sabaton pisze:Może ktoś opisać jakie dzielnice leszna należą do Unii leszno a jakie do fc Lecha?
FC Leszno nie panuje na żadnej dzielnicy ani ulicy.
Woj. wielkopolskie to bardzo specyficzny region naszego kraju. Na dość, że na tak dużym obszarze nie ma innego klubu piłkarskiego grającego na poziomie, oprócz Lecha to jeszcze od wielu wielu lat w Wielkopolsce przyjęło się, że jak mieszkasz w tym województwie, to jesteś skazany kibicować własnie tej drużynie. Przyszły też takie czasy, że z większych miejscowości w Wielkopolsce młodzi masowo emigrują do Poznania rozpoczynając tam studia, a większość już też tam osiedla, bo łatwiej o dobrą prace i wybicie się. Dużą siłę na Lechu własnie stanowią tacy ludzie (nie mówię, że sam jest ich więcej niż rdzennych poznaniaków ale taka prawda). Kiedyś, to nawet Warta Poznań mogła stanowić dla nich konkurencję, przecież jeszcze przed 2000 rokiem były takie mecze na Lechu, gdzie przychodziło kilkaset osób, a nawet był taki mecz, że gości było więcej niż gospodarzy! Fakt, Lech wtedy mocno cieniował i chyba nie grał w Ekstraklasie ale jak na takie miasto i na taki klub to lekka przesada...
Z FC, które na prawdę można zaliczyć do mocnych to Ostrów, Piła, Gniezno. No i jeszcze w sumie Szwadron Gostyń, ale i oni najlepsze lata mają za sobą. Takie FC jak Leszno, to tak na prawdę słownie kilka osób z Leszna (niektórzy studiują w Poznaniu na stałe i w Lesznie są tylko w przerwach od szkoły/pracy). Więcej niż połowę ludzi zrzeszonych w Fc Leszno stanowią ludzie z okolicznych wiosek wokół Leszna, chodź to też nie są jakieś oszołamiające liczby.
W samym Lesznie 365 dni w roku działa tylko Unia. Ekipy nie wchodzą sobie w drogę od jakiegoś czasu bo tak na prawdę nie mają nawet kiedy, bo działania FC Leszno to głownie obchody Powstania WLKP (położą znicze) i inne akcje z góry narzucone przez centralę w Poznaniu. Z ich akcji mniej oficjalnych wspomnieć mogę, że zniszczyli kilka naszych grafów, po tym jak ktoś zniszczył ich grafa na następny dzień jaki oni go pomalowali. Grafy, które oni zniszczyli istniały od ładnych paru lat lub miesięcy.
Leszno też jest specyficzne, bo pomimo mocnych więzów mieszkańców ze stolicą województwa jest dość parę osób, które regularnie jeżdżą uwaga...na Legię do Warszawy (a mieszkają na stałe w Lesznie). Powiedziałbym, że liczebnie dużo nie odstają od FC Lecha. Nie jest to tylko moja obserwacja, bo kiedyś rozmawiałem ze starym kibolem Lecha i jak ten się dowiedział, że jestem z Leszna to od razu się zapytał, dlaczego tyle osób jest tam za Legią, więc coś jest na rzeczy.
Co do mojej Unii, nie muszę się zbytnio rozpisywać, kto obserwuje ruch kibicowski na żuzlu dobrze wie na co nas stać i jaki poziom H czy też ultras prezentujemy/prezentowaliśmy. W przyszłym roku nastąpią wielkie zmiany na naszym stadionie, otrzymamy swój własny sektor z osobnym regulaminem i wejściami więc cały ruch kibicowski na Unii powinien mocno ewoluować.
Co do innych miast, w Koninie nigdy nie byłem, więc ciężko mi oceniać, Gostyń to Szwadron i Kania, który jest pro Lech również. Ostrów to samo, Ostrovia pro Lech, ale tutaj większa działalność niż Kania (wyjazdy, oprawy). Rawicz FC Lecha (ale dość słabe) i Ravia, która określa się na neutralną ekipę i tu się można zgodzić. W Kościanie Obra i Fc Lecha, Obra niby neutralna ale jednak coś tam z Lechem ma wspólnego. Teraz działalność kibicowska zawieszona u nich z czego ostatnio czytałem. Wspomnieć trzeba, że wiele osób z Rawicza, Gostynia i Kościana jeździ na Unię, głównie to pikniki ale są też i bardziej kumaci. Co do Kalisza, to po Lechu absolutny numer 2. Pomimo mizernego poziomu piłkarskiego dobre wyjazdy, dobra ekipa i cały czas coś się u nich dzieje. Sam Kalisz to miasto bardziej związane z łódzkim niż WLKP. Ostrów od Kalisza leży parę kilometrów obok, a ludzie są całkowicie inni.
Moja wypowiedź nie jest żadnym oficjalnym stanowiskiem kiboli Unii Leszno, jest to tylko i wyłącznie moja obiektywna ocena sytuacji w Lesznie i WLKP.