Sagat14 pisze:czyli jak wytlumaczysz teksty naszych ojców starszych braci "tu nie chodzi sie na tą milicyjną k**we"
Tak samo jak teksty naszych ojców i starszych braci, czy kumpli "tu nie chodzi się na tą żydowską k****".
Rywalizacja derbowa.
zgody wtedy(70te i 80te) a zgody pozniej to wg mnie różne światy, nie chce mi sie setny raz o tym samym, do ciebie widac nie dociera, no c***, mieliscie te kilkadziesiąt zgód. wszyscy Was szanowali i podziwlali i w ogole nie ma tematu jak ktos cos nie rozumie to historiawisly.pl albo maczetą przez łeb
Pewnie, ze zgody kiedyś a teraz to dwa różne światy. Kiedyś się wyłącznie piło, teraz się pije i ćpa. Kiedyś się jadło kanapki, teraz sie je obiady. Kiedyś do zgód jeździło sie pociągami, teraz jeździ się furami. Kiedyś sie nocowało na kwadratach, teraz nocuje się w hotelach.
czyli wszystkie wiedziały w pełni i świadomie że istniejecie na sportowym topie tylko i wyłącznie dzięki milicyjnemu resortowi
Ależ skąd, jedne myślały, ze istniejemy dzięki hutnictwu, inne, że dzięki górnictwu, a jeszcze inne myślały, ze jesteśmy klubem wojskowym.
Nie wliczając was oczywiście, najwidoczniej wiedział tylko Jacek Kurski, pisząc tekst w podziemnym "Przekazie" (wklejany wcześniej przeze mnie) dotyczący m.in zgód Lechii. Pewnie przez niego musiała wiedzieć też tylko Lechia, bo gdzie jak gdzie, ale w Gdańsku "bibułe" czytać musieli, tylko jeszcze wiedzieli w Mielcu i Bytomiu, no i jakoś niefortunnie zdarzyło się, ze wiedzieli też na ŁKS-ie, (bo kiedyś chłopak z ŁKS-u pisał tu, że właśnie m.in to umożliwiło im zerwanie zgody z Wisłą).
temu samemu który ich pacyfikowal na Śląsku czy Pomorzu?
O której pacyfikacji na Pomorzu piszesz, o tej z 1970, za którą odpowiedzialny był m.in członek Cracovii i dwukrotny protektor obchodów jubileuszowych, Józef Cyrankiewicz?
nie wiem jak Ty ale ja z wami nigdy nie trzymałem nie piłem wódki tfu znaczy wina :) ale widocznie nie znam PRLu
Ja natomiast z wami trzymałem na Polska-Anglia w Chorzowie i po derbach w 90r. zdarzało mi się też i wypić z moimi kumplami z Cracovii, głównie wóde i piwo. Jakoś nigdy z tym problemu nie miałem tzn. z tym, ze z nimi piłem, najwidoczniej jestem nieupolityczniony
tekst roku !!!!! to tak jak by powiedzieć ludzie w PRLu mieli świety dostęp do wszystkiego i ogólnie zyło sie ekstra
Nie rozumiesz, co piszę, trudno.
To statystykę też prowadzisz? Dorzuć do niej w takim razie jeszcze swój tekst o tym, że zgody Wisły były menelskie, niemające pojęcia z kim trzymają. Tylko w tym przypadku potraktuj to jako tekst dekady!!!
zresztą na to odpoowiedziałem wczesniej jak ja to widze:
Szpicbródka uważam że gdyby np resort przejął Wawel, Garbarnie czy Cracovie i inwestowal w te kluby tyle co w Wisłe, zapewniał im cały czas I lige, reprezentantów Polski, ścisłą czolówke w tabeli to tam też były by frekwencje po 40 kola i ludzie im by "kibicowali" mimo resortowego patrona, Piękna Przedwojenna Historia Wisły moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy, ludzie wtedy nie mieli dostepu do medióów tak jak dzisiaj i interesowały ich wynik czysto sportowy a to że pod koniec lat 70-tych w calej Polsce tworzył sie ruch kibicowski to siłą rzeczy z rozpędu musił i powstac na milicyjnej Wiśle- klubie grającym ciągle w najwyższej klasie rozgrywek w sicisłej czołówce. Moim zdaniem argument z historiwisły.pl odnośnie tej niby WIERNOSCi jest w tym przypadku zupełnie nie trafiony, mozemy sobie tak gdybać ale kto wie czy Wisła obecnie bez swojego dawnego patrona nie istniała by na poziomie Wawelu, Garbarni czy nawet Warty Poznań mimo tej cudownej historii przed wojną
To przecież wcale nie wyklucza mojego twierdzenia.
Jedni nie wiązali polityki ze sportem bo interesowały ich sukcesy, inni w ogóle mieli politykę gdzieś a interesował ich wylącznie sport, a jeszcze inni, nie łączyli polityki z piłką, bo pamietali, w przypadku Wisły, o przedwojennych tradycjach.
myśle że sporo wczesniej mimo tej naszej jakiejś mitycznej zgody ale niech Ci bedzie, na taką skale jaką mamy dzisiaj to mozna przyjąc srodek lat 90tych
Sporo wcześniej to były "żydowskie/wislackie/chorzowskie/łódzkie/itp. psy".
Ja wam proponuję zacząć bardziej interesować się historią Cracovii niż Wisły, bo później wychodzą takie kwiatki jak w tym temacie.
A to nie wiecie, ze Cyrankiewicz był członkiem Cracovii, a to nie wiecie, że zaborca odbudowywał wam stadion a teraz jeszcze poddajecie w watpliwość zgode na linii Wisła-Cracovia z czasów PRL-u.
własnie dlatego wtedy bo były wspolne wyjazdy na kadre(zwracam uwage że zorganizowanych grup a nie jak w latach 80tych wycieczki zakladowe czy jakies tam menelskie wypady brzuchatych januszów pod wąsem) pierwsze ziny(myśle że miały bardzo duzy wpływ, szerokie grono odbirców o jakim w PZPR mozna bylo pomażyć) ogolnie mozna bylo iść przez Szewską krzycząc ''Urban c***'' i zero rekacji od mundurowych
Wyzej udowodniłem, ze ludzie w Polsce zdawali sobie sprawe z tego, ze Wisła jest klubem gwardysjkim.
Dodam jeszcze do tych dowodów, ze co roku rozgrywane były mecze o Herbową Tarczę Krakowa, gdzie przewijało się mnóstwo ekip za równo po jednej, jak i drugie stronie.
Rozumiem, że na czas meczu mieliście zakaz śpiewania pieśni o Nawałkach i Kapkach i informowania waszych zgód o przynależności Wisły do pionu gwardyjskiego a wiślacki doping "GTS,GTS..." szybko zostawał przez was zagłuszony.
Kończe tą dyskusje z toba, bo na prawde szkoda mi czasu , nie dogadamy się więc niech każdy sam sobie to oceni.
Mimo wszystko Wesołych Świąt i oczywiście zdrowego rozsądku życzę.