Lubelszczyzna

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

łajdaczyna
Posty: 73
Rejestracja: 15.06.2026, 09:48

Re: Lubelszczyzna

Post autor: łajdaczyna »

A przecież podobno "Gdybyśmy lubili piłkę nożną..." To jakie to ma znaczenie czy graliście z juniorami czy Barceloną? Druga sprawa, wasz skład w większości przecież nie pracuje na etacie 😀 Po trzecie 300 złotych to taki wielki wydatek? To może zamiast zbierać na adwokatów to warto dołożyć tym co nie mają?
iparts.pl
Ofensywaa
Posty: 8
Rejestracja: 29.04.2022, 16:24

Re: Lubelszczyzna

Post autor: Ofensywaa »

łajdaczyna pisze: 13.08.2026, 08:03 A przecież podobno "Gdybyśmy lubili piłkę nożną..." To jakie to ma znaczenie czy graliście z juniorami czy Barceloną? Druga sprawa, wasz skład w większości przecież nie pracuje na etacie 😀 Po trzecie 300 złotych to taki wielki wydatek? To może zamiast zbierać na adwokatów to warto dołożyć tym co nie mają?
W 2 miesiące nawaliłeś tu 50 postów, więc nie warto z Toba w dyskusje wchodzić ale zrobię ostatni raz wyjątek.
"Gdybyśmy lubili piłkę.." Czy tego chcesz czy nie na atrakcyjne mecze/wyższa ligę przychodzi i będzie przychodzić więcej ludzi( to samo się tyczy wyjazdów), co widać po wszystkich ekipach od e-klasy po 8 ligę. Wystarczy spojrzeć na liczby ekip nawet z e-klasy jak drużyna gra piach, spada z ligi. Jest grupa fanatyków która będzie zawsze lub prawie zawsze jeździć(i tak powinno być) tylko w ekipach z dużych miast wojewódzkich jest takich strzelam 150-200 a w tych mniejszych masz 20-50 co będą bez względu na wszystko. Reszta to "różnego sortu" ludzie ( ci co jadą żeby się najebać, bo znajomi wyciągnął, ci co pojadą 2-3x w sezonie na atrakcyjne wg nich spotkanie) którzy robią frekwencję. W sumie teraz wyjazdy to się zrobiły jak wycieczki szkolne. Przejazd z punktu A do B pod eskortą, wszystko podstawione pod d***, tu nie można pić, tu trzeba nałożyć taką koszulkę, tam nie można nakleić vlepki, ponapinać się zza płotu, cyknąć fotke i wrócić o danej godzinie bezpiecznie do domu. Popatrz sobie po zdjęciach ekip wyjazdowych na tych "masówkach". Gwarantuję Ci, że jakby pojechali bez obstawy i dostali po głowie za te napinki to połowa jak nie więcej skończyłaby kariery wyjazdowe.
Co do etatu, akurat w Łęcznej życie toczy się głównie wokół kopalni i duża część kiboli Górnika tam zarabia na życie a że praca jest specyficzna jeśli chodzi o wolne dni nawet w weekend to inny temat.
Dla mnie nie jest to dużo, dla Ciebie może nie ale dla trzeciego tak, albo trzeci będzie wolał zabrać gdzieś Rodzinę za te pieniądze czy wydać na coś innego bardziej potrzebniejszego do życia niż na 2-ligową kopaninę - takie czasy.
Czasy są jakie są, kiedyś ludzie sami lecieli na stadion i sami pytali kiedy wyjazd, dziś walczysz o kibica i większość ma w to wyjebane mimo zniżek, darmowych biletów, akcji czy propagandy bo ma tysiąc innych alternatyw. I albo jesteś ignorantem, albo nie chcesz tego widzieć - piszę to i wyciągam te wnioski z perspektywy osoby, która od 20 lat jest na wyjazdowym szlaku i ma ich grubo ponad 200.
I jeszcze raz podkreślam, liczba jak na nas tragiczna, nie ma na to wytłumaczenia. Życie toczy się dale, ważne że dalej bez 0.
FanObiektywny
Posty: 38
Rejestracja: 19.04.2015, 21:46

Re: Lubelszczyzna

Post autor: FanObiektywny »

