Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"Będziecie ruchani aż się posracie"- określenie to po raz pierwszy zaistniało w przestrzeni publicznej użyte przez elitarnego członka klubu kibica chorzowskiego Ruchu i do dnia dzisiejszego odnosi się do tego klubu.Oznacza ni miej ni więcej niż homoseksualne preferencje oraz chęć i gotowość tegoż grona do odbycia stosunku analnego.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Różne znaczenia.Wakabayashi pisze:Ktos by mogl jeszcze wyjaśnić termin " nalezy do naszej rodziny " ?
1) o ekipie, która chciała działać samodzielnie, ale niestety ma wyjazdy na tereny gdzie dominuje ekipa X., a nie zawsze jest wahadło
2) o ekipie dojeżdżanej przez ekipę Y., która żeby przetrwać wącha się z ich kosą
3) o małej ekipie, która podbija o układ, ale ilość jej nieprzypadkowych osób balansuje na granicy fanclubowania. Określenie jest tymczasowe i zależne od tego, czy na mecz sezonu Heniek wróci z Anglii, a Łysy dostanie tylko zawiasy za dilerkę (patrz: posypanie się ekipy w małym mieście).
Etapy wejścia do rodziny -> "tępa kosa', "kosa bez ciśnienia", "neutral", "mecz bez bluzgów", "wzajemny szacunek / sympatia", "prywatne kontakty", "zaproszenie na turniej', "gościnne wizyty"
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"Zamknijcie ten temat"- oznacza nie mniej ni więcej, że autor tego tekstu jest kumaty i jest ponad resztą gawiedzi. Gdy już kończą się argumenty to on wkracza z tym właśnie tekstem, żeby podkreślić, że to wszystko nic nie warte bo to są tylko internetowe gadki a prawdziwe życie toczy się w innym miejscu. Często używają tego określenia internetowi sztywniacy, kiedy gdzieś poleciały jakieś ksywki, stawiając siebie w roli ostatecznego rozjemcy, który swoimi 3 słowami pieczętuje koniec rozmowy ( internetowe gity używają często określenia: ciach bajera sugerując innym, że są karani i oczywiście sztywni), co ma sugerować, że ta osoba jest wpływowa, decyzyjna i po prostu kumata.
Często żegnają się tekstem: " Do zobaczenia na trasie" ( w domyśle na chuligańskim szlaku)
:D
Często żegnają się tekstem: " Do zobaczenia na trasie" ( w domyśle na chuligańskim szlaku)
:D
-
wyschniety_szczaw
- Posty: 46
- Rejestracja: 17.10.2013, 23:34
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
odmowa - zwykle ma charakter ustny, jest to artykuł kodeksu kibicowskiego o charakterze notarialnym polegający na przekazie informacji strony atakowanej do strony agresora o niechęci do kontaktów fizycznych mogących skutkować tzw. "starciem" w wyniku którego można uzyskać lub stracić szacunek
"odmowa" z racji podobieństwa do wyrazu "odwaga" kojarzy się z szeroko rozumianym pojęciem szacunku kibicowskiego, zwykle osoba przyjmująca odmowę (czyli tzw. agresor) oficjalnie przyjmuje odmowę i potwierdza ją na piśmie w dziale ewidencji zachowań chuligańskich w komentarzach na kibice.net
przykład:
"Po meczu meldujemy się czołowym składem na trasie i dzwonimy do odpowiednich/nieprzypadkowych osób z X. - mimo naszej oferty ekipa X. odmawia. Zawijamy się w drogę powrotną. Dzięki za wsparcie ekipie Y. która tego dnia wspierała nas dobrą bandą w sile 50 głów "nie do klaskania".
"odmowa" z racji podobieństwa do wyrazu "odwaga" kojarzy się z szeroko rozumianym pojęciem szacunku kibicowskiego, zwykle osoba przyjmująca odmowę (czyli tzw. agresor) oficjalnie przyjmuje odmowę i potwierdza ją na piśmie w dziale ewidencji zachowań chuligańskich w komentarzach na kibice.net
przykład:
"Po meczu meldujemy się czołowym składem na trasie i dzwonimy do odpowiednich/nieprzypadkowych osób z X. - mimo naszej oferty ekipa X. odmawia. Zawijamy się w drogę powrotną. Dzięki za wsparcie ekipie Y. która tego dnia wspierała nas dobrą bandą w sile 50 głów "nie do klaskania".
