5 liga (zbiorczo)
Moderatorzy: Automoderation, LechiaCHWM
-
KORONA-RZESZOW!
- Posty: 25
- Rejestracja: 31.07.2007, 19:50
Korona Rzeszów - Izolator Boguchwała
1 mecz w IV lidze. Bez większej mobilizacji. Nas w młynie ok. 30-35 osób. Dopingujemy dość regularnie. Wywieszamy jedną flage (nasza pierwsza, bez napisów, poprostu taka czerwono-czarna długa). Wiekszość z nas ubrana w barwy (koszulki + szaliki). Rywal bez jakiejś zorganizowanej grupy kibiców ponadto ochrona na stadionie. Cały mecz spokój.
1 mecz w IV lidze. Bez większej mobilizacji. Nas w młynie ok. 30-35 osób. Dopingujemy dość regularnie. Wywieszamy jedną flage (nasza pierwsza, bez napisów, poprostu taka czerwono-czarna długa). Wiekszość z nas ubrana w barwy (koszulki + szaliki). Rywal bez jakiejś zorganizowanej grupy kibiców ponadto ochrona na stadionie. Cały mecz spokój.
niedziela 12 sierpnia
SANOVIA - Lesnik Baligrod
Inauguracja sezonu 2007/08 na stadionie w Lesku... przyznac trzeba, ze ani nam na trybunach ani pilkarzom na boisku nie wyszla zbyt okazale :/ Grajki polegly 0:3, nas na trybunie w porywach do 60 glow (w tym 5 Stal Sanok) lecz udzial w dopingu bralo niewiele ponad polowa obecnych. Na plocie wisza 2 fany. Dopingiem zajela sie grupa mlodziezy, ktora nie musi jeszcze zmagac sie z poimprezowym bolem glowy :roll: reszta obecnych wracala do siebie saczac browarki. Doping niezbyt czesty, aczkolwiek w miare regularny 8) Nie pozostaje nam nic innego jak czekac na lepsze dni czyli... zakonczenie wakacji :roll:

http://kibole.wroclaw.pl/relacja12.html
SANOVIA - Lesnik Baligrod
Inauguracja sezonu 2007/08 na stadionie w Lesku... przyznac trzeba, ze ani nam na trybunach ani pilkarzom na boisku nie wyszla zbyt okazale :/ Grajki polegly 0:3, nas na trybunie w porywach do 60 glow (w tym 5 Stal Sanok) lecz udzial w dopingu bralo niewiele ponad polowa obecnych. Na plocie wisza 2 fany. Dopingiem zajela sie grupa mlodziezy, ktora nie musi jeszcze zmagac sie z poimprezowym bolem glowy :roll: reszta obecnych wracala do siebie saczac browarki. Doping niezbyt czesty, aczkolwiek w miare regularny 8) Nie pozostaje nam nic innego jak czekac na lepsze dni czyli... zakonczenie wakacji :roll:

http://kibole.wroclaw.pl/relacja12.html
-
Rodowity Sokól1960
- Posty: 2
- Rejestracja: 31.07.2007, 17:11
-
mks_ss_1960
- Posty: 11
- Rejestracja: 03.03.2007, 12:52
- Lokalizacja: Sieniawa
Użyliśmy sprzętu owszem - ale żadne cegłówki i deski nie poszły w ruch! Paru w efekcie szału łapało za sprzęt ale zaraz go odrzucili (na ziemię).
a ten gośc na dachu co rzucił płyta chodnikowa w nas to to kto?? swiety mikołaj był??
a ten gośc na dachu co rzucił płyta chodnikowa w nas to to kto?? swiety mikołaj był??
