stopislamizacjieurop pisze:Wyspiarscy krzykacze nic nieznaczą w Europie,jako że byłem na wyspach to doświadczyłem ich zachowań ,więcej gestykulacji rękami darcie ryja i nic więcej a odważni to tylko są do żucenia krzesełkiem lub kufelkiem po wypiciu kilku piw.Niema sie na kim wzorować dlamnie są nikim.
Jeżeli chodzi o chuliganke - masz racje. Nie mają szans z profesjonalnymi ekipami MMA. Doskonale pokazało to Euro, gdzie imprezowy angielski styl został stłamszony przez Rosjan. W latach 80 ten styl wcale sie nie różnił. Po prostu w tamtych czasach było ich wiecej i byli bezkarni. Europa poszła do przodu, oni zostali przy swoim stylu kibicowania. W dzisiejszych czasach Anglicy z lat 80 tez nie wiele by powojowali z terazniejszymi ekipami z Polski i ze wschodu. To, że są nikim i nie ma sie na kim wzorowac to kazdego subiektywne zdanie. Jezeli ktos widzi drugie dno kibicowania, nie tylko chuliganka i spiewanie LALALA przez 90 minut to dla mnie fenomenem jest ich lokalny patriotyzm i to, ze na Londynskich klubach typu Fulham czy QPR frekwencje domowe i wyjazdowe są na lepszym poziomie niz w naszej Ekstraklasie.
Tutaj dokument o kryzysie w londynskim Leyton Orient. Bilety droższe niż na Ekstraklase. W miescie Chelsea, Arsenal, Tottenham, West Ham. Może nie ma chuliganki, ultraski, fanatycznego dopingu - ale jest miłosc, pasja i lokalny patriotyzm. Ich klub spada z League Two do Conference, a kibice płaczą żywimi łzami
https://www.youtube.com/watch?v=lvYSJomCp08
Co do atmosfery to kto co lubi. Tam bardziej zyje sie meczem, a doping jest bardziej spontaniczny
Marek Saganowski kiedyś powiedział jak grał w Southampton
" Dziwnie to zabrzmi, ale czasem fani bardziej cenili poświęcenie od strzelania goli. Takie podejście, taka atmosfera na trybunach niesamowicie nakręcała do walki."
Paolo Di Canio
"Byc moze dlatego, ze sam bylem kibicem i moze mam na to inne spojrzenie, ale mysle, ze Anglia ma najlepszych kibicow na calym swiecie. We Wloszech wiekszosc fanow, kibicuje wielkim klubom. Nie mozesz sie przebic, np takie zespoly jak Nottingham Forest czy Manchester City, druzyny z nizszej ligii maja ponad 30,000 fanow. Dzieci zazwyczaj kibicuja druzynom, ktore obecnie sa na topie. Teraz moglby to byc Juventus, AC Milan czy Parma, a kilka lat temu Inter albo Roma. Twoj ojciec mogl byc kibicem Fiorentiny poniewaz oni dominowali w latach 70, a twój syn moglby byc kibicem Interu bo dobrze sobie radzili w latach 90.
Natomiast co moge powiedziec o kibicach w tym kraju wszystko toczy sie odruchowo .Ojcowie biora dzieci na mecz komu kolwiek by nie kibicowali. Na przyklad nie mysle, ze dzieci kibicow WHU, kibicuja Arsenal'owi i na odwrot. To jest jak przekazywanie tradycji z ojca na syna. Jesli bylbys rzeznikiem, twoj syn tez by nim zostal.
Angielscy kibice sa pasjonatami, to jest jak choroba - w pozytywnym sensie. To jest cudowna choroba, kibicujesz swojej druzynie kto kolwiek by to nie byl. Jesli twoj klub gra ponizej oczekiwan, cierpisz z nim i dalej im kibicujesz. We Wloszech jesli kluby graja ponizej oczekiwan traca zainteresowanie ze strony kibicow. Najpierw zostaja wygwizdani, a pozniej malo kto przychodzi juz na stadion . Wloscy kibice sa bardzo zmienni, oni kochaja jak ich druzyna caly czas wygrywa, a Anglicy i Szkoci ciesza sie tym, ze po raz kolejny moga zobaczyc swoja druzyne w akcji.
