Sagat14 pisze:Psiaku, mnie osobiscie po prostu bawią te historyjki z tej waszej iście propagandowej stronki, pierwsze z brzegu odnośnie jak sam pisałeś Waszych kilkudziesięciu zgód za czasów chełpienia sie resortem[..]
to tylko jeden z tych kilkudziesięciu Waszych przykładów jaki bajzel panował wtedy, także zabawny jest ten Wasz flagowy argument o w pełni świadomej akceptacji w Polsce układania sie z klubem i kibicami milicyjnymi
Historiawisly.pl w tym przypadku jest ok.?
Gdzie w tym cytacie jest napisane, że Bełchatów nieświadomie się układał z klubem i kibicami milicyjnymi?
Wskażesz?
Ja jeszcze raz powtórze, że tym temacie padły juz dowody na to, ze ludzie mieli świadomość, że Wisła była klubem milicyjnym, pisał o tym choćby chłopak z Bytomia, pisał o tym Jacek Kurski, a kiedyś pisał chłopak z ŁKS-u.
Jak na razie twojej wersji nie potwierdził nikt a ty sam żadnych dowodów na to nie przedstawiłeś!
I co oznacza stwierdzenie "chełpenie się resortem"?
to slynne Polskie "wrog milicja numer jeden" w Waszym przypadku nie byl aktualny? wygodniej było skontrować sporawe do zydostwa Na Kaluzy niż robic u siebie porządki (tak wiem wiem przecież walczyliscie na Hucie z psami i mieliscie kilkadziesiąt sztywnych chuliganskich zgód he he)
Jak to nie był aktualny. Na Wiśle co mecz praktycznie leciało: "MO Gestapo", "I pałą i pałą..." "Policjanci to palanci" itp.
Dlaczego? Ano dlatego, że nie wiązano polityki ze sportem!
I jak ty chciałeś robić te porządki?
Dlaczego nie zrobiliscie porządków z prezesami komunistami przez blisko 40 lat?
Coś wam stało na przeszkodzie?
Dlaczego, jako kibice, nie wywaliliście Cyrankiewicza ze stadionu, tylko ciepło go przyjmowaliście?
Co znaczy skontrować sprawę do "żydostwa na Kałuży"?
To już prawie cały wiek tradycji określania was Żydami:
A jednak mimo to ohydne okrzyki i hasła antysemickie asu do szły od czczasu z trybuny. „Do bóźnicy”, „żydy”, „żydowski sędzia”, „żydowska Cracovia” — to już niech sama Wisła weźmie na konto swego „aktywnego” i „moralnego” bilansu.
Tygodnik Sportowy, 05.05.1925r.
"jakdzieci" sie chyba załamie, w tym przypadku to my wyprzedziliśmy was, i to o ponad 70 lat ! :)
masz chłopie te z 50 lat i pieprzysz takie bzdury, moze i ktos tak odbierać zgody kiedyś/dzisiaj ale chyba tylko klasyczny paź z mlyna który nigdy ze zgodami nie robił interesów, a od lat 90tych ąz po dzisiaj to jest glównym wyznacznikiem z kim dana ekipa sie wącha, ale pewnie zaraz pewnie wyskoczysz ze w latach 80tych tez byly powazne interesy tyle ze inne
To Tobie chodzi o przyczyny zgód?
Trzeba było tak od razu.
Kiedyś przede wszystkim wpływ na to miał obowiązujący układ zgód/kos.
Np. wróg mojego wroga stawał się moim przyjacielem, albo przyjaciel mojego przyjaciela stawał się moim przyjacielem, albo wróg mojego przyjaciela stawał sie moim wrogiem.
klasyczne wiślackie odwracanie kota ogonem, Psiak "znaj proporcje mocium panie", w całej Polsce ludzie zlewali milicyjne twory, nie bylo na nich zorganizowanych grup kibicowskich ale u Was wszystko ok, bo przecież jakiś Cyrankieiwczy był za Żydami to u nas na R22 tym bardziej moze być a nawet powinien!
Bardzo dobrze to ująłeś.
Wisła nie jest milicyjnym tworem i to ją odróżnia od pozostałych klubów.
Jeśli natomiast chodzi o zlewanie tych milicyjnych tworów to piszesz nieprawdę!
Z tego co pamiętam to nawet Błękitni Kielce mieli jakąś grupę szalikowców.
A najlepszym przykładem nie będzie Gwardia Koszalin, do tej pory funkcjonuje tam ruch kibicowski.
A Gryf Słupsk to co, kibiców nie miał?
Zresztą temat dobry na jakieś naukowe opracowanie.
Nie wiem, czy tutaj wyznacznikiem nie byłyby sukcesy lub tradycje lokalnych rywali.