Ostatnio zmieniony 14.08.2007, 16:38 przez mks_ss_1960, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Fan_Gwardii
- Posty: 248
- Rejestracja: 26.02.2007, 23:26
- Lokalizacja: Koszalin
Sroda 15 sierpnia
Przelom Besko - SANOVIA Lesko
Nas na tym meczu 27 osob, w tym 2 panny (bus i auto). Na miejscu meldujemy sie dopiero pod koniec 1 polowy, z powodu braku rozsadku u kierowcy
facet nabral za duzo kursow a gdy sie zorientowal bylo juz za pozno aby to odkrecic
na plocie wieszamy 1 jedna fane i sporadycznie dopingujemy nasz zespol. O ile my, kibice sie jeszcze jakos trzymamy, to nasi kopacze zupelnie nie przypominaja druzyny... drugi mecz i druga sromotna porazka (tym razem 0:5)
mimo tego, po spotkaniu dziekujemy im za gre a oni nam za doping...


Przelom Besko - SANOVIA Lesko
Nas na tym meczu 27 osob, w tym 2 panny (bus i auto). Na miejscu meldujemy sie dopiero pod koniec 1 polowy, z powodu braku rozsadku u kierowcy


Na przemyskim podwórku pakt antysprzętowy nie obowiązuje od czasu użycia sprzętu ze strony Polonii w ustawce "bezsprzętowej" i wiele osób ma przy sobie różnego rodzaju sprzęt na codzień, co nie znaczy, że wychodzimy z paktu. Poprostu to jest wewnętrzna sprawa przemyskich ekip.to po h** nóż wogóle brac z domu
Co do Sieniawy, jako że to f.c Orła, to stało się, jak się stało, Orzeł zaczął, a Myśmy skończyli.
-
blitzkreig
- Posty: 88
- Rejestracja: 27.02.2007, 13:11
Dąb Barcin-Pałuczanka Żnin 11.08.2007
Na pierwszy mecz w tym sezonie do młyna schodzi się w porywach do 40 osób (z nami 2 osoby z Mogilna oraz 1 z Goplanii Inowrocław) . Wywieszamy 3 flagi: JF'05; Ultras Barcin oraz starą fane ZfcB, która po kilkunastu minutach zostaje zdjęta gdy docieraja do nas wieści o pojawiających się w okolicach miasta wrogich ekipach (Jak czas pokazał to posunięcie było słuszne). Przyjezdnych jest kilkunastu (średnia wieku okolo 50 ) bardzo piknikowego skadu. Od początku meczu doping stoi na dość dobrym poziomie, jednak z biegiem czasu opada. Atmosfera robi się dość piknikowa i nic nie zapowiadało tego co stało się później. Około 70 minuty z lasku znajdującego się za naszym młynem wpada do niego kilkunastu kibiców (jak się później okazało Olimpii Grudziądz). W pierwszej chwili cały młyn jest zaskoczony (do niektórych dopiero po chwili dochodzi co się dzieje). Kilka osób od nas wyłapuje oklep, wielu w pierwszej chwili wycofuje sie. W tym czasie Grudziądzanie kroją dwie nasze fany i uciekają we wspomniany las. Natychmiast rusza za nimi część młyna. Druga część próbuja ich dogonić inną drogą. Niestety cała pogoń kończy się fiaskiem, gdy dobiegamy ekipa Olimpii jest juz w busie (który traci szybę i zostaje troche okopany). Wcześniej chłopak od nas orientuje się że jeden z kibiców Olimpii nie zdążył dobiec do busa, tak wiec sądzimy że nie zostanie on pozostawiony sam sobie. A jednak. Bus rusza w ucieczkę a grudziądzkiego kibica niestety przechwyca policja (za co go przepraszamy, ale niestety niewiele w tej sytuacji mogliśmy zrobić). Próbujemy jeszcze skontaktować sie telefonicznie z grudziądzkimi kibicami, jednak nie udaje nam sie. Podsumowując całe zajście, trzeba przyznać że akcja zdecydowanie na plus dla Olimpii i nic nie usprawiedliwia straty płócien. Jednak późniejsze farmazony wypisywane przez ekipe Olimpii w internecie chluby im nie przynoszą. Tyle z naszej strony...