Wlasnie dlatego my pilkarze nigdy nie moze zapomniec, ze jestesmy uprzywilejowani i zaszczycenie, ze mozemy zagrac w koszulkach West Ham'u i zyc z tego. Patrze na naszych kibicow na Upton Park ( ale jestem pewien, ze w wiekszosci klubow jest tak samo ) i mysle do siebie, ze : "95% kibicow daloby sobie obciac reke, aby byc w mojej skorze."
Gdyby nasi kibice mogli zamienic sie z nami miejscami zrobili by to w kazdej chwili, ale nie moga, wiec robia to co najlepiej potrafia. Wszedzie jezdza za nami, poswiecaja nam swoj czas. Znam to uczucie,sam przez 6 lat, kazdego tygodnia, czy u siebie czy na wyjedzie jezdzilem za Lazio. "
vigo pisze:ax88
Tak za bardzo to nie wiem do czego zmierzasz. Wrzucasz fotki Realu i na sile doszukujesz sie podobienstw na polskich trybunach. Na sile próbujesz udowodnić jaki ten styl angielski jest zajebisty. Nie wiem komu kibicujesz i czy latasz na mecze do Polski. Ja nie spotkałem sie z sytuacja by kumata wiara na naszych polskich stadionach była poobwieszana jak choinka. Krytykujesz jednolite barwy a wyżej wrzucasz fotki kolesi ubranych na czarno. To juz jest Ok ?
Często podajesz za przykład uk i ich styl casual przy okazji pisząc w innym temacie ze Stone island to burzuazja. No proszę Cie. Kultowa marka casual w uk a Ty walisz takiego babola. Nie pisz ze wschód ma swój klimat bo był czas ze ruscy starali sie byc bardziej angielscy od samych angolii.
Co do samego uk. Spontan ? Jaki ku*** spontan? Dzień meczu i rewia mody. Obowiązkowo SI,Cp company itd. Poobwiesznych klaunow tez nie brakuje. Miałem ,,przyjemność" byc na meczu Leicester z Sewilla. Wiec aż tak casualowo jak to piszesz wcale nie było. Przypomnę tez mecz Lecha z Manchesterem i ich zachwyt naszym dopingiem i zabawa.
Uważam ze nasza scena ultras ma sie dobrze i nie trzeba niczego zmieniać. Szal i barwy były zawsze atrybutem kibola i niech tak zostanie.
Na Wyspach nie jestem juz na stałe, bywam od czasu do czasu. Jestem kibicem polskiego klubu i chodze na mecze w naszej lidze. Nie wypowiadam sie za bardzo o naszych klimatach, bo nie jestem kumaty i nie interesują mnie lasy czy wyscigi na autostradzie.
O stylu angielskim wspomniałem wyżej i pisze o nim na forum od 8 lat. Wszystko jest w temacie Kibice UK, w moich postach i postach kolegow. Wiecej chyba juz nie da sie napisac.
Kumata wiara sie nie obwiesza, kumata wiara na tym zarabia.
Kolesie powyzej są ubrani na czarno, bo są w kurtkach, a kurtki zazwyczaj kupuje sie czarne. Nie jestem fanem czarnego stylu i chuliganskich ciuchow, tylko roznorodnosci i wiekszego spontanu. Szanuje kulture szalikowcow i uwazam, ze jezeli barwy - to szal, który jest elementem naszej kultury. W Anglii nie jest, więc tam są mniejszością. Proste. Przeciez nie pisze, zebysmy kreowali sie na Anglikow, nie nosili szalików i biegali w drogich ciuchach. Mamy swoją kulture, swój styl, jednak moim zdaniem ewoluował on w złą strone i zatraca tozsamosc. Coraz wiecej kopiowania, coraz wiecej kalkulacji, coraz mniej spontanu jak w latach 90. Nie mowie tylko o chuligance i lataniu po murawie, bo dzisiaj to mało realne, ale ogolem o wszystkich sferach kibicowania.
Stone Island moze i kultowa, ale poczytaj wywiady z angielskimi kibolami czy pogadaj z takimi to wielu z nich ma rozne opinie o tej marce. Jedni lubią i podzielają Twoje zdanie, inni uwazają, ze juz za duzo pakoli w tym chodzi i dzieciakow kreujących sie na chuliganow. Ja podzielam te drugie zdanie, wiec nie uwazam, ze walnałem jakiegos babola.
