Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
: 19.02.2013, 11:01
Węgry - Rumunia bez kibiców z tego co kojarzę . Także jak wypad na Węgry to na 15.03.
Tak zgadza się, ale ekipy z całego kraju zbierają się pod stadionem więc będzie ciekawie.Psmks pisze:Węgry - Rumunia bez kibiców z tego co kojarzę . Także jak wypad na Węgry to na 15.03.

Wielkie NIE!!! Jako osoba, która również kiedyś podzielała poglądy wymienione w artykule, ale postanowiła się tematem głębiej zainteresować.
Proszę więc o uważne przeczytanie moich uwag do powyższego tekstu.
Artykuł jest bardzo tendencyjny i siejący szkodliwą propagandę. Nie ma podaje żadnych materiałów źródłowych, a więc śmiem twierdzić, że albo autor ledwie temat liznął(co poniekąd by tłumaczyło takie podejście do sprawy) i powtarza głupoty, albo jest zwykłym manipulantem.
Po pierwsze primo. Herb(!), a nie godło(Godłem RP jest tylko orzeł w koronie), o którym tu mowa, z 1919 roku został zmieniony z kilku bbardzo ważnych powodów. Pierwszym z nich był oczywiście wygląd, który za mało kojarzył się z majestatycznym orłem(przez co był szeroko krytykowany zarówno z lewej jak i prawej strony ówczesnej sceny politycznej),a bardziej przypominał śmieszną i niezdarną kurę, która nijak nie pasowała do odradzającego się państwa polskiego. Po drugie i może nawet dużo bardziej istotne był to tzw „orzeł ruski” wz.1830 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Mediu ... Poland.svg) z czasów zaborów i rosyjskiej supremacji, narzucony przez zaborcę po przegranym powstaniu listopadowym, po którym królestwo Polskie faktycznie i oficjalnie stało się carskim dominium, aby upokorzyć Polaków. Dla porównania wystarczy porównać choćby go z Orłem występującym do 1830r, czy też tych sprzed rozbiorów. W 1927 zdecydowano się na odwzorowanie Orła z czasów świetności Rzeczypospolitej, którego po raz pierwszy użył Stefan Batory(było to bezpośrednie nawiązanie do wygranej przez Polaków wojny o Inflanty z Rosjanami, a więc także symboliczny pstryczek w nos dla Sowietów).
Po drugie primo nie wiem jakim cudem autor tekstu dopatrzył się możliwości wpisania w herb gwiazdy Dawida. Podejrzewam, że przyczyną mogło być wstrzyknięcie kokainy do oka. Jest to absolutnie żenująca uwaga, która nie wnosi nic do tekstu, a oparta jest jedynie na fałszywych domysłach.
Po trzecie primo w tekście pojawia się stek kłamstw i przekłamań. Obecny orzeł(właść. orłan), obiektywnie rzecz ujmując, jest najpiękniejszym z dotychczasowych(konkurować może z nim jedynie orzeł z czasów Zygmuntowskich). Prezentuje sobą siłę i majestat właściwy dla godła herbowego. Jak ktoś chce, to może przyczepić się do korony, ale jest to moim zdaniem zwykle czepialstwo i niezważanie na tradycję samej korony na głowie orła. Obecny nosi koronę z jaką kojarzony jest Kazimierz III Wielki, jak wiadomo wielki budowniczy, zarządca, a także sprawny biznesmen i dowódca. Korona Kazimierza jest nawiązaniem do potrzeby obudowy Polski jako silnego, mocnego, dobrze zarządzanego państwa, takiego jak niegdyś zbudował z gruzów sam król. Z tego też powodu kładziono taki nacisk w dwudziestoleciu na budowę ośrodków przemysłowych, które zawsze są podstawą trwałości i niezależności państwowej.
Co ważne!!! Na przestrzeni wieków, orzeł pojawia się w przytłaczającej większości przypadków w koronie otwartej bez krzyża.
Krzyż umieszczony jest zawsze na Koronie w herbie Rzeczypospolitej, która z kolei zawsze występuje jako korona zamknięta. Dopiero wewnątrz herbu, obok litewskiej Pogoni wpisany jest orzeł. Co istotne orzeł z Powstania Styczniowego korony nie posiada w ogóle.
Najśmieszniejszy jest jednak fragment o „pentagramie”. Autor najwyraźniej nie wie, jak pentagram wygląda. Otóż pentagram jest to figura geometryczna na bazie pięciokąta foremnego, połączonego przekątnymi. W żaden sposób nie przypomina gwiazd które mamy w Godle.
Otóż gwiazda w Godle to tzw. liściasta gwiazda pięcioramienna. Dlaczego pojawiła się w godle? Oczywiście najprostszej odpowiedzi można poszukiwać w internecie, jednak nigdzie nie znajdziemy prawidłowej. W tym przypadku wujek Google zawodzi. Pośród idiotycznych oskarżeń o to, że to gwiazda wolnomularzy(którą de faco jest pentagram, symbol szczęścia, pomyślności i bogactwa), satanistów(odwrócony pentagram to symbol niepomyślności, zła, nieszczęść i Diabła), genezy ich wstawienia należy szukać w nieco innym miejscu. Wystarczy trochę poszukać i poszperać…w bibliotece. Po krótce. Polska międzywojenna, miała wielkie aspiracje. Aby je zamanifestować do herbu dodano gwiazdy militarne(takie same jak znajdują się na oficerskich pagonach, przy mundurach wyjściowych), miały one oznaczać siłę, moc, nieustępliwość, heroiczność i imperialne aspiracje II RP (a takie jak wiemy były wtedy wyraźnie obecne i akcentowane). Sama gwiazda pięcioramienna jest symbolem imperialnych aspiracji(np. USA, Turcja, Chiny)
Po czwarte primo ultimo, nie rozumiem właśnie tej części patriotów, którzy chcą oddać cześć II RP wciskając innym wierutną bzdurę, że ruska kura z czasów zaborów jest bardziej prawilna. Kłamstwo ubrane w ładne fatałaszki, nadal jest kłamstwem. Jeżeli już kogoś bardzo boli patrzeć na nasz Herb to moim zdaniem sprawa jest bardzo łatwa. Zmienić koronę na koronę Jagiellońską(otwarta z krzyżem), lub Zygmuntowską(zamknięta z krzyżem), a jak kogoś strasznie kuje w oczy gwiazda, zastąpić ją tradycyjnym trójliściem i finito. Podkreślam herb z 1919(a de facto z 1830) jest niedopuszczalną manipulacją. Nigdy nie podpiszę się pod czymś co zostało stworzone na ruskie zamówienie. Jeśli chcemy już na siłę być wydumanymi purystami polskiego Herbu proponuję taka oto zmianę w godle http://oi50.tinypic.com/2nvxqpk.jpg