Na pierwszy mecz w tym sezonie do młyna schodzi się w porywach do 40 osób (z nami 2 osoby z Mogilna oraz 1 z Goplanii Inowrocław) . Wywieszamy 3 flagi: JF'05; Ultras Barcin oraz starą fane ZfcB, która po kilkunastu minutach zostaje zdjęta gdy docieraja do nas wieści o pojawiających się w okolicach miasta wrogich ekipach (Jak czas pokazał to posunięcie było słuszne). Przyjezdnych jest kilkunastu (średnia wieku okolo 50 ) bardzo piknikowego skadu. Od początku meczu doping stoi na dość dobrym poziomie, jednak z biegiem czasu opada. Atmosfera robi się dość piknikowa i nic nie zapowiadało tego co stało się później. Około 70 minuty z lasku znajdującego się za naszym młynem wpada do niego kilkunastu kibiców (jak się później okazało Olimpii Grudziądz). W pierwszej chwili cały młyn jest zaskoczony (do niektórych dopiero po chwili dochodzi co się dzieje). Kilka osób od nas wyłapuje oklep, wielu w pierwszej chwili wycofuje sie. W tym czasie Grudziądzanie kroją dwie nasze fany i uciekają we wspomniany las. Natychmiast rusza za nimi część młyna. Druga część próbuja ich dogonić inną drogą. Niestety cała pogoń kończy się fiaskiem, gdy dobiegamy ekipa Olimpii jest juz w busie (który traci szybę i zostaje troche okopany). Wcześniej chłopak od nas orientuje się że jeden z kibiców Olimpii nie zdążył dobiec do busa, tak wiec sądzimy że nie zostanie on pozostawiony sam sobie. A jednak. Bus rusza w ucieczkę a grudziądzkiego kibica niestety przechwyca policja (za co go przepraszamy, ale niestety niewiele w tej sytuacji mogliśmy zrobić). Próbujemy jeszcze skontaktować sie telefonicznie z grudziądzkimi kibicami, jednak nie udaje nam sie. Podsumowując całe zajście, trzeba przyznać że akcja zdecydowanie na plus dla Olimpii i nic nie usprawiedliwia straty płócien. Jednak późniejsze farmazony wypisywane przez ekipe Olimpii w internecie chluby im nie przynoszą. Tyle z naszej strony...
Troche zaległe relacje.
12.08.07
Victoria Kałuszyn-Mazovia Minsk Mazowiecki (mecz przerwano po pierwszej połowie przy stanie 2-1 dla gości z powodu ulewy)
Nas w młynie ok. 60 osób (w tym 2 Orzeł Parysów i 7 Jutrzenka Cegłów) z trzema flagami. Na pierwszy gwizdek prezentujemy foliową sektorówkę z herbem w asyscie 3 rac a na płocie zawisł również wykonany z folii napis "60 LAT" podświetlony 6 strobo. Prowadzimy dobry doping lecz z przestojami. Tuż przed przerwą zaczyna strasznie lać deszcz, w tym momęcie wchodzą kibice Mazovii ok. 30, wszyscy są ubrani na biało, śpiewają piosenki antyozpn itp (mieli protest). Po ok. 5 minutach wychodzą ze stadionu i udają sie do Mińska. My jeszcze troche sie bawimy w wodze
i to tyle. Po meczu spokój. Dzięki dla Orła i Jutrzenki za wsparcie.

przestrojenie radia

15.08.007
Naprzód Skórzec- Victoria Kałuszyn 4-1
Nas 4 osoby (w tym panna) bez barw. Dopingujemy cały mecz. Ogólnie spokój poza kilkoma słownymi sprzeczkami z miejscowymi zgredami. Na meczu obecna TV Tele 5. Powrót bez przygód.
12.08.07
Victoria Kałuszyn-Mazovia Minsk Mazowiecki (mecz przerwano po pierwszej połowie przy stanie 2-1 dla gości z powodu ulewy)
Nas w młynie ok. 60 osób (w tym 2 Orzeł Parysów i 7 Jutrzenka Cegłów) z trzema flagami. Na pierwszy gwizdek prezentujemy foliową sektorówkę z herbem w asyscie 3 rac a na płocie zawisł również wykonany z folii napis "60 LAT" podświetlony 6 strobo. Prowadzimy dobry doping lecz z przestojami. Tuż przed przerwą zaczyna strasznie lać deszcz, w tym momęcie wchodzą kibice Mazovii ok. 30, wszyscy są ubrani na biało, śpiewają piosenki antyozpn itp (mieli protest). Po ok. 5 minutach wychodzą ze stadionu i udają sie do Mińska. My jeszcze troche sie bawimy w wodze

przestrojenie radia

15.08.007
Naprzód Skórzec- Victoria Kałuszyn 4-1
Nas 4 osoby (w tym panna) bez barw. Dopingujemy cały mecz. Ogólnie spokój poza kilkoma słownymi sprzeczkami z miejscowymi zgredami. Na meczu obecna TV Tele 5. Powrót bez przygód.