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
tak a propos foty w linku wyżej - co to za ekipa ten Start Przezchlebie i jakie wariaty ich skroiły? Pewnie okazali się charakterni i nie chcieli należeć do żadnej rodziny.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
info telefoniczne
walka na remis z naszą przewagą
walka na remis z naszą przewagą
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Piknik to już zamierzchłe i przebrzmiałe określenie.
Kumaci obecnie używają określenia Pikol :D
Kumaci obecnie używają określenia Pikol :D
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Nie należy mylić typowych pikoli, którzy idą na mecz jak na imprezę i stroją się w te różne gówna, a najbardziej widoczni są obecnie na reprze, a wieloma dziadkami - fanatykami, którzy faktycznie wiedzą o drużynie więcej niż trener, są na każdym meczu i go zawsze przeżywają. Niby też pikniki, ale zupełnie inna kategoria. Jest tu temat o piknikach, gdzie są wymieniane takie postacie z jednej strony spoza jako takiego ruchu, a z drugiej bardziej fanatyczne niż 99 % tych "nieprzypadkowych" osób.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Należy dokonać gradacji pojęcia pikol analogicznie do:
kosa
kosa bez ciśnienia
neutral
neutral ze wskazaniem na potencjalny układ
układ formalny ( chuligański, ultrasowy, pikolowy)
zgoda
kosa
kosa bez ciśnienia
neutral
neutral ze wskazaniem na potencjalny układ
układ formalny ( chuligański, ultrasowy, pikolowy)
zgoda
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
-E4- -> Źle. Twoja fotka bardziej pasuje do janusza niż piknika. Piknik przyjdzie normalnie z jednym szalem na szyi i jak jest wynik i w miarę grają to nawet go podniesie. Jest na meczach prawie tak samo często jak kibol z młyna tyle że w dobrym miejscu, siedzi sobie na środku boiska i przy sprzyjającej okoliczności nawet wstanie i czasem zaśpiewa wraz z resztą. Od janka zna się na piłce lepiej - zarówno od spitego janusza, jak i janka tomaszewskiego :)
Faktycznie, lubi zwalniać tych samych ludzi i mieszać z błotem ich matki, którzy miesiąc temu ugrali dla niego mistrzostwo, albo jakiś awans do pucharów. Wystarczy, że dwa razy kopną w złą stronę i już idzie pomruk niezadowolenia.
Typowy janusz jedzie na skoki do Zakopanego z trąbką, na mecz przyjdzie nachlany raz na rok (koniecznie na hicior jak do jego miasta przyjedzie Lech, Legia albo inna Wisła) , a piknik często ma karnet przedłużany przez wiele lat, bo nie chce stracić ani zniżek ani dobrego miejsca z rezerwacji.
Analiza sytuacyjna piknika w miejscu X, rysowałem ja - czyli Jacek Gmoch:

Faktycznie, lubi zwalniać tych samych ludzi i mieszać z błotem ich matki, którzy miesiąc temu ugrali dla niego mistrzostwo, albo jakiś awans do pucharów. Wystarczy, że dwa razy kopną w złą stronę i już idzie pomruk niezadowolenia.
Typowy janusz jedzie na skoki do Zakopanego z trąbką, na mecz przyjdzie nachlany raz na rok (koniecznie na hicior jak do jego miasta przyjedzie Lech, Legia albo inna Wisła) , a piknik często ma karnet przedłużany przez wiele lat, bo nie chce stracić ani zniżek ani dobrego miejsca z rezerwacji.
