Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
: 27.12.2011, 20:00
Było na głównej, sorry nie zauważyłem.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Haha, czyli co kompa po prostu sobie kupili ? Równie dobrze jakiś marny dziennikarzyna mógłby napisać, że kupili sobie aparat, który umożliwia robienie zdjęć chuliganom ... z czego to już sensacji nie zrobią.Marchewka76 pisze:http://www.lubin.pl/aktualnosci,17575,k ... anami.html

na jaki temat był ten wywiad z matołem?tribunes pisze:nie wiedziałem gdzie to wkleić, dzisiejsze wiadomości na "tefałenie" :
"Staruch" z pielgrzymką na Jasną Górę
Marek Mamoń 07.01.2012 , aktualizacja: 07.01.2012 17:33 A A A Drukuj
Kilkuset piłkarskich kibiców - wielu z żonami i dziećmi - uczestniczyło na Jasnej Górze w IV Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców. Fani Legii, wśród nich "Staruch", święcili w kaplicy Cudownego Obrazu m.in. szaliki z napisami "Witamy w piekle".
Fot.Tomasz Wiech / AG
Msza w intencji pojednania kibiców - bazylika Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach
- Kiedy cztery lata temu zaczynaliśmy, była nas garstka, na niewielu stadionach pojawiały się patriotyczne inicjatywy, dzisiaj jest nas coraz więcej, a patriotyzm na stadionach to już lawina, której pewnie nikt już nie zatrzyma. Modlimy się dzisiaj w różnobarwnych szalikach, ale nie tęczowych, modlimy się w barwach narodowych, modlimy się za naszą Ojczyznę - mówił w klasztorze organizator pielgrzymki, salezjanin ks. Jarosław Wąsowicz.
Tomasz Stala, szef klubu kibiców Rakowa Częstochowa podkreślał, że spotykanie się na Jasnej Górze ma m.in. zadać kłam utożsamianiu kibica z kibolem.
Wśród fanów warszawskiej Legii nie zabrało ich nieformalnego lidera Piotra Staruchowicza ps. "Staruch". W grudniu został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć na pobicie kibica stołecznej Polonii. Na Jasnej Górze wystrzegał się dziennikarzy a zwłaszcza fotoreporterów nie pozwalając robić sobie zdjęć. "Staruch" w areszcie spędził w ub. roku pięć miesięcy, został zatrzymany w trakcie obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Prawicowi komentatorzy oraz politycy PiS zrobili z niego męczennika, twierdząc, że aresztem przypłacił swoje zaangażowanie polityczne. Lider fanów Legii był jednym z najmocniej krytykujących rząd Donalda Tuska przedstawicieli środowiska kibiców. O zwolnienie "Starucha" z aresztu bezskutecznie zabiegali m.in. Zbigniew i Zofia Romaszewscy.
Witając pielgrzymów podprzeor Jasnej Góry o. Łukasz Buzun mówił: - Myślę, że wasza pielgrzymka jest troszeczkę podobna do Claramontany, a więc Jasnej Góry. Jasna Góra jest miejscem świetlanym, jest jasna i pielgrzymka kibiców jest też takim porankiem, podczas którego wstaje słońce i zaczyna rozświetlać mroki. Wiemy, że są różne sytuacje, media przekazują dość przykre wiadomości związane z różnymi wydarzeniami, w których uczestniczą kibice, a wy jesteście ludźmi, którzy przynoszą w sobie chęć, pragnienie, aby kibicowanie miało charakter patriotyczny.
Po mszy w kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej poświęcono klubowe szaliki i transparenty. "Witamy w piekle" - m.in. szaliki z takim napisami święcili pod Cudownym Obrazem Czarnej Madonny kibice warszawskiej Legii.
Gazeta Polska”: lekcje patriotyzmu w podziemiu
Jednym z punktów sobotniego pielgrzymowania było spotkanie z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" Tomaszem Sakiewiczem i historykiem, dr Sławomirem Cenckiewiczem. Sakiewicz przekonywał, że lekcje prawdziwego patriotyzmu trzeba jak w latach 80. pobierać w podziemiu, a rząd Donalda Tuska co jakiś czas wybiera sobie "kibiców do bicia" - Najpierw to byli historycy, jak dr Cenckiewicz, potem kibice jako kibole a teraz kibicami do bicia są lekarze - przekonywał.
Wespół z Cenckiewiczem, który na Jasnej Górze promował swą książkę "Długie ramię Moskwy", dowodzili, że Polska pod rządami Tuska nadal pozostaje pod znaczącymi wpływami Moskwy. Cenkiewicz przypomniał m.in., że jego książka jest zadedykowania pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego postawa zdecydowała o rozwiązaniu postsowieckich Wojskowych Służb Informacyjnych a obecny prezydent RP Bronisław Komorowski był stanowczym przeciwnikiem tego rozwiązania.
