laweta54321 pisze: 07.03.2022, 09:47
W obecnej sytuacji w naszym interesie jest ,aby wojna na Ukrainie trwała jak najdłużej ,choćby przez następne 100 lat.
Wow! Z całym szacunkiem, ale to jest chyba najgłupsze zdanie spłodzone na tym forum.
Wojna trwa 12 dni, a, w Polsce mamy skraj kryzysu humanitarnego, migracyjnego i gospodarczego, bo po nowym ładzie, inflacji i wstrzymaniu gospodarki przez covid, dopiero mieliśmy stawać na nogi, a jesteśmy coraz bardziej dojechani. A gospodarkę ciągnie każdy z nas, a nie państwo czy jedynie kilka gigantów.
Na wojnie nie ma wygranych. Szczególnie w otwartym, zbrojnym konflikcie na taką skalę. I na pewno nie w 2022 roku.
Każdy tu jedzie Mielczan. Ja mam wyjebane co robią na swoim sektorze. Ich sprawa. Z pewnością te komentarze wnoszą tyle, co ustawienie profilowego na fb z flagą Ukrainy. Podziwiam jednak zapał i chęć dojebania się do wszystkiego i wszystkich, ale to już taka mentalność komentatorów zza monitora z puszką żubra w ręce.
Wojnę to Wy znacie, ale z filmów, czy jak któryś bystrzejszy, to z książek czy innych materiałów. Jesteśmy pokoleniem wychowanym w pokoju. Co starsi mogą pamiętać wojenki z PRLem, ale chyba będziemy zgodni, że szmat czasu jak i psychologia pokoju daje się we znaki, a i skala nie ta.
Jednak nie życzę Wam przeżycia choćby 10% tego, co przeżywa przeciętny Ukrainiec. Jeśli jednak któryś zjeb (bo inaczej tego się określić nie da) próbuje zasłaniać się pierdoleniem o banderowcach, to c*** z niego, a nie patriota. Idź na pierwszy lepszy dworzec i powiedz napotkanej Ukraince (a nie brakuje ich teraz w miastach), że c*** z nią, bo MOŻE jej chłop to banderowiec, który śni o mordowaniu Polaków.
Jak Wy macie takie podejścia do sąsiadów i zwykłych ludzi to jesteście bardziej ograniczeni niż jakiekolwiek "nasze" władze w polityce zagranicznej. Przez takich zjebów, co do każdego by machali szabelką, Polska wygląda jak wygląda.
I niech żaden dureń nie próbuje wycierać sobie mordy honorem i godnością! Honor i godność objawia się teraz, wśród ludzi, którzy niosą pomoc innym potrzebującym, a nie szukaniem wymówek i dalej komentując z tą puszką żubra.
Rozkminiacz dobrze też ujął tożsamość Ukrainy i ich narodowości. O ile jeszcze nawet dwie dekady temu możnaby było snuć wnioski, że Ukrainie bliżej do mateczki rasyji, to teraz jest to wyraźny obraz, że Ukraina chce odwrócić swoją tożsamość od Moskwy.
Jeśli nie widzicie w tym możliwości do ciepłych relacji (a te mają prawo być budowane, choćby za ogrom oddolnej pomocy dla ich ludu) i tworzenia nici porozumień, które mogą przeradzać się w wartość dodatnią, to z chęcią chciałbym poznać jak ideologie jebania wszystkich na każdym kroku ma budować Polskę silną.