Ofensywaa pisze: 12.08.2026, 23:38
FanObiektywny pisze: 12.08.2026, 09:51 Mam pytanie do kogoś z Górnika Łęczna, może ktoś taki tu jest. Bardziej priorytetowo traktujecie wyjazdy na układ niż za swoim klubem? Pojechanie w dniu swojego wyjazdu w większej liczbie na wyjazd układowicza niż na własny wygląd trochę słabo.
Dlaczego twierdzisz, że priorytetowo ? Była potrzeba być tu i była potrzeba pojechać ze wsparciem. To, że liczba delikatnie była większa w Biłgoraju niż we Wrocławiu nie sprawia, że czyjeś wyjazdy traktujemy priorytetowo bo najważniejszy u nas zawsze jest Górnik. Czynników takich liczb na owych wyjazdach jest kilka.
Raz że wyjazd +/-140 km a prawie 600 km to różnica - nie każdy może sobie pozwolić jechać na cały dzień w trasę z różnych względów czasowych/rodzinnych etc. a tu jednak w porywach do 7h jesteś z powrotem w domu
Dwa są ludzie, którzy nie pracują(młodzież) lub mają na utrzymaniu Rodziny i nie każdy może sobie pozwolić wyjebać 300 zł żeby pojechać na drugi koniec Polski żeby oglądać kopaninę z drużyną juniorów Śląska Wrocław.
Trzy z całym szacunkiem ale Śląsk II Wrocław nikogo tu nie "grzeje". W sensie dopiero co robiliśmy rekordowy swój wyjazd do Wrocławia na mecz z 1 drużyną (byliśmy w 107 os) a teraz po sezonie gdzie ze 3 mecze wygraliśmy, spadliśmy z hukiem gramy z II zespołem. I można sobie gadać że dla fanatyka to nie ma znaczenia itd. Też jestem tego zdania i osobiście wisi mi to z kim gramy, ale życie weryfikuję i pokazuje że jednak na mecze "ciekawsze" łatwiej zebrać ludzi. Przez 15 lat graliśmy z renomowanymi markami czy drużynami które mają kiboli teraz przychodzi nam grać ze Świtem Szczecin czy Śląskiem II Wrocław gdzie jest folklor- ciężej się zebrać w takich okolicznościach, rzekłbym że dla nas to nowość i trzeba się "oswoić" z nową rzeczywistością. Okres wakacyjny też swoje robi.
Cztery po wydarzeniach z ostatniego meczu derbowego część składu musiała odpuścić ten wojaż.
Pięć przypominam, że Łęczna ma ok 20k mieszkańców. Tu wystarczy, że ktoś wyjedzie na wakacje, ktoś ma wesele, ktoś ma przypał, nie każdy dostanie wolne i zaraz to widać. Tu liczy się każdy człowiek. Inaczej jak z 500 wyjazdowiczów nie pojedzie 100, tego tak nie widać a inaczej jak ze 150 nie pojedzie 50 - mam nadzieję że wiesz o co chodzi. Nie jesteśmy Legią czy Lechem że pojedzie tu 400 os a tam 100 i rotacja ludzi na wyjazdach jest taka że jak 4 wyjazdy sobie odpuścisz to nikt tego nie zauważy a na Twoje miejsce będzie 5-ciu następnych.
Ostatnio czytałem relacje że z BAŁUT które mają 150k mieszkańców na wyjeździe Widzewa w Białym było 20 os. Inne uważane za "mocne" FC czy Osiedla które są wielokrotnie większe od Łęcznej kręcą dużo mniejsze liczby od nas w przekroju rund/sezonów - np Starogard, Ruda z obu stron, Piła czy Tczew. My jak w takich liczbach jedziemy to jest po nas jechane.
I żeby była jasność nie neguję chujowej liczby z naszej strony na którą nie ma wytłumaczenia. Nie neguję, że we wszystkich ekipach ludzie pracują, nie mają sary, mają rodziny etc. Staliśmy się zakładnikami swoich wyników, które jak na potencjał ludzki robiliśmy/robimy ponad stan i każda słabsza liczba nasza jest piętnowana.
Pamiętaj też, że nasze położenie jest o tyle słabe, że wszędzie mamy daleko a w tym sezonie po za 2-3 "bliskimi" wyjazdami po 200km i Świdnikiem reszta to wszystko 450-700 km gdzie musisz w trasie spędzić cały dzień a czasami i ponad dobę a ten sezon to chyba będzie w ogóle rekordowy pod względem przejechanych kilometrów. Pamiętaj, że od 20 lat nie zaliczyliśmy 0 wyjazdowego. Nie traktuj tego jako tłumaczenie bo wymagamy od siebie, wiemy że stać nas na więcej i jesteśmy świadomi że liczba c****** wręcz jest powodem do wstydu, ale czasami trzeba szerzej na pewne rzeczy spojrzeć. I nigdy nie było u nas polityki odpuszczania swojego meczu dla kogoś.
Nie twierdziłem tylko zadałem pytanie czy traktujecie priorytetowo. Dzięki za normalną odpowiedź jak widać na tym forum są wyjątki i można normalnie odpisać i nakreślić sytuacje z grubsza, dużo masz w tym racji co napisałeś. Pozdro
ArtBrut5
Posty: 12
Rejestracja: 27.01.2026, 11:02