niedziela 19 sierpnia 2007
SANOVIA - LKS Zarszyn
Na sektorze melduje sie ok 50 Sanoviakow wraz z nami 5 kibicow Stali Sanok oraz 11 fanow z Zarszyna (fc Stali). Na plocie wisza 2 nasze flagi. Doping (z przerwami) prowadzony przez cale spotkanie lecz on jak i nasza frekwencja wciaz nas nie zadowala. Tego dnia "pierwsze skrzypce" odgrywal jednak sedzia glowny, wyrzucajac z boiska 2 naszych pilkarzy, w wyniku czego na murawie laduje butelka po piwie a na biezni kilka puszek. Na nic zdala sie heroiczna postawa w obronie naszych kopaczy, gdyz goscie w doliczonym czasie gry zdolali wyrownac, po czym glowny konczy mecz
Po meczu tracimy szal "Mlodziezowki" ktory najprawdopodobniej pada lupem kibicow Nafty Jedlicze wracajacych z Uherzec... (info telefoniczne)

SANOVIA - LKS Zarszyn
Na sektorze melduje sie ok 50 Sanoviakow wraz z nami 5 kibicow Stali Sanok oraz 11 fanow z Zarszyna (fc Stali). Na plocie wisza 2 nasze flagi. Doping (z przerwami) prowadzony przez cale spotkanie lecz on jak i nasza frekwencja wciaz nas nie zadowala. Tego dnia "pierwsze skrzypce" odgrywal jednak sedzia glowny, wyrzucajac z boiska 2 naszych pilkarzy, w wyniku czego na murawie laduje butelka po piwie a na biezni kilka puszek. Na nic zdala sie heroiczna postawa w obronie naszych kopaczy, gdyz goscie w doliczonym czasie gry zdolali wyrownac, po czym glowny konczy mecz
Po meczu tracimy szal "Mlodziezowki" ktory najprawdopodobniej pada lupem kibicow Nafty Jedlicze wracajacych z Uherzec... (info telefoniczne)

-
blitzkreig
- Posty: 88
- Rejestracja: 27.02.2007, 13:11
Cuiavia Inowrocław-Dąb Barcin 15.08.2007
W środowe popołudnie na mecz z Cuiavią wybiera się 15 kibiców Dębu (w tym 2 dziewczyny). Do Inowrocławia dojeżdżamy autobusem liniowym (ponieważ nie udaje nam się wynająć w tym dniu busa). Na stadion wciskamy się boczną bramą, mimo sprzeciwów ochroniarza, któremu chyba nie bardzo spodobało się że nie kupiliśmy biletów (No ale kto wydaje 6zł na mecz okręgówki...). Na stadionie czeka już na nas 11 kibiców Gopła Kruszwica i razem tworzymy 26 osobowy młyn (na płocie wisi nasza barwówka oraz mała fana Gopła). Doping na średnim poziomie, sporo przestojów. W drugiej połowie sporo "pozdrowień" dla arbitra, który w tym meczu wyprawiał cuda. Po końcowym gwizdku jeszcze raz pozdro dla pajaca z gwizdkiem w mordzie i razem z naszymi piłkarzami udajemy się do Barcina. Pozdrowienia dla chłopaków z Kruszwicy. Dzięki za wsparcie.
Dąb Barcin-Ziemowit Osięciny 18.08.07r.