Analiza sytuacyjna piknika w miejscu X, rysowałem ja - czyli Jacek Gmoch:

Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Ale to już jakiś grafik / matematyk musiałby rozrysować zbiory łączne i rozłączne itd. Punktem wyjścia jest kibic - wielki zbiór i potem podziały - pikole, ultrasi, chuligani, zbiór fanatyków - tutaj i pikole, i ultrasi i maleńki udział hoolsów. Potem można jeszcze wyodrębnić melanżowców, wyjazdowiczów, laski szukające dużych panów, dziadków, rodziny z dziećmi, młodzież. Potem podzielić to na osoby przypadkowe i nieprzypadkowe. Na końcu wyodrębnić wśród nieprzypadkowych osoby decyzyjne. Jest trochę roboty.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
W niektórych przypadkach to by już musiały iść wtedy twarzówki - bo janusz będzie fioletowy, nie ma stałego miejsca, tylko bierze to co jest akurat wolne, a piknik nikomu nie przeszkadza, cera raczej normalna, zna rozkład stadionu i wie gdzie ma swoje krzesełko, siedzi w szaliczku, ze swoją parasolką, o ile parasola mu nie zwinęli na bramce.kat. pisze:Ale to już jakiś grafik / matematyk musiałby rozrysować zbiory łączne i rozłączne itd. Punktem wyjścia jest kibic - wielki zbiór i potem podziały - pikole, ultrasi, chuligani, zbiór fanatyków - tutaj i pikole, i ultrasi i maleńki udział hoolsów. Potem można jeszcze wyodrębnić melanżowców, wyjazdowiczów, laski szukające dużych panów, dziadków, rodziny z dziećmi, młodzież. Potem podzielić to na osoby przypadkowe i nieprzypadkowe. Na końcu wyodrębnić wśród nieprzypadkowych osoby decyzyjne. Jest trochę roboty.
-
tuwimianin.
- Posty: 415
- Rejestracja: 02.05.2013, 21:01
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Temat wakacyjny, to można pogadać. Piknik moim zdaniem, to ktoś, kto jedzie/idzie na mecz (szczególnie kadry) obwieszony jak choinka barwami, przeważnie pijany, kocha Lewandowskiego i bywa 1-3 razy w roku na jakimkolwiek meczu (tylko na tych o jakąś stawkę oczywiście). Natomiast Janusze, to często ludzie, którzy kochają swoje kluby i reprezentacje, a nie zaliczają się do U, ani do H, a często przemierzają setki kilosów na mecz.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Zaraz, przecież jest odwrotnie. Masz na przykład lato, upał, to idziesz sobie usiąść "na piknik" bo Ci się nie chce śpiewać. Janusze są tylko przy okazji spędów o których mówi cały region, bo przyjeżdża do nich Kolejorz, albo Legioniści, "co mecze kupują, to idę chuji zwyzywać".
A może to zależy od regionu, niektórzy mieszają pojęcia, dla niektórych zaś janusz i piknik jest tym samym?
Pikniki, na większości meczów w zdecydowanej przewadze liczebnej nad młynem:



Janusze, małyszowcy, jednorazowcy:



A może to zależy od regionu, niektórzy mieszają pojęcia, dla niektórych zaś janusz i piknik jest tym samym?
Pikniki, na większości meczów w zdecydowanej przewadze liczebnej nad młynem:


Janusze, małyszowcy, jednorazowcy:



-
tuwimianin.
- Posty: 415
- Rejestracja: 02.05.2013, 21:01
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Mi obwieszanie się barwami i picie na umór kojarzy się z piknikowcami z kadry i skoków, ale każdy ma swoje zdanie. Janusz to dla mnie gość chodzący (niekiedy jeżdżący) na mecze, znający wyniki, składy itp. Siedzi na meczu, dłubie słonecznik, czasem zaśpiewa, ale kocha swój klub,a piknik jest tylko na "fajnych" imprezach.
-
Emigrant'92'KS
- Posty: 97
- Rejestracja: 10.12.2012, 15:51
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
''Piłka nożna bez policji" - często spotykane hasło na końcu relacji/opisu danej ekipy, hasło używane zazwyczaj gdy psiarnia odjebuje jakąś manianę podczas meczu lub w trasie. Czyli jak to mają w zwyczaju pałowanie bez powodów, sypanie kwitami, nie wpuszczenie na sektor czy nawet nie dojazd lub wielkie spóźnienie na mecz.