Re: Lubelszczyzna

Post autor: ArtBrut5 »

Mutant34 pisze: 11.08.2026, 15:40
FanObiektywny pisze: 11.08.2026, 14:27
Mutant34 pisze: 11.08.2026, 13:04

Na śledziku zostali sprasowani przez BMH i sporą część zaliczyła szpital. Nie było się czym chwalić więc cisza w tym temacie z ich strony.
Druga okazja była podczas wyjazdu na mecz PP ale avii zabrakło chęci do starcia
Cisza ze strony Avii tak samo jak i cisza ze strony Motoru w temacie gali w Kaliszu, drogi na wspólny trening z Hetmanem i kilku innych sytuacjach w ostatnim czasie 😉
Wymień te kilka sytuacji z „ostatniego czasu”.
Kalisz został złapany na gali a rewanżu nie chcą.
Odnośnie treningu jak nie masz wiedzy to nie klep.
Bo trening się odbył a trafionych zostaje kilka aut które jechały na wyjazd Hetman.
W rewanżu atakowana jest stalowa która nie ma ochoty wyjść z autokaru pod Rzeszowem przy jednej kabarynie
Podkarpacia koalicja odmówiła spotkania w lesie z Motorem i Hetmanem w różnych konfiguracjach liczbowych itp.
Podobno nie bijecie się na liczby.
B. Ricci
Posty: 126
Rejestracja: 13.10.2017, 10:44

Re: Lubelszczyzna

Post autor: B. Ricci »

Obiektywnie mówiąc jeśli chodzi o Górnik, naprawdę ciężko się przypierdalać się do liczb wyjazdowych, czy też młyna. Mają miasto 17 tysięcy mieszkańców, biorąc pod uwagę ich możliwości, naprawdę bardzo mocno wykorzystują swój potencjał i od lat nie schodzą z pewnego poziomu. Dodatkowo w wiele miejsc mają pół lub całą Polskę do przejechania.
Jeden3Jeden2
Posty: 25
Rejestracja: 24.01.2026, 19:39

Re: Lubelszczyzna

Post autor: Jeden3Jeden2 »

