibicowania, którym się zajarałem i już zostały tylko wspomnienia i po prawie 25 latach wycofywanie się z tego chorego nudnego środowiska.