-
rozkminiacz
- Posty: 134
- Rejestracja: 07.04.2014, 12:13
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Zestaw typu "psy nas rozkminiły"


Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
lepiej pojechać w 200 kumatych - załapać się na wyjazd bez miejsca siedzącego
-
rozkminiacz
- Posty: 134
- Rejestracja: 07.04.2014, 12:13
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
To też jest istotne:
Masówka - określenie kiedy jakaś wroga ekipa pojechała na wyjazd w dobrej liczbie. W c*** przypadkowców, paziów i dziewczyn.
Klimatyczny wyjazd - określenie wyjazdu swojej lub zaprzyjaźnionej drużyny w chujowej liczbie. Na klimatyczny wyjazd składają się same nieprzypadkowe osoby szukające wrażeń.
Zarówno jedno jak i drugie jest powodem do dumy danej ekipy - raz można się pochwalić ilu ma się fanów czy wyliczyć ile specjali pojechało, innym razem można pokazać, że można pojechać w Polskę bez kalkulacji a nie jak jakieś pizdy z wahadłem. Podobnie jak przy innych pojęciach punkt widzenia diametralnie się zmienia wraz z położeniem zainteresowanej ekipy w piramidzie zgód, kos i układów chuligańskich ekipy rozpatrującej dany wyjazd.
Masówka - określenie kiedy jakaś wroga ekipa pojechała na wyjazd w dobrej liczbie. W c*** przypadkowców, paziów i dziewczyn.
Klimatyczny wyjazd - określenie wyjazdu swojej lub zaprzyjaźnionej drużyny w chujowej liczbie. Na klimatyczny wyjazd składają się same nieprzypadkowe osoby szukające wrażeń.
Zarówno jedno jak i drugie jest powodem do dumy danej ekipy - raz można się pochwalić ilu ma się fanów czy wyliczyć ile specjali pojechało, innym razem można pokazać, że można pojechać w Polskę bez kalkulacji a nie jak jakieś pizdy z wahadłem. Podobnie jak przy innych pojęciach punkt widzenia diametralnie się zmienia wraz z położeniem zainteresowanej ekipy w piramidzie zgód, kos i układów chuligańskich ekipy rozpatrującej dany wyjazd.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"Zabawę kończy wjazd tych co zawsze" oraz moje ulubione
"starcie na remis" czy ktoś kumaty vel decyzyjny, może mi wytłumaczyć jak określa się wynik?
"starcie na remis" czy ktoś kumaty vel decyzyjny, może mi wytłumaczyć jak określa się wynik?
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
takie starcie często jest przerywane przez policję i wynik zostaję nierozstrzygnięty bo żadna z ekip nie osiągnęła przewagi do momentu przerwania walki.maciek# pisze:"starcie na remis" czy ktoś kumaty vel decyzyjny, może mi wytłumaczyć jak określa się wynik?
-
Wakabayashi
- Posty: 167
- Rejestracja: 26.02.2007, 18:21
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Dzięki za odpowiedz. Zawsze byłem pewny, ze chodzi o ekipę ktora jest za słaba na zgode/układ a za silna na Fan Club.kat. pisze:Różne znaczenia.Wakabayashi pisze:Ktos by mogl jeszcze wyjaśnić termin " nalezy do naszej rodziny " ?
1) o ekipie, która chciała działać samodzielnie, ale niestety ma wyjazdy na tereny gdzie dominuje ekipa X., a nie zawsze jest wahadło
2) o ekipie dojeżdżanej przez ekipę Y., która żeby przetrwać wącha się z ich kosą
3) o małej ekipie, która podbija o układ, ale ilość jej nieprzypadkowych osób balansuje na granicy fanclubowania. Określenie jest tymczasowe i zależne od tego, czy na mecz sezonu Heniek wróci z Anglii, a Łysy dostanie tylko zawiasy za dilerkę (patrz: posypanie się ekipy w małym mieście).