Spotkanie wykorzystano też do zbierania podpisów pod apelem o. Tadeusza Rydzyka do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie przydzielenia miejsca na naziemnej platformie cyfrowej Telewizji Trwam.
Nie chcę off-topować, jednak to jest książka o historii "polskiego" wywiadu wojskowego założonego przez sowietów 1943 przy użyciu komunistów pochodzenia polskiego, z których wszyscy mieli obywatelstwo rosyjskie oraz oddelegowanych ruskich oficerów, którzy zmienili mundury na polskie. "Polskiego" wywiadu, w którym językiem urzędowym przez pierwsze dziesięć lat po wojnie był rosyjski. Polecam zresztą dostępne w sieci filmy "Towarzysz generał" i "Towarzysz generał idzie na wojnę". Łatwo się przekonać, że ta historia wciąż ma wpływ na to, co się dzieje dzisiaj.fan_1953 pisze:Co do tego artykułu z gówna to wiadomo, że oni mają tam niezłą wyobraźnię i co chwilę jakieś bajki można poczytać, ale z drugiej strony mimo, że gazeta Polska kibiców broni to też daliby sobie czasem spokój z opowiadaniem jak to Rosja nami nadal rządzi. Nie wiem jakie wpływy ma Tusk u Putina, ale teraz to rolę Moskwy przejęła Bruksela i chyba tym powinniśmy się bardziej martwić.

świetny, ironiczny względem innych mediów artykuł !!Peoes pisze:"Weszło" po raz kolejny przychylnie wobec kibiców. Tym razem nt. Pielgrzymki Kibiców.
http://www.weszlo.com/news/9111-Nie_chc ... ce_kibicow
Panowie, ostatnie 2 dni głosowania. Prosimy o pomoc ;)cichy_sprawca2011 pisze:Witam !
Jestem kibicem Odry Wodzisław. Zwracam się tutaj do Was z prośbą o pomoc. Zostaliśmy nominowani za Naszą walkę o Klub w konkursie na "Człowieka Roku" w Naszym mieście. Niestety pedały nie chcą żeby, Kibice wygrali i blokują IP. Prosimy o wsparcie i rozesłanie wiadomości znajomym. Można zagłosować PIĘĆ RAZY dziennie do 16 stycznia (z****** system, ale cóż).
http://wodzislawslaski.naszemiasto.pl/a ... m,zid.html
Dzięki za pomoc!
Z kibicowskim pozdrowieniem, fanatyk Odry Wodzisław!
Panowie! ostatnie godziny! dajmy z siebie wszystko! pomóżcie wygrać by o KIBICACH było głośno w pozytywnym aspekcie!cichy_sprawca2011 pisze:Witam !
Jestem kibicem Odry Wodzisław. Zwracam się tutaj do Was z prośbą o pomoc. Zostaliśmy nominowani za Naszą walkę o Klub w konkursie na "Człowieka Roku" w Naszym mieście. Niestety pedały nie chcą żeby, Kibice wygrali i blokują IP. Prosimy o wsparcie i rozesłanie wiadomości znajomym. Można zagłosować PIĘĆ RAZY dziennie do 16 stycznia (z****** system, ale cóż).
http://wodzislawslaski.naszemiasto.pl/a ... m,zid.html
Dzięki za pomoc!
Z kibicowskim pozdrowieniem, fanatyk Odry Wodzisław!
Polscy kibice dali się poznać z jak najlepszej strony podczas ostatnich turniejów z udziałem „biało-czerwonych”. Mimo to, przed zbliżającym się wielkimi krokami Euro 2012 w zagranicznej prasie nie brakuje mrożących krew w żyłach opisów, mających przygotować wybierających się do nas fanów piłki nożnej na najgorsze.
Przez wiele lat reprezentacji Polski brakowało na wielkich piłkarskich imprezach. Z tego powodu, fani z naszego kraju nie przykuwali uwagi zagranicznych mediów, a jeśli już, to traktowani byli jako egzotyczna ciekawostka. Nawet awans „biało-czerwonych” do Mundialu w 2002 roku nie spowodował znaczącej zmiany w tej kwestii. Turniej odbywał się przecież w dalekiej Japonii i Korei, dokąd wyjechać mogła niewielka grupa naszych rodaków. Dopiero cztery lata później polscy kibice stali się obiektem zainteresowania dziennikarzy z innych krajów.