Tego dnia w młynie do 30 osób. Na płocie wisi barwówka. Część starszej ekipy mocno "zmęczona" po piątkowym wieczorze, kiedy żegnaliśmy jednego z naszych emigrantów (Pozdro K.). Doping idzie średnio, końcówka lepsza bo i na boisku sporo emocji. Ogólnie cały mecz dość wesoła i sielankowa atmosfera na trybunach.
W środowe popołudnie na mecz z Cuiavią wybiera się 15 kibiców Dębu (w tym 2 dziewczyny). Do Inowrocławia dojeżdżamy autobusem liniowym (ponieważ nie udaje nam się wynająć w tym dniu busa). Na stadion wciskamy się boczną bramą, mimo sprzeciwów ochroniarza, któremu chyba nie bardzo spodobało się że nie kupiliśmy biletów (No ale kto wydaje 6zł na mecz okręgówki...). Na stadionie czeka już na nas 11 kibiców Gopła Kruszwica i razem tworzymy 26 osobowy młyn (na płocie wisi nasza barwówka oraz mała fana Gopła). Doping na średnim poziomie, sporo przestojów. W drugiej połowie sporo "pozdrowień" dla arbitra, który w tym meczu wyprawiał cuda. Po końcowym gwizdku jeszcze raz pozdro dla pajaca z gwizdkiem w mordzie i razem z naszymi piłkarzami udajemy się do Barcina. Pozdrowienia dla chłopaków z Kruszwicy. Dzięki za wsparcie.
Dąb Barcin-Ziemowit Osięciny 18.08.07r.
Tego dnia w młynie do 30 osób. Na płocie wisi barwówka. Część starszej ekipy mocno "zmęczona" po piątkowym wieczorze, kiedy żegnaliśmy jednego z naszych emigrantów (Pozdro K.). Doping idzie średnio, końcówka lepsza bo i na boisku sporo emocji. Ogólnie cały mecz dość wesoła i sielankowa atmosfera na trybunach.
http://i13.tinypic.com/6bnhb2c.jpgSinisha pisze:Zorza Zarzecze - Czuwaj Przemyśl
W dzień wyjazdu załatwiamy 2 busy. Zapełniamy je i jeszcze jednym autem ruszamy w 45 osób z ustronnego miejsca bez balastu w stronę Zarzecza. Celem "wycieczki" były domki , więc jak kierowca zobaczył stadion wysadził nas i ... zwiał. Prowadzimy lekki doping. Po meczu część z nas wraca z piłkarzami, część z ludźmi z Przemyśla. Po ostatnie 20 osób podjeżdza podstawiony bus po 1,5 godzinie. Podczas meczu jak i po różne rozmowy z JKS-em, ale to długa historia. Ostatecznie do niczego nie doszło.
http://i17.tinypic.com/4y6aquc.jpg
Victoria Kałuszyn-Orzeł Parysów 2:0
Nas na meczu zgody 40 osób w tym 5 Jutrzenka Cegłów z Parysowa 25 osób wywieszamy 5 flag, doping dość słaby i z dużymi przestojami, robimy 3 oprawy na początek odpalamy 6 rac, po przerwie robimy konkretną zdyme (świece dymne własnej produkcji
) i odpalamy 10 strobo.
Po meczu jedziemy na drugą połowę do Cegłowa gdzie swój mecz grała Jutrzenka tam jest nas ok. 30 osó w młyni, konkret melnaż z ziomkami. Powrót bez przygód.

Nas na meczu zgody 40 osób w tym 5 Jutrzenka Cegłów z Parysowa 25 osób wywieszamy 5 flag, doping dość słaby i z dużymi przestojami, robimy 3 oprawy na początek odpalamy 6 rac, po przerwie robimy konkretną zdyme (świece dymne własnej produkcji
Po meczu jedziemy na drugą połowę do Cegłowa gdzie swój mecz grała Jutrzenka tam jest nas ok. 30 osó w młyni, konkret melnaż z ziomkami. Powrót bez przygód.

-
Rodowity Sokól1960
- Posty: 2
- Rejestracja: 31.07.2007, 17:11
-
young_brigade'06
- Posty: 27
- Rejestracja: 02.04.2007, 18:06
- Kontakt:
LKS Zarszyn - Leśnik Baligród
Po długiej przerwie w końcu zbieramy się na meczu z Baligrodem i prowadzimy regularny doping w liczbie w ok. 20-25 osób, jak na tak małą liczbę całkiem dobrze to wychodziło.