Etapy wejścia do rodziny -> "tępa kosa', "kosa bez ciśnienia", "neutral", "mecz bez bluzgów", "wzajemny szacunek / sympatia", "prywatne kontakty", "zaproszenie na turniej', "gościnne wizyty"
Zeby nie rozmywać to:
Młodszy K. - młodszy z braci np. kangurów .
-
marynarzETO
- Posty: 4
- Rejestracja: 25.01.2012, 22:05
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Do słowa piknik należy dodać też jedną osobę w formie graficznej, której swego czasu nienawidziło całe forum (a połowa chciała ją j**** w sensie dosłownym):


Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
wyposażenie działu ogrodniczego OBI/Castoramy dawniej nazywane sprzętem lub przedłużaczem rąk. Jego głównym elementem są trzonki siekier. Wybór ten świadczy o dwóch ważnych kwestiach. Po pierwsze - wbrew faktowi, że większość ekip pochodzi z dużych miast, to w ich członkach wciąż drzemią silne sentymenty wiejskie (w końcu większość Polaków pochodzi właśnie od chłopów). Po drugie - wybór ten dowodzi, że nieprzypadkowe osoby podążają za zmianami mody i wiedzą, że obecnie bardzo promowany jest styl na seksownego drwala. Co więcej - niektórzy z osób decyzyjnych stojących na czele nieprzypadkowych osób (nazywanych kiedyś grupą trzymającą władzę)dołączają do tego brodę co świetnie uzupełnia ten styl (UWAGA: nie mylić z wąsem znajdującym się na wyposażeniu Januszy/Andrzejów)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Pomysł z wątkiem - przedni. Jeszcze parę postów i będzie się tu logowac pół Rady Języka Polskiego, zbierając materiał do słownika, a co niektórzy do prac dyplomowych :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Nie należy również mylić z WĄSEM, czyli terminem okreslającym etatowego pracownika służb mundurowych. Prawdopodobnie, im bardziej bujne wąsisko tym wyższa szarża. Moda na charakterystyczną dekorację facjaty zaczyna jednak powoli zanikać. Wraz z intelektem...... nie mylić z wąsem znajdującym się na wyposażeniu Januszy/Andrzejów)
-
w_rozpiętej_bluzie
- Posty: 136
- Rejestracja: 11.09.2013, 12:39
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
A i sie okaże, że te pojęcia będa używane w dziennikarskich relacjach w wyborczej czy innym gównie.BSM200 pisze:Pomysł z wątkiem - przedni. Jeszcze parę postów i będzie się tu logowac pół Rady Języka Polskiego, zbierając materiał do słownika, a co niektórzy do prac dyplomowych :)
A co do tematu. Zrobić coś "w asyście" czegoś, czyli dopingować w asyście bębnów albo rozłożyć sektorówkę w asyście piro. Jakby ktoś mógł opisać.
-
PanCodzito
- Posty: 43
- Rejestracja: 23.10.2010, 10:00
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"Wjazd z bramą" , "Promocja"
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Akcja na plus - stwierdzenie pada wtedy gdy jedna z ekipa wykręciła coś innej ekipie lub też gdy próbowała coś wykręcić lecz do niczego nie doszło ponieważ wmieszali się ci co zawsze -chwdp,jp100%.
Jednak bardzo często z ust ekipy przeciwko której dana akcja została wykręcona padają określenia typu ''krzywa akcja'', ''do niczego nie doszło więc nie ma o czym mówić''. Czasem jednak wypada wykazać się obiektywizmem, więc padają stwierdzenia ''akcja na plus ale u nas byli sami małolaci''.
Brawa za akcję - gratulacje płynące od użytkowników z innych ekip,oczywiście z ekip nie mających na siebie ciśnienia.Jeśli jest mega ciśnienie to wtedy albo się milczy albo szuka przysłowiowej dziury w całym próbując zdyskredytować wykonawców danej akcji.
Niczego nie udało się wykręcić - oczywiście wiadomo kto jest winowajcą.
Przed ostrym wpierdolem uratowały was psy - dosyć często padające stwierdzenie.Wtedy gdy wroga ekipa jest już na widelcu,lecz w ostatniej chwili pojawia się policja.Gdyby nie oni to przeciwnicy trafili by do szpitala z ciężkimi kontuzjami.