Prym wiedli w tym nasi zachodni sąsiedzi, którzy byli nie tylko gospodarzami mistrzostw świata, ale i naszymi grupowymi rywalami. Niestety, próbując opisać fanów „biało-czerwonych” kierowali się najgorszymi stereotypami. Mieliśmy więc artykuły i reportaże o hordach chuliganów, którzy w liczbie kilku tysięcy nawiedzą wkrótce Niemcy, siejąc chaos i zniszczenie. Spodziewano się, że przy okazji pojedynku naszych reprezentacji dojdzie do jakiejś gigantycznej awantury. Jakie więc musiało być zdziwienie mieszkańców naszego sąsiada, kiedy podczas Mundialu 2006 polscy kibice nie tylko nie sprawiali kłopotów służbom porządkowym, ale wyróżniali się nadzwyczaj żywiołowym i kulturalnym dopingiem.
Świetne wrażenie, jakie miłośnicy piłki nożnej z naszego kraju pozostawili po sobie w Niemczech, nie przeszkodziło dziennikarzom z tego kraju, by dwa lata później ponownie przedstawiać ich w jak najciemniejszych barwach. Los sprawił, że Polska ponownie miała mierzyć się ze swoim zachodnim sąsiadem, tym razem podczas mistrzostw Europy., więc temat był nośny. Na nowo straszono więc chuliganami znad Wisły i Odry, którzy mieli być rasistami, neonazistami, czy handlarzami narkotyków. Nie trzeba chyba dodawać, że nie sprawdziła się żadna z tych przepowiedni, a. Polacy znów byli ozdobą turnieju, dodając całej imprezie kolorytu.
Nie ma najmniejszego powodu, by uważać, że inaczej będzie podczas Euro 2012. A jednak zagraniczne media, co jakiś czas dostarczają kolejne sensacyjne materiały. Mamy więc alarmujące reportaże w gazetach niemieckich i angielskich, ostrzegające przed przyjazdem do Polski. We wrześniu minionego roku „Der Spiegel” zamieścił tekst opisujący kibicowskie realia Krakowa, który przedstawiono niemal jako miasto frontowe. „Każdy dom, każda restauracja, każda ulica należy albo do chuliganów Wisły, "Sharks", albo do "Jude Gang", fanatyków Cracovii” alarmowała gazeta, dodając, że podobna sytuacja panuje nie tylko pod Wawelem, a na polskich stadionach ma regularnie dochodzić do bitew z użyciem niebezpiecznych narzędzi.
Czy może więc dziwić, że przy takim natężeniu „rzetelnych” informacji, niektórzy reagują niemal paniką? Przykładem niech będą kibice rywali polskich drużyn w obecnej edycji Ligi Europejskiej. Z obawy przed polskimi fanami do Warszawy i Krakowa nie przyjechali sympatycy PSV Eindhoven, Twente Enschede, czy Rapidu Bukareszt. Z kolei, kibice „Białej Gwiazdy”, którzy udali się na mecz swojej drużyny do Holandii, nie zostali w ogóle wpuszczeni do miasta, lecz od razu odeskortowaniu przez policję do specjalnej strefy kibica. Natomiast działacze Standardu Liege, który w lutym zmierzy się z Wisłą w 1/16 finału Ligi Europejskiej, odradzają swoim sympatykom wizytę w Krakowie. Ci, na szczęście, nie zamierzają ich słuchać.
Przesadny strach przed polskimi kibicami może czasem prowadzić do zabawnych sytuacji. Tak było w przypadku fanów Lecha Poznań, których bardzo obawiano się w Manchesterze, przy okazji pojedynków z City. Po wizycie Wielkopolan na Wyspach, nie posiadano się z zachwytu, zamieszczając na oficjalnej stronie angielskiego klubu następującą opinię: „Lech był wspierany przez 3000 fanów z Polski. Ich obecność sprawiła, że atmosfera na stadionie stała się bardzo żywa i zamienili zwyczajny wieczór w coś specjalnego. Wielu miejscowych kibiców częściej patrzyło się w stronę wspaniale dopingujących polskich kibiców niż na mecz”.
Tych samych sympatyków „Kolejorza” bano się również w Pradze, twierdząc, że „wszędzie sieją strach, niczym tsunami”. Już po meczu ze Spartą dziennik „tyden.cz” podsumował ich wizytę słowami: „To jest paradoks. Rzekomo najniebezpieczniejsi kibice w Europie byli tak maksymalnie radośni. Swoim świetnym praskim występem zrobili sobie żart ze wszystkich – głównie z nas - wystraszonych mediów.”
I niech to będzie najlepszy komentarz do głupawych artykułów, które polskich kibiców przedstawiają jak największe zło chodzące po ziemi. W czerwcu fani znad Wisły i Odry po raz kolejny potwierdzą, że w żywiołowym dopingowaniu należą do ścisłej światowej czołówki. Dla wielu zagranicznych dziennikarzy, będzie to największa niespodzianka Euro 2012.
WP.PL
http://dwunasty.wp.pl/wid,14168053,aktualnosc.html