Ofensywaa pisze: 12.08.2026, 23:38
FanObiektywny pisze: 12.08.2026, 09:51 Mam pytanie do kogoś z Górnika Łęczna, może ktoś taki tu jest. Bardziej priorytetowo traktujecie wyjazdy na układ niż za swoim klubem? Pojechanie w dniu swojego wyjazdu w większej liczbie na wyjazd układowicza niż na własny wygląd trochę słabo.
Dlaczego twierdzisz, że priorytetowo ? Była potrzeba być tu i była potrzeba pojechać ze wsparciem. To, że liczba delikatnie była większa w Biłgoraju niż we Wrocławiu nie sprawia, że czyjeś wyjazdy traktujemy priorytetowo bo najważniejszy u nas zawsze jest Górnik. Czynników takich liczb na owych wyjazdach jest kilka.
Raz że wyjazd +/-140 km a prawie 600 km to różnica - nie każdy może sobie pozwolić jechać na cały dzień w trasę z różnych względów czasowych/rodzinnych etc. a tu jednak w porywach do 7h jesteś z powrotem w domu
Dwa są ludzie, którzy nie pracują(młodzież) lub mają na utrzymaniu Rodziny i nie każdy może sobie pozwolić wyjebać 300 zł żeby pojechać na drugi koniec Polski żeby oglądać kopaninę z drużyną juniorów Śląska Wrocław.
Trzy z całym szacunkiem ale Śląsk II Wrocław nikogo tu nie "grzeje". W sensie dopiero co robiliśmy rekordowy swój wyjazd do Wrocławia na mecz z 1 drużyną (byliśmy w 107 os) a teraz po sezonie gdzie ze 3 mecze wygraliśmy, spadliśmy z hukiem gramy z II zespołem. I można sobie gadać że dla fanatyka to nie ma znaczenia itd. Też jestem tego zdania i osobiście wisi mi to z kim gramy, ale życie weryfikuję i pokazuje że jednak na mecze "ciekawsze" łatwiej zebrać ludzi. Przez 15 lat graliśmy z renomowanymi markami czy drużynami które mają kiboli teraz przychodzi nam grać ze Świtem Szczecin czy Śląskiem II Wrocław gdzie jest folklor- ciężej się zebrać w takich okolicznościach, rzekłbym że dla nas to nowość i trzeba się "oswoić" z nową rzeczywistością. Okres wakacyjny też swoje robi.
Cztery po wydarzeniach z ostatniego meczu derbowego część składu musiała odpuścić ten wojaż.
Pięć przypominam, że Łęczna ma ok 20k mieszkańców. Tu wystarczy, że ktoś wyjedzie na wakacje, ktoś ma wesele, ktoś ma przypał, nie każdy dostanie wolne i zaraz to widać. Tu liczy się każdy człowiek. Inaczej jak z 500 wyjazdowiczów nie pojedzie 100, tego tak nie widać a inaczej jak ze 150 nie pojedzie 50 - mam nadzieję że wiesz o co chodzi. Nie jesteśmy Legią czy Lechem że pojedzie tu 400 os a tam 100 i rotacja ludzi na wyjazdach jest taka że jak 4 wyjazdy sobie odpuścisz to nikt tego nie zauważy a na Twoje miejsce będzie 5-ciu następnych.
Ostatnio czytałem relacje że z BAŁUT które mają 150k mieszkańców na wyjeździe Widzewa w Białym było 20 os. Inne uważane za "mocne" FC czy Osiedla które są wielokrotnie większe od Łęcznej kręcą dużo mniejsze liczby od nas w przekroju rund/sezonów - np Starogard, Ruda z obu stron, Piła czy Tczew. My jak w takich liczbach jedziemy to jest po nas jechane.
I żeby była jasność nie neguję chujowej liczby z naszej strony na którą nie ma wytłumaczenia. Nie neguję, że we wszystkich ekipach ludzie pracują, nie mają sary, mają rodziny etc. Staliśmy się zakładnikami swoich wyników, które jak na potencjał ludzki robiliśmy/robimy ponad stan i każda słabsza liczba nasza jest piętnowana.
Pamiętaj też, że nasze położenie jest o tyle słabe, że wszędzie mamy daleko a w tym sezonie po za 2-3 "bliskimi" wyjazdami po 200km i Świdnikiem reszta to wszystko 450-700 km gdzie musisz w trasie spędzić cały dzień a czasami i ponad dobę a ten sezon to chyba będzie w ogóle rekordowy pod względem przejechanych kilometrów. Pamiętaj, że od 20 lat nie zaliczyliśmy 0 wyjazdowego. Nie traktuj tego jako tłumaczenie bo wymagamy od siebie, wiemy że stać nas na więcej i jesteśmy świadomi że liczba c****** wręcz jest powodem do wstydu, ale czasami trzeba szerzej na pewne rzeczy spojrzeć. I nigdy nie było u nas polityki odpuszczania swojego meczu dla kogoś.

Z czystej ciekawosci kiedy zaliczyliscie ostatni raz 0 ? Pytam bo jestem zaskoczony, oczywiscie pozytywnie jezeli mowisz ze 20 lat. z Lubelszyczny malo kto sie moze takim wynikiem pochwalic.
grzegorz1955x14
Posty: 3
Rejestracja: 11.08.2026, 15:34

Re: Lubelszczyzna

Post autor: grzegorz1955x14 »