Płakali w karetkach - takie określenie już też nie raz padało.Wtedy gdy dana ekipa dosyć mocno przeleciała po wrogu.
Wyłączone telefony - wtedy gdy jedna z ekip próbuje umówić się na grila lecz druga tego dnia ma inne plany.Jeszcze można dodać często padające ''wiecie do kogo dzwonić'', ''macie numery do decyzyjnych to trzeba było dzwonić''.
Jednak bardzo często z ust ekipy przeciwko której dana akcja została wykręcona padają określenia typu ''krzywa akcja'', ''do niczego nie doszło więc nie ma o czym mówić''. Czasem jednak wypada wykazać się obiektywizmem, więc padają stwierdzenia ''akcja na plus ale u nas byli sami małolaci''.
Brawa za akcję - gratulacje płynące od użytkowników z innych ekip,oczywiście z ekip nie mających na siebie ciśnienia.Jeśli jest mega ciśnienie to wtedy albo się milczy albo szuka przysłowiowej dziury w całym próbując zdyskredytować wykonawców danej akcji.
Niczego nie udało się wykręcić - oczywiście wiadomo kto jest winowajcą.
Przed ostrym wpierdolem uratowały was psy - dosyć często padające stwierdzenie.Wtedy gdy wroga ekipa jest już na widelcu,lecz w ostatniej chwili pojawia się policja.Gdyby nie oni to przeciwnicy trafili by do szpitala z ciężkimi kontuzjami.
Płakali w karetkach - takie określenie już też nie raz padało.Wtedy gdy dana ekipa dosyć mocno przeleciała po wrogu.
Wyłączone telefony - wtedy gdy jedna z ekip próbuje umówić się na grila lecz druga tego dnia ma inne plany.Jeszcze można dodać często padające ''wiecie do kogo dzwonić'', ''macie numery do decyzyjnych to trzeba było dzwonić''.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Zapomniałem o tym a chyba jeszcze nie padło w tym temacie:
Jednostrzałowcy - określenia używa się w stosunku do przeciwników ważących około 60 kilo.
Jednostrzałowcy - określenia używa się w stosunku do przeciwników ważących około 60 kilo.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Nie wiem czy było - "wąchanie się" :-)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Pokazówka -jedna banda chce się pokazać coś wykręcić drugiej bandzie najczęściej na stadionie ale jest to akcja góry skazana na porażkę niepowodzenie z braku niezdecydowania albo zbyt dużą ilość wąsów, ochrony wtedy banda atakowana mówi że zrobili pokazówkę.
-
wyschniety_szczaw
- Posty: 46
- Rejestracja: 17.10.2013, 23:34
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
ja poproszę jakiegoś bardziej kumatego kibica (najlepiej nieprzypadkowego, z pierwszego garnituru) o rozwinięcie zagadnienie "oświadczenie grup kibicowskich"
po co, kto, dlaczego, kiedy i ile.
PS. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków wydało kolejne oświadczenie bijąc aktualny rekord olimpijski w liczbie oświadczeń w miesiącu. A pamiętajmy że jeszcze nie zdążyli wydać oświadczenia z komentarzem na temat prawdopodobnego awansu Legii do Ligi Mistrzów
po co, kto, dlaczego, kiedy i ile.
PS. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków wydało kolejne oświadczenie bijąc aktualny rekord olimpijski w liczbie oświadczeń w miesiącu. A pamiętajmy że jeszcze nie zdążyli wydać oświadczenia z komentarzem na temat prawdopodobnego awansu Legii do Ligi Mistrzów
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"Info z pierwszej ręki"
Określenie to oznacza, że autor to osoba kumata, przynależąca do pewnego rodzaju elity, nieprzypadkowa posiadająca kontakty umożliwiające otrzymanie niemal na żywo informacji z pierwszej linii frontu chuligańskiego.
Taki przepływ informacji może być skutkiem ewentualnych "prywatnych kontaktów" z osobami nieprzypadkowymi z innych ekip. Info dotyczy zazwyczaj wydarzeń okołopiłkarskich, nigdy sportowych sensu stricto.
