łajdaczyna pisze: 13.08.2026, 08:03
A przecież podobno "Gdybyśmy lubili piłkę nożną..." To jakie to ma znaczenie czy graliście z juniorami czy Barceloną? Druga sprawa, wasz skład w większości przecież nie pracuje na etacie 😀 Po trzecie 300 złotych to taki wielki wydatek? To może zamiast zbierać na adwokatów to warto dołożyć tym co nie mają?
W 2 miesiące nawaliłeś tu 50 postów, więc nie warto z Toba w dyskusje wchodzić ale zrobię ostatni raz wyjątek.
"Gdybyśmy lubili piłkę.." Czy tego chcesz czy nie na atrakcyjne mecze/wyższa ligę przychodzi i będzie przychodzić więcej ludzi( to samo się tyczy wyjazdów), co widać po wszystkich ekipach od e-klasy po 8 ligę. Wystarczy spojrzeć na liczby ekip nawet z e-klasy jak drużyna gra piach, spada z ligi. Jest grupa fanatyków która będzie zawsze lub prawie zawsze jeździć(i tak powinno być) tylko w ekipach z dużych miast wojewódzkich jest takich strzelam 150-200 a w tych mniejszych masz 20-50 co będą bez względu na wszystko. Reszta to "różnego sortu" ludzie ( ci co jadą żeby się najebać, bo znajomi wyciągnął, ci co pojadą 2-3x w sezonie na atrakcyjne wg nich spotkanie) którzy robią frekwencję. W sumie teraz wyjazdy to się zrobiły jak wycieczki szkolne. Przejazd z punktu A do B pod eskortą, wszystko podstawione pod d***, tu nie można pić, tu trzeba nałożyć taką koszulkę, tam nie można nakleić vlepki, ponapinać się zza płotu, cyknąć fotke i wrócić o danej godzinie bezpiecznie do domu. Popatrz sobie po zdjęciach ekip wyjazdowych na tych "masówkach". Gwarantuję Ci, że jakby pojechali bez obstawy i dostali po głowie za te napinki to połowa jak nie więcej skończyłaby kariery wyjazdowe.
Co do etatu, akurat w Łęcznej życie toczy się głównie wokół kopalni i duża część kiboli Górnika tam zarabia na życie a że praca jest specyficzna jeśli chodzi o wolne dni nawet w weekend to inny temat.
Dla mnie nie jest to dużo, dla Ciebie może nie ale dla trzeciego tak, albo trzeci będzie wolał zabrać gdzieś Rodzinę za te pieniądze czy wydać na coś innego bardziej potrzebniejszego do życia niż na 2-ligową kopaninę - takie czasy.
Czasy są jakie są, kiedyś ludzie sami lecieli na stadion i sami pytali kiedy wyjazd, dziś walczysz o kibica i większość ma w to wyjebane mimo zniżek, darmowych biletów, akcji czy propagandy bo ma tysiąc innych alternatyw. I albo jesteś ignorantem, albo nie chcesz tego widzieć - piszę to i wyciągam te wnioski z perspektywy osoby, która od 20 lat jest na wyjazdowym szlaku i ma ich grubo ponad 200.
I jeszcze raz podkreślam, liczba jak na nas tragiczna, nie ma na to wytłumaczenia. Życie toczy się dale, ważne że dalej bez 0.