Spokojny mecz bez żadnych rewelacji.
STAL SANOK - JKS JAROSŁAW
Na ten mecz udajemy się w 8 osób. POZDRO dla ziomków ze STALI.
Po długiej przerwie w końcu zbieramy się na meczu z Baligrodem i prowadzimy regularny doping w liczbie w ok. 20-25 osób, jak na tak małą liczbę całkiem dobrze to wychodziło.
Spokojny mecz bez żadnych rewelacji.
STAL SANOK - JKS JAROSŁAW
Na ten mecz udajemy się w 8 osób. POZDRO dla ziomków ze STALI.
Bieszczady Ustrzyki Dolne - CZARNI JASŁO 0:0
Bardzo krótko.
Nas 7 aut plus autokar, 80 osób w tym 3 Sączersów.
W pierwszą stronę w Lesku najpierw załoga jednego auta nokautuje chłopaka z Sanovii a później ekipa autokarowa rozgania większą grupę miejscowych.
A w Ustrzykach:
Ponownie przejmujemy miejsce gdzie zwykle miejscowi kręcą młyn.
Wygrywany przy tym dwa starcia z nimi (przy budynku klubowym i na krytej) jednak zaznaczyć trzeba że to Ustrzyki ruszyły na nas pierwsze. Miejscowych na stadionie nie stwierdzono po tym incydencie Ekipa autokarowa została zatrzymana ok.5 km od celu i po wielkich problemach i wysłaniu autokaru piłkarzy dotarli na drugą połowę. Spalone zostały 3 flagi Bieszczad zdobyte w czerwcu.
http://i19.tinypic.com/4pyan4o.jpg
http://i12.tinypic.com/53u9zr4.jpg
http://i11.tinypic.com/4zle8ow.jpg
http://i16.tinypic.com/5z6dycp.jpg
http://i12.tinypic.com/4u0fcw6.jpg
http://i14.tinypic.com/4qhrq0k.jpg
http://www.jaslo4u.pl/news.php?readmore=2331
http://www.jaslo4u.pl/photogallery.php?album=261
Bardzo krótko.
Nas 7 aut plus autokar, 80 osób w tym 3 Sączersów.
W pierwszą stronę w Lesku najpierw załoga jednego auta nokautuje chłopaka z Sanovii a później ekipa autokarowa rozgania większą grupę miejscowych.
A w Ustrzykach:
Ponownie przejmujemy miejsce gdzie zwykle miejscowi kręcą młyn.
Wygrywany przy tym dwa starcia z nimi (przy budynku klubowym i na krytej) jednak zaznaczyć trzeba że to Ustrzyki ruszyły na nas pierwsze. Miejscowych na stadionie nie stwierdzono po tym incydencie Ekipa autokarowa została zatrzymana ok.5 km od celu i po wielkich problemach i wysłaniu autokaru piłkarzy dotarli na drugą połowę. Spalone zostały 3 flagi Bieszczad zdobyte w czerwcu.
http://i19.tinypic.com/4pyan4o.jpg
http://i12.tinypic.com/53u9zr4.jpg
http://i11.tinypic.com/4zle8ow.jpg
http://i16.tinypic.com/5z6dycp.jpg
http://i12.tinypic.com/4u0fcw6.jpg
http://i14.tinypic.com/4qhrq0k.jpg
http://www.jaslo4u.pl/news.php?readmore=2331
http://www.jaslo4u.pl/photogallery.php?album=261
Ostatnio zmieniony 28.08.2007, 20:01 przez N_, łącznie zmieniany 1 raz.