Życie pokazuje, że są to zazwyczaj informacje ( Infa) zaczerpnięte z portali społecznościowych albo podsłuchane mimowolnie na ulicy, w środkach komunikacji miejskiej i tp.. Nigdy nie weryfikowane.
W przypadku "Sytuacji w Krakowie" info z pierwszej ręki pochodzi zazwyczaj z komentarzy nieprzypadkowych osób ( może nawet decyzyjnych? czort ich tam wie) z Gazety Krakowskiej w wydaniu online.
Używanie zwrotu "info z pierwszej ręki" ma dać innym jednoznaczny przekaz, że dyskusja i polemika z nami nie ma sensu.
Określenie to oznacza, że autor to osoba kumata, przynależąca do pewnego rodzaju elity, nieprzypadkowa posiadająca kontakty umożliwiające otrzymanie niemal na żywo informacji z pierwszej linii frontu chuligańskiego.
Taki przepływ informacji może być skutkiem ewentualnych "prywatnych kontaktów" z osobami nieprzypadkowymi z innych ekip. Info dotyczy zazwyczaj wydarzeń okołopiłkarskich, nigdy sportowych sensu stricto.
Życie pokazuje, że są to zazwyczaj informacje ( Infa) zaczerpnięte z portali społecznościowych albo podsłuchane mimowolnie na ulicy, w środkach komunikacji miejskiej i tp.. Nigdy nie weryfikowane.
W przypadku "Sytuacji w Krakowie" info z pierwszej ręki pochodzi zazwyczaj z komentarzy nieprzypadkowych osób ( może nawet decyzyjnych? czort ich tam wie) z Gazety Krakowskiej w wydaniu online.
Używanie zwrotu "info z pierwszej ręki" ma dać innym jednoznaczny przekaz, że dyskusja i polemika z nami nie ma sensu.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"można coś więcej ?" - wcześniej następuje cytat wypowiedzi jakiegoś "kumatego", który wrzucił niby pewne "info z pierwszej ręki".
Ale tak to napisał żeby nie było wiadomo o co chodzi, bo to oczywiście podnosi "kumatość".
Lub w wersji numer dwa niby coś tam wie, od kogoś usłyszał, ale sam nie ma pewności, więc rzuca cokolwiek i czeka aż ktoś inny zapyta i potem rozwinie temat :)
Ale tak to napisał żeby nie było wiadomo o co chodzi, bo to oczywiście podnosi "kumatość".
Lub w wersji numer dwa niby coś tam wie, od kogoś usłyszał, ale sam nie ma pewności, więc rzuca cokolwiek i czeka aż ktoś inny zapyta i potem rozwinie temat :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Kumaty, wrzucający "info z pierwszej ręki" zazwyczaj nie rozwija temu wrzucając jedynie zdawkowe informacje. Tym samym nadaje wydarzeniu aurę tajemnicy, jednocześnie podnosząc ciśnienie pozostałych na zdobycie dodatkowych informacji. Kumaty łechta tym samym swojego ego i podnosi swoje morale, kiedy inni mniej kumaci zaczynają ciągnąć go za język.
Tak naprawdę kumaty sam czeka aż ktoś rozwinie temat, ponieważ ma de facto zerową wiedzą o danym wydarzeniu.
Tak naprawdę kumaty sam czeka aż ktoś rozwinie temat, ponieważ ma de facto zerową wiedzą o danym wydarzeniu.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Rick rozpierdalasz ;)
Fajnie by było gdybyś skrobnął co nieco na temat kibicowskiego ubioru.Ile trzeba trenować lub udzielać się by można było założyć koszulkę z pitbulla lub ben lee.I czy ktoś kto nosi taką koszulkę może odmówić solówki?
I jeszcze jedno pytanie.Co oznacza dokładnie termin ''Sportowy tryb życia''?
Fajnie by było gdybyś skrobnął co nieco na temat kibicowskiego ubioru.Ile trzeba trenować lub udzielać się by można było założyć koszulkę z pitbulla lub ben lee.I czy ktoś kto nosi taką koszulkę może odmówić solówki?