Typowa moda casual i te wszystkie słynne marki to mały procent angielskich trybun, jednak prawdą jest to, ze jak u nas uczy sie małolatów chodzenia w barwach, tam wsrod gimbazy modny jest casual :)
Ogółem duzo osob chodzi bez barw, jak oglądacie mecze to widać, że trybuny znacznie sie różnią od Hiszpanskich, Niemieckich itd. co nie oznacze, że biegają w casualowych markach. Po prostu tam sie tak chodzi na mecze. Latem troche osob nosi koszulki, ale szaliki wogóle nie są popularne. Inna kultura. Jedni nie chcą kłopotów na wyjazdach, u innych decydują względy praktyczne. Są puby czy kluby do których nie wejdziesz w barwach, a ze jest to wazny element kultury okołomeczowej to z wygody nie nakłada sie barw.
Cały czas wspominacie ten mecz City z Lechem, od tamtej pory minelo tyle lat, przyjezdały rózne Bayerny i Dortmundy, które dopingują podobnie do nas, a jakos w Anglii dalej ten sam styl. Troche poskakali ten Poznan i moda mineła. Jakos na wyjazdach, szczegolnie europejskich, gdzie nie muszą siedziec i jezdzi kumatsza wiara też dopingują po swojemu. Tutaj masz kontrast miedzy angielskim i francuskim stylem Ultras podczas niedawnego spotkanie St Etienne z Manchesterem United
https://www.youtube.com/watch?v=6sB5-XBLcco
Na koniec jezeli zaczepiłes temat Leicester City to akurat ekipa, w której procent clownów jest w angielskiej czołówce :) To ze jest to Anglia to nie znaczy, ze kazda ekipa jest taka sama. Na Millwall uswiadczysz kompletnie inną specyfike, na Watford inną, a na Leicester jeszcze inną. Największa rewia clownow jest tam na meczach rozgrywanych na Wembley, kiedy na mecz jadą kibice jednego meczu. Na lidze jest inaczej co nie znaczy, że wszędzie jest tak samo. Tak jak w Polsce, Anglii i wielu innych krajach kazda ekipa ma swoj styl i specyfike.
Lubie angielski styl, wy mozecie nie lubic, tak jak mi moze nie podobac sie dziewczyna, która podoba sie wam. To całkiem zdrowe i naturalne, ze kazdy jest inny i kazdy inaczej wyraza swoją miłosc do piłki, klubu i innych dziedzin zycia. Dlatego zawsze byłem za wiekszym spontanem, bo najwazniejsze to co masz w głowie i w sercu. Pitbull nie uczyni Ciebie chuliganem, Polska Walcząca patriotą, a barwy nie uczynią Cie lepszym kibicem od tego bez barw. Niestety w Polsce zaczyna dominowac odwrotne myslenie. Bez barw nie przychodz do młyna, wszyscy na czerwono, nakładac barwy na kurtki, nawet jezeli wygląda to słabo. Kto nie w barwach ten z Legii, ŁKS, Widzewa, Górnika itd. Jedni byc moze naprawde uwazają, ze to fajnie wygląda, jeszcze inni stosują psychologiczną zagrywke, bo liczą na zysk, a małolat łyknie wszystko. Wiem, bo sam nim byłem.
Mam nadzieje, ze nakresliłem mniej wiecej jak to wygląda. Pisze tutaj od wielu lat, w niedługim czasie planuje dezercje, bo praktycznie pisze o jednym temacie, który wyczerpałem. Na forum pojawiają sie nowe pokolenia kibiców, którym co jakis czas trzeba tłumaczyc to samo. Najłatwiej powiedzieć "Druga Anglia", trudniej naprawde zainteresowac sie i wgłębic sie w temat bo na to potrzeba czasu i chorej pasji jak moja hehe. Tak naprawde ten post i ta dyskusja to troche offtop, bo mamy temac o angielskich kibicach, o modzie casual itd., no ale wszystko w jakis sposob się wiąże. Jeżeli interesują was brytyjskie klimaty to wszystko jest w temacie. Temat praktycznei martwy, niestety poziom całego forum również spadł. Wymiana pokoleniowa dotyczy również forum :) Starsi kibice z lat 90 mieli troche inny stosunek do Anglikow, Brytyjki na trybunach itd. i byc moze dlatego jeszzce 10 lat temu ten dział inaczej żył :)
Jak kogoś interesuje to odsyłam do historii moich postów oraz
Kibice w UK
http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?f=10&t=532
Moda casual
http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?f=1&t=6245
Pozdro !