Sparta Janowiec Wielkopolski - Dąb Barcin
Na wyjazd do Janowca Wielkopolskiego udajemy się w 19 osób [w tym 2 dziewczyny]. Podróż mija bardzo spokojnie i w dobrym humorze. Na stadionie stawiamy się 5 minut przed meczem i wywieszamy tylko 1 flagę – pasiak. Pierwszy okrzyk ‘Jesteśmy zawsze tam…’ daje przekozacki, głośny efekt biorąc pod uwagę naszą skromną ilość. Na rozpoczęcie meczu kibice drużyny przeciwnej odpalają race, stroboskopy i rzucają konfetti. Doping z naszej strony dość dobry i częsty, niestety miejscowa ludność jest nam nieprzychylna i podczas prowadzenia dopingu włączają jakieś syreny, trąbki i inne dziwactwa na co odpowiadamy przyśpiewką ‘Gdzie się pali, gdzie się pali hej hej!’. Podczas tego okrzyku demolujemy miejscowym jedną ławkę, które prawdę mówiąc pamiętają czasy pierwszych meczów drużyny z Janowca Wielkopolskiego na tym stadionie. Z naszej strony brak jakiejkolwiek oprawy meczowej. Nasi kopacze stwarzają groźne i częste akcje, ale niestety przegrywają do połowy 2-0 co trochę podcina nam skrzydła natomiast miejscowym daje to sporo odwagi, napinając się w naszą stronę. My to zlewamy patrząc im się prosto w oczy i z uśmiechem na twarzy przyklaskując pomysłowości. ‘Młyn’ gospodarzy jest ok. 2 razy większa dla nas, niestety stoi może z 5 osób a reszta siedzi sobie na ławeczkach od czasu do czasu krzycząc. Pod względem słyszalności jesteśmy o wiele lepsi pomimo mniejszej liczby! Zgranie i różnorodność pieśni jest również po naszej stronie. 1 połowa na trybunach minimalnie dla nas. W drugiej połowie naszym grajkom wyraźnie zależało na wygranej, co dla miejscowych jest dość denerwujące i postanawiają pojechać trochei po bandzie krzycząc ‘Olimpia Grudziądz’ ! My odpowiadamy wiadomymi ‘pozdrowieniami’ dla ekipy z Grudziądza. W 2 połowie gospodarze strasznie osłabli z dopingiem a w tym śmiesznym młynie została połowa tego co było w 1 połowie. My natomiast po strzeleniu kontaktowego gola nabieramy wiatru w żagle i z wielką korbą wspomagamy dalej piłkarzy czerwono-zielonego teamu. W 2 połowie doping jest naprawdę kozacki i co najważniejsze częsty i równy. Po strzeleniu bramki wyrównującej na trybunie panują tylko Barciniacy bawiąc się i wierząc że ten mecz jest do wygrania! W międzyczasie ‘pozdrawiamy’ naszych ‘przyjaciół’ ze Żnina i Łabiszyna. Ostatnie minuty meczu to typowa nerwówka i całkowite panowanie kibiców z Barcina. Na koniec meczu Spartanie odpalają jeszcze kilka rac i zawijają się do domów. My spokojnie zwijamy to co nasze i udajemy się do busa i fur. Po meczu jedna fura z Barcina krąży po mieście i ekipa w niej jadąca kroi jeden szaliczek janowieckich chuliganów [co najlepsze stracił go koleś, który na meczu latał bez koszulki pokazując jaki to on nie jest gieroj wśród swoich]. Będąc sam nie był już taki twardy i jedna osoba od nas dosłownie ściąga szal z niego. Owy chuligan odważył się tylko rzucić kamieniem, którym zresztą nikogo nie trafił. Podsumowując wyjazd do Janowca niech żałują Ci co się afiszowali a przycięli w ch*ja ! Po meczu integrujemy się wiadomymi trunkami w jednym z podbarcińskich kurortów turystycznych
Szacunek dla tych co byli !