I jeszcze jedno pytanie.Co oznacza dokładnie termin ''Sportowy tryb życia''?
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Ten temat chyba najlepszy zaraz po NŚWPK ! :D
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Nie zapominajmy o największej zmorze wszystkich kropkujących, czyli OFICJALNEJ LICZBIE.
Kropkujący (aka internetowy szczur, który nie ma realnego życia) spędza nieraz całą noc na kropkowaniu w paincie liczby ekipy X. (z którą miał niezbyt przyjemne prywatne kontakty i dlatego teraz woli nie wychodzić z domu), a gdy wreszcie przychodzi pochwalić się swoją pracą na kibice.net (lub innej poważanej stronie, gdzie wypowiadają się "nieprzypadkowe osoby"), to jeb - właśnie taka NIEPRZYPADKOWA OSOBA pisze - "podana została OFICJALNA LICZBA i koniec tematu".
Oficjalna liczba zazwyczaj jest mniejsza od tej wykropkowanej o około 40-60 %, a to dlatego, że osoba ją podająca poza tym, że jest obcykana z matematyki, uwzględnia też, że obejrzenie 90 minut meczu na sektorze jest dla większości ziomali rzeczą niewykonalną. Dlatego dodaje się średnią liczbę osób, które w trakcie meczu korzystają z kibla i jedzą kiełbasę na cateringu, a następnie do otrzymanej sumy dodaje w zależności od liczby na sektorze 30 (przy klimatycznych wyjazdach do 100 osób) - 300 osób (przy masówkach) jako tzw. margines błędu. Gdyby kropkujący był bardzo upierdliwy, to zamyka mu się ostatecznie japę wspominając o ZAKAZOWICZACH POD STADIONEM. Ten zwrot dodaje wyjazdowi + 20 punktów w lidze hools i 30 % klimatyczności - wiadomo, że pojechały na mecz NIEPRZYPADKOWE OSOBY NIE DO ŚPIEWANIA, szukały wrażeń, no a przy okazji przypomina się, że w ostatnich latach ekipa ZAZNACZYŁA OBECNOŚĆ i sporo nieprzypadkowych wyłapało zakazy.
Kropkujący (aka internetowy szczur, który nie ma realnego życia) spędza nieraz całą noc na kropkowaniu w paincie liczby ekipy X. (z którą miał niezbyt przyjemne prywatne kontakty i dlatego teraz woli nie wychodzić z domu), a gdy wreszcie przychodzi pochwalić się swoją pracą na kibice.net (lub innej poważanej stronie, gdzie wypowiadają się "nieprzypadkowe osoby"), to jeb - właśnie taka NIEPRZYPADKOWA OSOBA pisze - "podana została OFICJALNA LICZBA i koniec tematu".
Oficjalna liczba zazwyczaj jest mniejsza od tej wykropkowanej o około 40-60 %, a to dlatego, że osoba ją podająca poza tym, że jest obcykana z matematyki, uwzględnia też, że obejrzenie 90 minut meczu na sektorze jest dla większości ziomali rzeczą niewykonalną. Dlatego dodaje się średnią liczbę osób, które w trakcie meczu korzystają z kibla i jedzą kiełbasę na cateringu, a następnie do otrzymanej sumy dodaje w zależności od liczby na sektorze 30 (przy klimatycznych wyjazdach do 100 osób) - 300 osób (przy masówkach) jako tzw. margines błędu. Gdyby kropkujący był bardzo upierdliwy, to zamyka mu się ostatecznie japę wspominając o ZAKAZOWICZACH POD STADIONEM. Ten zwrot dodaje wyjazdowi + 20 punktów w lidze hools i 30 % klimatyczności - wiadomo, że pojechały na mecz NIEPRZYPADKOWE OSOBY NIE DO ŚPIEWANIA, szukały wrażeń, no a przy okazji przypomina się, że w ostatnich latach ekipa ZAZNACZYŁA OBECNOŚĆ i sporo nieprzypadkowych wyłapało zakazy.