Ofensywaa pisze: 12.08.2026, 23:38
FanObiektywny pisze: 12.08.2026, 09:51 Mam pytanie do kogoś z Górnika Łęczna, może ktoś taki tu jest. Bardziej priorytetowo traktujecie wyjazdy na układ niż za swoim klubem? Pojechanie w dniu swojego wyjazdu w większej liczbie na wyjazd układowicza niż na własny wygląd trochę słabo.
Dlaczego twierdzisz, że priorytetowo ? Była potrzeba być tu i była potrzeba pojechać ze wsparciem. To, że liczba delikatnie była większa w Biłgoraju niż we Wrocławiu nie sprawia, że czyjeś wyjazdy traktujemy priorytetowo bo najważniejszy u nas zawsze jest Górnik. Czynników takich liczb na owych wyjazdach jest kilka.
Raz że wyjazd +/-140 km a prawie 600 km to różnica - nie każdy może sobie pozwolić jechać na cały dzień w trasę z różnych względów czasowych/rodzinnych etc. a tu jednak w porywach do 7h jesteś z powrotem w domu
Dwa są ludzie, którzy nie pracują(młodzież) lub mają na utrzymaniu Rodziny i nie każdy może sobie pozwolić wyjebać 300 zł żeby pojechać na drugi koniec Polski żeby oglądać kopaninę z drużyną juniorów Śląska Wrocław.
Trzy z całym szacunkiem ale Śląsk II Wrocław nikogo tu nie "grzeje". W sensie dopiero co robiliśmy rekordowy swój wyjazd do Wrocławia na mecz z 1 drużyną (byliśmy w 107 os) a teraz po sezonie gdzie ze 3 mecze wygraliśmy, spadliśmy z hukiem gramy z II zespołem. I można sobie gadać że dla fanatyka to nie ma znaczenia itd. Też jestem tego zdania i osobiście wisi mi to z kim gramy, ale życie weryfikuję i pokazuje że jednak na mecze "ciekawsze" łatwiej zebrać ludzi. Przez 15 lat graliśmy z renomowanymi markami czy drużynami które mają kiboli teraz przychodzi nam grać ze Świtem Szczecin czy Śląskiem II Wrocław gdzie jest folklor- ciężej się zebrać w takich okolicznościach, rzekłbym że dla nas to nowość i trzeba się "oswoić" z nową rzeczywistością. Okres wakacyjny też swoje robi.
Cztery po wydarzeniach z ostatniego meczu derbowego część składu musiała odpuścić ten wojaż.
Pięć przypominam, że Łęczna ma ok 20k mieszkańców. Tu wystarczy, że ktoś wyjedzie na wakacje, ktoś ma wesele, ktoś ma przypał, nie każdy dostanie wolne i zaraz to widać. Tu liczy się każdy człowiek. Inaczej jak z 500 wyjazdowiczów nie pojedzie 100, tego tak nie widać a inaczej jak ze 150 nie pojedzie 50 - mam nadzieję że wiesz o co chodzi. Nie jesteśmy Legią czy Lechem że pojedzie tu 400 os a tam 100 i rotacja ludzi na wyjazdach jest taka że jak 4 wyjazdy sobie odpuścisz to nikt tego nie zauważy a na Twoje miejsce będzie 5-ciu następnych.
Ostatnio czytałem relacje że z BAŁUT które mają 150k mieszkańców na wyjeździe Widzewa w Białym było 20 os. Inne uważane za "mocne" FC czy Osiedla które są wielokrotnie większe od Łęcznej kręcą dużo mniejsze liczby od nas w przekroju rund/sezonów - np Starogard, Ruda z obu stron, Piła czy Tczew. My jak w takich liczbach jedziemy to jest po nas jechane.
I żeby była jasność nie neguję chujowej liczby z naszej strony na którą nie ma wytłumaczenia. Nie neguję, że we wszystkich ekipach ludzie pracują, nie mają sary, mają rodziny etc. Staliśmy się zakładnikami swoich wyników, które jak na potencjał ludzki robiliśmy/robimy ponad stan i każda słabsza liczba nasza jest piętnowana.
Pamiętaj też, że nasze położenie jest o tyle słabe, że wszędzie mamy daleko a w tym sezonie po za 2-3 "bliskimi" wyjazdami po 200km i Świdnikiem reszta to wszystko 450-700 km gdzie musisz w trasie spędzić cały dzień a czasami i ponad dobę a ten sezon to chyba będzie w ogóle rekordowy pod względem przejechanych kilometrów. Pamiętaj, że od 20 lat nie zaliczyliśmy 0 wyjazdowego. Nie traktuj tego jako tłumaczenie bo wymagamy od siebie, wiemy że stać nas na więcej i jesteśmy świadomi że liczba c****** wręcz jest powodem do wstydu, ale czasami trzeba szerzej na pewne rzeczy spojrzeć. I nigdy nie było u nas polityki odpuszczania swojego meczu dla kogoś.
dlaczego Avii wypominacie zera a Orlęta jak nie jeżdżą na swoje wyjazdy to już Wam nie przeszkadza ?
HMS505
Posty: 9
Rejestracja: 18.07.2024, 15:24

Re: Lubelszczyzna

Post autor: HMS505 »

Może chodzi tylko i wyłącznie o koszulki Avii w których pojechali na derby. "FKS Avia on tour" na tle kompasu, przy tych zerach wyjazdowych może faktycznie wzbudzać niespak czy też szyderę.
ODPOWIEDZ