Ok, strasznie jestem zdegustowany (z reszta nie pierwszy raz) tymi farmazonami co tu skladacie szanowni bracia G. ale dzieki temu sami sprowadziliscie wasza "ekipe" do takiego stanu w jakim obecnie sie znajduje. Nie chce tego ale jeszcze raz sprobuje po ludzku... napisalem wczesniej, ze temat zostal dograny na dziwnych zasadach (skoro wasi mlodzi proponuja, to powinni sie pofatygowac i podbic w jakies neutralne miejsce... w Ustrzykach

jak dla mnie zwykly przypal na spontanie ale c***, dzwonia do mnie nasi mlodzi i zeznaja, ze zgodzili sie podbic na wasze podworko. Nie dawalem wiary temu, bo juz kilka razy polecieliscie w ch... ale to szczegol, dzwonie do Ciebie wujek w celu potwierdzenia, nie odbierasz, dzwonie do pana B. on o niczym nie wie

oki, pozbieralem sie wychodze z domu, podbijam do mlodych i pytam o szczegoly, z reszta c*** biore ten numer tel z ktorego wasi dzwonili i sam badam sprawe, jakis mlodzian wszystko potwierdza, chociaz chcialem zeby zalatwili to sami z tym, ze nie w UD - nie maja aut - slysze

no, nam sie ostatecznie jakos udalo, (choc pewnie w waszym rozumowaniu nasza gowniazerka powinna podbic sama i to najlepiej gimbusem, co?)... chca zebysmy podwiezli naszych na plac pod debami - przyjezdzamy... przyznaje, dobre oswietlone miejsce

kolejna sprawa, powiedz mi nieobecny ale zawsze najlepiej wiedzacy kolego, jak mozna ustawic sie na swoich smieciach i nie byc na miejscu w chwili, gdy goscie przyjezdzaja

coz to ku*** za organizacja

ok, czekamy kilka minut, jeden telefon, piaty, dziesiaty caly czas mowia, ze juz ida

czy UD to San Francisco

... podczas ostatniej rozmowy jakis malolat wyjezdza mi z tekstem "pedale zajebany"

no wiesz co

zdazyl sie jeszcze wyszczerzyc, ze czekaja na deptaku i tam sie chca sprawdzic

kolejny przejaw inteligencji. No to po chwili jestesmy na deptaku, wysylamy chlopaka z gimnazjum

z jednym starszym aby dograc ten smieszny juz na maxa temat, kumpel krzyknal z kilku metrow, zeby ktorys podbil na bajere... i co sie okazuje, (jeszcze jak was Czarni z trybuny bez koszulek przeganiali w ok. 15-20 osobowej grupie mozna zrozumiec jak sam to wtedy nazwales "efekt psychologiczny"

) ale, zeby po podniesionym glosie naszego ziomka rwalo sie ok. 2/3 grupy toz to juz cyrk

hmm, strach ma ponoc wielkie oczy ale ten w wykonaniu waszych kotow, to byl chyba po kresce

ktos tam zglupial i nie zdazyl spierdolic, kladzie sie na ziemi i sie drze, ze on nie jest stad

truchtalem za mlodymi na samym koncu, strasznie zdolowany ta kolejna wasza klapa, dodatkowo przybity obelgami jakiegos szczyla, ktory nawet nie raczyl mi sie przedstawic

pewnie byl na czele "sekcji sprinterskiej" ale to wszystko szczegol. Tyle razy dawaliscie plame a czlowiek mimo wszystko zawsze sie ludzil, ze jednak na cos jesli nie was to, to cale "Nowe Pokolenie" stac... nadaremnie. Na koniec dam, choc wcale nie musze a nawet nie powinienem, mizernej jakosci foto robione klamka, ktore kilka chwil temu mi ziomek podeslal... naszych "20 - latkow"
ehh

spojrz czlowieku, jak chlopaki wygladaja, mimo poznej pory i ciemnosci, czy dorosly czlowiek, swiadom choc troche swojej wartosci, prezyl by sie jak chocby ten "szczypiorek" z prawej

toz na twarzach widac, jeszcze u niektorych debiutancki tradzik (w 5 z tylu w jednym wozku jechali) polowa z nich do sredniej szkoly jeszcze nie chodzi. Jestem przeciwnikiem sprawdzianow tego typu dla takich ogryzkow ale... mlodosc jednak rzadzi sie swoimi prawami

Ja moze i pisze "rozbudowanymi" zdaniami

ale to wy dwaj jestescie mistrzami w odwracaniu kota ogonem, (czyt. pierdoleniu glupot!) ja sie do waszych "ortow" nie przypierdalam

chociaz czasem, az oczy przecieram ze zdziwienia

i na koniec... bardzo mi przykro

, ze zawiodlem tak wielu zapewne "szlachetnych" i c*** wie jak jeszcze honorowych fanow w Ustrzykach

ale ja wcale nie zabiegalem o wasz "elektorat"

zyjecie chlopaki w wyimaginowanym swiecie i tylko usilnie, (co widac az nadto, coraz gorzej wam wychodzi) staracie sie wszystkich w okolo przekonac, ze to wy jestescie "cacy" a cala reszta jest "be". Niestety, "przekomarzajac" sie z cala reszta w sieci, nie osiagniecie nic wiecej od tego, co juz udalo sie wam spierdolic i pchacie sie w to bagno coraz glebiej. Nie lubie sie spinac na necie

ale zauwaz jedno, zawsze wczesniej ostrzegalem... zbastuj (jak sam do mnie pisales) "chlopie", bo przegniesz pale i tak x razy juz sie dzialo, wrzucalem fotke i dopiero wtedy kleiles cipe

... ehh wujek, chcesz to wierz sobie tym swoim mlodym, z ktorymi jak mi nie raz mowiles wiazesz takie nadzieje ale powinienes juz znac mnie na tyle, zeby wiedziec, ze mam swoj honor (nigdy nie robilem z siebie jakiegos "hool'sa" - zwrot zaczerpniety z waszego forum

) i za stary jestem na takie "rewelacje" ktore oni ci wkrecaja. Dla mnie i dla calej leskiej "M-ki" temat tego spotkania zamkniety (zeby bylo jasne... leskie koty - ciach bajera). Nie odpowiadam na zadne prowokacje a wy (wujtom i gienek) jak to juz na was przystalo jak chcecie to pouzywajcie sobie w swoim stylu, szersze grono, znow bedzie mialo rozkretke... do nastepnego!