Na wyjazd do Janowca Wielkopolskiego udajemy się w 19 osób [w tym 2 dziewczyny]. Podróż mija bardzo spokojnie i w dobrym humorze. Na stadionie stawiamy się 5 minut przed meczem i wywieszamy tylko 1 flagę – pasiak. Pierwszy okrzyk ‘Jesteśmy zawsze tam…’ daje przekozacki, głośny efekt biorąc pod uwagę naszą skromną ilość. Na rozpoczęcie meczu kibice drużyny przeciwnej odpalają race, stroboskopy i rzucają konfetti. Doping z naszej strony dość dobry i częsty, niestety miejscowa ludność jest nam nieprzychylna i podczas prowadzenia dopingu włączają jakieś syreny, trąbki i inne dziwactwa na co odpowiadamy przyśpiewką ‘Gdzie się pali, gdzie się pali hej hej!’. Podczas tego okrzyku demolujemy miejscowym jedną ławkę, które prawdę mówiąc pamiętają czasy pierwszych meczów drużyny z Janowca Wielkopolskiego na tym stadionie. Z naszej strony brak jakiejkolwiek oprawy meczowej. Nasi kopacze stwarzają groźne i częste akcje, ale niestety przegrywają do połowy 2-0 co trochę podcina nam skrzydła natomiast miejscowym daje to sporo odwagi, napinając się w naszą stronę. My to zlewamy patrząc im się prosto w oczy i z uśmiechem na twarzy przyklaskując pomysłowości. ‘Młyn’ gospodarzy jest ok. 2 razy większa dla nas, niestety stoi może z 5 osób a reszta siedzi sobie na ławeczkach od czasu do czasu krzycząc. Pod względem słyszalności jesteśmy o wiele lepsi pomimo mniejszej liczby! Zgranie i różnorodność pieśni jest również po naszej stronie. 1 połowa na trybunach minimalnie dla nas. W drugiej połowie naszym grajkom wyraźnie zależało na wygranej, co dla miejscowych jest dość denerwujące i postanawiają pojechać trochei po bandzie krzycząc ‘Olimpia Grudziądz’ ! My odpowiadamy wiadomymi ‘pozdrowieniami’ dla ekipy z Grudziądza. W 2 połowie gospodarze strasznie osłabli z dopingiem a w tym śmiesznym młynie została połowa tego co było w 1 połowie. My natomiast po strzeleniu kontaktowego gola nabieramy wiatru w żagle i z wielką korbą wspomagamy dalej piłkarzy czerwono-zielonego teamu. W 2 połowie doping jest naprawdę kozacki i co najważniejsze częsty i równy. Po strzeleniu bramki wyrównującej na trybunie panują tylko Barciniacy bawiąc się i wierząc że ten mecz jest do wygrania! W międzyczasie ‘pozdrawiamy’ naszych ‘przyjaciół’ ze Żnina i Łabiszyna. Ostatnie minuty meczu to typowa nerwówka i całkowite panowanie kibiców z Barcina. Na koniec meczu Spartanie odpalają jeszcze kilka rac i zawijają się do domów. My spokojnie zwijamy to co nasze i udajemy się do busa i fur. Po meczu jedna fura z Barcina krąży po mieście i ekipa w niej jadąca kroi jeden szaliczek janowieckich chuliganów [co najlepsze stracił go koleś, który na meczu latał bez koszulki pokazując jaki to on nie jest gieroj wśród swoich]. Będąc sam nie był już taki twardy i jedna osoba od nas dosłownie ściąga szal z niego. Owy chuligan odważył się tylko rzucić kamieniem, którym zresztą nikogo nie trafił. Podsumowując wyjazd do Janowca niech żałują Ci co się afiszowali a przycięli w ch*ja ! Po meczu integrujemy się wiadomymi trunkami w jednym z podbarcińskich kurortów turystycznych
-
Fan_Gwardii
- Posty: 248
- Rejestracja: 26.02.2007, 23:26
- Lokalizacja: Koszalin
Ja miałem megafon i tez go nie użyłem.wujtom80 pisze: Ustrzyki bez sprzętu w ekipie z Jasła kastet i jeden nóż na 100% na szczęście nie został użyty.
Widziane były jeszcze 2 auta ekipy sportowej lecz się nie zatrzymali.
A co do tych 2 aut to kryminalna za nami jechała.
Temat tego meczu uważam za zamknięty
p.s Jak ktoś ma jakieś fotki z Ustrzyk z awantury to proszę o kontakt na PW
Ostatnio zmieniony 28.08.2007, 20:01 przez N_, łącznie zmieniany 3 razy.
